Archiwum dnia: 27 marca, 2016

Nie r贸bmy dzieciom krzywdy!

Dobry wiecz贸r 艣wi膮teczny. 馃檪

Staram si臋 na blogu pisa膰 o wa偶nych sprawach, nad kt贸rymi warto si臋 pochyli膰 i je艣li nie pisz臋 samodzielnie tekstu, to wklejam tekst innego autora, kt贸ry zrobi艂 to ode mnie lepiej, czyli fachowo.

Mo偶e warto si臋 zapozna膰 z tym artyku艂em i propagowa膰 go, by ludzie zdali sobie spraw臋 z tego, 偶e mo偶e nie艣wiadomie robi膮 swoim dzieciom krzywd臋. Mo偶e warto przy stole 艣wi膮tecznym – rodzinnie podyskutowa膰 nad tematem innym, ni偶 polityka.

„Kochani rodzice, za 10 lat moi znajomi b臋d膮 mnie gn臋bi膰 za to, co dzisiaj robicie na Facebooku. Prosz臋 przesta艅cie”

To nie jest pierwszy raz, kiedy spotykam si臋 z nieprzychylnym spojrzeniem. Przezabawne zdj臋cie jak jem gofra z bit膮 艣mietan膮 ju偶 raz wyp艂yn臋艂o. Na szcz臋艣cie nie podczas rozmowy o prac臋. I ta kompromituj膮ca fotka z jakim艣 kuzynek o kt贸rym nie mam poj臋cia i z kt贸rym w og贸le nie mam kontaktu. Mo偶na by da膰 jej roboczy tytu艂 鈥瀗ajgorsze rodzinne wakacje za granic膮鈥. Czy jest szansa, 偶e si臋 od tego uwolni臋?

