Archiwa miesi臋czne: Lipiec 2017

Kochajmy wakacje, bo tak szybko odejd膮!

Dzisiaj, chyba od miesi膮ca – pierwszy raz zrobi艂o si臋 naprawd臋 ciep艂o.

U nas termometr wskazywa艂 w cieniu 28 stopni, a w s艂o艅cu 33.

Upa艂 i ludzie w ca艂ej Polsce wylegli na pla偶臋 – spragnieni ciep艂a i s艂o艅ca.

Tak i u nas wi臋c by艂o i na szcz臋艣cie nasi mieszka艅cy maj膮 pla偶臋 w 艣rodku miasta nad, naszym przepi臋knym jeziorem „Klukom”.

Moje Wnuki przyjecha艂y na wakacje do Dziadk贸w, gdy偶 ich Rodzice maj膮 urlop dopiero w sierpniu i 聽wtedy zabior膮 Dzieciaki nad morze.

Na szcz臋艣cie 聽– moje Wnuki maj膮 wci膮偶 dw贸ch Dziadk贸w i dwie Babcie, a wi臋c opiek膮 dzielimy si臋 tak, by Dzieciaki si臋 nie nudzi艂y i zapami臋ta艂y te pobyty u nas.

S艂o艅ce to najlepszy przyjaciel dla Dzieci, a wi臋c pluski w jeziorze i spacery motor贸wk膮, to dla nich frajda.

Kochajmy lato, bo tak szybko odejdzie!

Ps. Jedna paniusia 70 – letnia w pewnym miejscu nazwa艂a mojego bloga – badziewiem!

Ja si臋 wi臋c pytam – po co tu wchodzi regularnie i czyta! 馃榾

Mam program, 偶e widz臋! 馃榾

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Mamo – kocham Ciebie!

 

Mama dowiedzia艂a si臋, 偶e choruje na raka w listopadzie 2016 roku.

聽Co si臋 zadzia艂o ze mn膮, to wol臋 nie opisywa膰!

Mia艂am r贸偶ne wizje, 偶e Mama umrze szybko, bo to rak nieoperacyjny i samodzielnie zrezygnowa艂a z chemii.

Uwa偶am, 偶e decyzja Mamy by艂a s艂uszna, gdy偶 chemia by Mam臋 zabi艂a ze wzgl臋du cho膰by na Jej wiek.

Mamy miesi膮c lipiec 2017 roku i Mama wci膮偶 z nami jest.

Dbamy o Ni膮 – wszyscy! Ca艂a rodzina!

Podzielili艣my si臋 obowi膮zkami i ka偶de z nas ma swoj膮 por臋, by dogl膮da膰 Mam臋 i si臋 Ni膮 opiekowa膰.

Mama czuje, 偶e nie jest sama w swojej chorobie i mo偶e to trzyma J膮 przy 偶yciu.

Ja budz臋 si臋 z my艣l膮, co ugotowa膰 Mamie, aby zjad艂a tre艣ciwy obiad.

Id臋 ka偶dego dnia o godzinie 12, by Jej ten obiad zagrza膰 i przypilnowa膰, by ten obiad zjad艂a.

Kiedy Mama je obiad, to ja z kaw膮 z mlekiem czekam i ciesz臋 si臋, kiedy Mama zje wi臋cej ni偶 poprzedniego dnia.

Siostra idzie wieczorem i robi Mamie 艣niadanie na drugi dzie艅 i Mam臋 k膮pie, a tak偶e zmienia bielizn臋.

Obie jeste艣my zaanga偶owane i obie bardzo prze偶ywamy by膰 mo偶e ostatnie Jej dni.

Schud艂a bardzo i choroba wyci膮ga z niej z dnia na dzie艅 apetyt na 偶ycie i to mnie do艂uje najbardziej.

Mama zaczyna zapomina膰 i pl膮cze si臋 w rozmowach, bo morfina robi swoje, ale mo偶e b臋dzie tak, 偶e dane Jej b臋dzie prze偶y膰 jeszcze kilka miesi臋cy, ale to jest wielka niewiadoma.

Bardzo ci臋偶ki to dla mnie czas, kiedy towarzyszy si臋 w odchodzeniu.

To wyniszcza i spala mnie od 艣rodka. Jest mi ci臋偶ko!

Czasem robi臋 Jej zdj臋cie – tak na pami膮tk臋 – na kiedy艣 – na wspomnienia!

Nie podam r臋ki 偶adnemu fanatykowi PiS! Na szcz臋艣cie niekt贸rzy si臋 nawracaj膮!

Nie, nie jestem histeryczk膮, szczyc臋 si臋 tym, 偶e racjonalnie oceniam zagro偶enia [LIST]
Anna Izabela Nowak
28 lipca 2015 | 17:47

Jaros艂aw Kaczy艅ski na Jasnej G贸rze (&Fot. Sebastian Adamus / Agencja Gazeta)

Moi znajomi i przyjaciele dziwi膮 si臋, 偶e regularnie czytam portal niezalezna.pl, ba! – czytam nabrzmia艂e od nienawi艣ci i agresji komentarze na tym portalu, 偶e wchodz臋 na walle pisowskie, na walle ich aktywist贸w tworz膮cych nieformalne (jeszcze) grupy szturmowe, kt贸re zaraz po doj艣ciu do w艂adzy PiS poka偶膮 nam: ubekom, resortowym dzieciom, lemingom, nie-Polakom, ludziom niemy艣l膮cym samodzielnie, wi臋c poka偶膮 nam, gdzie nasze miejsce.

呕arty si臋 sko艅czy艂y, idzie jesie艅, a p贸藕niej… Co b臋dzie?… Umiem sobie wyobrazi膰, a jednocze艣nie wiem, 偶e przera偶aj膮ca rzeczywisto艣膰 mo偶e przerosn膮膰 moj膮 wyobra藕ni臋.

Czego si臋 boj臋?

Boj臋 si臋 zwyci臋stwa PiS-u i boj臋 si臋 elektoratu PiS-u, i zaraz wyja艣ni臋, dlaczego m贸j strach jest uzasadniony.

Pytam sama siebie, sk膮d si臋 to bierze, jakim sposobem w ludziach cywilizowanych, wydawa艂oby si臋, wybucha taka ob艂膮ka艅cza agresja i nienawi艣膰?

I odpowiadam. Prezes Kaczy艅ski i jego akolici, jedni cyniczni i wyrachowani, a inni naprawd臋 mu wierz膮cy, zdaj膮c sobie z tego spraw臋 lub nie, od o艣miu lat pracuj膮 nad realizacj膮 jedynego planu, jaki ma Prezes – zemsty za urojon膮 krzywd臋. Bo niech nas nie zwiod膮, i nie zwodz膮, obsesyjno-kompulsywne bredzenia o kraju z dykty, ojczy藕nie w ruinie, o 艣mierci przemys艂u i rolnictwa, o umieraj膮cych z g艂odu milionach polskich dzieci, o zdesperowanych m艂odych ludziach bestialsko przymuszanych do wyjazdu za chlebem

O 偶aden przemys艂, o 偶adn膮 s艂u偶b臋 zdrowia, o 偶adne uzdrowienie gospodarki tu nie chodzi, o nie, tu chodzi o zemst臋. Zemst臋 za Smole艅sk, za 艣mier膰 jedynego cz艂owieka, kt贸rego ten wyizolowany z normalnego 偶ycia cz艂owiek, w co nie w膮tpi臋 – kocha艂, i za kt贸rego 艣mier膰 czuje si臋 w g艂臋bi serca odpowiedzialny.

