Archiwum dnia: 19 grudnia, 2016

Przed艣wi膮teczne rozmy艣lania!

Kiedy by艂am dzieckiem, to w moim rodzinnym domu odbywa艂 si臋 armagedon. Ojciec wiecznie pijany, niespe艂niony zawodowo wy偶ywa艂 si臋 na mojej Mamie, na mnie i mojej Siostrze.

Ilekro膰 wybiega艂am z domu zal臋kniona i chowa艂am si臋 w parku, by odsapn膮膰, by na chwil臋 zapomnie膰 o tym jakie piek艂o jest w moim domu.

Ochrania艂am Mam臋, ale za to dostawa艂am kijem po 艂bie, a szyby lecia艂y z mebli jak diamenty okraszone 艂zami i wielkim cierpieniem.

To by艂 fatalny okres w moim 偶yciu i nie zapomn臋 tego do ko艅ca swoich dni. To zapisa艂o si臋 trwale w szufladkach i cz臋sto budzi w nocy jak najgorszy koszmar z filmu horror.

Prze偶y艂am i szybko chcia艂am uciec z domu. Do kogo uciec?

Pozna艂am fajnego ch艂opca i si臋 艣miertelnie, 聽powa偶nie zakocha艂am. Mia艂am nadziej臋, 偶e to ten, kt贸ry ochroni mnie przed z艂em tego 艣wiata i wierzy艂am mu bezgranicznie.

To by艂a taka mi艂o艣膰, co si臋 nie zdarza, a wi臋c na 艣mier膰 i 偶ycie.

Pobrali艣my si臋 i zacz臋艂o si臋 偶ycie.

Na 艣wiat przysz艂y dzieci w najgorszym momencie w Polsce, kiedy to dzia艂o si臋 tak wiele w polityce, a sko艅czy艂o si臋 na wprowadzeniem Stanu Wojennego.

Zacz臋艂a si臋 walka o byt, a wi臋c zdobywanie najwa偶niejszych artyku艂贸w, by prze偶y膰. Zdobywanie ubranek dla dzieci, a jak偶e cz臋sto brakowa艂o na rynku bardzo potrzebnych rzeczy.

Kolejki za wszystkim i wstawanie w nocy, by kupi膰 odrobin臋 mas艂a, by zdoby膰 par臋 deko sera, albo mleko dla Dzieci.

To by艂 trudy czas i w zasadzie mija艂am si臋 z M臋偶em w drzwiach, bo ja z pracy, a On do pracy i tak by艂o przez wiele, d艂ugich lat.

Wakacje, to przewa偶nie biwaki w lesie nad jeziorem i to by艂 taki oddech od codzienno艣ci, kt贸ry robi艂 dobrze ca艂ej rodzinie.

Jednak i tak do ko艅ca nie poznali艣my si臋 z M臋偶em, bo 偶ycie toczy艂o si臋 w wielkim tempie i wci膮偶 si臋 mijali艣my i wci膮偶 sobie wszystkiego nie powiedzieli艣my, bo brakowa艂o si艂 i brakowa艂o czasu.

呕ycie gna艂o jak szalone i przyszed艂 czas, 偶e zostali艣my sami, bo Dzieci posz艂y w 艣wiat i nagle nasta艂a cisza, z kt贸r膮 nie wiedzieli艣my, co zrobi膰. Nagle zabrak艂o tematu o Dzieciach i tego wielkiego zabiegania i powsta艂a dziura.聽

Nie wiedzieli艣my jak j膮 zape艂ni膰. Szukali艣my sposobu na wzajemn膮 komunikacj臋 i to nasz pies nas zbli偶y艂 i sta艂 si臋 nasz膮 maskotk膮, na kt贸rej skupiali艣my swoj膮 uwag臋.

By艂o coraz lepiej i nagle zrozumieli艣my, 偶e musimy sobie wzajemnie pomaga膰, by zapanowa艂a domowa harmonia i si臋 uda艂o.

Uda艂o si臋 po trzech latach od odej艣cia z domu Dzieci i uk艂ada nam si臋 bardzo dobrze. Dopiero teraz wiem, 偶e uciek艂am spod skrzyde艂 Ojca w dobre r臋ce.

Jestem szcz臋艣liwa na staro艣膰, cho膰 tak d艂ugo szuka艂am tego szcz臋艣cia, a nasze 偶ycie by艂o jak w艣ciek艂a sinusoida, ale si臋 uda艂o.

Chwilo trwaj!