Dlaczego moje s艂odkie stopki i male艅kie r膮czki musz膮 ogl膮da膰 znajomi znajomych i ich znajomi?
To prawda, nie ma nic s艂odszego ni偶聽male艅kie r贸偶owe paluszki, nieu偶ywane pi臋tki i g艂adziutka pupcia. Mo偶na dumnie wypi膮膰 pier艣 na wszystkie 鈥瀘chy鈥 i 鈥瀉chy鈥. Zawsze jest temat do rozmowy. A moje to 艣pi ju偶 ca艂a noc, a moje pi臋knie zjada wszystkie posi艂ki, a moje robi najmniej 艣mierdz膮ce kupki. Tak wiem 鈥 to ja by艂am zawsze naj. Dla rodzic贸w w艂asne dziecko jest zawsze 鈥瀗aj鈥. Wi臋c pow贸d do dzielenia si臋 zdj臋ciami tych wszystkich 鈥瀗aj鈥 jak NAJbardziej oczywisty.
Dlaczego musi mnie 艣mieszy膰 to co was?
Ma艂y bobas wysmarowany od g贸ry do do艂u kremem na odparzenia 鈥 super zabawne. Dzidziu艣 wcieraj膮cy marchewk臋 we w艂osy mamy 鈥 komedia w trzech aktach. Ja przecie偶 te偶 by艂am takim zabawnym niemowlakiem. Biega艂am nago po ogr贸dku z p臋tem kie艂basy w jednej r臋ce i okularami dziadka w drugiej. Zbiera艂am li艣cie podczas jesiennego spaceru a po czapce chodzi艂 mi 艣limak. Oczywi艣cie, 偶e tego nie pami臋tam, ale dzi臋ki wam mam pi臋kne fotografie z tego okresu. Kt贸re znam nie tylko ja.
Dlaczego nie mo偶emy mie膰 chocia偶 kilku wspomnie艅 tylko dla siebie?
Pierwszy raz da艂am buziaka tacie, pierwszy raz zrobi艂am siusiu na nocnik, nasz pierwszy piknik, pierwsza wycieczka rowerowa, pierwsze wsp贸lne Bo偶e Narodzenie. Tak 鈥 wiem, wiem, widzieli艣cie te zdj臋cia, wszystko wiecie, nie musimy ju偶 rozmawia膰.
Dlaczego bagatelizujecie wszystkie trudne dla mnie chwile?
Pami臋tacie m贸j pierwszy dzie艅 w szkole? Strasznie si臋 stresowa艂am. Nikogo nie zna艂am, wszystko by艂o dla mnie nowe. Chcia艂am si臋 wtuli膰 w wasze ramiona i bezpiecznie wr贸ci膰 do domu. Nie potrzebowa艂am wtedy tysi膮ca zdj臋膰, sztucznych u艣miech贸w i ubolewania, 偶e kt贸re艣 z nich jest rozmazane, albo kadr jest nieco inny ni偶 za艂o偶yli艣cie na pocz膮tku.
Dlaczego musz臋 ponosi膰 konsekwencje waszych decyzji?
Dok艂adnie tak. Wy zdecydowali艣cie, 偶e poka偶ecie 艣wiatu moje nogi, r臋ce, pup臋, m贸j pierwszy upadek na rowerze i twarz upa膰kan膮 lodami czekoladowymi. Pokazali艣cie te偶, jak maluj臋 wielkanocne pisanki i jak mierz臋 w sklepie wymarzone buty. Pokazali艣cie jak boj臋 si臋 wizyty u dentysty i jak dumnie k艂aniam si臋 po koncercie w szkole muzycznej. Teraz wiem, 偶e tego nie chcia艂am. Ale nie mia艂am wyboru i musz臋 dumnie u艣miecha膰 si臋 kiedy tylko kto艣 wspomina o tym, jak uroczo czyta艂am kolorow膮 ksi膮偶eczk臋 siedz膮c na nocniku. Bo u艣miech i brak komentarza bol膮 najmniej.
Dlaczego mi to zrobili艣cie?
Pewnie gdybym mog艂a wtedy podj膮膰 decyzj臋, poprosi艂abym was o wklejenie tych wszystkich fotografii do rodzinnego albumu. A p贸藕niej ustawienie go na p贸艂ce nad kominkiem i wracanie do tych zdj臋膰 tylko podczas wsp贸lnych wieczor贸w. Ale nie dali艣cie mi wyboru.聽Podj臋li艣cie decyzj臋 za mnie. Czy na pewno najlepsz膮? Mo偶e dla was, bo dla mnie na pewno nie.To nie wy musicie opowiada膰 o wakacjach nad Ba艂tykiem podczas rozmowy o prac臋. To nie was potencjalny przysz艂y szef pyta o wra偶enia z wycieczki rowerowej po Lubelszczy藕nie. Sk膮d wie? Skoro nie ode mnie i nie od was, to mo偶e od znajomych znajomych? Mo偶e ze strony internetowej regionu? Albo z folderu informacyjnego?
Dlaczego zamiast pokazywa膰 zdj臋cia dziecka w sieci nie spotkacie si臋 ze znajomymi na 偶ywo?
S膮 ciekawi jak wygl膮dam? Niech przyjd膮, napij膮 si臋 kawy, pouk艂adaj膮 ze mn膮 puzzle albo porzucaj膮 pi艂k臋. Chc膮 wiedzie膰 co robi臋 i jakich s艂贸w u偶ywam? Ch臋tnie z nimi porozmawiam. Nie brakuje wam kontaktu z 偶ywym cz艂owiekiem? Naprawd臋 wystarcza wam wymiana komentarzy pod moim zdj臋ciem? Dlaczego moim? Dlaczego nie poka偶ecie nieba albo kwiat贸w z ogrodu? Dlaczego to musz臋 by膰 ja? Jestem lekarstwem na nud臋 w innych aspektach 偶ycia? Alternatyw膮 dla prawdziwej rozmowy? Kim 鈥 cho膰 chcia艂abym zapyta膰 鈥 czym dla was jestem?
Mo偶e czas ju偶 zda膰 sobie spraw臋, 偶e wrzucenie do sieci zdj臋cia oznacza zgod臋 na korzystanie z niego. Raz udost臋pnione zostanie podane dalej. Raz pokazana buzia nie zginie w czelu艣ciach Internetu.聽Zawsze b臋dzie mo偶na j膮 wy艂owi膰 i od nowa pokaza膰 艣wiatu. Nawet po latach. Internet nie zapomina. Internet nawet nie wspomina. On przypomina. O wszystkim. O tym co dobre, pi臋kne, co s艂odkie i urocze, o tym co smutne, kompromituj膮ce i zabawne. O tym, co zapewne b臋dzie mog艂o by膰 wykorzystane przeciwko mnie.Zaczekajcie na mnie i pozw贸lcie zabra膰 g艂os. Macie szans臋, p贸ki jestem jeszcze male艅ka i nie zd膮偶yli艣cie zrobi膰 za wiele. Chcecie dla mnie jak najlepiej, wi臋c nie skre艣lajcie mnie na starcie. Wstrzymajcie si臋, 偶eby艣cie nie musieli p贸藕niej 偶a艂owa膰. Bo p贸藕niej b臋dzie za p贸藕no.Mamo, tato – bardzo was o to prosz臋.