Wi臋c zemsta, 偶eby odsun膮膰 poczucie winy, wi臋c budowa mitu wielko艣ci Lecha, wi臋c najgorsze oskar偶enia o zbrodni臋, o zamach, o zdrad臋. Wi臋c walka o pomniki „naturalnej wielko艣ci na postumencie”. Wi臋c codziennie uporczywie powtarzane k艂amstwa, wi臋c zohydzanie wszystkiego, co osi膮gn臋艂a Polska, wi臋c kolejni rzecznicy z u艣mieszkiem i zajad艂o艣ci膮 w g艂osie, lekcewa偶eniem i nieuzasadnionym poczuciem wy偶szo艣ci.

Wi臋c ten codzienny teatr nienawi艣ci, agresji i pogardy. Otoczenie Prezesa, aby pozosta膰 tym „otoczeniem”, musi tak m贸wi膰, to rozumiem. Redaktorzy portali, gazet, dziennikarze „niezale偶ni” te偶 musz膮, bo nie umiem uwierzy膰, 偶e naprawd臋 w to wierz膮

Boj臋 si臋 coraz bardziej

Lata uporczywej pracy zaowocowa艂y. Wystarczy, nie odwracaj膮c si臋 ze wstr臋tem, tylko zajrze膰 cho膰by na t臋 „niezale偶n膮”, tak jak ja zagl膮dam. Albo na jaki艣 PiS-owski wall na FB.

Jest tam rzesza ludzi, kt贸rzy uwierzyli w PiS-owski przekaz uparcie powtarzany od lat, jest tam zajad艂o艣膰 i pogarda zaszczepiona ludziom, kt贸rzy nie umiej膮 by膰 sami ze sob膮 szczerzy, kt贸rzy potrafi膮 tylko za swoje nieszcz臋艣cia obwinia膰 innych. PiS pokaza艂 im winnych i wskazuje, co z nimi zrobi膰. Wyszkolone oddzia艂y szturmowe PiS pod膮偶aj膮 krok w krok za premier Kopacz, rzucaj膮c has艂a:

„- K艂amczucha!

– Co pani zrobi, 偶ebym nie wyjecha艂 z kraju?

– Dlaczego mam by膰 dumny z tego kraju, jak moje dzieci na zmywaku w Anglii pracuj膮?

– Pani k艂amie tak, jak przez osiem lat k艂amali艣cie. Wida膰 w Pani oczach, 偶e Pani k艂amie.

– Prosz臋 Pani, a ten metr przekopanej ziemi w Smole艅sku?

– Ty wstr臋tna k艂amczucho!”.

A na portalach i FB:

– Co za mendy chc膮 jeszcze g艂osowa膰 na bandyt贸w peowskich???

– Ostrzymy no偶e.

– Wyp…j z Polski!

– Osiem lat bezu偶ytecznych rz膮d贸w, osiem lat grabie偶czej polityki i rujnowania polskiej gospodarki.

– Ci ludzie, co g艂osuj膮 za PO, to albo s膮 w PO, albo rodziny, bo im tak dobrze, dobrze, jak w Polsce jest 藕le, ale czy to Polacy?! 艢miem w膮tpi膰, za Hitlera byliby za Hitlerem, za Stalina byliby za Stalinem.

– WON z tym k艂amliwym ohydnym maszkaronem! Do szaletu z ni膮! A i to jeszcze ludzie uciekaliby, zamiast si臋 za艂atwi膰.

– Smole艅ska oszustka – ikona leming贸w – nawet w chodzeniu na艣laduje Tuska – pierwszego z palm膮 k艂amstwa i pierwszego Polaczka uwa偶aj膮cego si臋 za S艂owianina z Kaszub, czyli czystej krwi fryca, lojalnego poddanego potomka Rzeszy Niemiec.

– Popatrzcie, ilu jest jeszcze w Polsce bandyt贸w! Ci, kt贸rzy wspieraj膮 z艂odziei i szubrawc贸w, te偶 wsp贸艂dzia艂aj膮 razem. Nie wierz臋, by kto艣 jeszcze w Polsce, widz膮c te machloje i afery, by艂 na tyle g艂upi, by nie艣wiadomie g艂osowa膰 i wspiera膰 Partie Oprawc贸w!!!” [pisownia oryginalna] I to nie s膮 wpisy najci臋偶szego kalibru.

Uda艂o si臋 Jaros艂awowi Kaczy艅skiemu doprowadzi膰 do cichej wojny domowej. Jeste艣my, my nieg艂osuj膮cy na PiS, mendami i oprawcami, byliby艣my „za Hitlera” kolaborantami, a „za Stalina” ubekami. Mamy wyp…膰 z Polski, bo no偶e ju偶 s膮 ostrzone. S膮 pomys艂y s膮d贸w ludowych, publicznych ch艂ost, oboz贸w dla zdrajc贸w ojczyzny, a i kulka w 艂eb pojawia si臋 nierzadko.

Co zrobi PiS?

Mam wierzy膰, 偶e nawet gdy PiS dojdzie do w艂adzy, to nic si臋 specjalnie nie zmieni? Zmieni si臋 wszystko. Samodzielne rz膮dy PiS to niewyobra偶alny dramat dla kraju. Maj膮c wi臋kszo艣膰, mog膮 przeg艂osowa膰 takie rzeczy, kt贸rych skutki trudno przewidzie膰, i kt贸re mog膮 by膰 trudne do odkr臋cenia przez wiele lat. I ju偶 nawet nie chodzi o in vitro, bo wobec cudacznych posuni臋膰 gospodarczych to mo偶e by膰 nie a偶 tak wa偶ne. A przecie偶 ca艂a dyskusja o in vitro jest w gruncie rzeczy dyskusj膮 o kszta艂cie kraju, o tym, komu wolno w nim 偶y膰 i w jaki spos贸b trzeba w nim 偶y膰.

„Senator” (cudzys艂贸w zamierzony) Stanis艂aw Kogut: „Jak wygramy wybory, to jest ca艂y zesp贸艂, kt贸ry w uzgodnieniu z Episkopatem wprowadzi takie zmiany, 偶eby ludzie mogli mie膰 dzieci”.

Zapami臋tam je na d艂ugo. „Zmienimy prawo”, „w uzgodnieniu z Episkopatem”. Senator RP.

„Nie ma Polski bez Ko艣cio艂a, bo nie ma w Polsce innej nauki moralnej ni偶 ta, kt贸r膮 g艂osi Ko艣ci贸艂. I nawet gdyby kto艣 mia艂 w膮tpliwo艣ci, nawet gdyby kto艣 nie wierzy艂, ale by艂 polskim patriot膮, to musi to przyj膮膰” – a to Jaros艂aw Kaczy艅ski.

Musi to przyj膮膰 ka偶dy, nawet niewierz膮cy, patriota. Wi臋c i ja, kt贸ra w nauk臋 moraln膮 Ko艣cio艂a coraz mocniej pow膮tpiewam, s艂uchaj膮c wypowiedzi polskich hierarch贸w katolickich, kt贸re z nauk膮 chrze艣cija艅sk膮 maj膮 coraz mniej wsp贸lnego. Je艣li nie przyjm臋 – jestem niemoraln膮 niepolsk膮 niepatriotk膮. Intruzem. Wrogiem.

