Archiwum dnia: Wrzesień 5, 2017

Marcie Kaczyńskiej znowu w życiu nie wyszło!

Wiadomo, że PiS preferuje przede wszystkim wartości katolickie.

Ta partia taka jest, że zasłania się krzyżem i Ojcem Rydzykiem jako ich guru i zbawcą.

Jednak obraz córki Lecha Kaczyńskiego i Marii Kaczyńskiej, którzy zginęli w katastrofie smoleńskiej nijak nie pasuje do tej partii!

Nie lubię plotkować, ale kiedy obserwuję drogę życiową Marty Kaczyńskiej, to ona  mi nie pasuje do tych wartości katolickich wyznawanych przez jej stryja – Jarosława Kaczyńskiego i jego poddanych.

Zawsze uważałam, że katolik, to dobry, prawy, szczery, uczciwy człowiek, który przestrzega kościelnego dekalogu i ten jest wartością najważniejszą dla niego.

Media zawsze są zainteresowane życiem sławnych dzieci – sławnych rodziców i są tropione przez paparazzi i to nie jest łatwe życie, gdyż na światło dzienne wychodzi niemal wszystko.

Marta Kaczyńska zanim została córką Pary Prezydenckiej żyła jak chciała. Ubierała się w czerń i słuchała specyficznej muzyki.

Potem ukończyła studia prawnicze, ale też wyszła za mąż.

Tu zaczął się jej dramat, bo zaszła w ciążę i wmówiła mężowi, że to jest jego dziecko.

Facet się zorientował, że łoży nie na swoje dziecko i dał dyla.

Marta Kaczyńska perfidnie go okłamała.

Wyszła za mąż za Marcina Dubienieckiego, z którym ma drugie dziecko, ale ten okazuje się przestępcą i kradnie kasę należną niepełnosprawnym.

Dubieniecki idzie siedzieć, ale kiedy PiS dochodzi do władzy, to zostaje zwolniony z aresztu,ale niepełnosprawni kasy nie odzyskują, bo są ukryte na Cyprze – pralni brudnych pieniędzy.

Szykuje się więc kolejny rozwód, ale Marta Kaczyńska nie musi iść do pracy, bo kasy ma w brud.

Otrzymała odszkodowanie po rodzicach w ogromnej kwocie i po uporaniu się z żałobą stać ją  jest na wszystko. Partia jej serwuje rządową limuzynę i ochroniarzy, a córki chodzą do elitarnej szkoły, za którą Marta płaci krocie.

Wciąż nie pracuje, bo i niby po co?

Kto wie, czy Prezes Kaczyński nie pompuje w nią dodatkowej kasy z portfela partii PiS?

Okej! Może się kobiecie nie powieść w życiu, bo to źli faceci byli, ale Marta wikła się w trzeci związek z facetem, który zwietrzył kasę zdaje się.

Prowadzi Martę na randce za rękę, ale jednocześnie zdradza ją na plaży z inną kobietą i piją razem alkohol.

Podobno karma wraca wg. religii buddyjskiej i za to, że okłamała pierwszego męża, wmawiając mu, że córka jest jego i może dlatego nie może znaleźć przyzwoitego faceta, który ją pokocha z całym jej życiorysem.

Marta Kaczyńska nie jest przykładem dla polskich, młodych kobiet, a mogłaby!

Widocznie jest tak w wierze katolickiej, że wybacza się kobietom  gościnnym w kroku! 😀

 Może to 11 przykazanie! 😀 Próbuj do skutku! 😀

 

 

 

 

Reklamy