Archiwum dnia: 22 sierpnia, 2017

Jestem szcz臋艣liw膮 babci膮!

Jestem szcz臋艣liw膮 babci膮, bo wiem, 偶e moje Wnuki maj膮 cudownych Rodzic贸w, kt贸rzy pokazuj膮 im 艣wiat.

Moja druga C贸ra z Rodzin膮 pojecha艂a do nadmorskiej miejscowo艣ci – Pobierowo, by sp臋dzi膰 tam kilka dni, aby na艂adowa膰 akumulatory.

1 wrze艣nia wszystko zacznie si臋 na nowo, bo Wnuki do przedszkola i szko艂y, a Rodzice do pracy.

Jestem z nimi na bie偶膮co, bo w epoce szybkiej komunikacji 聽– to nie jest trudne.

Mam na bie偶膮co zdj臋cia i relacj臋 z Ich wypoczynku.

Zaskoczyli mnie bardzo, bo pono膰 w Pobierowie istnieje dom, kt贸ry Hitler kupi艂 swojej przysz艂ej 偶onie – Ewie Braun.

Dom jest zdewastowany i praktycznie nikt o niego nie dba, ale jest to znakomita atrakcja turystyczna.

 

Na ko艅cu聽ulicy Grunwaldzkiej, za baz膮 ratownik贸w,聽w zachodniej cz臋艣ci聽Pobierowa,聽znajduje si臋 drewniany domek, wok贸艂 kt贸rego przez lata naros艂o wiele opowie艣ci. Wed艂ug przekaz贸w,聽domek letniskowy聽zamieszkiwany by艂 przez kochank臋, a p贸藕niej聽偶on臋 Adolfa Hitlera 鈥 Ew臋 Braun.

Tak naprawd臋, nie ma 偶adnych pisemnych dowod贸w na to, by w贸dz III Rzeszy faktycznie odwiedza艂 w tym miejscu sw膮 wybrank臋. Mo偶na jednak natrafi膰 na informacje, 偶e we wspomnianym domu, Ew臋 wizytowa艂 marsza艂ek niemieckiego lotnictwa – Hermann Goring, kt贸ry mieszka艂 w pobliskim聽Mi臋dzywodziu聽i dogl膮da艂 po艂o偶one w okolicy lotnisko.

Na chwil臋 obecn膮, dom jest mocno zdewastowany聽i mo偶na go ogl膮da膰 wy艂膮cznie z zewn膮trz. Od wielu lat stoi bowiem pusty, a obecny w艂a艣ciciel nie jest zainteresowany podj臋ciem jakichkolwiek prac remontowych. Mimo opinii, i偶 nie jest to聽atrakcja turystyczna, a wy艂膮cznie ciekawostka, pod domkiem Ewy Braun cz臋sto mo偶na spotka膰 turyst贸w.

 

 

 

 

 

Id藕cie w pokoju Chrystusa. Bogu niech b臋d膮 dzi臋ki!

Wielu ksi臋偶y, kt贸rych spotka艂em, 偶y艂o z kobietami. Oficjalnie nazywali je kuzynkami. Przyje偶d偶a艂y na plebani臋 same, czasem z dzie膰mi, ale nigdy z m臋偶ami 鈥 opowiada Tadeusz Wojtkiewicz, by艂y ksi膮dz.

Tadeusz Wojtkiewicz: By艂em ksi臋dzem trzy lata, na pocz膮tku lat 80. S艂u偶y艂em w kilku parafiach, wsz臋dzie by艂o tak samo. Zetkn膮艂em si臋 z wszechobecn膮 hipokryzj膮, k艂amstwem i ob艂ud膮. M臋czy艂em si臋, nie mog艂em tego wytrzyma膰.

