Archiwum dnia: 20 pa藕dziernika, 2016

Hilary Clinton, jeste艣 wielka!

W Polsce kiedy jest batalia na najwy偶szy urz膮d, czyli walka o stanowisko Prezydenta, nie wyci膮ga si臋 w debatach skandali obyczajowych. Nie ma mowy, 偶e to, 偶e sio, 偶e z tamtym, czy tamt膮 to si臋 robi艂o, spa艂o, zdradza艂o. I dobrze!

Mo偶emy si臋 pochwali膰 jak膮艣 form膮 kultury, 偶e nie w艂azimy do 艂贸偶ek kandydat贸w, bo b贸j jest o Polsk臋 i jej rozw贸j.

Ka偶dy z kandydat贸w oczywi艣cie obiecuje, co p贸藕niej okazuje si臋 k艂amstwem, bo np. kandydat na Prezydenta Duda wykrzycza艂 w kampanii obiecanki bez pokrycia i teraz ludzie s膮 zawiedzeni i wychodz膮 na ulice. Teraz Prezydent Duda przecina wst臋gi i si臋 przede wszystkim modli, a jego 偶ona – Pierwsza Dama milczy jak zaczarowana ksi臋偶niczka. Oboje nie zabieraj膮 g艂osu w bardzo wa偶nych aspektach, jak chocia偶by aborcja, in vitro, sprawy kobiet w Polsce.

Nabrali wody w usta i schowali si臋 w Pa艂acu Prezydenckim, bo tak 聽ka偶e pose艂 Kaczy艅ski. I mamy, to co mamy, a wi臋c Maliniaka o niekontrolowanej mimice. Troch臋 mu si臋 przyty艂o, bo mo偶e wyrzuty sumienia zajada. Pierwsza Dama 艂adnie wygl膮da i cudnie pachnie, ale na nic wi臋cej nie jest przydatna.

To takie podsumowanie tego, co dzieje si臋 w Polsce, a dzieje si臋 paskudnie, 藕le, g艂upio, k艂amliwie!

A w Ameryce?

Obserwuj臋 p臋d dw贸ch os贸b na najwy偶szy urz膮d w Ameryce. Oczywi艣cie nie 艣ledz臋 debat w godzinach nocnych, bo s艂odko wol臋 spa膰.

Na drugi dzie艅 jednak obserwuj臋 strz臋pki debaty mi臋dzy Hilary Clinton, a Donaldem 聽Trumpem, kt贸ry okaza艂 si臋 w kampanii wielkim cwaniakiem nie p艂ac膮cym podatk贸w.

Uwa偶am, 偶e Ameryka zesz艂a na psy, 偶e nie ma innych ludzi na tak wysoki i odpowiedzialny urz膮d jakim jest stanowisko Prezydenta.

Trump, to chamid艂o jakich wielu, ale jakim sposobem ludzie na niego stawiaj膮? Istnieje w 艣wiecie tendencja, 偶e ludzie kochaj膮 psychopat贸w i oszust贸w. Dziwne jest to wszystko i tu stawiam pytanie? Czy chc膮 powieli膰 los Polski, gdzie w polityce obecnej s膮 pszenni i buraczani? Istnieje niebezpiecze艅stwo, 偶e je艣li ten nieprzewidywalny cz艂owiek zostanie Prezydentem, to mo偶e pod wp艂ywem emocji nacisn膮膰 czerwony guzik w teczce Prezydenta.

A je艣li zwraca si臋 w debacie do Hilary Clinton, 偶e by艂a kobiet膮 zdradzon膮, to ja na jej miejscu waln臋艂abym go kijem bejsbolowym, bo jak mo偶na w debacie rani膰 kobiet臋, kt贸ra prze偶y艂a tak wiele w po偶yciu ma艂偶e艅skim? Dziwi臋 si臋 Hilary, 偶e nie utnie j臋zora przeciwnikowi. Dziwi臋 si臋 jej wyborcom, 偶e pozwalaj膮 na to, by niszczono kobiet臋 na oczach milion贸w ludzi.

Uwa偶am, 偶e Hilary za wszelk膮 cen臋 chce pokaza膰 swemu m臋偶owi – 艂obuzowi, 偶e b臋dzie lepszym Prezydentem od niego, cho膰 ten m膮偶 poci膮gn膮艂 j膮 zdrowotne strasznie w d贸艂. Jest siln膮 kobiet膮, a lekarze robi膮 co mog膮, by odzyska艂a zdrowie po wielkich przej艣ciach.

To jest taka kobieta, kt贸ra kocha艂a za bardzo i dlatego 偶ycz臋 jej zwyci臋stwa.

Niezale偶nie od mojej sympatii, twierdz臋, 偶e Hilary jest kobiet膮 chor膮, a Donald jeszcze bardziej, cho膰 to s膮 bardzo r贸偶ne choroby.

A teraz przeczytajcie o tym, co Hilary w swoim 偶yciu przesz艂a. Ja j膮 doskonale rozumiem i mimo wszystko 偶ycz臋 zwyci臋stwa. Poka偶 Hilary swojemu m臋偶owi, 偶e nie na darmo cierpia艂a艣!

 

Sekrety najbardziej strze偶onego domu 艣wiata. Kamerdynerzy i pokoj贸wki opowiadaj膮 o 偶yciu w Bia艂ym Domu

Kate Andersen Brower
Za urz臋dowania Billa Clintona praca w Bia艂ym Domu przypomina艂a jazd臋 kolejk膮 g贸rsk膮. Para prezydencka k艂贸ci艂a si臋 czasem tak za偶arcie, 偶e personel by艂 zaszokowany poziomem rzucanych przez Clinton贸w obelg. Kilku pracownik贸w rezydencji powiedzia艂o mi, 偶e podczas skandalu z Monic膮 Lewinsky Hillary Clinton wygl膮da艂a na zm臋czon膮 i przybit膮. 呕a艂owali jej, bo wiedzieli, 偶e nade wszystko potrzebowa艂a tego, czego mie膰 nie mog艂a, czyli prywatno艣ci.

