Archiwum dnia: 1 grudnia, 2016

Nie dam si臋 zastraszy膰!

M贸j blog zatacza coraz szersze kr臋gi i ludzie mnie czytaj膮, ale kompletnie bez zrozumienia.

Je艣li co艣 pisz臋, to nie po to, by kogo艣 urazi膰, ale s膮 tematy, o kt贸rych a偶 chce si臋 pisa膰 i 偶ycie dostarcza ich coraz wi臋cej. 聽Jednak ludzie r贸偶nie moje s艂owa interpretuj膮 i jedna pani drugiej pani w ma艂omiasteczkowym 艣rodowisku przekazuje i jest to pow贸d do plotek.

Ludzie zawsze kochali ploteczki i czerpi膮 je zewsz膮d, aby tylko co艣 si臋 dzia艂o i by艂o o czym rozmawia膰 przy kawie, albo w pracy – tzw. ciotki klotki, a ja nie cierpi臋 plotek!

Musz臋 wi臋c cedzi膰 s艂owa i dlatego wi臋cej na blogu b臋dzie kopiuj – wklej, ni偶 moich osobistych przemy艣le艅. Jednak sobie my艣l臋, 偶e nie nale偶y da膰 si臋 zastraszy膰!

Szkoda, 偶e tak mi si臋 zamyka buzi臋 i mo偶e czas zamkn膮膰 tego bloga, by otworzy膰 innego – mniej popularnego? Trzeba to przemy艣le膰, cho膰 „Lustro codzienno艣ci” jest mi bardzo drogie i ja wytrwam!

Trudno te偶 w dzisiejszych czasach pisa膰 o polityce, bo robi si臋 w kraju coraz gro藕niej i ju偶 zamykaj膮 ludzi za pogl膮dy i przesz艂o艣膰. Mog膮 zamkn膮膰 i mnie!

Robi si臋 jak w Korei i nied艂ugo brat b臋dzie donosi艂 na brata i w ko艅cu dojdzie do walki bratob贸jczej!

Ka偶dego dnia w obecnej rzeczywisto艣ci, czyta si臋 od rana o strasznych postanowieniach tego rz膮du, kt贸re godz膮 w nasz膮 wolno艣膰 s艂owa i nie tylko.

Dzi艣 przeczyta艂am, 偶e za handel w niedziel臋 sprzedawcy b臋d膮 zamykani do wi臋zienia, ale to nie wszystko, bo kupuj膮cy te偶 p贸jdzie do wi臋zienia.

P艂aka膰 si臋 chce z tego powodu, 偶e oni mog膮 zrobi膰 z nami wszystko, bo maj膮 wi臋kszo艣膰 i b臋d膮 nas ka偶dego dnia straszyli. Nie wyjdziemy na ulic臋 demonstrowa膰, bo wejdzie zakaz zgromadze艅!

A teraz przyszed艂 czas na wklejk臋, cho膰 jak pisa艂am nie dam si臋 zastraszy膰!

Ciekawe jak si臋 czuj膮 Ci, kt贸rzy przy urnach nie my艣leli!

Moje pa艅stwo chce, bym st膮d wyjecha艂

29 listopada 2016 | 14:42
M贸j list jest wyrazem bezsilno艣ci wobec rzeczywisto艣ci, kt贸ra jeszcze niedawno zdawa艂a mi si臋 mnie nie dotyczy膰.

Postanowi艂em napisa膰, poniewa偶 przeczyta艂em聽artyku艂yWojciecha Czuchnowskiego dotycz膮ce obni偶enia emerytur „pracownikom pa艅stwa totalitarnego”.聽

M贸j list jest wyrazem bezsilno艣ci wobec rzeczywisto艣ci, kt贸ra jeszcze niedawno zdawa艂a mi si臋 mnie nie dotyczy膰.聽Nie potrafi臋 powiedzie膰, czego spodziewam si臋 po tej korespondencji. Nie wiem, czy mog臋 czegokolwiek…聽

Jestem 33-letnim, starszym synem 57-letniego, emerytowanego oficera policji w stopniu nadkomisarza. M贸j ojciec po uko艅czeniu szko艂y 艣redniej rozpocz膮艂 studia na wymarzonym Wydziale Lotnictwa Wy偶szej Oficerskiej Szko艂y Lotniczej w D臋blinie.聽
Ze wzgl臋d贸w zdrowotnych zmuszony by艂 do ich przerwania na trzecim roku nauki.聽
Uko艅czy艂 kurs nauczycielski, przez jaki艣 czas pracowa艂 w szkole podstawowej (uczy艂 WF-u i PO). Dyrektorem tej szko艂y by艂a moja babcia, cz艂onkini PZPR; mo偶na zatem powiedzie膰, 偶e ojciec by艂 lokalnym „dzieckiem resortowym” :-).聽