„To w艂a艣nie nasza wiara katolicka jest fundamentem, kt贸ry ukszta艂towa艂 nas jako spo艂ecze艅stwo i nar贸d” – prezydent elekt Andrzej Duda.

„Decyzja prezydenta o podpisaniu ustawy o in vitro to symboliczne podsumowanie jego drogi politycznej. Katolik otwarty doszed艂 do miejsca, w kt贸rym 艣wiadomie odrzuci艂 Ko艣ci贸艂 i wybra艂 cywilizacj臋 艣mierci” – Tomasz Terlikowski, nadpapie偶.

Jestem w艣ciek艂a na PO!

A czy ma jeszcze jakie艣 znaczenie, co m贸wi Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej?

1. Ko艣cio艂y i inne zwi膮zki wyznaniowe s膮 r贸wnouprawnione.

2. W艂adze publiczne w Rzeczypospolitej Polskiej zachowuj膮 bezstronno艣膰 w sprawach przekona艅 religijnych, 艣wiatopogl膮dowych i filozoficznych, zapewniaj膮c swobod臋 ich wyra偶ania w 偶yciu publicznym.

3. Stosunki mi臋dzy pa艅stwem a Ko艣cio艂ami i innymi zwi膮zkami wyznaniowymi s膮 kszta艂towane na zasadach poszanowania ich autonomii oraz wzajemnej niezale偶no艣ci ka偶dego w swoim zakresie, jak r贸wnie偶 wsp贸艂dzia艂ania dla dobra cz艂owieka i dobra wsp贸lnego.

Ja, Polka, ochrzczona, ale agnostyczna, patriotka, ale nigdy nieoddaj膮ca g艂osu na PIS – mam si臋 nie ba膰?…

Boj臋 si臋. Boj臋 si臋 PiS-u, boj臋 si臋 tego, co mo偶e w Polsce zrobi膰, gdyby wygra艂 wybory, boj臋 si臋 prezesa Kaczy艅skiego op臋tanego 偶膮dz膮 zemsty, boj臋 si臋 wyrachowanych cynik贸w z jego otoczenia zdolnych do najpodlejszych s艂贸w i uczynk贸w, boj臋 si臋 ludu pisowskiego dysz膮cego 偶膮dz膮 odwetu za wyimaginowane krzywdy, boj臋 si臋 g艂upich ludzi, kt贸rych g艂os w wyborach jest tyle samo wart, co ludzi m膮drych.

Boj臋 si臋 i jestem w艣ciek艂a. Nie jestem ani socjologiem, ani psychologiem, mog臋 sobie tylko docieka膰, czemu k艂amliwe, oszczercze, oszuka艅cze, zwyczajnie wredne i 偶eruj膮ce na najni偶szych instynktach ludzkich has艂a PiS zdobywaj膮 takie poparcie w spo艂ecze艅stwie. Ale nie wiem. Budz膮 we mnie za偶enowanie i w艣ciek艂o艣膰 boj贸wki PiS-u napadaj膮ce na premier Kopacz, budz膮 we mnie z艂o艣膰 i dziki sprzeciw k艂amstwa powtarzane uparcie przez partyjnych aktywist贸w.

I budzi we mnie bezsiln膮 z艂o艣膰 nieumiej臋tno艣膰 Platformy stawienia im czo艂a.

Codzienne k艂amstwa nie spotykaj膮 si臋 z w艂a艣ciw膮 odpowiedzi膮.

Nikt z Platformy nie ma odwagi nazwa膰 rzeczy po imieniu. Nikt nie ma odwagi stawi膰 czo艂a wrzaskom, k艂amstwom, zajad艂o艣ci, ob艂udzie, m膮ceniu ludziom w g艂owach. A teraz po latach pracy PiS zbiera 偶niwo, po latach pozwalania, by bezkarnie k艂amali we wszystkich telewizyjnych programach – w Platformie strach. Ale 偶e w PO strach przed pora偶k膮 w wyborach to dobrze, m膮drzej膮 i zaczynaj膮 si臋 zmienia膰, co jest dostrzegalne, ale czy nie jest za p贸藕no?…

Budzi si臋 we mnie instynkt – tylko z艂ych emocji!

 

呕ona pewnego pos艂a z PiS pyta m臋偶a podczas wreszcie wolnego weekendu!

– Kochany m贸j, a dlaczego ty tak k艂amiesz na tej antenie telewizyjnej?

– Czy mnie te偶 tak ok艂amujesz, a przecie偶 przysi臋ga艂e艣 mi wierno艣膰 i uczciwo艣膰 – kochany!

Pose艂 odpowiada swojemu skarbowi!

– Musz臋 tak k艂ama膰, bo zaraz b臋dziemy op艂ywali we wszystko i na wszystko b臋dzie nas sta膰!

– Kiedy Polska b臋dzie ca艂kowicie ju偶 nasza, to zabior臋 ci臋 kochanie w ciep艂e kraje.

– Zrobimy sobie dzidziusia i wpadnie nam dodatkowe 500+

– B臋dziemy opalali si臋 pod palmami – b膮d藕 cierpliwa.

– A tak sumuj膮c – szepn臋 do uszka, 聽to wszyscy chcemy obali膰 Jarka i stan膮膰 na czele tej partii! 馃榾

 

 

Polityka, polityk膮 i na szcz臋艣cie Wnuki stawiaj膮 skuteczn膮 barier臋, na co si臋 zgadzam!

Moje serce te偶 odpocznie!

 

 

 

Dzi艣 o godzinie 21.oo odb臋dzie si臋 koncert w Warszawie – 73 rocznica Powstania Warszawskiego!

Dzisiaj –聽28 lipca o godz. 21.00 w Parku Wolno艣ci przy Muzeum Powstania Warszawskiego, odb臋dzie si臋 koncert Moniki Borzym. Artystka wykona premierowo materia艂 z p艂yty 鈥瀓estem przestrze艅鈥, na kt贸rej znajdzie si臋 11 kompozycji do tekst贸w poetki Anny 艢wirszczy艅skiej. Album uka偶e si臋 tego samego dnia, w ramach obchod贸w upami臋tniaj膮cych 73. rocznic臋 Powstania Warszawskiego. Organizatorem wydarzenia i wydawc膮 p艂yty jest Muzeum Powstania Warszawskiego. Wsp贸艂wydawc膮 i Dystrybutorem jest Wydawnictwo Agora.

https://www.youtube.com/watch?v=d67jBKa836E


Muzeum Powstania Warszawskiego podejmuje temat wydarze艅 sierpnia i wrze艣nia 1944 roku poprzez warto艣ciowe i ambitne dzia艂ania artystyczne. W tym roku w ramach cyklu 鈥濸ami臋tamy鈥44鈥 28 lipca o godz. 21.00 w Parku Wolno艣ci przy Muzeum Powstania Warszawskiego odb臋dzie si臋 koncert Moniki Borzym, kt贸ra wraz z towarzysz膮cym jej zespo艂em wykona materia艂 z p艂yty 鈥瀓estem przestrze艅鈥.