Czego konkretnie?
鈥 Chocia偶by celibat. By艂 fikcj膮. Wielu ksi臋偶y, kt贸rych spotka艂em, 偶y艂o z kobietami. Oficjalnie nazywali je kuzynkami. Przyje偶d偶a艂y na plebani臋 same, czasem z dzie膰mi, ale nigdy z m臋偶ami. Pocz膮tkowo by艂em naiwny, ale z czasem zacz膮艂em rozumie膰, 偶e to nie s膮 偶adne kuzynki. P贸藕niej okazywa艂o si臋, 偶e jeden ksi膮dz ma dziecko, drugi 鈥 dw贸jk臋, a jeszcze inny 鈥 czw贸rk臋. Dla mnie to by艂 szok!

Po mszy przychodzi艂y m臋偶atki, rozw贸dki, starsze panie. Zagadywa艂y, ca艂owa艂y po r臋kach, przychodzi艂y na plebani臋. Zakochiwa艂y si臋, jedna by艂a zazdrosna o drug膮. Komedia.

Mo偶e trafi艂 pan na zdemoralizowan膮 parafi臋?
鈥 Ojciec by艂 organist膮 i wychowywa艂em si臋 na plebanii. Zmieniali艣my parafi臋 sze艣ciokrotnie. Wsz臋dzie by艂y kuzynki, chocia偶 wtedy nie rozumia艂em, o co w tym wszystkim chodzi. Nie jest dla mnie problemem to, 偶e ksi膮dz 偶yje z kobiet膮, bo celibat ju偶 dawno powinien zosta膰 zniesiony. Problemem jest oszustwo, ob艂uda. To dotyczy z reszt膮 nie tylko celibatu. Jaki艣 czas temu odwiedzi艂em znajomego ksi臋dza. Przyjecha艂em, akurat odprawia艂 msz臋. M贸wi艂 ludziom, jak maj膮 偶y膰. P贸藕niej zaprosi艂 mnie na zakrysti臋. Mimo, 偶e by艂 to pi膮tek na stole by艂 litr w贸dki i kabanosy! Brat ksi臋dza siedzia艂 podpity, drugi ksi膮dz ledwo trzyma艂 si臋 na nogach. Przekona艂em si臋, 偶e cho膰 od mojego odej艣cia min臋艂o wiele lat, niewiele si臋 zmieni艂o.

By艂o wi臋cej rozczarowa艅?
鈥 Po seminarium wydelegowano mnie do parafii w Chojnie. Mi艂o wspominam tamten czas, ale szybko przekona艂em si臋, 偶e dla ksi臋偶y najwa偶niejsza jest kasa. Nie wolno nam by艂o udzieli膰 sakramentu bez pieni臋dzy. Kiedy艣 zast臋powa艂em proboszcza, kt贸ry by艂 na urlopie, udzieli艂em chrztu i nie wzi膮艂em od rodziny ani grosza. Zna艂em ich, wiedzia艂em, 偶e w domu si臋 nie przelewa. Ale do zeszytu trzeba by艂o wpisa膰 jak膮艣 kwot臋. Zap艂aci艂em ze swoich. Wiedzia艂em, 偶e je艣li tego nie zrobi臋, po powrocie proboszcza nie b臋d臋 mia艂 czego tutaj szuka膰.

Na innych parafiach by艂o podobnie?
鈥 P贸藕niej przenie艣li mnie do du偶ej parafii w Szczecinie. Tam to dopiero by艂 przepych鈥 By艂y dni, kiedy mieli艣my po 6 鈥 7 pogrzeb贸w. Ludzie pchali nam pieni膮dze do kieszeni nawet za po艣wi臋cenie trumny. B臋d膮c wikarym, przez rok zarobi艂em 400 tys. z艂. Maluch kosztowa艂 wtedy 60 tys. z艂.

