Z pamiętnika starszej lekarki!

 

Wczoraj pisałam, że udałam się powtórnie do lekarza.

Udałam się do dermatologa, gdyż trapi mnie nieprzyjemna wysypka.

Było w poczekalni z sześć osób  i ja byłam w tej kolejce ostatnia.

Lekarka jest gadatliwa i z każdym pacjentem lubi sobie powymieniać myśli i trwa to dość długo, co jest dla mnie denerwujące, ale trudno się mówi i siedzi się w kolejce cierpliwie.

Kiedy przyszła moja kolejka po godzinnym czekaniu, to byłam szczęśliwa, że wchodzę do gabinetu, mając nadzieję, że mnie lekarka nie zagada.

– Dzień dobry – rzekłam.

– Dzień dobry i pytanie jak się nazywam.

– Tak i tak – odpowiedziałam.

– Niech siada – usłyszałam i usiadłam na starej kozetce, bo krzesełka „ni ma” w gabinecie.

Odbywa się szukanie mojej karty i to trwa dość długo. Czekam!

I nagle!

– Wie pani, że mnie opluli w Internecie?

Zrobiłam wielkie oczy i się skupiłam na dalszą opowieść.

– Tak, tak w Internecie napisali, że jestem wiedźmą, niedouczoną, wariatką i to, że biorę łapówki.

Powiedziałam grzecznie, aby się nie przejmowała, bo ludziom się nie dogodzi i tyle.

Chciałam, aby skupiła się na mnie, ale nie!

Przyłożyła rękę do buzi i tak cicho mi opowiadała tą historię, że ja absolutnie jej nie słyszałam i parę razy poprosiłam o powtórzenie.

Spytałam gdzie te wpisy są, to sobie zajrzę i okazuje się, że na FB – „Nie polecam”.

To była znowu dziwna sytuacja u lekarza i tylko się zastanawiam dlaczego takie opowieści padają w kierunku mojej osoby. Chyba wzbudzam zaufanie ha ha.

Oczywiście zajrzałam na FB i faktycznie ludzie pod swoim nazwiskiem zwyzywali biedną lekarkę, a ona mi powiedziała, że chyba całe miasto jej nienawidzi.

Trudno być osobą publiczną w dzisiejszym świecie, kiedy to każdy na każdego może wylać wiadro pomyj.

Wniosek jest taki, że Internet, to jest miejsce gdzie można znaleźć przyjaciół, ale i wrogów, bo ludzie w sieci potrafią być niesamowicie okrutni i wychodzą z nich najgorsze instynkty! 

Smutne to i tylko mnie dziwi, że hejt na lekarkę był w 2015 roku, a Ona wciąż o tym opowiada, ale w zasadzie trudno się dziwić, bo to, co okrutne pamięta się na zawsze.

Jedna myśl na temat “Z pamiętnika starszej lekarki!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s