Na p艂ycie, kt贸ra uka偶e si臋 tak偶e 28 lipca, znajdzie si臋 11 kompozycji do poruszaj膮cych wierszy Anny 艢wirszczy艅skiej. Wyboru tekst贸w na p艂yt臋 dokona艂a uznana re偶yserka Agnieszka Gli艅ska, natomiast muzyk臋 skomponowa艂 pianista i aran偶er Mariusz Obijalski.

Gdy zaczyna艂a si臋 wojna, 艢wirszczy艅ska by艂a prawie w moim wieku. Jej 偶ycie, Jej marzenia, aspiracje zosta艂y Jej odebrane. Musia艂a zaprogramowa膰 si臋 na prze偶ycie. My艣l臋, 偶e odblokowanie tych wszystkich demon贸w i wyrzucenie ich na papier, ubranie w s艂owa, to wielka odwaga, wielka si艂a. I nawet te wiersze, kt贸re pisa艂a 20, 30 lat po Powstaniu wci膮偶 maj膮 to Powstanie zaraz pod powierzchni膮, pod pierwszym nask贸rkiem, nawet jak nie pada w nich nic o bombach, uciekaniu, 偶o艂nierzach, krwi鈥 To Powstanie stworzy艂o 艢wirszczy艅sk膮. Stworzy艂o, bo nie da艂a si臋 zniszczy膰. 鈥 m贸wi Monika Borzym.

P艂yt臋 promuje singiel 鈥濵usz臋 to zrobi膰鈥 pokazuj膮cy jak wra偶liw膮 oraz 艣wiadom膮 swojego losu i czasu osob膮 by艂a Anna 艢wirszczy艅ska.

LINK DO SINGLA: https://www.youtube.com/watch?v=d67jBKa836E

Na p艂ycie znajd膮 si臋 niespodzianki 鈥 w jej nagraniu wzi臋li udzia艂 go艣cie specjalni: John Scofield, jeden z najwybitniejszych gitarzyst贸w w historii jazzu, Wojciech Waglewski, lider zespo艂u Voo Voo i Mitchell Long 鈥 鈥瀋zarodziej gitary鈥 鈥 ameryka艅ski muzyk, specjalista od jazzu, bluesa i world music. W nagraniu p艂yty udzia艂 wzi臋li tak偶e: Mariusz Obijalski (fortepian), Hubert Zemler (perkusja) i Robert Kubiszyn (kontrabas i gitara basowa).

http://wjakwarszawa.pl/wiadomosci/pokaz/90,jestem-przestrzen-koncert-moniki-borzym-w-73-rocznice-powstania-warszawskiego

„Przemin臋艂o z wiatrem” – powr贸t do filmu po latach!

Film pt. „Przemin臋艂o z wiatrem” ogl膮da艂am chyba jakie艣 30 lat temu.

Nie pami臋tam dok艂adnie, ale ogl膮dali艣my go ca艂膮 rodzin膮 chyba z kasety VHS.

Fabu艂a filmu te偶 si臋 zatar艂a, a wi臋c postanowi艂am na staro艣膰 wr贸ci膰 do tego arcydzie艂a, bo ten film nakr臋cony w 1939 roku jest arcydzie艂em w艂asnie.

Pisze si臋, 偶e Vivien Leigh urodzi艂a si臋 po to, aby zagra膰 swoj膮 偶yciow膮 rol臋 Scarlett O鈥 Hara i chyba to jest niezaprzeczalna prawda.

Podzieli艂am ogl膮danie filmu na dwa dni, gdy偶 ca艂y film to bite 3 godziny i 46 minut.

Nie wiem czy 偶yj膮 na 艣wiecie ludzie, kt贸rzy nie ogl膮dali tego filmu chocia偶 raz, ale je艣li tacy s膮, to powinni nadrobi膰 zaleg艂o艣ci, bo strasznie warto podziwia膰 talent Vivien jako najpi臋kniejsz膮 w tamtych czasach aktork臋 o fenomenalnym talencie.

Mnie po obejrzeniu tego dzie艂a zainteresowa艂a ogromnie biografia Vivien i jakie szcz臋艣cie, 偶e mamy Internet.

Okazuje si臋, 偶e filmowa Scarlett nie by艂a w osobistym 偶yciu szcz臋艣liwa i czytamy:

Zmanierowana i rozkapryszona gwiazda 鈥 tak przez lata opisywano w Hollywood Vivien Leigh (鈥53 l.). Zapominanie tekstu, fochy na planie (niejednokrotnie krzycza艂a bez powodu lub uderzy艂a kogo艣 w twarz), nadu偶ywanie alkoholu 鈥 wszystko to sprawi艂o, 偶e nie chciano z ni膮 pracowa膰. Przez lata jedyn膮 osob膮, kt贸ra wiedzia艂a, 偶e legendarna odtw贸rczyni roli Scarlett O鈥橦ary jest chora psychicznie, by艂 jej m膮偶, r贸wnie偶 aktor Laurence Olivier. Ale nawet on, mimo wielkiej mi艂o艣ci, kt贸r膮 j膮 darzy艂, nie potrafi艂 jej pom贸c. D艂ugo przebacza艂 zdrady, gdy w okresach maniakalnych szuka艂a przypadkowego seksu, a tak偶e ataki histerii, gdy wpada艂a w faz臋 depresji. Dzi艣 psychoza depresyjno-maniakalna, zwana chorob膮 afektywn膮 dwubiegunow膮, jest ju偶 dobrze rozpoznana przez lekarzy, lecz 70 lat temu Vivien musia艂a radzi膰 sobie z ni膮 sama.

Wkr贸tce on dosta艂 szans臋 zagrania Heathcliffa w聽kr臋conych w聽Hollywood „Wichrowych wzg贸rzach”. 28-letnia Vivien wyruszy艂a za nim, bo us艂ysza艂a, 偶e w聽Ameryce trwaj膮 poszukiwania g艂贸wnej aktorki do adaptacji ksi膮偶ki Margaret Mitchell „Przemin臋艂o z聽wiatrem”. Upar艂a si臋, 偶e zagra Scarlett O鈥橦ar臋. I聽dopi臋艂a swego.

Zdj臋cia do filmu rozpocz臋艂a w聽euforii, ale wkr贸tce przesz艂a za艂amanie, gdy偶 okaza艂o si臋, 偶e Laurence musi wraca膰 do Londynu. Rozstanie wp艂yn臋艂o na ni膮 bardzo 藕le, popad艂a w聽depresj臋, ale w贸wczas s膮dzono, 偶e to skutek przem臋czenia na planie filmowym.

Premiera „Przemin臋艂o z聽wiatrem” mia艂a miejsce w聽grudniu 1939 roku, a聽wiosn膮 1940 roku Vivien otrzyma艂a za rol臋 w聽tym filmie swojego pierwszego Oscara. Dopiero w贸wczas Laurence rozwi贸d艂 si臋 z聽偶on膮 i聽jeszcze w聽tym samym roku podczas cichej ceremonii, po艣lubi艂 Vivien.

