Archiwum dnia: 20 grudnia, 2016

Już pachnie Stanem Wyjątkowym w Polsce!

Zastanawiał się ktoś, co takiego w sobie ma Prezes Kaczyński, że w jego partii tak wszyscy się go boją i ma tak wysokie poparcie między swoimi?

Ja często się zastanawiam jak człowiek wolny, w wolnym kraju może się tak zaprzedać temu człowiekowi.

Nie będę tu pisała, że nie miał nigdy żony i tak dalej, a jednak potrafił tak wielu ludzi zdobyć i rządzi krajem.

Jakie jest to rządzenie, to już każdy, rozsądny człowiek widzi, że jest to już dyktatura i wciąż mu jest mało.

Wciąż mu wszystkiego mało i pójdzie po trupach, aby zrealizować swoje cele i nie ugnie się przed tłumem.

Już wyprowadził Policję i Wojsko na ulicę, by niepokornym zamknąć buzie.

Uważam, że siła tłumu już jest wielka i może nie jutro, ale za jakiś czas uda się pogonić kota temu bezprawiu.

Co mu się na razie udało? Na razie udało mu się wprowadzić ludzi na ulicę, którzy wyszli przeciwko aparatu opresji.

Ja się dziwię, że można w sobie mieć taką chorą wizję i nie mogę znieść, kiedy widzę biały kolor, a oni mi wmawiają, że to jest kolor czarny. Szlag mnie wtedy ogarnia, bo do cholery nie jestem daltonistką.

Może dożyję czasu, kiedy to wszystko zacznie być sprzątane i po jakimś czasie wrócimy do normalności i spokoju.

Wszystko na to wskazuje, że tegoroczne święta będą wysoce niespokojne i ludzie zamiast iść na Pasterkę, wyjdą z flagami i banerami na ulicę.

Już na ulicy są koksowniki, co przypomina czasy ze Stanu Wojennego. Mam tylko pytanie kto będzie się ogrzewał przy tych kosownikach, bo czy zmarznięci Obywatele, czy Wojsko i Policja?

Jeszcze iskra z koksownika nie zapaliła Obywateli. Jeszcze nie są na tyle poparzeni, ale kiedy będą, to może się źle zadziać.

Ludzie uwierzyli w obietnice w kampanii i poszli do urn pełni wiary, że ta, a nie inna partia zaprowadzi w Polsce spokój i sprawi dobrobyt.

Jednak ludzie, którzy głosowali na PiS zaczynają otwierać oczy i tak zagorzały pisowiec nie wytrzymał i powiedział do swojej żony.

– Rób mi kanapki i gorącą herbatę, bo ja idę na demonstrację! – Poszukaj tego mojego kożucha, bo w przeciwnym razie rozwalę telewizor.

Tadam – ludzie się budzą i są wkurzeni.

W kampanii Premier Szydło obiecała, że nigdy nie naśle Policji i Wojska na Obywateli!

Co mamy dzisiaj?

Sejm i ulice są naszpikowane służbami bezpieczeństwa. Zielone Ludziki grasują w Warszawie i tu powstaje pytanie?

Nadal wierzysz w ich obietnice, w wolne media, w nienaruszanie Konstytucji i Trybunału Konstytucyjnego?

Jeśli wierzysz, to gratuluję. Jesteś człowiekiem zaślepionym i nie mającym własnego zdania i tu życzę dobrego trwania w kraju osaczonym przez dyktaturę.

Ludzie światli wychodzą na ulicę i walczą w Internecie. Tam się skrzykują, bo mają dość tyranii.

Kraj jest sparaliżowany na każdym odcinku i tylko się pytam jako Obywatelka – a ile kilometrów dróg zbudował ten nierząd, prócz drogi do posiadłości Szydło?

Z czego będą finansować gospodarkę, skoro już jadą na deficycie?

Ilu ludzi z dawnej partii wsadzili do więzienia, tak jak obiecywali?

Dlaczego Prezydent podpisuje ustawy pod osłoną nocy? Czyżby cierpiał na bezsenność (ironia).

Dlaczego obiecali, że wpuszczą media do Sejmu, a okłamali dziennikarzy, bo mają wejścia ograniczone.

Czego boi się ten nierząd, który odgradza Sejm barierami od społeczeństwa?

I takich pytań nazbierało się setki przez ponad roku nierządu tej sekty.

Jakie to smutne, że Policja i Wojsko szarpią Obywateli w imię obrony nierządu, który zaczął się wyraźnie bać.

I niech mi żaden wyznawca PiS nie mówi, że tamci robili to samo, bo nie robili.

Nie chcę takiej Polski dla moich Wnuków! Nie chcę takiej Polski nawet dla samej siebie. Nie chcę takiej Polski dla światłego społeczeństwa, którego jeszcze nie unicestwili.

Zniszczyli kulturę, oświatę, służbę zdrowia, sądownictwo, prokuraturę i wszyscy się boimy tej wizji Polski, wymyślonej podczas bezsennych nocy Prezesa.

Kto chce się dowiedzieć dlaczego tak się dzieje, niechaj przeczyta poniższy artykuł w nawiązaniu do pierwszych zdań mojego wpisu – dlaczego tak wszyscy wyznawcy PiS boją się oddychać w obecności Prezesa – bardzo ciekawa literatura, która wiele wyjaśnia!

Uległość
Dlaczego tak wiele osób tak bardzo wierzy w talenty, umiejętności, wiedzę, siłę moralną i osobiste przymioty, słowem – w nadzwyczajność Jarosława Kaczyńskiego?

Jest decyzyjny. Może pracować 24 godziny na dobę. Współpracownicy znajdują w nim oparcie, bo on czuje państwo. My reformujemy państwo, a on przewiduje na trzy kroki do przodu skutki tych reform. Dzięki temu mamy absolutny komfort i oddajemy w stu procentach honor szefowi. Pozostaje on osobą absolutnie kluczową. Na inne kluczowe stanowiska wyznacza wyłącznie takie osoby, które są w stanie złapać cugle, szarpnąć i ruszyć kraj do przodu. Potrzebny był strateg – mamy stratega. Uprawia politykę głęboką, wizjonerską i na najwyższym poziomie intelektualnym.

Powyższa lawina pochlebstw pod adresem prezesa pochodzi z wywiadu Beaty Kempy dla żarliwie sympatyzującego z PiS portalu wPolityce.pl. Koniunkturalizm, serwilistyczny popis, lizusowska maestria? W jakiejś mierze tak. Ale wydaje się, że w wielu tego typu wyznaniach pobrzmiewają autentyczne emocje, niewymuszony posłuch, głębokie przekonanie, że „cokolwiek szef zadecyduje, zadecyduje dobrze”. Zachowania partyjnej elity, posłów, premier i prezydenta, nawet automatyczne i bezwiedne – choćby to obsesyjne powtarzanie sformułowań prezesa, posłuszne podążanie w szyku po sejmowych korytarzach – wskazują, że jest w tym jakaś gorąca wiara w jego nadzwyczajność.

http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kraj/1656466,1,tak-jaroslaw-kaczynski-zbudowal-sobie-

 

 

 

sekte.read