Archiwum dnia: 2 sierpnia, 2017

PiS ubolewa, 偶e 呕ydzi nie wszyscy wygin臋li w obozach zag艂ady!

 

Pewna prawniczka z Warszawy, wiele lat temu czmychn臋艂a z Polski do jednego z ciep艂ych kraj贸w!

By艂a prawniczk膮 i mo偶e orzeka艂a w systemie komunistycznym, a mo偶e pisa艂a tylko niewinne jeno pozwy i opinie – tego nikt nie wie.

Pisa艂a w swojej biograficznej ksi膮偶ce, 偶e ociera艂a si臋 o tuz贸w politycznych tamtych czas贸w i bywa艂a na wykwintnych bankietach.

Na pocz膮tku swojej biografii napisa艂a, 偶e by艂a ofiar膮 obozu zag艂ady w Auschwitz.

By艂a dzieckiem i z pewno艣ci膮 nie pami臋ta wiele, ale jednak by艂a.

To z pewno艣ci膮 by艂o ogromn膮 traum膮, kt贸ra pozostaje na ca艂e 偶ycie i tu nale偶y si臋 wielkie wsp贸艂czucie.

Pani ta teraz pisze z ciep艂ego kraju i jest wielk膮 wielbicielk膮 rz膮d贸w PiS!

Da艂aby si臋 pokroi膰 za ten rz膮d i wychwala go pod niebiosa.聽

Z dalekiego, ciep艂ego kraju pisze, 偶e te rz膮dy id膮 w dobr膮 stron臋 i ona trzyma kciuki za pozytywne zmiany w Polsce.

Ale, ale dobrze, 偶e wyjecha艂a, bo jej idole z PiS ubolewaj膮, 偶e Niemcy nie przepu艣cili przez komin wszystkich z holocaustu!

Niech si臋 tej paniusi dobrze sypia – nie jestem z艂o艣liwa! Tylko si臋 dziwi臋, 偶e pluj膮 聽jej w twarz, a ona pisze, 偶e to tylko deszcz!

Ba艣ka jak ci nie wstyd!

A kiedy Polsk臋 wywal膮 z Unii Europejskiej!

 

Wyj艣cie Polski z Unii Europejskiej zdarzy si臋 tak:

Pisze bardo dobry dziennikarz – Bartek W臋glarczyk!

Polski rz膮d na potrzeby zaostrzania walki wewn臋trznej b臋dzie nadal po wakacjach nakr臋ca膰 histeri臋 antyniemieck膮. Oka偶e si臋, 偶e wojna z III Rzesz膮 sko艅czy艂a si臋 dopiero teraz, bo przecie偶 dopiero teraz Polska sta艂a si臋 naprawd臋 niepodleg艂a, a Polacy dziel膮 si臋 na tych, kt贸rzy Niemc贸w AD 2017 nienawidz膮, czyli 偶o艂nierzy niez艂omnych oraz kolaborant贸w, czyli tych, kt贸rzy uwa偶aj膮 dzisiejszych Niemc贸w po prostu za s膮siad贸w we wsp贸lnym domu.

B臋dziemy wi臋c domaga膰 si臋 od Berlina odszkodowania za straty wojenne. Oczywi艣cie go nie dostaniemy, bo nikt w Europie – od Berlina po Lizbon臋 – nie zrozumie, jak mo偶na si臋 domaga膰 odszkodowa艅 wojennych w 2017 roku od cz艂onk贸w wsp贸lnoty, do kt贸rej si臋 wesz艂o na w艂asne 偶yczenie i od kt贸rej dosta艂o si臋 tyle miliard贸w wsparcia (nie m贸wi膮c o wsparciu, jakim jest przynale偶no艣膰 do najwi臋kszego rynku gospodarczego na 艣wiecie).

Jednocze艣nie powsta艂a z kolan Polska b臋dzie nadal odrzuca膰 偶膮dania okupant贸w z Brukseli, domagaj膮cych si臋 przestrzegania regu艂 klubu, do kt贸rego nikt nam nie kaza艂 wchodzi膰. Europejczycy nie zrozumiej膮, jak kto艣, kto tak bardzo chcia艂 wej艣膰 do ekskluzywnego klubu golfowego, teraz upiera si臋, 偶eby gra膰 w niego przy u偶yciu kija baseballowego.

Nasze wp艂ywy w Brukseli b臋d膮 male膰, im bardziej b臋dziemy do siebie zra偶a膰 sojusznik贸w w UE i im bardziej b臋dziemy wyra偶a膰 brak zainteresowania wsp贸lnymi warto艣ciami i wsp贸ln膮 przysz艂o艣ci膮.

Im bardziej napi臋te b臋d膮 nasze stosunki z Berlinem, tym bardziej ucierpi nasza gospodarka, 艣ci艣le powi膮zana z gospodark膮 niemieck膮 (i ani gospodarka chi艅ska, ani chilijska, ani 偶adna inna z powod贸w geograficznych gospodarki niemieckiej nam nie zast膮pi).