Ca艂e 艂贸偶ko prezydenta i pierwszej damy by艂o poplamione krwi膮. Pracownik personelu odebra艂 telefon od przera偶onej pokoj贸wki, kt贸ra to zobaczy艂a jako pierwsza. Trzeba by艂o, aby kto艣 szybko poszed艂 sprawdzi膰, co si臋 sta艂o. To by艂a krew Billa Clintona. Prezydentowi za艂o偶ono kilka szw贸w. Jak sam stwierdzi艂, uderzy艂 si臋, wpadaj膮c po ciemku w nocy na drzwi od 艂azienki. Jednak jego wyja艣nienia nie przekona艂y wszystkich. –聽Byli艣my niemal pewni, 偶e uderzy艂a go ksi膮偶k膮 –聽powiedzia艂 jeden z pracownik贸w.

Czy kto艣 m贸g艂 by膰 lepiej poinformowany ni偶 personel rezydencji? Zdarzenie mia艂o miejsce wkr贸tce po ujawnieniu romansu prezydenta ze sta偶ystk膮, kt贸ry na pewno przyczyni艂 si臋 do ma艂偶e艅skiego kryzysu Clinton贸w. Na stoliku nocnym sta艂o przynajmniej dwadzie艣cia ksi膮偶ek, w tym Pismo 艢wi臋te, tote偶 zdradzona 偶ona mia艂a w czym wybiera膰.

W listopadzie 1995 roku Clinton wda艂 si臋 w romans z Monic膮 Lewinsky, dwudziestodwuletni膮 sta偶ystk膮 w Bia艂ym Domu. W ci膮gu roku dosz艂o mi臋dzy nimi do oko艂o dwunastu zbli偶e艅 o charakterze seksualnym, z czego po艂owa mia艂a miejsce w Gabinecie Owalnym. Kiedy ich romans, dwa lata po jego rozpocz臋ciu, ujrza艂 艣wiat艂o dzienne, wywo艂a艂 medialn膮 burz臋, kt贸ra nie ucich艂a a偶 do ko艅ca prezydentury Clintona. Szczeg贸艂y sprawy wysz艂y na jaw podczas czteroletniego dochodzenia prowadzonego przez niezale偶nego prokuratora Kennetha Starra, kt贸ry bada艂 tak偶e inne zarzuty, w tym dotycz膮ce tak zwanych afer Whitewater oraz Travelgate, podczas kt贸rej prac臋 straci艂o kilku d艂ugoletnich pracownik贸w Bia艂ego Domu z biura ds. wyjazd贸w. Cho膰 nie wchodzili oni w sk艂ad personelu, to wielu cz艂onk贸w obs艂ugi, wed艂ug od藕wiernego Skipa Allena, zaniepokoi艂o si臋 tymi zwolnieniami. Bo przecie偶 wi臋kszo艣膰 personelu po艣wi臋ci艂a 偶ycie pracy w Bia艂ym Domu i niekt贸rzy poczuli si臋 zagro偶eni.

Zaprzysi臋偶enie Billa Clintona na prezydenta USA. Towarzysz膮 mu 偶ona i c贸rka (fot. Official White House photograph / wikimedia.org / domena publiczna)Zaprzysi臋偶enie Billa Clintona na prezydenta USA. Towarzysz膮 mu 偶ona i c贸rka (fot. Official White House photograph / wikimedia.org / domena publiczna)

–聽Atmosfera panuj膮ca w rezydencji by艂a bardzo napi臋ta, bo cho膰 ka偶dy by艂 na etacie, to nigdy nie wiadomo, jaki b臋dzie fina艂 podobnej sprawy i kogo jeszcze wyrzuc膮.聽Allen przypomina, 偶e pracownicy rz膮dowi, podobnie jak wyk艂adowcy uniwersyteccy, s膮 zatrudniani na etat i聽 bardzo trudno jest ich zwolni膰, dlatego tak szokuj膮ce by艂o, kiedy tamci ludzie odeszli w trybie przyspieszonym. Krytykowano tak偶e Clinton贸w za wykorzystywanie Balkonu Lincolna do zalecania si臋 zamo偶nym sponsorom.

Siedemnastego sierpnia 1998 roku Clinton jako pierwszy prezydent zeznawa艂 przed Wielk膮 艁aw膮 Przysi臋g艂ych. G艂贸wny elektryk Bill Cliber, kt贸ry pomaga艂 podpi膮膰 zasilanie potrzebne do transmisji d艂ugiego, czteroip贸艂godzinnego zeznania Clintona wyg艂oszonego przed kamerami, pami臋ta, 偶e prezydent by艂 tamtego dnia „w bardzo kiepskim nastroju”. Tego samego dnia Clinton przyzna艂 si臋 w studiu telewizji og贸lnokrajowej do „niew艂a艣ciwego zachowania” wobec Lewinsky. Cztery miesi膮ce p贸藕niej zdominowana przez Parti臋 Republika艅sk膮 Izba Reprezentant贸w doprowadzi艂a do g艂osowania za jego impeachmentem, jednak po up艂ywie pi臋ciu tygodni Clinton zosta艂 uniewinniony przez g艂osowanie Senatu.

