Kobieta kobiecie wilkiem. Powinnyśmy się wstydzić tego, że nie stać nas na wzajemny szacunek

 

Czy ktoś pamięta wrzawę, kiedy Donald Trump – Prezydent USA był krytykowany za to, że ma o wiele lat młodszą żonę, która obecnie jest Pierwszą Damą Ameryki?

Były jakieś tam wzmianki, że Melania Trump ma strach w oczach i boi się swojego męża. Na tym dyskusja się szybko zakończyła i nikt do sprawy nie wraca.

Inaczej się stało i w Polsce zawrzało, że Prezydent elekt Marcon ma starszą żonę o 25 lat!

Poznali się, kiedy Marcon był jeszcze dzieckiem. Miał podobno tylko 14 lat i zakochał się w swojej nauczycielce, która liczyła sobie 39 lat, a więc mogłaby być jego matką!

Teraz ta kobieta – żona i Pierwsza Dama poddawana jest krytyce, ale tylko w Polsce.

Na fan-page u Doroty Zawadzkiej rozgorzała gorąca dyskusja, że taki związek, to pedofilia i obrzucono kobietę najgorszymi inwektywami.

Czy powinniśmy potępić taką miłość – tak kontrowersyjną tu w Polsce? W Polsce o katolickiej mentalności?

Czy mamy prawo wtrącać się w cudze życie i zaglądać pod kołdrę wielkim tego świata?

Mam swoje zdanie na ten temat i doprawdy ciężko byłoby mi znieść fakt, że np. mój syn związałby się z tak dojrzałą kobietą i tu nic nie ściemniam.

Inaczej bym przyjęła wiadomość, że moja córka zakochała się w mężczyźnie o 25 lat starszym.

I nie wiem z czego to wynika, że związek córki ze starszym mężczyzną byłby do przełknięcia.

Piszę to szczerze i może dlatego tak, że ciało kobiety szybciej się starzeje, co oczywiście nie jest regułą. 

Piszę tak, bo wychowywałam się w Polsce i też przesiąknęłam polskimi stereotypami, ale wiem, że  bywa w wielu związkach tak, że to nie ciało decyduje o wielkiej miłości i przywiązaniu, a intelekt i tak może jest w związku Macronów!

Mam apel do tych wszystkich, młodych kobiet, które potępiły Pierwszą Damę Francji, aby spojrzały w przyszłość i zdały sobie sprawę z tego, że też kiedyś się zestarzeją, ale nie będą chciały zrezygnować z miłości.

Małgorzata Kalicińska – pisarka się wkurzyła i wydała swoje oświadczenie w kierunku tych młodych kobiet, które kiedyś stracą talię, nabawią się zmarszczek i włosów na brodzie, a także złego metabolizmu, aby wyhamowały, bo każdy z nas pragnie być kochany, niezależnie od wieku.

Prezydentowi Francji życzę wciąż, niegasnącej miłości, bo nie jestem polskim kołtunem i wiele w swoim życiu przeszłam, co spowodowało, że się nie oburzam na inność!

Francuzi nigdy nie staną się Polakami, a Polacy nigdy Francuzami i tam takie skandale były od wieków i są swobodnie tolerowane. Nikt, nikomu nie jest materacem!

Ilu młodych mężczyzn twierdzi, że seks z dojrzałą kobietą jest boski!

Kurtyna! 😀

Małgorzata Kalicińska‎ do Dorota Zawadzka

5 godz. ·

W takich sytuacjach jak ta, gdy myślimy/piszemy z serdecznością o nowej parze prezydenckiej a zwłaszcza o ich ładnym i trwałym uczuciu pojawia się wiele ciepłych słów ale też musi wyskoczyć polski kołtun, magiel czyli jad i żółć.
STRASZNE.

Rozumiem, że na pudlu czy innym kozaczku ale tu, u Ciebie?
Wiem że na świecie żyją takie osoby które zawsze muszą wytknąć, ukwasić, zdeptać wszystko, co inne.
To się nazywa ksenofobia.
I widzę, że szukają pożywki tez tu, u Ciebie.

Koniecznie muszą przypiąć łatkę, rzucić gorzki komentarz czy wręcz zalać złym słowem tekst w którym coś pochwalasz cieszysz się, stawiasz za wzór.
Ja już dzisiaj bez pardonu wywalam takie osoby.
Nie potrzebuję kontaktu z ludźmi toksycznymi.
Ten rzyg „statecznych Polek” wobec pp. Macronów mną jednak wstrząsnął.
Kobieta kobiecie wilkiem. WROGIEM.
I to jakim! Tylko dlatego że ona starsza… I że są ze sobą ponad dwadzieścia lat i że uśmiechnięci i radośni.

Normalny człowiek rzeknie – gratulacje! Brawo WY!
Kołtun z mety judzi „aaaaa, nie wiadomo jak tam u nich jest!!!”.

Warto się zamyślić – dokąd wędrują nasze emocje. Do fajnego towarzystwa, które jest miłe i umie się wspierać czy do magla?
Kim jestem? Zawistną, zgorzkniałą plotkarą, czy sympatyczną i dobrze życzącą innym kobietą?

PS Nikogo personalnie kołtunką nie nazwałam, ale jeśli spurpurowiała ta czy inna lady, znaczy nożyczki na stole się odezwały.

Gratuluję wszystkim kochającym się.

Za moich czasów królowało „Make love not war”.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s