Archiwum dnia: 17 Maj, 2016

Samotno艣膰, to jest bardzo smutne s艂owo!

Do tego wpisu sk艂oni艂 mnie telefon od mojej wiekowej Mamy.

– Halo Ela!

– Tak Mamo, to ja.

– A wiesz kto umar艂 w naszym mie艣cie?

– Nie wiem Mamu艣, bo ja omijam tablice z nekrologami i o tym wiesz.

I tu moja Mama wymienia mi trzy kobiety, kt贸re odesz艂y, gdy偶 chorowa艂y na raka.

Kojarz臋 jedno nazwisko, a dwa powinnam pami臋ta膰 wg. mojej Mamy, ale nie kojarz臋.

Mama si臋 z艂o艣ci troch臋, gdy偶 powinnam kojarzy膰, a ja nie koduj臋 i m贸wi臋 Jej, 偶e postaram si臋 聽skojarzy膰.

Uspokajam J膮, ale pytam sk膮d o tym wie, skoro jest chora i nie wychodzi z domu. Okazuje si臋, 偶e otrzyma艂a telefon i kto艣 Jej te wiadomo艣ci przekaza艂, bo w ma艂ych miasteczkach wszystko jest ciekawe i wszystko rozchodzi si臋 lotem b艂yskawicy.

Rak – to jest ta choroba, kt贸ra najcz臋艣ciej zabiera ludzi bez wzgl臋du na wiek na tamt膮 stron臋.

Pomy艣la艂am, 偶e znowu kto艣 kogo艣 zostawi艂 i kto艣 p艂acze po stracie. Pomy艣la艂am sobie, 偶e 偶ycie cz艂owieka jest jedn膮, wielk膮 zagadk膮 i tak jest skonstruowane, 偶e dzi艣 jeste艣my, a jutro nas ju偶 nie ma.

Omijam tablice z nekrologami dlatego, 偶e mam ju偶 tyle lat ile mam i zauwa偶y艂am, 偶e nasta艂a we mnie wielka zmiana, a jest ni膮 moja pokora.

Moja pokora sprawia, 偶e chc臋 by膰 na koniec 偶ycia te偶 dobrym cz艂owiekiem. Cz艂owiekiem, kt贸ry nie rani i nie zadaje b贸lu innym. Sta艂am si臋 cholernie wyrozumia艂a i wszelkie potkni臋cia innych ludzi t艂umacz臋 sobie i jak najmniej ich os膮dzam. Wczoraj kto艣 mocno w sieci mnie obrazi艂 – nies艂usznie, bo mia艂 taki kaprys, a wi臋c odpowiedzia艂am tylko, 偶e ja w sieci ludzi nie obra偶am i 偶yczy艂am dobrej nocy. Otrzyma艂am za swoj膮 postaw臋 ponad 100 lajk贸w. Posz艂am spa膰 spokojna i bez wyrzut贸w sumienia.

Moja psychofanka 聽z Krakowa ponownie zacz臋艂a l偶y膰 na mnie, a wi臋c bardzo delikatnie napisa艂am do jej c贸rki, by postara艂a si臋 zatrzyma膰 agresj臋 swojej, niew膮tpliwie chorej matki i od trzech dni jest spok贸j. My艣l臋, 偶e za艂atwi艂am to dyplomatycznie, cho膰 wiem, 偶e nie na zawsze!

Wracaj膮c do odchodzenia, to moim marzeniem jest, by odej艣膰 szybciej od mojego M臋偶a, a dlaczego?

Nie znosz臋 permanentnej samotno艣ci i wiem doskonale, 偶e po ewentualnym odej艣ciu M臋偶a odejd臋 聽wkr贸tce i ja.

Kocham tak mocno, 偶e odej艣cie M臋偶a spowodowa艂oby, i偶 zesz艂o by ze mnie powietrze i nie szkodzi, 偶e oboje zadali艣my sobie wiele ran. Kochamy si臋 jak wariaci, kt贸rzy na staro艣膰 zdali sobie spraw臋, 偶e nie mo偶emy bez siebie 偶y膰. Wiem, 偶e M膮偶 te偶 boi si臋 ju偶 staro艣ci i chor贸b, bo o tym rozmawiamy.