Mo偶e to specyfika dawnych czas贸w?
鈥 By膰 mo偶e kiedy艣 ludzie przychodzili do ko艣cio艂贸w ch臋tniej i ch臋tniej dawali na tac臋, ale reszta si臋 nie zmieni艂a. Za intencje, chrzty, 艣luby czy pogrzeby trzeba p艂aci膰. Kiedy艣 by艂o 鈥瀋o 艂aska鈥, teraz s膮 cenniki.

Uwa偶a pan, 偶e ksi臋偶a powinni 偶y膰 skromniej?
鈥 To swoj膮 drog膮, ale nie to jest najwi臋kszym problemem, bo je艣li ludzie daj膮 im pieni膮dze, niech maj膮. Bardziej razi艂a mnie chciwo艣膰 i szachrajstwo. Raz w miesi膮cu taca by艂a przekazywana na cel spo艂eczny, na przyk艂ad na Katolicki Uniwersytet Lubelski albo Caritas. Nigdy nie zdarzy艂o si臋, 偶eby ca艂o艣膰 zebranej kwoty posz艂a na wskazany cel. Je艣li sz艂a po艂owa, to i tak by艂o dobrze. Tak samo by艂o z pieni臋dzmi zebranymi po kol臋dzie. Okre艣lona cz臋艣膰 mia艂a i艣膰 dla biskupa. Zmienia艂em parafie kilkukrotnie i nigdy nie trafi艂em na proboszcza, kt贸ry by艂by uczciwy wobec biskupa.

Czy homoseksualizm w艣r贸d ksi臋偶y i kleryk贸w to powszechne zjawisko?
鈥 To 艣rodowisko przyci膮ga osoby homoseksualne. Wiadomo by艂o, kto jest homo, a kto hetero. Ksi臋偶a mieli ksywki, kt贸re zdradza艂y ich orientacj臋. Na tych homo m贸wi艂o si臋 na przyk艂ad 鈥瀕alu艣鈥. Ksi膮dz Krzysztof Charamsa, o kt贸rym by艂o g艂o艣no w kontek艣cie homoseksualizmu, z pewno艣ci膮 nie jest wyj膮tkiem. Osobi艣cie znam ksi臋dza, kt贸ry 偶yje dzi艣 z partnerem. Ten drugi mieszka z nim na plebanii, oficjalnie jest panem 鈥瀦艂ota r膮czka鈥.

Pojecha艂em kiedy艣 z koleg膮 klerykiem w okolice Bydgoszczy, to by艂y jego rodzinne strony. Odprawia艂 tam prymicje, czyli swoj膮 pierwsz膮 msz臋. Spali艣my na plebanii u ksi臋dza dziekana. Ja w 艂贸偶ku, on po drugiej stronie na tapczanie. W nocy ksi膮dz dziekan wszed艂 do nas po cichutku i wskoczy艂 koledze do 艂贸偶ka. Wybiegli艣my przera偶eni na korytarz. Ksi膮dz dziekan powiedzia艂 nam p贸藕niej, 偶e to by艂a pomy艂ka.

By艂o wi臋cej takich pomy艂ek?
鈥 Te偶 mia艂em adoratora. By艂 taki starszy ksi膮dz, kt贸ry ci膮gle si臋 do mnie przybli偶a艂. Kt贸rego艣 razu chwyci艂 mnie za genitalia. W seminarium nikt nie m贸wi艂 ani o homoseksualizmie, ani o pedofilii, dlatego moja pierwsza my艣l by艂a taka, 偶e ten ksi膮dz najprawdopodobniej zaraz mnie zamorduje. Uciek艂em.