Bill Cliber (fot. materia艂y prasowe wydawnictwa Znak)Bill Cliber (fot. materia艂y prasowe wydawnictwa Znak)

Opinia publiczna o sprawie Lewinsky us艂ysza艂a po raz pierwszy w styczniu 1998 roku. Jednak niekt贸rzy pracownicy rezydencji wiedzieli wcze艣niej o romansie, kt贸ry trwa艂 mi臋dzy listopadem 1995 a marcem 1997 roku. Kamerdynerzy widzieli prezydenta z Lewinsky w domowym kinie, a poniewa偶 pokazywali si臋 razem bardzo cz臋sto, cz艂onkowie personelu cz臋sto opowiadali sobie, gdzie i聽 kiedy zobaczyli sta偶ystk臋. Kamerdynerzy, kt贸rzy s膮 najbli偶ej rodziny, zapami臋tale strzeg膮 podobnych sekret贸w, ale od czasu do czasu dziel膮 si臋 z kolegami okruchami informacji, kt贸re mog膮 si臋 okaza膰 potrzebne, albo zwyczajnie che艂pi膮 si臋 posiadan膮 wiedz膮. Jedna z pracownic personelu, pragn膮ca zachowa膰 anonimowo艣膰, pami臋ta, jak sta艂a w g艂贸wnym korytarzu za kuchni膮, kt贸rego u偶ywali urz臋dnicy zatrudnieni we Wschodnim i Zachodnim Skrzydle.聽– To ona, to ta dziewczyna –聽szepn膮艂 kamerdyner, tr膮caj膮c j膮 艂okciem, kiedy zauwa偶y艂 przechodz膮c膮 Lewinsky.聽– Nie mog臋 si臋 myli膰. To w艂a艣nie ona by艂a wtedy w kinie.

Prawie dwadzie艣cia lat p贸藕niej wielu pracownik贸w rezydencji niech臋tnie dzieli si臋 wspomnieniami dotycz膮cymi ma艂偶e艅skich scen Clinton贸w, kt贸rych byli 艣wiadkami. Ka偶dy jednak by艂 艣wiadom przygn臋bienia, kt贸re zapanowa艂o na drugim i trzecim pi臋trze, kiedy sprawa ci膮gn臋艂a si臋 przez ca艂y 1998 rok.

Personel by艂 艣wiadkiem przykrych nast臋pstw romansu i ofiary, jak膮 przysz艂o zap艂aci膰 Hillary Clinton, ale urz臋dnicy Zachodniego Skrzyd艂a od dawna podejrzewali, 偶e na drugim pi臋trze Rezydencji Wykonawczej rozgrywa si臋 prawdziwy dramat.聽– Zdzieli艂aby go patelni膮, gdyby mia艂a j膮 pod r臋k膮 –聽powiedzia艂a podczas wywiadu udzielonego w Centrum Millera na Uniwersytecie Wirginii w ramach projektu nagrywania ustnych 艣wiadectw na temat prezydentury Clintona bliska przyjaci贸艂ka i doradca polityczny pierwszej damy Susan Thomases.聽– Ona nigdy, nawet w my艣lach, nie zak艂ada艂a, 偶e mog艂aby od niego odej艣膰 czy si臋 z nim rozwie艣膰.

Monica Lewinsky w 1997 r. (po lewej - fot.: Helene C. Stikkel / wikimedia.org / domena publiczna) i w 2015 r. (fot. Steve Jurvetson / flickr.com / CC BY 2.0)Monica Lewinsky w 1997 r. (po lewej – fot.: Helene C. Stikkel / wikimedia.org / domena publiczna) i w 2015 r. (fot. Steve Jurvetson / flickr.com / CC BY 2.0)

Obecnie siedemdziesi臋cioo艣mioletnia Betty Finney zacz臋艂a prac臋 w Bia艂ym Domu w 1993 roku na stanowisku pokoj贸wki. Wi臋kszo艣膰 czasu sp臋dza艂a w prywatnych pokojach rodziny prezydenckiej i dobrze pami臋ta, jak bardzo si臋 tam zmieni艂o w ostatnich latach urz臋dowania Clintona.聽– Napi臋cie by艂o zdecydowanie wi臋ksze. 呕al by艂o ich wszystkich, 偶e przechodzili przez to jako rodzina –聽powiedzia艂a.聽– Przede wszystkim dominowa艂 smutek. Prawie nikt si臋 nie u艣miecha艂.

Florysta Bob Scanlan nie przebiera w s艂owach, charakteryzuj膮c panuj膮c膮 atmosfer臋.聽– Po wej艣ciu na drugie pi臋tro mia艂o si臋 wra偶enie, jakby cz艂owiek znalaz艂 si臋 w kostnicy. Pani Clinton si臋 ukrywa艂a.

Chwile nienaturalnej ciszy przerywa艂y gor膮czkowe k艂贸tnie i sceny. Jedna awantura wybuch艂a oko艂o 艣wi膮t Bo偶ego Narodzenia w 1996 roku, kiedy romans prezydenta z Lewinsky ju偶 kwit艂.

W zak艂adzie gospodarstwa domowego zajmowano si臋, jak zazwyczaj o tej porze roku, pakowaniem prezent贸w od pierwszej rodziny. (…)

Jedna z pracownic pami臋ta, 偶e tamtego roku jej uwag臋 przyku艂 do艣膰 nietypowy prezent, kt贸ry mia艂a zapakowa膰. By艂 to tomik poezji Walta Whitmana „殴d藕b艂a trawy”. Po zawini臋ciu ksi膮偶ki w ozdobny papier od艂o偶y艂a j膮 na st贸艂 i zapomnia艂a o niej. Kilka miesi臋cy p贸藕niej, w lutym 1997 roku, prezydent da艂 Lewinsky egzemplarz „殴d藕be艂 trawy”. Dopiero p贸藕niej pracownica dowiedzia艂a si臋, 偶e upominek, kt贸ry zapakowa艂a, by艂 najprawdopodobniej tym samym, kt贸ry Clinton podarowa艂 swojej kochance.