Moim marzeniem jednak jest, by odej艣膰 pierwsz膮, gdy偶 kompletne nie poradz臋 sobie z samotno艣ci膮 i nie dlatego, 偶e s艂owo samotno艣膰 jest tak bardzo smutne.

Jeszcze do niedawna w moim sercu by艂 spory 偶al do M臋偶a i o tym pisa艂am mejlowo z moj膮 wielk膮 znajom膮 wirtualn膮. Opisujemy swoj膮 codzienno艣膰 i to Ona otworzy艂a mi oczy, 偶e powinnam wszelkie 偶ale wymaza膰 ze swojej 艣wiadomo艣ci, bo M膮偶 o mnie dba. Dzi臋ki niemu codziennie budz臋 si臋 zaopiekowana i jest mi臋dzy nami wci膮偶 ogromna chemia i tu dzi臋kuj臋 Ci „A”, 偶e otworzy艂a艣 mi oczy. To dzi臋ki Tobie inaczej patrz臋 na sw贸j zwi膮zek. Jeste艣 bardzo m膮dr膮 kobiet膮 i 偶ycz臋 Ci szcz臋艣cia, cho膰 sama w 偶yciu przesz艂a艣 przez piek艂o, z kt贸rego si臋 pod藕wign臋艂a艣.

Boj臋 si臋 odchodzenia, bo zaczynam coraz bardziej kocha膰 偶ycie. Cho膰 nie zawsze tak by艂o i tu apeluj膮 do zrezygnowanych i zawiedzionych, aby bez wzgl臋du na koleje 偶ycia zawsze my艣leli o sobie, 偶e kiedy艣 za艣wieci s艂o艅ce i szkoda rezygnowa膰 z 偶ycia, bo perspektywa si臋 zmienia – najbardziej na stare lata.

Dopiero teraz kocham swojego M臋偶a bardziej, a mo偶e to On kocha mnie bardziej i naprawd臋, 偶e 偶al b臋dzie si臋 kiedy艣 rozsta膰, cho膰 jest to nieuniknione, ale p贸ki czas cieszymy si臋 sob膮, bo lepiej p贸藕no, ni偶 wcale.

Martwi臋 si臋 jednym, 偶e z pewno艣ci膮 nie doczekam 艣lub贸w moich Wnucz膮t, gdy偶 moje C贸rki p贸藕no rodzi艂y, ale napisz臋, 偶e strasznie Was wszystkich kocham i 偶ycz臋 tylko szcz臋艣cia w 聽偶yciu! Babcia Ela i Dziadek Leszek.

Samotno艣膰 zd膮偶y nas zawsze dopa艣膰 i tu wklejam bardzo m膮dry artyku艂 – ku przemy艣leniu.

