Archiwum dnia: Wrzesień 6, 2017

Ludzie wciąż opłakują „królową ludzkich serc”!

Zawsze interesowały mnie biografie sławnych kobiet świata.

Lubię oglądać o tych kobietach filmy i tak chyba wszystkie obejrzałam o Księżnej Dianie.

Właśnie minęło 20 lat od tego tragicznego wypadku, w którym Diana zginęła.

Dlaczego ta Kobieta mnie fascynuje? Chyba dlatego, że skromne, ułożone, mądre kobiety trafiają w swoim życiu na dupków i są przez nich wykorzystywane do własnych celów.

Karol wyłowił Dianę spośród innych dziewczyn jak klacz na wybiegu.

Miała zaledwie 19 lat i tak ją omamił, że zgodziła się na jego oświadczyny.

Diana zakochała się i wierzyła, że Karol będzie dobrym partnerem na całe jej życie.

Zaraz po ślubie dowiedziała się o romansie swojego męża z zamężną Camillą, z którą Karol romansował od dawna.

Camilla nie mogła Karolowi dać potomstwa, a więc wyrwał młodziutką Dianę.

Karol wziął za żonę Dianę tylko w celach prokreacyjnych, a potem ją zostawił na pastwę swojej rodziny i paparazzi.

Diana szybko zaskarbiła sobie tłumy i została okrzyknięta „królową ludzkich serc”. Ludzie ją uwielbiali za szczerość i prostolinijność, ale niestety – Królowa Elżbieta jej nie lubiła i nie reagowała na romans swojego syna Karola.

Osamotniona Diana w wielkim pałacu wpadała w anoreksję na zmianę z bulimią i depresją.

Nikt jej nie pomagał, a więc uciekała z tego drętwego środowiska i szukała swojego szczęścia.

Uwielbiała swoich dwóch synów i starała się im zapewnić normalne dzieciństwo, lecz jako niekochana wdawała się w przelotne romanse.

Co by było, gdyby się odważyła na zabranie dzieci i szybszy rozwód?

Pewnie by do dzisiaj żyła, a synów by ochroniła przed despotyczną Królową Elżbietą i niewiernym Karolem.

Widocznie Diana należała do tych kobiet, które kochają za bardzo i to ją unicestwiło.

Szkoda, szkoda tej kobiety, która została zaszczuta przez etykietę dworską i swojego męża, który zlekceważył uczucia kochającej kobiety.

Diana zawsze będzie żyła w ludzkich sercach, a Camillę ludzie potępią, bo ma krew na rękach razem z Karolem.

Podobno samochód, którym uciekała przed paparazzi był samochodem skazanym na wypadek, a więc być może to dwór królewski skazał ją na pewną śmierć. Diana była niewygodna i mogła za dużo zdradzić draństw z królewskiego życia.

Dziś by miała 55 lat i byłaby babcią dwóch wnuków, a na świat zaraz przyjdzie trzeci.

Nie dane jej było tego dożyć, a śledczy wciąż szukają przyczyny śmierci „królowej ludzkich serc”.

Ludzie wciąż ją opłakują!