Po 艣wi臋tach, jak opowiedzia艂a mi ta pracownica, prezydent rozpaczliwie pragn膮艂 zabra膰 ksi膮偶k臋 z sypialni Clinton贸w, ale pierwsza dama nie by艂a jeszcze ubrana i nikt nie chcia艂 jej przeszkadza膰.聽– Betty Currie, sekretarka prezydenta, zadzwoni艂a do lokaja, kt贸ry zwr贸ci艂 si臋 do mnie z pro艣b膮, 偶ebym wesz艂a do 艣rodka, ale powiedzia艂am mu, 偶e nie ma mowy –relacjonuje pracownica. Zamkni臋te drzwi do ma艂偶e艅skiej sypialni prezydenckiej pary s膮 r贸wnoznaczne z hotelow膮 wywieszk膮 „Nie przeszkadza膰”.聽– W ko艅cu Betty Currie chyba zadzwoni艂a wprost do pani Clinton.

Chwil臋 p贸藕niej ksi膮偶ka wylecia艂a przez drzwi sypialni. Hillary wyrzuci艂a j膮 na korytarz. Lokaj prezydenta podni贸s艂 j膮 i zani贸s艂 do Currie. Nie ma pewno艣ci, czy ksi膮偶ka, kt贸r膮 pierwsza dama wyrzuci艂a z sypialni, by艂a t膮 sam膮, kt贸r膮 prezydent podarowa艂 Lewinsky, ale wspomnienia pracownicy daj膮 nam wyobra偶enie o panuj膮cej wtedy napi臋tej atmosferze.

Bia艂y Dom (fot. PHC C.M. Fitzpatrick / wikimedia.org / domena publiczna)Bia艂y Dom (fot. PHC C.M. Fitzpatrick / wikimedia.org / domena publiczna)

Florysta Ronn Payne pami臋ta, jak pewnego dnia, gdy s艂u偶bow膮 wind膮 przyjecha艂 z w贸zkiem zabra膰 stare bukiety, zobaczy艂, 偶e dw贸ch kamerdyner贸w stoi przed drzwiami do Zachodniej Bawialni, przys艂uchuj膮c si臋 za偶artej k艂贸tni Clinton贸w. Kiwn臋li na niego i z palcem przytkni臋tym do ust kazali mu by膰 cicho. Nagle us艂ysza艂, jak pierwsza dama wyzywa prezydenta od „cholernych 艂ajdak贸w!”, a potem kto艣 rzuci艂 ci臋偶kim przedmiotem. W艣r贸d personelu chodzi艂a plotka, 偶e Hillary cisn臋艂a w m臋偶a lampk膮. Payne wspomina, 偶e kazano kamerdynerom posprz膮ta膰 ba艂agan. W wywiadzie udzielonym Barbarze Walters pani Clinton zbagatelizowa艂a histori臋, kt贸ra trafi艂a do plotkarskich kolumn.聽– Jestem silna, nie przecz臋 –聽o艣wiadczy艂a.聽– Ale gdybym rzuci艂a w kogo艣 lampk膮, na pewno bym o tym pami臋ta艂a.聽Wybuch nie zaskoczy艂 Payne’a.聽– W Bia艂ym Domu za urz臋dowania Clintona s艂ysza艂o si臋 wiele przekle艅stw –聽powiedzia艂.聽– Personel zawsze wie, co si臋 dzieje.

Podczas pracy w Bia艂ym Domu Payne zrobi艂 test na wirusa HIV i jego wynik okaza艂 si臋 pozytywny. Bardzo si臋 rozchorowa艂, w pewnym momencie straci艂 prawie dwadzie艣cia kilogram贸w. Chcia艂 wzi膮膰 d艂u偶szy urlop, ale powiedziano mu, 偶e ma tylko dwie opcje: albo si臋 zwolni, albo przejdzie na wcze艣niejsz膮 emerytur臋. Zdecydowa艂 si臋 na drug膮 opcj臋. Mia艂 nadziej臋, 偶e jeszcze wr贸ci, gdy dojdzie do siebie, bo wiedzia艂, 偶e niekt贸rzy z emerytowanych pracownik贸w wracali czasem do pracy.聽– Mo偶na sobie wyobrazi膰, jak wygl膮da艂em. Wiedzia艂em, 偶e na g贸rze nie chcieli mnie ogl膮da膰 –聽przyzna艂.聽– Chcia艂em wr贸ci膰 do si艂, nabra膰 cia艂a.

Kiedy poczu艂 si臋 na tyle dobrze, 偶eby zn贸w pracowa膰, powiedziano mu, 偶e to niemo偶liwe, bo odchodz膮c na emerytur臋, dosta艂 orzeczenie o niezdolno艣ci do pracy. Nigdy nikt nie powiedzia艂 mu wprost, 偶e straci艂 posad臋, bo by艂 nosicielem wirusa HIV. Nie wiedzia艂, kto tak naprawd臋 sta艂 za t膮 decyzj膮 – Clintonowie raczej nie byli na bie偶膮co – dlatego nie rozgrzebywa艂 sprawy. Ale przez kilka lat kierowano si臋 tward膮 zasad膮, tak偶e podczas poprzednich administracji, 偶e osoba z wirusem HIV nie mo偶e styka膰 si臋 bezpo艣rednio z cz艂onkami pierwszej rodziny.聽– Innym nosicielom wirusa HIV bardzo utrudniano 偶ycie聽– opowiada Payne.聽– Niekt贸rych przeniesiono do pracy w znajduj膮cej si臋 w piwnicy pralni. Inni mieli zajmowa膰 si臋 ogrodem.聽Flory艣ci jednak wchodz膮 do ka偶dego pokoju Rezydencji Wykonawczej, w tym do rodzinnych sypialni, dlatego powr贸t na dawne stanowisko by艂 dla niego niemo偶liwy. Serce mu p臋k艂o, kiedy jego praca w Bia艂ym Domu dobieg艂a do tak bolesnego ko艅ca. Wielu koleg贸w serdecznie go wspomina.

