Archiwum dnia: Wrzesień 15, 2017

Jestem straconym pokoleniem!

Siedzę sobie dzisiaj sama, bo Mąż pojechał z emerytami na wycieczkę, kiedy ja mam chorą Mamę i tak sobie myślę, że:

Należę do straconego pokolenia, tak samo jak wszyscy moi rówieśnicy w Polsce – zwani Seniorami.

Urodziliśmy się i wychowaliśmy w zakłamanym PRL-u i byliśmy skuteczne okłamywani.

O Katyniu to ja nie dowiedziałam się w szkole ani podstawowej, ani w późniejszej.

O Katyniu dowiedziałam się od starszych koleżanek w pracy, kiedy byłam już żoną i matką.

W moim domu rodzinnym nie mówiło się o tym, że Rosjanie wymordowali kwiat polskiej inteligencji.

Nie chciałam w to uwierzyć, bo przecież w szkole mi wpajano, że Armia Czerwona wyzwoliła Polskę spod niemieckiej okupacji.

W szkole słyszałam, że Rosjanie to sama dobroć, a nikt nie mówił, że masowo mordowali i gwałcili po pijaku.

To był dla mnie szok! Dosłownie szok i nie chciałam w to uwierzyć długo.

Nie było przecież Internetu, a więc nie mogłam tego zweryfikować.

To taki przykład z czasu PRL – u, że dzieciaki w szkole były okłamywane, bo zatajano wiele innych prawd historycznych.

Przyszedł Stan Wojenny i też trzeba było się przestawić, bo transformacja była na początku   bardzo niezrozumiała i nikt z naszego pokolenia nie wiedział dokąd to Polskę zaprowadzi.

Mijały lata i Polska zaczęła się na nowo odradzać w zupełnie innej rzeczywistości.

Czasy robiły się coraz spokojniejsze, gdyż powoli stawaliśmy się suwerennym krajem i niezależnym od Związku Radzieckiego.

Weszliśmy do Unii i Polska zaczęła się zmieniać i pięknieć.

Z roku na rok piękniały miasta, wioski, budowano nowe drogi i autostrady. Wszystko szło w lepszym kierunku.

Nie jestem idealistką, gdyż ówczesne rządy nie ze wszystkim sobie radziły, ale czuć było nowy powiew w dobrym kierunku, aż:

Nagle Polakom znudziło się i zagłosowali na barbarzyńców, którzy w ekspresowym tempie zamieniają wszystko w ruinę,

Wystarczyły dwa lata, abym poczuła, że znowu żyję w reżimie.

Tak – jestem straconym pokoleniem, któremu zaserwowano „plaskacza” w twarz.

Dokąd zmierzasz Polsko?

My wymrzemy, ale zatrute owoce będą zbierać nasze dzieci i wnuki.

[*]

 Na szczęście mam inne jeszcze hobby, które sprawia mi przyjemność.

Moje wrzosy, bo jesień idzie przez park. 🙂