Im mniej b臋dziemy znaczy膰 w Brukseli, tym mniej z niej dostaniemy i mniej w niej osi膮gniemy, bo krewny chuligan niespecjalnie mo偶e liczy膰 na ogromn膮 pomoc swej rodziny. Im gorzej b臋dzie si臋 mia艂a nasza gospodarka (z powodu awantur z Niemcami, z powodu spadaj膮cej pomocy Brukseli, z powodu spadaj膮cego zaufania europejskich inwestor贸w do nas), tym bardziej rz膮d w swej bezradno艣ci b臋dzie zwala膰 win臋 za ca艂e z艂o w艂a艣nie na UE.

Ju偶 dzi艣 mn贸stwo ludzi uwa偶a, 偶e 艣wietnie damy sobie rad臋 bez UE. Jest przecie偶 – m贸wi膮 – jeszcze NATO. I w NATO pozostaniemy, tyle, 偶e cz艂onkostwo w NATO nie oznacza automatycznie, 偶e gospodarka ma si臋 艣wietnie (patrz: Grecja), ani 偶e kraj ma dobre i mocne relacje z Europ膮 (patrz: Turcja).

Z roku na rok spada膰 wi臋c b臋dzie u nas poparcie dla UE, bo ludzie bombardowani antyunijn膮 i antyniemieck膮 propagand膮 w mediach rz膮dowych i prorz膮dowych b臋d膮 coraz bardziej przekonani, 偶e Bruksela 偶yje dzie艅 i noc wymy艣laniem kolejnych zamach贸w na polsk膮 niepodleg艂o艣膰. B臋d膮 wierzy膰 zapewnieniom propagandyst贸w, 偶e nasze kolejne przegrane zabiegi w UE o pomoc ekonomiczn膮, wsparcie polityczne i dyplomatyczne, czy np. zgod臋 na przeniesienie do nas siedzib agend UE nie wynika z naszej arogancji, utraty wp艂yw贸w i zm臋czenia polskim naburmuszaniem si臋 przez kolejne kraje Unii, lecz s膮 bezpo艣rednim skutkiem osobistej nienawi艣ci Angeli Merkel oraz „dzieci i wnuk贸w zwyrodnialc贸w” do rosn膮cego w si艂臋 i dum臋 polskiego imperium.

A kiedy ju偶 sonda偶e poka偶膮, 偶e wi臋kszo艣膰 Polak贸w chce wyj艣cia z UE, w贸wczas rz膮d – powo艂uj膮c si臋 oczywi艣cie na wol臋 Suwerena – og艂osi referendum, kt贸re zbiegnie si臋 przypadkowo z wyborem nowej Konstytucji, albo kolejnymi wyborami. I na fali wzmo偶enia patriotycznego i obrony Ojczyzny przez Krzy偶akami referendum przejdzie. Polexit stanie si臋 faktem.

I gdy ju偶 oka偶e si臋, 偶e na granicy niemieckiej znowu trzeba sta膰 godzin臋 do kontroli, gdy c艂a do UE zabij膮 naszych eksporter贸w na rzecz ta艅szego eksportu z Chin i Indii, gdy nikt nie stanie ju偶 w obronie Puszczy Bia艂owieskiej, gdy NATO powie, 偶e sankcje ekonomiczne Rosji to nie jego sprawa, gdy Polacy zorientuj膮 si臋, 偶e spadek produkcji i rosn膮ce bezrobocie (bo Polacy nie b臋d膮 gdzie mieli jecha膰 do pracy, a od Ukrai艅c贸w roboty za 500 z艂 nie wezm膮) mog膮 mie膰 co艣 wsp贸lnego z wyj艣ciem z Europy, w贸wczas b臋dzie ju偶 za p贸藕no.

Polexitu nie da si臋 bowiem cofn膮膰. Europa um臋czona polskimi fobiami i pych膮 Warszawy przekonanej, 偶e patriot膮 jest ten, kto wali butem w st贸艂, a nie ten, kto spokojnie przekonuje innych do swoich racji, za艣 warto艣ci to co艣, co przywo艂uje si臋 wy艂膮cznie w celach propagandowych, ta Europa nie b臋dzie nawet chcia艂a s艂ysze膰 o naszym powrocie.

Pierwszy raz po 1989 r. boj臋 si臋. Boj臋 si臋, 偶e na w艂asne 偶yczenie stracimy dar niebios, jakim by艂o dla Polski spokojne 20 lat, w trakcie kt贸rych weszli艣my do NATO i UE zapewniaj膮c Polsce po raz pierwszy od rozbior贸w bezpieczne miejsce na mapie 艣wiata.

Je艣li mieliby艣my na w艂asne 偶yczenie z tego miejsca zrezygnowa膰, to znaczy, 偶e na nie nie zas艂ugujemy. A ci, kt贸rzy do tego doprowadz膮 skanduj膮c has艂a o niepodleg艂o艣ci i wolno艣ci, mam nadziej臋, trafi膮 za to do piek艂a.

Na zdj臋ciu: ja jako korespondent w Brukseli w 1998 r. Byli艣my wtedy o krok od wej艣cia NATO, spodziewali艣my si臋, 偶e jest szansa na wej艣cie do UE w ci膮gu kolejnych dw贸ch dekad聽馃檪聽To by艂 wspania艂y moment w historii Polski.