Archiwum dnia: Październik 17, 2016

Kiedy alkohol rządzi życiem!

Daj im szansę – odpowiedziałam, kiedy Mąż mnie zapytał, czy ma zatrudnić pewne małżeństwo do pracy.

Nie był pewny, czy powinien, bo w tym małżeństwie wiele złego się działo, gdyż alkohol zawsze stał na stole.

Pił on i piła jego żona, a dzieci poszły na swoje, gdyż nie mogły dłużej patrzeć na swoich rodziców i na biedę w domu.

Nie miały co jeść, ale rodzice na alkohol pieniądze zawsze jakieś wyłuskali. Dzieci więc zwiały gdzie pieprz rośnie i musiały znaleźć pracę, by się jakoś utrzymać.

Do mojego Męża zadzwoniła matka pijącego syna z prośbą o jakiekolwiek zajęcie, ponieważ ciągnęli z jej niskiej emerytury pieniądze, a ona nie potrafiła synowi odmówić.

Ręczyła, że jeśli w końcu znajdą pracę, to będą mieli motywację, aby wyjść z biedy i zarobić parę groszy na życie i na rachunki.

Mama tego syna jest moją znajomą i dlatego powiedziałam Mężowi, by dał im szansę, bo człowiekowi zawsze trzeba ją dać.

Mąż uprzedził, że jeśli zawiodą, to nie będzie sentymentu i robotę stracą.

Przyrzekali oboje, że chcą pracować i dziękują za zaufanie i w końcu staną na nogi.

Opcjonalnie, każde z nich mogło zarobić tysiąc dwieście złotych, a więc razy dwa, to już nie jest tak mało jak na warunki w Polsce.

Praca nie była ciężka i ja od czasu do czasu pytałam Męża jak im idzie. Mąż był z nich zadowolony, bo stawiali się do pracy i byli w porządku. Uśpiło się w Mężu podejrzenie, że mogą coś wywinąć.

Pewnego wieczoru zadzwoniła do Męża Policja i okazało się, że pani w pracy ma w krwi ponad 1 promil alkoholu. 

Piła w pracy w ukryciu i Mąż musiał ją natychmiast zwolnić z roboty. Bardzo się zdenerwował, bo zawsze stawia na kulturę w pracy i zależy mu, aby nikt nie zarzucił mu, że coś jest nie tak.

Jej mąż wziął sobie zwolnienie L4, gdyż oboje z żoną wpadli w ciąg i na nowo piją w domu.

Mąż nie miał sentymentów już i oboje pracę stracili.

Moja znajoma już nie dzwoni do mego Męża i już nie prosi o kolejną szansę, bo jest jej okropnie wstyd za tych dwoje, dorosłych ludzi.

I taki z tego wniosek, że ja się myliłam, by dać im szansę, bo tam gdzie rządzi alkohol, to tam będzie rządził.

Bardzo rzadko ludzie odbijają się od dna. To są wyjątki!

Aby odejść od tej przykrej historii, pojechałam z Mężem na zdjęcia jesieni, a w głowie śpiewała mi Zdzisława Sośnicka, którą uwielbiam:

 W błękicie mamy swój dom na wyspie słońca 
W błękicie mamy swój ląd zwyczajnych spraw 
Jesteś mój, czemu więc 
Tak często myślę, że 

Bez Ciebie jesień dogoni mnie 
Bez Ciebie marzeń oduczę się 
Bez Ciebie pasjans nie wyjdzie mi w pochmurne dni 
Bez Ciebie zmartwi mnie byle co 
Bez Ciebie nic nie będzie mi szło 
Bez Ciebie na zawsze schowam się na serca dnie 

Jeszcze wciąż jest tyle słońca 
Jeszcze nam nie płynie czas 
Jesteś mój, czemu więc 
Tak często myślę, że 

Bez Ciebie wino utraci smak 
Bez Ciebie nigdy nie powiem,”tak” 
Bez Ciebie drogi zasypie wiatr popiołem z gwiazd 
Bez Ciebie smuci mnie każdy wiersz 
Bez Ciebie nie przychodzi sen 
Bez Ciebie w jesień zapadnie świat na tysiąc lat 

Bez Ciebie jesień dogoni mnie 
Bez Ciebie marzeń oduczę się 
Bez Ciebie pasjans nie wyjdzie mi w pochmurne dni 
Bez Ciebie zmartwi mnie byle co 
Bez Ciebie nic nie będzie mi szło 
Bez Ciebie na zawsze schowam się na serca dnie 

Bez Ciebie jesień…

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Reklamy

„Juno” – to film o współczesnej młodzieży

Jeśli macie w swojej rodzinie nastolatki? Jeśli jesteście ich nauczycielami w szkołach? Jeśli macie dorastające Wnuki, to polecam świetny i inteligenty film USA/Kanada, zrealizowany w 2008 roku pt. „Juno”.

Film w sposób nienachalny opowiada o nastolatce, której przydarzyła się ciąża w wieku 16 lat z kolegą klasowym.

Ot tak, zrobili sobie dziecko, raczej z nudów niż z miłości i oboje byli tym faktem zaskoczeni.

Oboje kompletnie zagubili się w tym, co z tą ciążą zrobić.

Film nie jest moralizatorski, bo nikt nie ocenia dziewczyny i nikt jej z domu nie wyrzuca. Jest to podpowiedź dla wszystkich dorosłych, że z każdej sytuacji jest rozsądne wyjście i nie jest to aborcja.

Piekielnie inteligentna nastolatka i błyskotliwe dialogi sprawiają, że ogląda się ten film z wielką przyjemnością.

Ja doskonale się ubawiłam na tym filmie i dlatego go bardzo szczerze polecam.

Polecam ten doskonale zrobiony film na lekcje wychowania w rodzinie, choć w dzisiejszych czasach może to być niemożliwe.