Gdy w聽1943 roku aktorka zacz臋艂a wyst臋powa膰 dla brytyjskich 偶o艂nierzy w聽Afryce P贸艂nocnej, zacz臋艂a mie膰 problemy z聽kaszlem i聽cz臋stymi gor膮czkami. Rok p贸藕niej lekarze zdiagnozowali gru藕lic臋, kt贸ra zniszczy艂a ju偶 du偶膮 cz臋艣膰 lewego p艂uca. Po kilku tygodniach w聽szpitalu poczu艂a si臋 lepiej i聽przyj臋艂a rol臋 w聽filmie „Cezar i聽Kleopatra”. Tu偶 po rozpocz臋ciu zdj臋膰 okaza艂o si臋, 偶e spodziewa si臋 dziecka. Pewnego dnia na planie po艣lizgn臋艂a si臋 i聽upad艂a. Poroni艂a.

Po tym wydarzeniu coraz cz臋艣ciej pogr膮偶a艂a si臋 w聽depresji. Milcza艂a lub p艂aka艂a ca艂ymi dniami, krzycza艂a bez powodu, wymyka艂a si臋 z聽domu do kochank贸w. Podczas pobytu w聽Nowym Jorku Laurence zabra艂 j膮 do psychiatry, ale tam czekali ju偶 na ni膮 fotoreporterzy…

W 1952 roku Vivien zdoby艂a drugiego Oscara za rol臋 w聽„Tramwaju zwanym po偶膮daniem”. Zagra艂a g艂贸wn膮 bohaterk臋, niezr贸wnowa偶on膮 psychicznie Blanche DuBois. P贸藕niej twierdzi艂a, 偶e ta posta膰 j膮 sam膮 wp臋dzi艂a w聽szale艅stwo. Przesta艂a odr贸偶nia膰 fikcj臋 od rzeczywisto艣ci.

Kolejnej produkcji „Elephant walk” nie doko艅czy艂a z聽powodu coraz cz臋stszych atak贸w choroby. Zdj臋cia kr臋cone by艂y w聽Australii, gdzie Vivien natychmiast wda艂a si臋 w聽romans ze swoim filmowym partnerem, Peterem Finchem. Do wszystkich m贸wi艂a per Larry (tak zdrobniale nazywa艂a m臋偶a), nawet do Fincha.

Nie pami臋ta艂a tekstu, za to recytowa艂a fragmenty roli Blanche DuBois, mia艂a niepohamowane ataki p艂aczu i聽agresji. Produkcja stan臋艂a. Wezwano na pomoc Laurence鈥檃. Przylecia艂 natychmiast i聽od razu spostrzeg艂, 偶e 偶ona go zdradza.

Pod koniec lat 50. pa艅stwo Olivier przybyli do Warszawy w聽ramach swojego tourn茅e z聽szekspirowskimi przedstawieniami. Podobno w聽drodze do Warszawy, w聽czasie upalnej podr贸偶y poci膮giem, aktorka mia艂a jeden z聽najniebezpieczniejszych atak贸w swojej choroby, gdy rzuci艂a si臋 z聽pi臋艣ciami na m臋偶a, po czym biega艂a z聽wrzaskiem mi臋dzy przedzia艂ami, a偶, zap艂akana, opad艂a z聽si艂 pod wp艂ywem silnych 艣rodk贸w uspokajaj膮cych.

Nied艂ugo potem Laurence odszed艂 od Vivien. W聽1960 roku uzyska艂 rozw贸d i聽wzi膮艂 艣lub ze swoj膮 kochank膮, Joan Plowright.

呕ycie bez Laurence鈥檃 okaza艂o si臋 dla Vivien nie do zniesienia. Zmar艂a na zapalenie p艂uc 8 lipca 1967 roku, maj膮c zaledwie 53 lata.

Czytaj wi臋cej na http://www.pomponik.pl/plotki/news-vivien-leigh-choroba-psychiczna-zniszczyla-jej-zycie-i-karie,nId,2189029,nPack,5#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome

Troch臋 oddechu od polityki!

Prezes dzwoni do pani Basi i pyta.
– Adrian jest w korytarzu?
– Nie ma go panie prezesie.
– To niech pani go wezwie i nie wpuszcza!聽

Czy ten poni偶szy pean dla Andrzeja Dudy jest nadal aktualny po dw贸ch wetach, kiedy Jaki z Adrianem si臋 tak nie umawia艂? 馃榾

Prezes te偶 dosta艂 w艣cieklizny! 馃榾

https://www.youtube.com/watch?v=aAm3VUp-m1g

聽*****************************************************************************

Ale odejd藕my od polityki na chwil臋.

Mia艂am atak Wnucz膮t, kt贸re si臋 przywita艂y, ale od progu zawo艂a艂y!

– Babciu daj nam kredki i blok – b臋dziemy rysowa膰!

– My narysujemy, a babcia zrobi zdj臋cia i wstawi na Facebooka! 馃榾

– Tak jak kiedy艣!

Babcia mia艂a wi臋c pe艂ne r臋ce roboty, gdy偶 musia艂a zrobi膰 zdj臋cia, obrobi膰 je i wgra膰 do komputera!

Nie ma lekko! 馃檪

Jak weto zrodzi艂o si臋 w g艂owie Adriana?

Zesz艂y weekend by艂 jednym z pi臋kniejszych tego lata!

Temperatura w granicach 22 stopni nad morzem i lekka przyjemna bryza.

S艂o艅ce nie zas艂aniane przez chmury, co zapowiada艂o przyjemne i spokojne dwa dni z dala od zgie艂ku w mie艣cie.

Tam gdzie艣 w Polce wysz艂o tysi膮ce ludzi na ulic臋 i krzyczeli co艣 o wolnych s膮dach, demokracji!

Nie艣li transparenty, flagi, jakie艣 znicze i bia艂e r贸偶e – normalnie horror.

Adrian mia艂 do艣膰 tego ha艂asu pod Pa艂acem Prezydenckim i wykona艂 telefon do Agaty!

– Kochanie! Zwiewamy z tego miejsca! – Szykuj si臋 kochanie, bo lecimy helikopterem do spokojnej Juraty! – Ja musz臋 odpocz膮膰!

Wyl膮dowali w Juracie i Adrian liczy艂 na spokojny, przemi艂y, ma艂偶e艅ski czas.

Agata zachwycona miejscem 聽– z kaw膮 usiad艂a na tarasie. Mia艂a ciekaw膮 lektur臋 i si臋 w niej zatopi艂a.

Czu艂a si臋 bezpieczna, a kiedy Adrian zaproponowa艂 jej rejs skuterem po falach Ba艂tyku – zaproszenie przyj臋艂a.

Nadszed艂 wiecz贸r i oboje po atrakcjach, udali si臋 po pysznej kolacji z o艣miorniczkami w roli g艂贸wnej 聽– do sypialni.

Sypialnia przepi臋knie urz膮dzona z du偶ym 艂o偶em i haftowan膮 po艣ciel膮! Bajka!

Agata wzi臋艂a relaksuj膮cy prysznic, a potem nasmarowa艂a cia艂o balsamem i twarz najlepszym kremem.

Na艂o偶y艂a na siebie zwiewn膮 koszul臋 i wygl膮da艂a bardzo pon臋tnie!

Adrian i nie tylko – 聽oszala艂 na widok 偶ony.

Te偶 wzi膮艂 tusz i spryska艂 cia艂o dobr膮 wod膮 kolo艅sk膮. 聽By艂 gotowy do skoku jak rasowy lew!

Kiedy w艣lizgn膮艂 si臋 pod ko艂dr臋 – Agata czyta艂a Pudelka na tablecie.