Nagle zosta艂am sama – w tym dos艂ownym sensie

Nauczmy si臋 akceptowa膰 samotno艣膰. Ona pr臋dzej czy p贸藕niej nas znajdzie i 偶adna praca nas od niej nie uratuje
Siedz臋 w kawiarni. Pij臋 kaw臋. Sama. Zastanawiam si臋, czemu wszyscy dooko艂a tak bardzo pragn膮 z kim艣 by膰. Boj膮 si臋 bycia w pojedynk臋 czy mo偶e boj膮 si臋 samotno艣ci? Bo to dwie r贸偶ne rzeczy. Tak mi si臋 wydaje. Bycie samemu nie oznacza, 偶e jeste艣my samotni. Tylko czy potrafimy zaakceptowa膰 ten stan?Gdy zostajemy sami (bo tak u艂o偶y艂 si臋 nasz los, bo co艣 zepsuli艣my albo kto艣 nas zawi贸d艂), wielu z nas stara si臋 robi膰 wszystko, by o tym nie my艣le膰. Uciekamy do pracy, do 膰wicze艅, do wszelakich zaj臋膰, tylko 偶eby nasze my艣li nie kr膮偶y艂y w艣r贸d dr臋cz膮cego tematu. Jednak przychodzi chwila, w kt贸rej musimy si臋 zatrzyma膰, i nagle pojawia si臋 moment ciszy przerywanej tylko naszymi my艣lami. I co wtedy? No w艂a艣nie, i co wtedy? To czas na zdanie sobie sprawy, 偶e nie uciekniemy przed sob膮, przed swoimi my艣lami – pr臋dzej czy p贸藕niej b臋dziemy musieli si臋 z nimi skonfrontowa膰.Na pewno przynajmniej raz spotka艂a was taka sytuacja. Mnie te偶. A co je艣li po prostu usi膮艣膰/po艂o偶y膰 si臋 i nic nie robi膰? I tylko my艣le膰? O sobie, o sytuacji, o tym, jacy jeste艣my i jacy chcieliby艣my by膰…Wyje偶d偶aj膮c samotnie za granic臋, nie spodziewa艂am si臋, jak bardzo to wp艂ynie na moje 偶ycie i postrzeganie otaczaj膮cej rzeczywisto艣ci. Nagle zosta艂am sama – w tym dos艂ownym sensie. Po raz pierwszy w 偶yciu musia艂am zmierzy膰 si臋 z tym rodzajem samotno艣ci, gdzie by艂am swoim jedynym rozm贸wc膮.Moje 偶ycie wywr贸ci艂o si臋 ca艂e do g贸ry nogami: pope艂ni艂am b艂臋dy, kt贸re chcia艂abym dzi艣 naprawi膰, pozna艂am ludzi, kt贸rzy otworzyli mi oczy, i pozna艂am siebie – jak nigdy dot膮d.Tu znajdziesz wszystkie listy emigrantek z akcji „Polki bez granic”Bycie samemu mo偶e da膰 nam wi臋cej, ni偶 potrafimy sobie wyobrazi膰. Kto lepiej zrozumie ciebie, je艣li nie ty sam? A je艣li nie potrafisz wytrzyma膰 ze sob膮, to jak maj膮 to zrobi膰 inni?Mo偶e wi臋c warto od艂o偶y膰 prac臋 na bok i przez chwil臋 po prostu nie robi膰 nic? Sprawdzi膰, czy podoba mi si臋 to, co mam w 艣rodku.Bycie samemu nie oznacza, 偶e jeste艣my samotni i na odwr贸t. Jednak obu rzeczy musimy si臋 nauczy膰 lub po prostu zaakceptowa膰. To nie jest takie straszne. Jasne, ja te偶 chcia艂abym mie膰 kogo艣. By艂oby zawsze ra藕niej, prawda? A jednak czasem losy tocz膮 si臋 tak, 偶e nie mamy tego, co by艣my chcieli. Nauczmy si臋 akceptowa膰 samotno艣膰. Ona pr臋dzej czy p贸藕niej nas znajdzie i 偶adna praca nad od niej nie uratuje.

Prze偶yjmy to jeszcze raz! :)

Dzi艣 moje Dziecko przys艂a艂o mi zdj臋cia wykorzystane do prezentacji na Jej Urodzinach. Przyznam si臋, 偶e kompletnie nie wiedzia艂am jak je zapisa膰, bo to by艂o umieszczone w nieznanym mi programie, a wi臋c co艣 tam trzeba by艂o rozpakowa膰.

Jednak jestem do艣膰 uparta i w ko艅cu mam je u siebie.

Na zdj臋ciach – nie wszystkie tu wklei艂am jest przekr贸j dorastania mojego Dziecka. Dobrze, 偶e mam bloga i pewnie tylko ja zachowam na pami膮tk臋 ten czas, gdy偶 m艂odzi p臋dz膮 przez 偶ycie i zapominaj膮 o takich szczeg贸艂ach. Ockn膮 si臋, kiedy za plecami b臋d膮 mie膰 wiek emerytalny. 馃榾

B臋d膮 mogli tu zajrze膰 i sobie powspomina膰, bo ten blog jest nie tylko dla mnie, ale na pami膮tk臋 rodzinn膮 te偶.

Ma艂o tego, ale z tych zdj臋膰 uda艂o mi si臋 zrobi膰 filmik, ale to ju偶 niech zostanie w zakamarkach ju偶 tylko dla mnie.

Jestem z siebie dumna, 偶e poradzi艂am sobie z trudnym zadaniem – jako nowo艣膰 dla Seniorki.