*

W apogeum skandalu Hillary odwo艂ywa艂a um贸wione na popo艂udnia spotkania. Szczeg贸艂y zarz膮dzania rezydencj膮, bez dw贸ch zda艅, zesz艂y na dalszy plan w obliczu konieczno艣ci ratowania ma艂偶e艅stwa i reputacji m臋偶a. Przez trzy, cztery miesi膮ce w 1998 roku prezydent spa艂 na sofie w swojej pracowni przylegaj膮cej do ma艂偶e艅skiej sypialni na drugim pi臋trze. Wi臋kszo艣膰 kobiecego personelu uzna艂a, 偶e dosta艂 to, na co zas艂u偶y艂. Nawet kamerdyner James Ramsey, kt贸ry sam siebie uwa偶a艂 za kobieciarza, by艂 wyra藕nie zmieszany, kiedy poruszano ten temat. Twierdzi艂, 偶e Clinton to:聽– R贸wny go艣膰, ale… doprawdy…聽Zreszt膮 podczas skandalu z Lewinsky Ramsey, jak zawsze, trzyma艂 „j臋zyk za z臋bami”.

James Ramsey (fot. materia艂y prasowe wydawnictwa Znak)James Ramsey (fot. materia艂y prasowe wydawnictwa Znak)

Niekt贸rzy pracownicy uwa偶ali, 偶e Hillary wiedzia艂a o Lewinsky du偶o wcze艣niej, nim sprawa ujrza艂a 艣wiat艂o dzienne, i pierwsz膮 dam臋 rozz艂o艣ci艂 nie tyle romans prezydenta, ile jego ujawnienie oraz wynik艂a w konsekwencji tego nagonka medialna.

W tych trudnych miesi膮cach wybuchowy temperament pani Clinton da艂 si臋 wszystkim we znaki. Kamerdyner James Hall wspomina, jak serwowa艂 kaw臋 i herbat臋 podczas przyj臋cia na cze艣膰 zagranicznej g艂owy pa艅stwa. Nagle, kiedy sta艂 za kontuarem, podesz艂a do niego pierwsza dama.聽– Gdzie ty masz oczy?! –聽zbeszta艂a go.聽– Sama musia艂am zabra膰 pust膮 fili偶ank臋 od 偶ony premiera, bo nie wiedzia艂a, gdzie powinna j膮 od艂o偶y膰.聽Hall oniemia艂, jego rol膮 by艂o podawanie napoj贸w, a pozostali kamerdynerzy z tacami zbierali od go艣ci naczynia. Wiedzia艂 jednak, 偶e nie ma najmniejszego sensu si臋 t艂umaczy膰. Pani Clinton poskar偶y艂a si臋 w biurze mistrza ceremonii i przez ca艂y kolejny miesi膮c nie anga偶owano go do pomocy.

– W czasie impeachmentu nie by艂o wcale tak 藕le –聽powiedzia艂 by艂y g艂贸wny magazynier Bill Hamilton, jednocze艣nie przyznaj膮c, 偶e praca z pani膮 Clinton w tych trudnych miesi膮cach stanowi艂a du偶e wyzwanie.聽– Zwyczajnie j膮 to przyt艂oczy艂o i kiedy cz艂owiek si臋 do niej odzywa艂, to odpowiada艂a krzykiem.聽Przy tych s艂owach Hamilton pokr臋ci艂 g艂ow膮. Przyzna艂, 偶e mimo to uwielbia艂 pracowa膰 dla Clinton贸w. Cho膰 odszed艂 na emerytur臋 w 2013 roku, to czasem 偶a艂owa艂, 偶e nie m贸g艂 ju偶 d艂u偶ej zosta膰 w Bia艂ym Domu, bo przecie偶 Hillary Clinton prawdopodobnie mo偶e powr贸ci膰 jako pierwsza w historii kobieta na stanowisku prezydenta Stan贸w Zjednoczonych. Doda艂, 偶e z przyjemno艣ci膮 zn贸w by dla niej pracowa艂, niepomny na rejwach, kt贸ry panowa艂 podczas o艣mioletniego pobytu Clinton贸w w rezydencji. Dzi艣 szczerze wsp贸艂czuje pierwszej damie niespokojnych dni, kt贸re by艂y jej udzia艂em.聽– Sta艂o si臋, ona o tym wiedzia艂a, a wszyscy na ni膮 patrzyli –聽dorzuci艂 Hamilton. (…)

*

W pewien s艂oneczny sierpniowy weekend w 1998 roku, tu偶 przed wyznaniem prezydenta skierowanym do ca艂ego narodu, pierwsza dama zwr贸ci艂a si臋 do od藕wiernego Worthingtona White’a z niecodzienn膮 pro艣b膮.聽– Worthingtonie, potrzebuj臋 posiedzie膰 przy basenie, ale nie chcia艂abym widzie膰 nikogo opr贸cz ciebie –聽oznajmi艂a.聽– Oczywi艣cie, prosz臋 pani, rozumiem –odpowiedzia艂 z pe艂n膮 wyrozumia艂o艣ci膮. White doskonale wiedzia艂, co mia艂a na my艣li. Nie chcia艂a widzie膰 swoich ochroniarzy z Secret Service ani ludzi kr臋c膮cych si臋 po ogrodach Bia艂ego Domu i zdecydowanie nie mia艂a ochoty na spotkanie z turystami zwiedzaj膮cymi Zachodnie Skrzyd艂o.聽– W takim w艂a艣nie by艂a nastroju –聽wspomina. Hillary Clinton pragn臋艂a kilku godzin spokoju.

