„Mała Moskwa” – moje kino

 Dobry wieczór. 🙂

Jestem świeżo po seansie polskiego filmu pt. „Mała Moskwa”. Już dawno się przymierzałam do jego obejrzenia, ale dopiero padło na dzisiejsze popołudnie.

Tak sobie myślę, że ten film powinni obejrzeć wszyscy ci, którym znudziło się życie w Polsce przez ostatnie 26 lat wolności, o którą nasi dziadowie i ojcowie ciężko walczyli.

Znudziła się ciepła woda w kranie i głosując na PiS mieli nadzieję, że Polska zmieni się w krainę mlekiem i miodem płynąca.

Nie stało się tak i nie stanie, bo po trzech miesiącach rządów PiS, tam za wschodnią granicą Putin pije codzienne rosyjskiego szampana, że w Polsce dzieje się tak, jak się dzieje i ma chrapkę na naszą słabnącą Polskę, w której Konstytucja jest zagrożona, a Polska staje się krajem bezprawia.

„Mała Moskwa”, to film opowiadający o czasach, w których wojska radzieckie stacjonowały w polskim mieście – w Legnicy. Była to największa baza wojsk radzieckich na naszych ziemiach. Legnica była w 70% zaraz po wojnie zdominowana przez radzieckich żołnierzy, którzy wraz z rodzinami żyli w tym zamkniętym mieście, w czasach słusznie minionych.

Partie, podejrzenia, donosy, szpiegostwo były na porządku dziennym i trzeba było bardzo uważać, aby żadnej ze stron nie podpaść, bo to się kończyło bardzo źle.

W „Małej Moskwie” zdarza się romans. Piękna Rosjanka zakochuje się w polskim oficerze. Romans ten zdarzył się naprawdę, ale jego zakończenie niestety było bardzo tragiczne. Rosjanka nie mogła kochać Polaka, tym bardziej, że była żoną rosyjskiego oficera. Nie pozwolono jej wziąć rozwodu z mężem, by związać się z Polakiem, bo to było sprzeczne z założeniami partyjnymi.

Z tego romansu nikt nie wyszedł nie poraniony i dlatego napisałam na wstępie, że obecne władze dążą do tego, by z powrotem z Polski zrobić kraj poddany Rosji. Putin zaciera ręce!

 

4 myśli na temat “„Mała Moskwa” – moje kino

  1. Zaproszenie Twoje Elu do obejrzenia filmu przyjmuję z przyjemnością. Warto zapoznać się z treścią filmu, bo wiele przemyśleń własnych można skonfrontować z tym co widzi reżyser swoim okiem.
    Pozdrawiam serdecznie Elu:)

    Polubienie

  2. Oglądałam jakiś czas temu. Bardzo mi się podobał.
    I podobnie jak Ty myślę, że co niektórych warto byłoby przenieść w tamte czasy, bo chyba zapomnieli, jak było.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s