Archiwum dnia: Sierpień 8, 2017

Panie Ministrze Zdrowia – mam pewnego „pomysła”!

Każdy z nas ma takie chwile, albo będzie miał, że trzeba będzie codziennie mieć styczność ze służbą zdrowia  –  szpitalem.

Każdy z nas ma swoje doświadczenia w związku z tym i obserwacje.

Codziennie biegamy do chorej Mamy we dwie, którą trzeba doglądać i odwiedzać.

Wiemy, że nie możemy jej pozostawić tylko pielęgniarkom, bo One nie dają sobie rady ze wszystkim.

Nie nadążają zwłaszcza na oddziale, gdzie leżą chorzy, beznadziejnie starsi ludzie, bo obowiązków jest tak dużo, że to powoduje wiele zaniedbań.

Nie nakarmią chorego i nie poprawią pościeli. Nie zmienią pampersa i nie odłączą kroplówki, kiedy ta się skończy.

Nie czarujmy się, ale taki chory bez pomocy rodziny skazany jest na upokorzenie i wielką niemoc.

Moje obserwacje są takie, że nie wiem jak by się pielęgniarki nie starały, to nie ograną tego wszystkiego w takim stopniu, aby stary człowiek nie był pozostawiony sam sobie.

Z moich obserwacji wynika, że tego personelu na oddziałach, na których leży 30 starych ludzi jest po prostu za mało!

Te kobiety nie są w stanie ogarnąć ogromnych potrzeb ludzi odchodzących, którym należy się ludzkie odchodzenie i wiem, że szpital, to nie hospicjum, a jednak ludzie w szpitalu umierają!

Uważam, że na każdym takim oddziale powinna być zatrudniona dodatkowa pomoc na etacie, albo w formie wolontariuszki, albo dwóch.

Takie dodatkowe osoby mogłyby, co godzinę zaglądać do wszystkich sal i monitorować potrzeby ludzi beznadziejnie chorych.

Mogłyby sprawdzać puste kroplówki i je odłączać. Mogłyby poprawiać pościel i  karmić chorego, a nawet zrobić zakup butelki wody, czy prasy.

To byłoby świetne wyjście i wiele rodzin byłoby o wiele spokojniejsze, że ich Matka, czy Ojciec są w większej mierze pod opieką i empatią.

Niestety, ale tak nie ma i gdyby nie rodziny, to chorzy nawet nie są poddani higienie, co jest wielkim upokorzeniem.

Mam dobrego „pomysła”, ale wiem, że to jest wołanie na puszczy.

W ramach odstresowania się po godzinach spędzonych w szpitalu – wyszłam z aparatem, by sfotografować w mojej miejscowości obiekty szpitalne i stwierdzam, że akurat to jest na poziomie.

Obiekty szpitalne położone są na wzniesieniu z widokiem na jezioro. Wszystkie kompleksy są w jasnych barwach, co cudnie się komponuje z wszechogarniającą zielenią. Jest naprawdę przyjemnie, a do tego w moim mieście jest ośrodek rehabilitacyjny chwalony w całej Polsce.

Sumując nie mam zastrzeżeń większych i tylko dlaczego w Polsce pielęgniarki zarabiają tak nędzne pieniądze.

Nie dziwi, że uciekają nasze, wyszkolone kadry za granicę!

Za nowych rządów miało być lepiej, ale nie będzie, bo budżet jest okrojony  jeszcze bardziej niż dwa lata temu.

Przykre i będzie jeszcze gorzej! Oto dowód:

Mniej mleka, owoców i warzyw dla dzieci. Rząd po cichu tnie obiecane wsparcie dla szkół

https://oko.press/mleka-owocow-warzyw-dla-dzieci-rzad-cichu-tnie-obiecane-wsparcie-dla-szkol/

 

 

 

 

 

 

 

 

Reklamy