Co mnie nie zabije, to mnie wzmocni!

Prawie wszyscy jesteśmy w sieci. Nawet maluchy, które rozpracowują w mig urządzenia technologiczne, bo takie teraz sprytne się rodzą i klikanie z mlekiem matki.  Seniorzy też są w sieci i coraz mniej boją się tej maszynki jako okna na świat i bardzo dobrze.

Jednak surfując po sieci trzeba być bardzo ostrożnym z kim się kontaktujemy, komu zwierzamy, a także komu ufamy, bo można się boleśnie zawieść i odczuć ból za swoją ufność, gdyż możemy trafić na kanalię, drania, bydle, ale najgorsi są psychopaci, którzy uważają się za zdrowych!

Nawiązać chcę do tego, że także osoby publiczne korzystają z portali społecznościowych i w sieci sprzedają wszystko, co jest do sprzedania. Pokazują foty z wakacji, swoje rodziny, dzieci. Udzielają też bardzo prywatne wywiady, gdzie opowiadają wiele za dużo, a to wszystko potem idzie w świat, a ludzie to oceniają.

Chciałoby się myśleć, że osoby publiczne powinny być bardziej ostrożne, bo paparazzi i tak czyha na nich w każdym zaułku i w krzakach.

Nie uniknęła wpadki żona Tomasza Lisa – Hanna Lis, która udzieliła gazecie kolorowej wywiadu, w którym powiedziała o parę zdań za dużo.

Zwierzyła się, że od stycznia nie pracuje, kiedy nowe władze ją tej pracy pozbawiły.

Powiedziała w gazecie „VIVA”, że teraz musi żyć bardzo oszczędnie, bo ma na wychowaniu dwoje dzieci i chorą mamę i się zaczęło!

Hejt był tak wielki,  że Pani Hanna Lis ogłosiła na Twitterze, że nawet ona tego nie zniesie i zamknęła swój profil.

Uważam, że niepotrzebnie, bo co nas nie zabije, to nas wzmocni, a ja skromna kalinaxa, mająca na plecach takie dwie się nie poddam.

Podam się tylko wówczas, kiedy miasto wyłączy na jakiś czas prąd, albo zepsuje się mój komputer, lub choroba mnie na tyle złoży, że nie będę w stanie napisać już nic więcej. 

A teraz kilka migawek z nad morza, gdzie odpoczywają moje Córki z rodzinami. Dziś odwiedził je mój Mąż i choć pogoda jest kapryśna, to nad morzem toczy się życie i nikt pogodzie się nie poddaje jak ja hejtowi i tak się świetnie trzymam. 😀

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s