Archiwum dnia: 18 Maj, 2017

Moja nie rymowanka!

Poeci nie zawsze rymuj膮, bo cz臋sto bia艂e wiersze pisz膮

i taki ja chc臋 napisa膰 o nas, cho膰 nie jestem poet膮!

Jeste艣my w tym mie艣cie tylko we dwoje, skazani na siebie!

Gdzie艣 w 艣wiecie mamy nasze dzieci, ale one w zakamarkach

maj膮 schowane swoje marzenia i nie b臋dziemy im przeszkadza膰.

Teraz jest ich czas – niech si臋 realizuj膮.

Budz臋 si臋 jeszcze obok Ciebie i niech tak zostanie na d艂ugo,

bo to daje mi si艂臋.

Pytam rano niepotrzebnie, czy idziesz do pracy, cho膰 wiem, 偶e nie mo偶esz

bez pracy 偶y膰.

Pytam, co dzisiaj na obiad, a Ty czasami masz specjaln膮 zachciank臋,

kt贸r膮 z ca艂ej mocy chc臋 聽spe艂ni膰, bo to sprawia mi przyjemno艣膰.

Czasami si臋 z艂oszcz臋, 偶e tak du偶o pracujesz i zostawiasz mnie sam膮,

ale za chwil臋 u艣wiadamiam sobie, 偶e musz臋 da膰 Ci przestrze艅.

Pokornie czekam, a偶 wr贸cisz i podzielimy si臋 tym – jak min膮艂 dzie艅.

M贸wisz mi, 偶e musisz pracowa膰, gdy偶 trzeba do domu kupi膰 co艣 nowego.

Dzi艣 kupi艂e艣 mi now膮 kanap臋, na kt贸rej siadam z laptopem i pisz臋 ten wiersz.

Jeste艣my tacy sami, ale cieszymy si臋, 偶e mamy siebie wci膮偶.

Kiedy wiecz贸r przychodzi z satysfakcj膮 zasypiamy obok siebie ws艂uchuj膮c si臋 w nasze oddechy.

Czasami tylko jeszcze przed snem wtr膮c臋, 偶e taki spok贸j jest w mie艣cie,

kiedy z otwartym oknem ws艂uchujemy si臋 w odg艂osy miasta.

Wtedy jest cisza. Samochody na parkingach, a my kochamy t臋 cisz臋

po ca艂ym dniu. Wtulamy si臋 w swoje poduchy i jest bezpiecznie.

Jutro rano znowu Ci臋 spytam, czy idziesz do pracy i co mam ugotowa膰 na obiad.

Lubi臋 t臋 nasz膮 konwersacj臋 bez sensu, a mo偶e z sensem i walk臋 o ka偶dy wsp贸lny dzie艅 razem.

I jeszcze taka drobnostka!

My si臋 wci膮偶 kochamy, cho膰 sami jeste艣my w tym mie艣cie.