Hillary Clinton poprawia makija偶 w Niebieskim Pokoju przed kolacj膮 dla krajowej rady gubernator贸w, z ty艂u stoi d艂ugoletni kamerdyner James Jeffries. Clintonowie, podobnie jak Kennedy i Johnsonowie, uwielbiali przyj臋cia, co odbi艂o si臋 na personelu. Jeffries pami臋ta, jak poradzi艂 zm臋czonemu Billowi Clintonowi: Hillary Clinton poprawia makija偶 w Niebieskim Pokoju przed kolacj膮 dla krajowej rady gubernator贸w, z ty艂u stoi d艂ugoletni kamerdyner James Jeffries. Clintonowie, podobnie jak Kennedy i Johnsonowie, uwielbiali przyj臋cia, co odbi艂o si臋 na personelu. Jeffries pami臋ta, jak poradzi艂 zm臋czonemu Billowi Clintonowi: „Musi pan odpocz膮膰” (fot. materia艂y prasowe / „Rezydencja. Sekretne 偶ycie Bia艂ego Domu”)

White poinformowa艂 j膮, 偶e potrzebuje pi臋ciu minut na przygotowania. Pop臋dzi艂 do szefa ochrony pierwszej damy i powiedzia艂, 偶e musz膮 razem do艂o偶y膰 stara艅, 偶eby spe艂ni膰 jej pro艣b臋. Czas nagli艂.聽– Nasza rozmowa trwa艂a mo偶e dwadzie艣cia sekund, ale wiedzia艂em, o co jej chodzi艂o. Je艣li ktokolwiek j膮 zobaczy albo ona zobaczy kogokolwiek, zostan臋 zwolniony –powiedzia艂 White agentowi, dodaj膮c jeszcze:聽– Ty prawdopodobnie te偶.聽Agenci z Secret Service wyznaczeni do ochrony pierwszej damy zgodzili si臋 j膮 tylko obserwowa膰, mimo 偶e protok贸艂 nakazywa艂, aby zawsze u jej boku by艂o dw贸ch ochroniarzy, jeden z przodu, drugi z ty艂u. (…)

[White] Spotka艂 si臋 z pani膮 Clinton przy windzie, odprowadzi艂 j膮 do basenu, za nimi szli ochroniarze, ale wok贸艂 nie by艂o 偶ywej duszy. Hillary za艂o偶y艂a okulary do czytania w czerwonych oprawkach, mia艂a ze sob膮 kilka ksi膮偶ek. By艂a nieumalowana i nieuczesana. Wed艂ug White’a wygl膮da艂a na za艂aman膮. W drodze na basen nie zamienili ani s艂owa.聽– Czy mam zawo艂a膰 kamerdynera? –聽zapyta艂 White, kiedy dotarli na miejsce.聽– Nie. – Czy b臋dzie pani czego艣 potrzebowa膰? – Nie, jest dzi艣 pi臋knie, dlatego posiedz臋 tu, 偶eby nacieszy膰 si臋 s艂o艅cem. Zawo艂am ci臋, kiedy b臋d臋 chcia艂a wr贸ci膰. – W porz膮dku, prosz臋 pani聽 –聽odpowiedzia艂 White.聽– Jest dwunasta, a dzi艣 ko艅cz臋 prac臋 o pierwszej, m贸j zmiennik b臋dzie w pobli偶u.Clinton pos艂a艂a mu d艂ugie spojrzenie.聽– Zawo艂am ci臋, gdy sko艅cz臋. – Oczywi艣cie, prosz臋 pani –powiedzia艂 White, u艣wiadamiaj膮c sobie, 偶e musi zosta膰 tak d艂ugo, jak b臋dzie sobie 偶yczy艂a.

Zawo艂a艂a go do siebie dopiero o wp贸艂 do czwartej po po艂udniu. (…)

Niekt贸rzy z pracownik贸w personelu zostali nawet wci膮gni臋ci w skandal. Konserwator Linsey Little pami臋ta, 偶e w pewnym momencie zosta艂 wezwany na drugie pi臋tro, aby odpowiedzie膰 na pytania dotycz膮ce romansu. Kiedy stawi艂 si臋 na miejscu, czeka艂 tam na niego gro藕ny agent federalny, kt贸ry zapyta艂, czy ju偶 wcze艣niej widzia艂 Lewinsky. Little nerwowo zaprzeczy艂.– Chc膮 sprawi膰, 偶eby cz艂owiek poczu艂, 偶e oni s膮dz膮, i偶 co艣 si臋 wie –聽skomentowa艂. Powt贸rzy艂, 偶e nie zauwa偶y艂 niczego niew艂a艣ciwego, ale nawet jakby tak by艂o, to przyznaje, nie by艂by skory do ryzykowania utraty pracy i wyl膮dowania na pierwszych stronach gazet.聽– Moje nazwisko znalaz艂oby si臋 wtedy w 艣wietle reflektor贸w –聽doda艂.

Wed艂ug Mesniera rok 1998 nale偶a艂 do „wyj膮tkowo smutnych”, bo w szponach skandalu znalaz艂o si臋 dwoje wspania艂ych ludzi. Ponadto, podobnie jak wielu innych, bardzo wsp贸艂czu艂 c贸rce Clinton贸w Chelsea. Na s艂ynnym zdj臋ciu zrobionym osiemnastego sierpnia 1998 roku, dzie艅 po zawstydzaj膮cym wyznaniu jej ojca, Chelsea trzyma oboje rodzic贸w za r臋ce w czasie drogi przez po艂udniowy trawnik do 艣mig艂owca. Mesnier pokr臋ci艂 g艂ow膮 na sam膮 my艣l, przez co musia艂a przej艣膰 ta dziewczyna.聽– Chelsea bezdyskusyjnie nale偶a艂a do najbardziej uroczych os贸b, jakie si臋 spotyka w 偶yciu, a jak tu znie艣膰 to, 偶e spad艂a na nich ta durna afera? Durna. Wszystkim by艂o niesamowicie trudno.