Uko艅czy艂 cywilne studia pedagogiczne ze stopniem magistra. W聽1987聽roku rozpocz膮艂 prac臋 w milicji w niewielkim, dzi艣 powiatowym mie艣cie w 艣rodkowej Polsce. Nast臋pnie przeszed艂 pozytywn膮 weryfikacj臋 i przez kolejnych 18 lat pe艂ni艂 s艂u偶b臋 dla III RP.
Przez ca艂y ten czas z dum膮 i szacunkiem nosi艂 mundur, w klap臋 kt贸rego by艂a wpi臋ta d臋bli艅ska odznaka spadochroniarza. By艂 uczciwym, zasadniczym policjantem i dobrym cz艂owiekiem, czym zyskiwa艂 szacunek i zaufanie ludzi. By艂 silnym m臋偶czyzn膮, kt贸ry cz臋sto powtarza艂 swoim synom, jak wa偶na jest Ojczyzna.聽

Jest 艣wiadomym patriot膮, pasjonatem historii, kt贸ry z szacunkiem odnosi si臋 do przesz艂o艣ci, kultury i dziedzictwa naszego kraju. Zar贸wno on, jak i jego mama wychowywali nas w poczuciu godno艣ci, dumy z historii i przynale偶no艣ci do Wsp贸lnoty – Polski. Ze 艣wiadomo艣ci膮 ofiary, jakiej wymaga艂a wolno艣膰. Zawsze dba艂 o szacunek dla instytucji policji i o honor funkcjonariusza. Jest uczciwym obywatelem. P艂aci podatki, nie je藕dzi na gap臋, dokarmia zwierz臋ta, nie wyrzuca 艣mieci do lasu.聽

Kilka dni temu dowiedzia艂 si臋, 偶e jest nikim聽

Patrz臋 na Niego i jest mi przykro. I nie dowierzam, do czego sk艂onne jest pa艅stwo prawa, aby w imi臋 poklasku gawiedzi, zadowolenia ko艣cielnych hierarch贸w pozbawi膰 swoich ma艂ych, ale szlachetnych (a mo偶e po prostu uczciwych, oddanych) obywateli godno艣ci, przekre艣li膰 ich dokonania, uczciwy wk艂ad w kszta艂towanie nowej Polski w tamtych przecie偶 trudnych, niejednoznacznych czasach prze艂omu, cho膰by nawet by艂 on, zachowuj膮c proporcje, niewielki.聽

Patrz臋 i jest mi wstyd, 偶e 偶yj臋 w takim kraju. Chcia艂bym mojemu ojcu jako艣 pom贸c. A nie mam poj臋cia jak. Wiem, 偶e w聽2009聽roku by艂 podobny projekt ustawy, kt贸ry przepad艂 w Trybunale Konstytucyjnym. Ale teraz…聽

M贸j m艂odszy brat od kilku lat s艂u偶y w policji. Od dziecka marzy艂 o mundurze…聽

Ja jestem lekarzem聽

聽Pracuj臋 w du偶ym o艣rodku szpitalnym w聽Tr贸jmie艣cie. I chocia偶 to ju偶 w膮tek na inn膮 histori臋, chc臋 go rozwin膮膰. Poza publicznym pracuj臋 w sektorze prywatnym, sp臋dzam w sumie ponad 300 godzin ka偶dego miesi膮ca, pracuj膮c, aby zapewni膰 odpowiedni poziom 偶ycia sobie i swojej rodzinie.聽
Do tej pory nie obci膮偶a艂em pa艅stwa swoimi potrzebami. Sp艂acam聽kredyt mieszkaniowy, moje聽dziecko聽wraz z 偶on膮 zaszczepili艣my prywatnie, chodzi do prywatnego przedszkola, ma prywatnego pediatr臋. Nie odebrali艣my „becikowego”. Nie obci膮偶amy systemu. I do tej pory jedyne, czego oczekiwa艂em od pa艅stwa, to to, 偶eby mi i mojej rodzinie nie przeszkadza艂o.

Okaza艂o si臋, 偶e to jednak oczekiwania wyg贸rowane聽

Moje pa艅stwo chce bowiem obci膮偶y膰 moj膮 dzia艂alno艣膰 gospodarcz膮 podatkiem, kt贸ry ma rzuci膰 mnie na kolana i zr贸wna膰 z kolegami z dzieci艅stwa, kt贸rzy zamiast uczciwej, opodatkowanej pracy utrzymuj膮 si臋 z nielegalnego zatrudnienia, dzi臋ki czemu utrzymuj膮 prawo do otrzymywania zasi艂ku „500 plus”.聽
聽聽
Moje pa艅stwo zwraca si臋 przeciwko mnie. Moje pa艅stwo chce, bym st膮d wyjecha艂.聽

Jest mi z tym 藕le.聽

http://wyborcza.pl/7,95891,21046900,moje-panstwo-chce-bym-stad-wyjechal.html