Adrian swoj膮 delikatn膮 d艂oni膮 pog艂aska艂 udo Agaty, ale ta go ofukn臋艂a.

– Ale偶 Agatko! – Mam ch臋膰 na mi艂o艣膰 z tob膮, bo przecie偶 nie mamy nigdy na to czasu.

Agata by艂a z艂a i jej twarz si臋 brzydko zmarszczy艂a!

– Adrian! – Nie b臋dzie 偶adnej mi艂o艣ci, bo ty nie masz jaj!

– Je艣li dalej b臋dziesz si臋 ugina艂 przed prezesem, to ja bior臋 z tob膮 rozw贸d, bo mam do艣膰 takiego tch贸rza za m臋偶a! Ju偶 nie potrafi臋 robi膰 dobrej miny do z艂ej gry – Mam do艣膰 – krzykn臋艂a!

– Namy艣l si臋, co masz zamiar zrobi膰 z ustawami o s膮downictwie i masz czas do ko艅ca weekendu!

– Nawet nie wiesz jak nasza Kinga cierpi przez takiego ojca bez kr臋gos艂upa, co to si臋 nie umie postawi膰 zwyk艂emu pos艂owi.

– Masz czas do poniedzia艂ku i je艣li nie zawetujesz tych ustaw to ja odchodz臋!

– Odejd臋 i ca艂y 艣wiat b臋dzie si臋 z ciebie 艣mia艂!

Agata obr贸ci艂a si臋 na drugi bok 聽z impetem i zasn臋艂a.

Adrian nie spa艂 dwie noce! 馃榾

Powtarza si臋 2005/07 – id膮 po przegran膮!

Kiedy o poranku „Prezydent” o godzinie 10 wyda艂 z siebie, 偶e „zawetujem tom ustawem”, co przypomnia艂o mi Lecha Wa艂es臋 – „nie chcem, ale muszem”, to moje pierwsze, co napisa艂am na FB – „gdzie jest haczyk”?

Ludzie mi odpisali – no w艂a艣nie, gdzie jest haczyk, bo niew膮tpliwie jest! Nast膮pi艂a konsternacja!

Nic z tego – „Prezydencie” – nie u艣pisz czujno艣ci Polak贸w, bo Oni dalej b臋d膮 wychodzili na ulic臋!

Manipulacja zosta艂a od razu dostrze偶ona!

Podpisanie ustawy o S膮dach Powszechnych sprawi, 偶e trafi ona na szarak贸w, kt贸rzy nie s膮 maj臋tni i nie maj膮 znajomo艣ci w PiS!

B臋d膮 oni karani przez wynaj臋tych s臋dzi贸w Ziobry, a procesy b臋d膮 wygl膮da艂y jak w Turcji!

Polacy obejrzyjcie sobie film pt. „274 dni” i tam zobaczycie mechanizm s膮d贸w w Turcji!

Nie mo偶na do tego dopu艣ci膰!

Nie 艣pijmy i nie dajmy si臋 omami膰!

Pocieszenie!

Oni id膮 po przegran膮 jak w 2005/07.聽

Wolno艣膰, to diament do oszlifowania, a barbarzy艅cy roztrzaskali go m艂otem!

„Modlitwa o wschodzie s艂o艅ca”:

„Ka偶dy Tw贸j wyrok przyjm臋 twardy/
Przed moc膮 Twoj膮 si臋 ukorz臋/
Ale chro艅 mnie Panie od pogardy/
Przed nienawi艣ci膮 strze偶 mnie, Bo偶e/
Wszak Ty艣 jest niezmierzone dobro/
Kt贸rego nie wyra偶膮 s艂owa/
Wi臋c mnie od nienawi艣ci obro艅/
I od pogardy mnie zachowaj/
Co postanowisz niech si臋 zi艣ci/
Niechaj si臋 wola Twoja stanie/
Ale zbaw mnie od nienawi艣ci/
I ocal mnie od pogardy Panie

(autor: Natan Tennenbaum)

 

Miejcie Drodzy Polacy 艣wiadomo艣膰, 偶e 偶yj膮 obok Was 聽jakby Polacy z innej planety – ob艂膮kani, albo jakby im kto艣 p艂aci艂 za hejtowanie wszystkich protest贸w w kraju.

Protest贸w w obronie demokracji i niezawi艂ych s膮d贸w w Polsce.

Wiecie, co oni pisz膮 na portalach spo艂eczno艣ciowych, bo si臋 nauczyli Facebooka i Twittera?

Przytocz臋 przyk艂ad dlatego, aby艣cie zdali sobie spraw臋, 偶e nawet przemi艂y s膮siad mo偶e okaza膰 si臋 barbarzy艅c膮!

A wi臋c:

Nie id藕cie pod dom Kaczy艅skiego. Jeden kamie艅 rzucony przez prowokatora i si臋 zacznie. Zostawmy w spokoju ich i ich domy. Mamy ulice.

  1. W odpowiedzi do聽@lis_tomasz

    To ja ju偶 rozumiem dlaczego Pan B艂aszczak si臋 tak z wami cacka. Jeszcze. Wy chorzy kretyni.

Ta wymiana zda艅 na Twitterze jasno obrazuje do czego d膮偶膮 fanatycy tej zbrodniczej partii.

Oni chc膮 rozlewu krwi i czekaj膮 na to, aby ONR razem z kibolami zwalczali legalne protesty przeciwko 艂amaniu prawa w Polsce! Chc膮, aby rozwalali nam czaszki.

Nast臋puje czas strachu, 偶e nie wiadomo z kim rozmawia膰 i trzeba bardzo uwa偶a膰 o czym si臋 rozmawia.

Nie wiem jak mo偶na zagrzewa膰 patologi臋 do ruszenia z bejsbolem na Polaka, kt贸ry inaczej my艣li.

W Polsce nie ga艣nie 艂a艅cuch 艣wiate艂 i w ca艂ej Polsce wychodz膮 na ulic臋. Wychodz膮 te偶 w stolicach innych pa艅stw!

Nie mam poj臋cia, czy „Prezydent” podpisze ustaw臋 o s膮downictwie, kt贸ra przerodzi si臋 w przysz艂o艣ci przeciw nim. 聽Kiedy przegraj膮 wybory, to b臋dzie instrument do tego, by robi膰 im szybkie wyroki i stawianie przed Trybuna艂em Stanu i to jest dobra zmiana – tak na przysz艂o艣膰, bo kr臋c膮 bat na siebie!

B贸jcie si臋 Polacy, gdy偶 dzi艣 przeczyta艂am na Facebooku rozmow臋 dy偶urnego Policji z funkcjonariuszem patroluj膮cym miasto:

Dy偶urny – ilu ich tam jest pod tym s膮dem?

– Prewencja – jaki艣 tam xxxx os贸b.

– Dy偶urny – jakie艣 gad偶ety, transparenty?

– Prewencja – tyle i tyle!

– Dy偶urny – a tak z ciekawo艣ci, to kto przemawia?

Prewencyjny – na razie nie znam go艣cia!

Czujesz si臋 bezpieczny Polaku?

Jednak jest w tym wszystkim doba wiadomo艣膰.

Pami臋tacie jakie utwory artystyczne powsta艂y w czasach komunizmu, kiedy walczyli艣my o wolno艣膰?

Starsi pami臋taj膮, bo Mury, mury 艣piewali艣my wszyscy.

