Różne oblicza starości!

Już po świętach, a mnie nachodzą poświąteczne refleksje.

Kolejny raz dałam radę z Mężem przygotować święta w oczekiwaniu na nasze Dzieci i Ich Rodziny.

Nie staliśmy w marketach w długich kolejkach do kasy, aby zapełnić po czubek wielkie, zakupowe koszyki.

Najważniejsze jest planowanie, a więc zrobienie listy na dwa tygodnie przed świętami i dokonywanie sukcesywnie zakupów, aby nie na ostatnią chwilę.

Zakupy zrobiliśmy w malutkim, dobrze zaopatrzonym sklepiku, gdzie właściciele co drugi dzień przywożą świeży towar.

Jeśli czegoś nie ma na sklepie, to można to zamówić u właściciela, a ten sprowadzi np. świeżą polędwicę, czy rybę prosto z hurtowni.

Ten sposób szykowania świąt nam się sprawdza i unikamy szukania miejsca na parkingu przed marketem i robienia zakupów na ostatnią chwilę.

Dlaczego ja o tym piszę?

Piszę dlatego, że oboje jesteśmy już w takim wieku, że każdy dzień przybliża nas do starości.

Tak ułożony jest ten świat i nasze życie, że musimy się w pewnym momencie życia liczyć z tym, że pewnego dnia dopadnie nas niemoc i jakaś cholerna choroba nas zmorzy.

Będziemy wiec zdani na pomoc innych i całkowicie od nich zależni.

Nie mamy żadnego wpływu na to i nie przewidzimy, jaka choroba nas dopadnie, w jakim miesiącu, o jakiej porze roku i sprawi, że będziemy musieli oczekiwać pomocy rodziny!

Nie przewidzimy, czy umierać będziemy w szpitalu, domu opieki, w domu i na co! Może umrzemy wieczorem w fotelu, a może nagle padniemy we własnym domu na dywan i skonamy. Może umrzemy na raka, a może na zawał, albo inne dziadostwo i dlatego ja ciesze się, że udało nam się przeżyć te kolejne święta!

Postawiłam z Mężem nie na żarcie, wielkie góry żarcia, a na atmosferę. Wydaje mi się, że nasi goście wyszli zadowoleni i może na stare lata, na czas świąt nie oddadzą nas do szpitala, aby mogli przeżyć święta bez starczego balastu, a tak niestety się dzieje.

Masowo zostawiają najstarszych członków rodziny w szpitalu. Chcą mieć spokój na święta

Od lat scenariusz się powtarza. Rodzina przywozi babcię lub dziadka do szpitala, nawet na kilka godzin przed świąteczną kolacją. Zostawiają ich tam, mimo, że nie ma ku temu żadnego powodu. Chcą mieć spokój na święta.
(Facebook.com, Fot: Ratownictwo Medyczne)

Rozpoczęła się coroczna akcja „Babcię i dziadka oddam na święta”. Na kilka dni przed świętami ratownicy pogotowia odbierają telefony dużo częściej. Zazwyczaj dzwonią dzieci, lub wnuczkowie „zaniepokojeni” o stan zdrowia najstarszych członków rodziny.

Scenariusz jest często taki sam- ratownicy po odebraniu zgłoszenia przjeżdżają na miejsce, ale nie stwierdzają niczego złego. Mimo to, rodzina bardzo nalega, aby dziadka, lub babcię zabrać do szpitala. Po przeprowadzeniu badań, ratownicy potwierdzaja pierwszą diagnozę- starszej osobie nic nie dolega i nie ma potrzeby, by zatrzymywać ją w szpitalu.

Nagle kontakt z rodziną się urywa. Nie odbierają telefonów, a jeśli odbiorą, mówią, że nie mają możliwości, żeby przyjechać po babcię, czy dziadka. Nie mogą też zamówić taksówki, bo, na przykład, „babcia nie ma kluczy do domu, więc musi zostać w szpitalu”- czytamy w opublikowanym przez Ratownictwo Medyczne poście.

Jak co roku tak i w tym rozpoczyna się akcja „Babcię i dziadka oddam na święta” na samą myśl o takim podłym postępowaniu ludzi mam już mdłości…

„Już kilka dni przed świętami pogotowie częściej niż zwykle odbiera takie telefony: „babcia słabo się czuje”, „dziadek ma duszności”, „mama nie może łykać”. – Ratownicy przyjeżdżają, niczego złego nie stwierdzają, ale rodzina nie odpuszcza. Nalega, by zabrać starszą panią czy pana do szpitala.

Pogotowie przywozi więc takiego człowieka do szpitala. Tu badania niczego nie wykazują. Ale po babcię nikt się nie zgłasza. Telefonu nikt nie odbiera. A jak odbierze, to słychać: są święta, nie mamy czasu przyjechać. Babcia mówi, że nie ma kluczy do domu. I zostaje w szpitalu.”

Autor zdjęcia: Gabi
Przeróbka : Kuba

cytowany tekst pochodzi z :
http://wyborcza.pl/1,76842,10868074,Babcie_i_dziadka_oddam_…

Do akcji dołączają się internauci, którzy w swoich komentarzach mocno krytykują opisane przez ratowników zachowanie. Jeden z użytkowników stanął w obronie rodzin, które oddają seniorów na święta. „Same negatywne komentarze. A może dla części z tych osób to jedyna możliwość na normalne, spokojne święta?” napisał.

„Pamiętaj że Ty też jesteś potencjalnym pacjentem nigdy nie wiadomo jaka jednostka choroba może tobie na przyszłość się przytrafić. Życzę Ci abyś nigdy nikomu nie przeszkadzał i zawsze był objęty należytą opieką przez najbliższych.” odpowiedzieli ratownicy.

http://wiadomosci.wp.pl/masowo-zostawiaja-najstarszych-czlonkow-rodziny-w-szpitalu-chca-miec-spokoj-na-swieta-6111901772322433a?src01=6a4c8&src02=facebook_wiadomosci

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s