Wiele lat p贸藕niej odwiedzi艂 mnie ksi膮dz, kt贸ry mia艂 s艂abo艣膰 do ministrant贸w. Siedzia艂 u mnie i p艂aka艂, 偶e jest pedofilem. By艂 ksi臋dzem na ma艂ej wiosce. Ludzie wiedzieli o jego sk艂onno艣ciach, ale nie donosili, bo wiele os贸b wspiera艂 materialnie. Pr贸bowa艂em jako艣 mu pom贸c. Zadzwoni艂em do biskupa i poprosi艂em, 偶eby przenie艣li go w jakie艣 bezpieczne miejsce, na przyk艂ad do si贸str zakonnych. Biskup oddzwoni艂 i powiedzia艂, 偶e tamten ksi膮dz jest zdrowy i 偶e nie trzeba go nigdzie przenosi膰. Po jakim艣 czasie problem rozwi膮za艂 si臋 sam, bo ksi膮dz pedofil zmar艂 na marsko艣膰 w膮troby. Ale ile os贸b zd膮偶y艂 skrzywdzi膰? Do dzi艣 mam 偶al do tamtego biskupa.

Nie boi si臋 pan o tym wszystkim m贸wi膰?
鈥 Nie, bo m贸wi臋 prawd臋. Mam prawo oceni膰 to, czego do艣wiadczy艂em.

Niekt贸rzy powiedzieliby, 偶e lepiej o takich rzeczach nie m贸wi膰.
鈥 W艂a艣nie dlatego m贸wi臋, bo razi mnie ta ob艂uda. Boli mnie, 偶e kiedy media pisz膮 o ksi臋dzu pedofilu z Tylawy, podnosi si臋 wrzawa, 偶e to atak na Ko艣ci贸艂. Nie ma refleksji nad tym, co si臋 sta艂o, nie ma wyci膮gania wniosk贸w. Uwa偶am, 偶e im wi臋cej b臋dzie si臋 m贸wi膰 o patologiach Ko艣cio艂a, tym lepiej dla wszystkich.

Nigdy nie 偶a艂owa艂 pan odej艣cia z kap艂a艅stwa?聽
鈥 P贸艂 roku po rezygnacji spotka艂em profesora z seminarium. Powiedzia艂 mi tak: 鈥濼adziu, przecie偶 mog艂e艣 by膰 ksi臋dzem i mie膰 dziewczyn臋鈥. By艂em w szoku, bo ten cz艂owiek, uczy艂 mnie teologii moralnej. Od tamtej pory nie mia艂em w膮tpliwo艣ci, 偶e podj膮艂em s艂uszn膮 decyzj臋. Poza tym, szybko si臋 o偶eni艂em. Mam syna, c贸rk臋, trzech wnuk贸w i dwie wnuczki. Nie zamieni艂bym ich na nic innego.

艁atwo by膰 w Polsce by艂ym ksi臋dzem?聽
鈥 Najgorsze by艂y pocz膮tki. Nie mog艂em znale藕膰 pracy, 偶y艂em z oszcz臋dno艣ci, ale przyszed艂 czas, kiedy nie mia艂em co w艂o偶y膰 do garnka. W ko艅cu trafi艂em na starsz膮 pani膮, kt贸ra wys艂a艂a mnie do o艣rodka szkolno-wychowawczego dla dzieci upo艣ledzonych w Tanowie ko艂o Polic. Dyrektorem o艣rodka by艂 zawzi臋ty komunista, ale by艂 dobrym cz艂owiekiem, przyj膮艂 mnie do pracy. Prawie trzydzie艣ci lat pracowa艂em w o艣wiacie, by艂em nauczycielem klas specjalnych. Sko艅czy艂em studia podyplomowe, by艂em terapeut膮 alkoholowym, kuratorem s膮dowym przy S膮dzie Rejonowym w Ko艂obrzegu. By艂em te偶 radnym, w贸jtem gminy Ryma艅, dyrektorem zak艂adu komunalnego. Teraz pracuj臋 w uzdrowisku. Zosta艂o mi jeszcze kilka lat do emerytury. Radz臋 sobie. Ale wiem, 偶e nie wszyscy mieli tyle samo szcz臋艣cia.

http://www.newsweek.pl/polska/kobiety-homoseksualizm-pieniadze-celibat-wyznania-bylego-ksiedza,artykuly,380424,1.html