Kochajcie starszych panów. Mądre dziewczyny. Będzie wam zapisany dobry uczynek

 

Zabawię się w taką trochę plotkarę, ale może dlatego, że znowu zrobiło się głośno o byłym Premierze Kaziu Marcinkiewiczu i jego nieudanej miłości z Izabel Marcinkiewicz.

Kilka lat temu poznali się i zakochali, bo miłość to normalna sprawa i  się przydarza.

Kaziu dla Izabel zostawił swoją żonę, która walczyła z rakiem i spłodzone z nią dzieci w ilości sztuk cztery.

No trudno – zdarza się, choć hejt jaki spadł na tą parę był niewyobrażalny  i aż mi się zrobiło ich żal.

Miłość to jest taka choroba, która zakochanych wpędza na długie miesiące do łóżka i każe zapomnieć tych, którym zrobiło się krzywdę.

Zakochani pojawiali się na okładkach, bankietach i wszystkim pokazywali jak się kochają i wara od nich wszelkim plotkarzom, tabloidom i szmatławcom.

No w sumie to zaczęłam im kibicować, bo ona młoda i głupia, ale zakochana, a on chciał się w swoim środowisku pochwalić młodą dupką. Imponowało mu to, że mimo różnicy wieku ma przy sobie taki towar.

Jak to w życiu bywa, to wszystko, co piękne kiedyś się kończy i karma wraca.

Zaczęli się kłócić i w konsekwencji doszło do rozwodu, a zraniona Isabel napisała książkę o związku z Kaziem.

Kaziu się zdenerwował i wydał oświadczenie, które brzmi:

W obronie własnej

W związku z kolejnym, kłamliwym atakiem mojej żony Izabeli Olchowicz na mnie, jestem zmuszony przedstawiać fakty.

Z Izą żyłem od 2009 roku. Od 2010 roku Iza nie pracuje i jest na moim wyłącznym utrzymaniu. Odszedłem od Izy cztery lata temu, w marcu 2013 roku, po wielu miesiącach kłótni. Iza nie mogła zaakceptować moich dobrych relacji z dorosłymi już dziećmi. W grudniu 2015 roku Iza spowodowała wypadek. Zaopiekowałem się nią. Okazało się jednak, że tę sytuację skomercjalizowała współpracując z najgorszym szmatławcem, zwanym tabloidem.

Wszystkich, których powinienem, za swoje błędy przeprosiłem. Od siedmiu lat nie wypowiadam się na temat moich spraw osobistych. Przepraszam jednak także Państwo za ciągłą, bezsensowną i kłamliwą obecność mojego życia osobistego w przestrzeni publicznej.

Kazimierz Marcinkiewicz

W książce podobno Isabel ujawniła wiele ciekawych szczegółów i może dlatego Kaz się tak wkurzył.

Jednak reasumując, to szkoda, że im się nie udało, bo to mogła być piękna miłość młodej kobiety z podstarzałym mężczyzną. Mogli żyć długo i szczęśliwie, a tak wyszła z tego brzydka i niesmaczna historia i tylko pierwszej żony Kaza mi żal i jego dzieci.

Czy ktoś zna taką parę, z taką różnicą wieku, której się udało razem zestarzeć?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s