Rodzina Clinton贸w (fot. Office of the President of the United States / wikimedia.org / domena publiczna)Rodzina Clinton贸w (fot. Office of the President of the United States / wikimedia.org / domena publiczna)

Od藕wierny Skip Allen przyznaje, 偶e 艂atwiej mu si臋 obs艂ugiwa艂o rodziny, kt贸re darzy艂 szczer膮, nieudawan膮 sympati膮.聽– Jeste艣my jednak mistrzami pozor贸w –聽zapewnia. Allen nie potrafi ukry膰 rezerwy, kt贸r膮 偶ywi wobec Clinton贸w. Podczas lunchu nad brzegiem basenu w jego ogromnym domu w sielskiej Pensylwanii z dum膮 wspomina艂, jak pani Clinton zawsze zwraca艂a si臋 do niego z pro艣b膮 o zawi膮zanie kokard przy jej strojach, bo sama sobie z tym nie radzi艂a. Ale doda艂, 偶e Clintonowie nigdy w pe艂ni nie zaufali personelowi, a szczeg贸lnie podejrzliwie podchodzili do biura mistrza ceremonii.聽– Nale偶eli do najwi臋kszych paranoik贸w, jakich w 偶yciu spotka艂em –聽stwierdza.

Allen nie jest wyj膮tkiem, inni maj膮 r贸wnie gorzkie wspomnienia z pobytu Clinton贸w w Bia艂ym Domu. Od藕wierny Chris Emery, blisko zwi膮zany z rodzin膮 Bush贸w, mia艂 wra偶enie, 偶e Clintonowie zbyt cz臋sto poddawali go r贸偶nym testom. Pracowa艂 dla nich przez czterna艣cie miesi臋cy i w tym czasie wys艂ano go na trzy kontrole antynarkotykowe, poza tym przyspieszono termin badania 艣rodowiskowego, kt贸re planowo mia艂o go czeka膰 dopiero za kilka lat. Uwa偶a, 偶e niekt贸re pytania, kt贸re mu postawiono – na przyk艂ad o to, do jakiego Ko艣cio艂a nale偶y – by艂y bardzo osobiste, odm贸wi艂 wi臋c udzielenia odpowiedzi.聽– Wydaje mi si臋, 偶e chcieli znale藕膰 na mnie haka, 偶eby mogli 艂atwiej mnie zwolni膰.聽Westchn膮艂. I聽 faktycznie, kiedy Emery dosta艂 wypowiedzenie w 1994 roku, jego powodem by艂a cz臋艣ciowo przys艂uga, kt贸r膮 odda艂 by艂ej pierwszej damie Barbarze Bush. Podczas pierwszej kadencji Busha Emery okaza艂 si臋 bardzo pomocny dla jego 偶ony.聽– Byli艣my bardzo blisko zwi膮zani. Chris nauczy艂 mnie obs艂ugiwa膰 komputer –聽przyzna艂a pani Bush.

Po opuszczeniu Bia艂ego Domu Barbara Bush zacz臋艂a spisywa膰 wspomnienia i kiedy zgubi艂a jeden z rozdzia艂贸w, zwr贸ci艂a si臋 ze swoim problemem do Emery’ego. Ten z przyjemno艣ci膮 pospieszy艂 jej z pomoc膮, jednak przys艂uga by艂a niczym woda na m艂yn podejrze艅 Clinton贸w, 偶e personel zbytnio spoufali艂 si臋 z聽 rodzin膮 Bush贸w. Kiedy Clintonowie zobaczyli rejestr rozm贸w od藕wiernych, wed艂ug Emery’ego:聽– Doszli do wniosku, 偶e zadzwoni艂em do Houston i zdradzi艂em Bushom jakie艣 ciemne i brudne sekrety. Nie by艂o to prawd膮.聽Nied艂ugo p贸藕niej mistrz ceremonii Gary Walters wezwa艂 Emery’ego do swojego biura.聽– Pani Clinton nie jest z ciebie zadowolona –聽us艂ysza艂 od Waltersa.聽– Jak mam to rozumie膰? –聽zapyta艂 zaskoczony Emery.聽– Tak, 偶e jutro przychodzisz do pracy ostatni raz.

Clintonowie z c贸rk膮. Rok 1997 (fot. White House / wikimedia.org / domena publiczna)Clintonowie z c贸rk膮. Rok 1997 (fot. White House / wikimedia.org / domena publiczna)

Barbara Bush przyznaje, 偶e jej telefony do Chrisa „wp臋dzi艂y go w tarapaty”. Emery zosta艂 publicznie zrugany za, cytuj膮c s艂owa rzecznika prasowego Hillary Neela Lattimore’a, „zdumiewaj膮cy brak dyskrecji”.聽– Wierzymy, 偶e praca, kt贸r膮 wykonywa艂 jako cz艂onek personelu rezydencji, wymaga szczeg贸lnego poszanowania prywatno艣ci pierwszej rodziny.Emery wyznaje, 偶e by艂 zdruzgotany, gdy straci艂 prac臋 i pensj臋 w wysoko艣ci pi臋膰dziesi臋ciu tysi臋cy dolar贸w rocznie.聽– Przez rok nie pracowa艂em –聽m贸wi.聽– Nagle zosta艂em na lodzie bez 艣rodk贸w do 偶ycia. Ciekawe, co by zrobili komu艣, kto naprawd臋 ma co艣 do powiedzenia.聽(…)

Teraz, po latach, Emery ze smutkiem przyznaje, 偶e rozumie, dlaczego straci艂 prac臋.聽– Naciskali na ni膮 ze wszystkich stron –聽m贸wi o pani Clinton –聽i niestety, zosta艂em koz艂em ofiarnym.

