Archiwum dnia: 6 grudnia, 2016

M贸wisz, 偶e to tylko rok, a ja ci powiem, 偶e ten rok, to wi臋cej ni偶 tysi膮c lat w dewastacji Polski!

Po cichu
po wielkiemu cichu
idu sobie ku miastu na zwiadu
i idu i patrzu

[Na ulicach cichosza
na chodnikach cichosza
nie ma Komorowskiego
i nie ma Tuska. 馃榾

Wysz艂am sobie dzi艣 na spacer troch臋 przymusowo. Za oknem aura raczej na spacer nie zaprasza艂a, bo zimno i mgli艣cie, ale jak mus, to mus.

Sz艂am sobie tak i po drodze robi艂am zdj臋cia, bo co艣 si臋 jednak w ma艂ym miasteczku dzia艂o.

Ekipa remontowa uszczelnia艂a jak膮艣 p臋kni臋t膮 rur臋. Na trawniku pora偶aj膮ca ilo艣膰 buteleczek po ma艂peczkach w jednym miejscu. W ok贸艂 艂adnego bloku du偶o zieleni, co znaczy, 偶e mieszka艅com tego budynku zale偶y na estetyce.

Ot takie przemy艣lenia po drodze zawsze mi si臋 w艂膮czaj膮, kiedy wychodz臋 z domu. Lubi臋 obserwowa膰 ma艂omiasteczkow膮 rzeczywisto艣膰, ale do rzeczy.

Wystarczy s艂ucha膰 ludzi i zapami臋tywa膰, co m贸wi膮, a troch臋 m贸wi膮, co faktycznie dzieje si臋 w moim miasteczku. My艣l臋, 偶e tak dzieje si臋 teraz w ca艂ej Polsce, bo i na wsi i w du偶ych miastach.

W moim miasteczku nie ma przemys艂u ju偶 wcale. Je艣li ludzie pracuj膮, to przede wszystkim w urz臋dach, szko艂ach, s膮dzie, w s艂u偶bie zdrowia i tej roboty trzymaj膮 si臋 r臋koma i nogami. Jak wszyscy chc膮 偶y膰, ale niestety w mie艣cie moim zapanowa艂 wielki strach. Ludzie lada chwil臋 mog膮 straci膰 swoj膮 prac臋, bo szemrze si臋 o tym w kuluarach. Maj膮 si臋 dobiera膰 do W贸jt贸w, Burmistrz贸w i Prezydent贸w, a co si臋 z tym wi膮偶e – wiadomo, bo roszady.

Boj膮 si臋 nauczyciele i boj膮 si臋 urz臋dnicy. Boj膮 si臋 ludzie pracuj膮cy w s膮dach i szpitalach, gdy偶 walec PiS nie oszcz臋dzi nikogo.

W moim mie艣cie ludzie zamilkli i boj膮 si臋 wypowiada膰 na temat obecnej linii partyjnej. Ludzie s膮 zastraszeni i to si臋 czuje w rozmowach z nimi. Pad艂 na ludzi blady strach, 偶e nawet ma艂偶e艅stwa pracuj膮ce w o艣wiacie mog膮 nagle straci膰 robot臋. Oboje!

Je艣li walec b臋dzie wyr贸wnywa艂 wszystko, to ludzie zaczn膮 masowo wyje偶d偶a膰 z Polski i moje miasto stanie si臋 miejscem starych ludzi, gdzie tylko ko艣ci贸艂 w 艣rodku miasta b臋dzie na nich czeka艂.

Ile偶 m艂odzie偶y wyjecha艂o z Polski, bo nie mieli tu perspektyw, a teraz wyjedzie ich jeszcze wi臋cej, 聽bo walec wyr贸wna wszystko i nie b臋dzie si臋 liczy艂o 偶adne wykszta艂cenie, a znajomo艣ci w tej machinie niszcz膮cej.

Wystarczy przy艂o偶y膰 ucho gdzie trzeba, by us艂ysze膰 szmer strachu i widzie膰 zdziwione oczy, 偶e nie spodziewali si臋 tego, co robi膮 teraz z Polsk膮.聽

Ciekawe czasy nasta艂y i b臋dzie o czym pisa膰, cho膰 niekt贸rzy zadaj膮 mi pytanie – na co mi ten blog. Po co w艂a艣ciwie pisz臋?

Owszem, jestem w wieku seniora, ale czy to oznacza, 偶e mam nie zabiera膰 g艂osu w sprawach arcywa偶nych?聽

Mam siedzie膰 w fotelu i szyde艂kowa膰 skarpety dla wnucz膮t, kt贸rych nigdy nie za艂o偶膮? Mam dzierga膰 swetry dla nich, kt贸rych te偶 nie za艂o偶膮?

Pisz臋 bo lubi臋, bo mnie interesuje, bo si臋 buntuj臋, bo my艣l臋 jeszcze, bo si臋 w艣ciekam, bo mnie dziwi i 膰wicz臋 sw贸j m贸zg i pobudzam go do aktywno艣ci, a wi臋c dajcie mi spok贸j.

Chc臋 pozostawi膰 po sobie co艣 i cho膰 nie raz denerwuj臋 kogo艣, to pisa膰 b臋d臋 do czasu, kiedy mi zdrowie dopisze.

Kiedy艣 zamilkn臋!