Tak sobie my艣l臋, 偶e teraz kiedy Polska zn贸w jest uci艣niona, to w podziemiu ju偶 powstaj膮 songi, wiersze i kabarety, a pisarze maj膮 pe艂ne r臋ce roboty.

Wracamy do korzeni, kiedy piosenki Grechuty wci膮偶 wzruszaj膮.

B臋d膮 takie podobne dla naszych Dzieci i Wnuk贸w.

Tyle dobrego kochani!

https://www.youtube.com/watch?v=jhaIV1yjVe0

https://www.youtube.com/watch?v=7TVubx3fcZA

https://www.youtube.com/watch?v=fcz7klh-qdI

https://www.youtube.com/watch?v=eXzn0vjRJM4

Polska muzyka w walce z komunizmem.

Bajm

S艂ynny przeb贸j tej grupy pt. „J贸zek, nie daruj臋 ci tej nocy” by艂 protest songiem. Wbrew powszechnym, kosmatym skojarzeniom, noc, o kt贸rej 艣piewa艂a Beata Kozidrak, nie by艂a upojn膮 noc膮 siedmiokrotnego grzechu przeciw sz贸stemu przykazaniu. Je艣li ju偶 – chodzi艂o raczej o przykazanie poprzednie. Artystka, najwyra藕niej rozgoryczona tak p艂ytkim odbiorem swojego utworu, w programie „Szymon Majewski Show” z czerwca 2007 roku przedstawi艂a widzom polityczne kulisy swoich poetyckich inspiracji: „Kiedy pisa艂am ten tekst, Polska by艂a innym krajem. Trzeba by艂o przemyca膰 to, co si臋 naprawd臋 chcia艂o napisa膰 (鈥) Chodzi艂o o noc 13 grudnia.”

Walka z systemem totalitarnym toczy艂a si臋 wi臋c na poziomie niezwykle subtelnych, cho膰 morderczych w swej celno艣ci aluzji, rzadko jasnych dla ma艂o rozgarni臋tych cenzor贸w. R贸wnie niedoceniony jak Bajm jest w tej materii zesp贸艂…

Kombi

Podczas koncertu, kt贸ry odby艂 si臋 30. sierpnia w Nowym Dworze Gda艅skim S艂awomir 艁osowski, dawny lider tego zespo艂u, dzi艣 wyst臋puj膮cy solo, wyjawi艂 swoim fanom, 偶e hit „S艂odkiego mi艂ego 偶ycia” by艂 tak naprawd臋 utworem antykomunistycznym. Nikogo nie mog艂o to w艂a艣ciwie zdziwi膰, a ju偶 na pewno nie tych, kt贸rzy pami臋taj膮 inn膮 zaanga偶owan膮 piosenk臋 Kombi – „Nietykalni”. Ten brawurowy literacko utw贸r powsta艂 w 1988 roku, a rok p贸藕niej w TV pojawi艂 si臋 nakr臋cony do niego odwa偶ny, rozrachunkowy teledysk. Kto艣 ma艂oduszny m贸g艂by co prawda powiedzie膰, 偶e w 1989 roku na krytyk臋 wypacze艅 systemu by艂o ju偶 troch臋 za p贸藕no, ale z dzisiejszej perspektywy wiemy ju偶, 偶e wszystko mog艂o si臋 wtedy wydarzy膰, zw艂aszcza, 偶e w Polsce wci膮偶 stacjonowali Rosjanie, a rodzimi komuni艣ci trzymali si臋 nad wyraz nie藕le.

We wczesnych latach osiemdziesi膮tych trzymali si臋 jednak zdecydowanie lepiej, wi臋c – mimo wszystko i z ca艂ym szacunkiem dla opozycyjnego dorobku 艁osowskiego i sp贸艂ki – na wi臋ksze uznanie zas艂uguje zesp贸艂…

Turbo

I to nie tylko dzi臋ki piosence. Gorzki tekst „Doros艂ych dzieci” musia艂 z pewno艣ci膮 mocno zatrz膮艣膰 posadami ustroju, ale zdecydowanie lepszy numer nieul臋kli muzycy wykr臋cili komunistom za pomoc膮 ok艂adki swojego debiutanckiego albumu. Ot贸偶 perkusista mia艂 na niej pa艂eczki u艂o偶one w charakterystyczny znak „V”, a jeden z gitarzyst贸w w podobny spos贸b rozwar艂 g贸rne ko艅czyny, trzymaj膮c w nich – wypasion膮 swoj膮 drog膮 – gitar臋. Turbo przebi艂o wi臋c i Bajm, i Kombi, zamiast aluzji literackich, stosuj膮c graficzne symbole sprzeciwu. Niestety – re偶im w og贸le si臋 w tym nie zorientowa艂. O przys艂uguj膮cy grupie splendor musia艂 si臋 wi臋c upomnie膰 Wojciech Hoffman. Muzyk Turbo w koncercie „Przeboje z przebojami”, kt贸ry przed trzema laty odby艂 si臋 w ramach Festiwalu Jedynki w Sopocie, szczeg贸艂owo opisa艂 ca艂e wydarzenie. Owacja publiczno艣ci, kt贸ra po tym nast膮pi艂a, by艂a zapewne dla niego mi艂膮 – cho膰 ewidentnie sp贸藕nion膮 – nagrod膮.

Warta wi臋kszego podziwu jest jednak postawa innego popularnego w tamtym czasie zespo艂u. To oczywi艣cie…

Maanam

Utw贸r „Nocny patrol” – co rozumie dzi艣 ka偶dy, ale, o dziwo, cenzura jako艣 si臋 wtedy nie po艂apa艂a – opisywa艂 stan wojenny widziany oczami dziecka. Kontestacyjna aura piosenki Maanamu niknie jednak w obliczu odwa偶nego gestu, na jaki zdoby艂a si臋 ta kapela, kiedy w 1984 roku poproszon膮 j膮 o wyst臋p na zje藕dzie przyw贸dc贸w partii komunistycznych pa艅stw bloku wschodniego. Zesp贸艂 dzielnie odm贸wi艂. I dosta艂 zakaz funkcjonowania. Policzek PZPR wymierzy艂 r贸wnie偶 Marek Nied藕wiecki, kt贸ry w miejsce zabronionego na li艣cie Tr贸jki utworu „Simple Story”, puszcza艂 werbel z piosenki „To tylko tango”. W rytm tego werbla dr偶a艂a pot臋ga partii. Komuni艣ci, zatrwo偶eni tak jednoznacznie wrog膮 reakcj膮, w ko艅cu ulegli silnemu g艂osowi rozdra偶nionego spo艂ecze艅stwa. Decyzja zosta艂a cofni臋ta. Maanam wr贸ci艂 na estrad臋, do radia i TV. Wg niekt贸rych 藕r贸de艂 gehenna zespo艂u trwa艂a kilka miesi臋cy. S膮 jednak i takie, kt贸re wspominaj膮 o jedynie 6 tygodniach. Tzn. a偶 6 tygodniach.