Ale przynajmniej jeden z by艂ych koleg贸w kwestionuje pretensje Emery’ego. Osoba, kt贸ra pragn臋艂a zachowa膰 anonimowo艣膰, powiedzia艂a mi, 偶e paranoja Clinton贸w w stosunku do personelu by艂a uzasadniona, bo przecie偶 wielu pracownik贸w przez dwana艣cie lat s艂u偶y艂o prezydentom z Partii Republika艅skiej. Us艂ysza艂am tak偶e, 偶e „ka偶dy w biurze mistrza ceremonii by艂 rozczarowany, kiedy nie wybrano prezydenta George’a H.W. Busha na drug膮 kadencj臋… i nikt si臋 z tym nie kry艂 przed Clintonami”. Szczeg贸lnie Emery by艂, cytuj膮c moje anonimowe 藕r贸d艂o, „republikaninem z krwi i ko艣ci”, sam zreszt膮 mi powiedzia艂, 偶e gdyby Reaganowie, sk艂adaj膮c urz膮d, poprosili go, toby z nimi pojecha艂 do Kalifornii. (…)

Clintonowie mieli te偶 dobry pow贸d, aby obawia膰 si臋 o kwestie bezpiecze艅stwa. Wci膮偶 byli wstrz膮艣ni臋ci po pom贸wieniach policjant贸w stanu Arkansas, wyznaczonych do ochrony gubernatora Clintona, kt贸rzy p贸藕niej powiedzieli dziennikarzom, 偶e pomagali politykowi w nawi膮zywaniu romans贸w, co zyska艂o medialn膮 nazw臋 afery Troopergate. Szczeg贸lnie jedno wydarzenie wzbudzi艂o niepok贸j prezydenckiej pary. W 1994 roku, kiedy Clintonowie podczas Wielkanocy przebywali w Camp David, by艂a niania Chelsea i asystentka ds. personelu Bia艂ego Domu Helen Dickey by艂a w swoim pokoju na trzecim pi臋trze rezydencji. W p贸藕nych godzinach nocnych dobieg艂y j膮 ha艂asy z po艂o偶onych pi臋tro ni偶ej prywatnych pomieszcze艅 rodziny prezydenckiej. Zesz艂a, aby sprawdzi膰, co si臋 dzieje, i zobaczy艂a grup臋 ubranych na czarno uzbrojonych m臋偶czyzn przegl膮daj膮cych rzeczy Clinton贸w.聽– Co tu robicie? Nie macie prawa tu by膰! –聽wrzasn臋艂a.聽– Jeste艣my z Secret Service i robimy to, co do nas nale偶y. Prosz臋 wyj艣膰 –聽odpowiedzieli jej. Po powrocie Hillary zwr贸ci艂a si臋 o wyja艣nienia do mistrza ceremonii Gary’ego Waltersa. Przeprosi艂 j膮, t艂umacz膮c, 偶e zapomnia艂 uprzedzi膰, i偶 agenci przeczesywali drugie pi臋tro w poszukiwaniu urz膮dze艅 pods艂uchowych. Pierwsza dama a偶 posinia艂a z gniewu. (…)

Wiele os贸b przyzna艂o, 偶e Chelsea Clinton odnosi艂a si臋 z szacunkiem do pracownik贸w personelu. Ale Ronn Payne uwa偶a, 偶e podobnie jak rodzice by艂a wrogo nastawiona do agent贸w Secret Service. (…) Wed艂ug Payne’a, kiedy pewnego dnia przechodzi艂 przez prywatn膮 kuchni臋 na drugim pi臋trze, za nim wszed艂 agent, aby odprowadzi膰 Chelsea do Sidwell Friends, prywatnej szko艂y w p贸艂nocno-zachodnim Waszyngtonie, do kt贸rej ucz臋szcza艂a. Dziewczyna rozmawia艂a przez telefon.聽– Och, musz臋 ko艅czy膰 –聽powiedzia艂a do s艂uchawki.聽– Przyszed艂 pies.聽Payne pami臋ta, 偶e agent „spali艂 raka” i zwr贸ci艂 si臋 do dziewczyny:– Panno Clinton, chcia艂bym co艣 wyja艣ni膰. Moja praca polega na tym, 偶e mam stan膮膰 mi臋dzy kul膮 zamachowca a panienk膮 i jej rodzicami. Czy to jest jasne?聽Odpowiedzia艂a mu:聽– Jednak tak was nazywaj膮 moi rodzice.

Fragment pochodzi z ksi膮偶ki Kate Anderson Brower „Rezydencja. Sekretne 偶ycie Bia艂ego Domu” w t艂umaczeniu Adrianny Celi艅skiej, kt贸ra ukaza艂a si臋 nak艂adem wyd. Znak

Kate Anderson Brower. Dziennikarka Bloomberg News, CBS News, Fox News.聽Sp臋dzi艂a cztery lata w Bia艂ym Domu jako akredytowany korespondent. Mieszka w Waszyngtonie z m臋偶em i dw贸jk膮 dzieci. Jej ksi膮偶ka „Rezydencja. Sekretne 偶ycie Bia艂ego domu”, kt贸ra zosta艂a 艣wiatowy bestsellerem, powsta艂a dzi臋ki godzinom rozm贸w z by艂ymi cz艂onkami personelu, pierwszymi damami i rodzinami prezydent贸w. Na podstawie ksi膮偶ki powstaje nowy serial producent贸w „House of Cards”.