Ja chyba mam rosyjską duszę – moje kino

Jejku, jejku! Jakaż ta Rosja jest piękna. Rosja wielka i dumna, w której mieszkają gdzieś tam w Tajdze silni ludzie.

Odkryłam w sobie duszę rosyjską już dawno i wszystko mnie ciekawi, co dzieje się w tym kraju. Nie interesują mnie nawet tak bardzo Chiny, czy też Japonia, a właśnie interesuje mnie niezmierzona i nie do końca poznana Rosja.

Kto chce poznać ludzi Rosji i politykę tego kraju niechaj sięgnie po film „Lewiatan”. Kto chce się dowiedzieć jaka korupcja jest w Rosji, to właśnie polecam ten film.

Jednak Rosja jest też inna, gdzie nie dociera prawie wcale cywilizacja i ludzie żyją gdzieś w głębi Tajgi, którzy zdani są tylko na siebie. Muszą walczyć by przeżyć, gdyż najdłuższą porą roku jest siarczysta zima z temperaturą poniżej 50 stopni. 

Ludzie się tam zahartowali i nie straszna jest im wielka rzeka skuta lodem. Polują, łowią wielkie ryby, zbierają drzewo na opał, walczą z niedźwiedziami. 

Zauroczył mnie ten film i opowiadam o nim tak:

Szczęśliwi ludzie: rok w Tajdze

Jak dla mnie to zapierajcy dech dokument Herzoga. Pozytywny, obiektywny, zapadający w pamięć. Pokazuje ciężkie życie i walkę o przetrwanie mieszkańców małej miejscowości Bakhtia, położonej nad rzeką Jenisej w samym sercu Syberii. Czy codzienność jest walką o przetrwanie czy poddaniem się naturze, pełną jej akceptacją i przystosowaniem do ciężkich warunków i klimatu panującego na Syberii? Na to pytanie musimy odpowiedzieć sobie sami oglądając dokument. Dla mnie fascynujące jest życie z dala od cywilizacji, bez narzuconych sztucznie zasad i procedur, całkowite zdanie na siebie i przyrodę. Dla innych może być to niewyobrażalne. W każdym bądź razie dokument Herzoga pokazuje realia życia i jego rytm wyznaczany przez zmieniające się pory roku w surowym, syberyjskim klimacie. Malownicze krajobrazy, ciekawi ludzie, dzika przyroda – to wszystko, dlaczego warto obejrzeć ten film, który jest nakręcony w 2010 roku. My w Polsce i na świecie mamy ciepłą wodę w kranie. Mamy pralki automatyczne i telewizory i jesteśmy naszpikowani technologią, a Oni tam mają jeno siekiery i własnoręcznie wydłubane łodzie. Nie skarżą się na swój los i robią wszystko, by robić zapasy żywności, by przeżyć i nakarmić swoje rodziny. Piją alkohol i są często pijani, ale ten alkohol pomaga im w przeżyciu i walce o przetrwanie. 

Polecam.

 

 

2 myśli na temat “Ja chyba mam rosyjską duszę – moje kino

  1. Mnie z tajgą kojarzą się nieodparcie zesłańcy wszystkich epok. Przepiękna, surowa przyroda i uczynieni na siłę kolonizatorzy. Zawsze budzi to we mnie grozę.

    Polubienie

  2. Tak, masz rację Ako, że tam odbywały się dramaty ludzkie, ale ja skupiłam się na ludziach wielkiej siły we współczesności, którzy tam żyją. Trzeba kochać przyrodę i tamte tereny, by przetrwać. Tam raz na jakiś czas dociera ktoś z zewnątrz, a tak muszą sobie radzić sami. Film jest bardzo prawdziwy i zdumiewający, w którym pokazana jest też przepiękna Tajga, podzielona na 4 pory roku.

    Pozdrawiam serdecznie 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s