Archiwum dnia: Czerwiec 5, 2016

„Carrington” – to film dla kobiet, a może nie tylko!

Dora de Houghton Carrington (ur. 29 marca 1893 w Hereford, zm. 11 marca 1932), brytyjska malarka związana z Bloomsbury Group, blisko związana z pisarzem Lyttonem Stracheyem. I tyle jest w Wikipedii w języku polskim.

Ja dziś Dorę Carrington poznałam bliżej za sprawą obejrzanego filmu pt. „Carrington” z rewelacyjną Emmą Thompson.

Świat artystyczny zawsze był pokręcony i nie zrozumiały dla zwykłego śmiertelnika, ale jeszcze dodam tylko, że w polskim Internecie nie ma za wiele wiadomości na temat tego wartościowego, biograficznego filmu. Szkoda wielka!

Carrington długo nie miała szczęścia w miłości, co niepokoiło jej przyjaciół i znajomych, ale kiedy przedstawiono jej pewnego pisarza, to zaiskrzyło na całe życie. Tym bardziej dziwny był to związek, bo nie skonsumowany, gdyż jej miłość był zadeklarowanym gejem. Połączyło ich pokrewieństwo dusz, długie spacery i rozmowy, oraz wspólne spędzanie czasu na czytaniu literatury. Carrington była szczęśliwa i spełniona przy boku dwa razy starszego od siebie pisarza.

Nie szkodzi, że po drodze wyszła za mąż i miała mimo tego wiele dziwnych związków z innymi mężczyznami, ale całe życie kochała swojego powiernika i przyjaciela, który był dla niej jak tlen do oddychania.

Film jest klimatyczny i dużo w nim sielskich obrazów, które pieszczą oczy widza, a także nakręcony jest z dużą dbałością o szczegóły.

Malarstwo Dory nie było specjalnie dostrzeżone i docenione za jej życia, ale stało się inaczej po jej samobójczej śmierci,  po dwóch miesiącach od  śmierci jej ukochanego i tu zdradziłam zakończenie życia Dory Carrington!

Gorąco polecam ten film – może na gorący wieczór? 🙂

 

 

 

 

Reklamy