Archiwum dnia: 6 lipca, 2016

Panie Kaczy艅ski – ko艅cz pan i wstydu oszcz臋d藕!

Nie trzeba by艂o d艂ugo czeka膰, by PiS oszuka艂 uczciwego cz艂owieka. Mia艂o si臋 nadziej臋 o Bo偶e, 偶e chocia偶 Prezydent pomo偶e! Nic takiego si臋 nie sta艂o i za chwil臋 艂ez nad Polsk膮 b臋dzie ma艂o!

Min臋艂o osiem miesi臋cy rz膮d贸w tej partii, zwanej Prawo i Sprawiedliwo艣膰, a zd膮偶yli przez tak kr贸tki okres zdewastowa膰 pa艅stwo, tak jak wy偶ej!

Obraduj膮 po nocach, kiedy Polacy 艣pi膮 w najlepsze. Obraduj膮, by robi膰 pozory przed szczytem NATO, 偶e niby oni szukaj膮 kompromisu i d膮偶膮 do wsp贸lnych rozm贸w z opozycj膮. W rezultacie obraduj膮 nad swoimi paranojami, a opozycja nie ma nic do gadania, bo jest gaszona przez by艂ego aparatczyka Piotrowicza!

Najlepsza w nocnych obradach jest Kry艣ka Paw艂owicz, zwana nies艂usznie profesorem, kt贸ra na argumenty opozycji zatyka uszy i zachowuje si臋 jak psychicznie, chora kobieta. Jednak zd膮偶y si臋 powachlowa膰, bo jej menopauza rozpiera wysokie ego.

Tak si臋 zastanawiam, patrz膮c na twarz Kuchci艅skiego, Terleckiego i wielu innych – sk膮d PiS wyci膮gn膮艂 te twarze nie skalne my艣l膮, a jedynie k艂amstwem i oszustwem. Tak ka偶e im ten ich 偶oliborski pan, kt贸ry nie 艣pi po nocach, a wi臋c najwa偶niejsze dra艅stwa dziej膮 si臋 w nocy dla zaspokojenia potrzeb Naczelnika!

Przychodzi nowy dzie艅, a oni zm臋czeni, skonani i spoceni biegaj膮 po korytarzach jak niegdy艣 Samoobrona i oto historia si臋 powtarza!

Ja wiedzia艂am, 偶e tak b臋dzie, bo Naczelnika nawet 艣mier膰 brata Prezydenta nie zmieni艂a, a wr臋cz odwrotnie. Jego ch臋膰 zdobycia wszystkiego i za wszelk膮 cen臋 tylko si臋 pog艂臋bi艂a. Samotno艣膰 zrobi艂a z niego zgorzknia艂ego osobnika, kt贸ry my艣li tylko o zem艣cie.

M艣ci si臋 wi臋c na Polakach i Polsce, bo on tej Polski nienawidzi. Chce Polsk臋 cofn膮膰 o lata 艣wietlne i do tego s艂u偶y mu ko艣ci贸艂.

On nie jest dobrym strategiem, bo gdyby by艂, to swoj膮 polityk臋 poprowadzi艂by zgodnie z obowi膮zuj膮cym prawem i zasadami demokracji. On chce by膰 kr贸lem i oto zamieni艂 si臋 w dyktatora.

Ma艂y, 艣liski cz艂owiek, kt贸ry rz膮dzi, ale w razie kiedy艣 Trybuna艂u Stanu nikt go przed nim nie postawi, bo przecie偶 jest zwyk艂ym jeno pos艂em, a wi臋c sprytu nie mo偶na mu odm贸wi膰!

Dziwi mnie tylko to, co on robi, 偶e tak si臋 boi go ta ca艂a ferajna o brzydkich twarzach. Co on robi, 偶e zginaj膮 przed nim kolana i chc膮 ca艂owa膰 po r臋kach jak jakiego艣 Boga!

Mam nadziej臋, 偶e do偶yj臋 chwili, 偶e znajdzie si臋 kto艣 inteligentny, kt贸ry twardo mu si臋 przeciwstawi i w ko艅cu nastanie normalno艣膰, bez strachu i bez sekciarskiego podej艣cia do tego, jak偶e okrutnego cz艂owieka. Nie 偶al mi go b臋dzie!

Po latach zabor贸w, wojen i rosyjskiego buta, Polska zas艂uguje na mocnego, rasowego przyw贸dc臋, ale wida膰, 偶e Polacy niczego si臋 przez dziesi膮tki lat nie nauczyli i po艂akomili 聽na 500+. Za艂o偶yli klapki na oczy i ciesz膮 si臋, 偶e dostali jaki艣 och艂ap. Jednak co powiedz膮, kiedy im te pieni膮dze b臋d膮 odbiera膰, bo bud偶et tego nie wytrzyma? B臋dzie rewolucja?

I na koniec!

Panie Prezydencie Duda! Pan jest jak rozci膮gni臋te gacie. Pan nie jeste艣 Prezydentem z krwi i ko艣ci, bo si臋 Pan zaprzeda艂 Kaczy艅skiemu. Pan jest jak ch艂opak do bicia i wstydz臋 si臋 za Pana. Jaka szkoda, 偶e ta prezydentura b臋dzie jeszcze gorsz膮 od prezydentury Lecha Kaczy艅skiego. Jest Pan bez kr臋gos艂upa moralnego i na nic jest ten przyklejony, wiecznie u艣miech do twarzy, gdy si臋 czuje, 偶e w 艣rodku dr偶膮 wszystkie organy, bo Pan wiesz, 偶e przegra艂e艣.

I jeszcze jedno?

Kiedy Pierwsza Dama odzyska g艂os? Czy ona leczy si臋 u aby dobrego lekarza? Mo偶e ma z艂e leki! Polski czekaj膮 na ni膮! Kupi艂a 48 sztuk sukienek, ale na co jej ta garderoba, kiedy Prezes zakaza艂 si臋 wypowiada膰! Stracona kasa!