O ile jednak Maanam raz na jaki艣 czas musi przypomnie膰 fanom o chlubnych kartach w swojej bio- i dyskografii, takich problem贸w nie ma na szcz臋艣cie zesp贸艂…

Lombard

Grupa Grzegorza Str贸偶niaka (Ma艂gorzata Ostrowska od dawna ju偶 z Lombardem nie wyst臋puje) jest ikon膮 solidarno艣ciowej opozycji. W 2006 roku wielokrotnie go艣ci艂a na fetach z okazji 25-lecia powstania zwi膮zku. „禄艢mier膰 dyskotece芦!, 禄Taniec pingwina na szkle芦, 禄Kto mi zap艂aci za 艂zy芦 – to wszystko s膮 politykuj膮ce teksty” – m贸wi艂 Grzegorz Str贸偶niak w jednym z wywiad贸w. – „Nawet 禄Szklana pogoda芦 w聽jaki艣 spos贸b oddaje atmosfer臋 tamtych dni.聽禄Prze偶yj to sam芦 nawet nie potrzebowa艂o przeno艣ni鈥”

Klarowny obraz Lombardu jako czo艂owego bandu otwarcie antysystemowej, cichej, lecz jak偶e w gruncie rzeczy perfidnie podst臋pnej rewolty, m膮c膮 jednak pewne w膮tpliwo艣ci, kt贸re, miejmy nadziej臋, z czasem zostan膮 ostatecznie rozwiane. S艂owa znanego krytyka Grzegorza Brzozowicza, pomieszczone niegdy艣 w „Tygodniku Powszechnym”, wynikaj膮 zapewne wy艂膮cznie z zawi艣ci: „Lombard w niez艂ej piosence 禄Prze偶yj to sam芦 wykrzykiwa艂 禄milczenia do艣膰!芦, by jako pierwszy dawa膰 koncerty w jednostkach wojskowych po wprowadzeniu stanu wojennego.”

Z kalumniami takiego kalibru trzeba si臋 b臋dzie jako艣 upora膰. Podobne oskar偶enia pad艂y pod adresem innej, na pewno nie mniej – a z kolejno艣ci wynika, 偶e wr臋cz bardziej zas艂u偶onej formacji. Mowa oczywi艣cie o…

Lady Pank

Jeden z najwi臋kszych zespo艂贸w w historii polskiego rocka i jeden z najzagorzalszych przeciwnik贸w ustroju socjalistycznego zosta艂 nieca艂e dwa lata temu brutalnie zaatakowany przez Tomasza Budzy艅skiego, lidera Armii. Posz艂o o 艣mia艂y tekst do hitu „Strach si臋 ba膰”. Budzy艅ski na 艂amach „Dziennika” s膮czy艂 jad nast臋puj膮co: „Z utworu przeziera t臋sknota za czasami PRL, w kt贸rych byli megagwiazdami. Ale jak sobie przypominam, to w tamtych czasach zespo艂owi Lady Pank do g艂owy nie przysz艂o buntowa膰 si臋 przeciwko komunistycznej, totalitarnej w艂adzy. Za to by艂o ich pe艂no w re偶imowych mediach i na r贸偶nych Opolach.” Atak godnie odparli sami muzycy: „Tomasz Budzy艅ski nie by艂 na listach przeboj贸w, bo po prostu nagrywa艂 niezbyt interesuj膮ce piosenki” – m贸wi艂 na gor膮co Janusz Panasewicz w wywiadzie dla tej samej gazety. W rozmowie z dziennikarzem miesi臋cznika „Teraz Rock” odni贸s艂 si臋 jednak do zarzut贸w w bardziej merytoryczny spos贸b: „Przypomnij sobie, jak zabili Grzegorza Przemyka, a my wystartowali艣my z takim numerem jak 禄Mniej ni偶 zero芦. Przecie偶 to by艂 ewidentny komentarz do tego, co si臋 dzia艂o. Tak jak 禄Du Du芦, 禄Fabryka ma艂p芦 czy 禄Zamki na piasku芦. To tak naprawd臋 by艂y teksty polityczne.”

A偶 tak niesprawiedliwego ataku na sw贸j dysydencki dorobek nie do艣wiadczy艂 na szcz臋艣cie absolutny lider w naszej klasyfikacji. Kto taki? Rzecz jasna…

Perfect

O antyre偶imowych dzia艂aniach zespo艂u Zbigniewa Ho艂dysa mo偶na by napisa膰 ksi膮偶k臋. Na u偶ytek tego tekstu przypomnijmy tylko najwi臋ksze dokonania tej kapeli: „Autobiografia” (wiadomo – „wujek J贸zek zmar艂” wypad艂o, ale „wiatr odnowy” te偶 nie w kij dmucha艂), „Chcemy by膰 sob膮” (jasna sprawa – bi膰, nie „by膰”, nie „sob膮”, ale ZOMO, publiczno艣膰 tego typu sugestie chwyta艂a w lot), „Nie b贸j si臋 tego wszystkiego” (czyli, oczywi艣cie, „Nie b贸j si臋 tego Jaruzelskiego” – u艣wiadomionym politycznie fanom Perfectu niczego nie trzeba by艂o t艂umaczy膰). Do tego jeszcze „Objazdowe nieme kino” – czytelna, cho膰 wyj膮tkowo dobrze zakamuflowana aluzja do wydarze艅 w kopalni „Wujek”, numer w stylu Turbo, czyli s艂ynna sprawa tytu艂u p艂yty „UNU” (Ho艂dys wm贸wi艂 naiwnemu cenzorowi, 偶e chodzi o staroegipskiego ptaka, boga wolno艣ci, gdy tymczasem by艂y to literki z wojskowych tablic rejestracyjnych) oraz ulotki z tekstem „Ho艂dysowi zabroniono m贸wi膰”, rozrzucane w艣r贸d publiczno艣ci, gdy lider Perfectu dosta艂 zakaz odzywania si臋 ze sceny. „Nasze wyst臋py w tamtym czasie to w艂a艣ciwie nie by艂y koncerty tylko manifestacje, spektakle wolno艣ci” – m贸wi艂 Grzegorz Markowski we wrze艣niowym wywiadzie dla dziennika „Polska”.

Nie ma najmniejszego powodu, 偶eby nie wierzy膰 w to, 偶e Markowski rzeczywi艣cie tak my艣li.

Ch贸r zawistnik贸w wci膮偶 jednak j膮trzy, nie zwa偶aj膮c na kontestatorski dorobek tak nieprzejednanych tek艣ciarzy jak Kozidrak, Tkaczyk, Sobczak, Olewicz, Ho艂dys, Mogielnicki czy Dutkiewicz. W wiarygodno艣膰 artyst贸w w膮tpi bowiem nie tylko Budzy艅ski. W膮tpi膮 w ni膮 tak偶e rzesze rodak贸w, kt贸rzy – nie wiedzie膰 czemu i wbrew temu, co cierpliwie eksplikuj膮 sami muzycy – maj膮 z tamtego okresu zupe艂nie inne wspomnienia. S膮 nawet tacy, kt贸rzy z 偶yciorys贸w naszych walecznych heros贸w gitary i mikrofonu otwarcie si臋 wy艣miewaj膮. To bardzo nie艂adnie. Miejmy wi臋c nadziej臋, 偶e w ostatecznej wersji dziej贸w polskiej piosenki zaanga偶owanej, do kt贸rej nie艣mia艂ym przyczynkiem jest tak偶e ten – si艂膮 rzeczy – skr贸towy tekst, prawdziwi bohaterowie zmaga艅 z re偶imem znajd膮 zas艂u偶enie poczesne miejsce.

Autor:

Przemek Jurek