Archiwum dnia: 8 października, 2017

Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca” (Mt 5, 5-6). Ks. Boniecki

Nie chodzę do kościoła, bo nie wierzę w kościół i księży. Jeśli już, to imponują mi kościele budowle i ich wyposażenie.

Ludzie chodzą do kościoła z różnych względów i modlą się o różne sprawy dla siebie.

Msza w kościele to przysypiająca impreza, gdyż cała msza jest nudna i oklepana, a kazanie kontrowersyjne!

Do kościoła ludzie chodzą, aby się wzmocnić duchowo, ale też dlatego, aby się pokazać, lub często z samotności i nudów. Chodzą też dla chorego obowiązku, że niedziela jest zaliczona!

Nie będę nigdy w stanie uwierzyć w zakłamaną modlitwę Ojca Rydzyka, bo moja inteligencja krzyczy, że to jest zwykła obłuda i naciąganie naiwnych na kasę.

Nie mogę uwierzyć w kościół, kiedy hierarchowie kościoła wplątani są w politykę i polityków, co w ostatnich dwóch latach jest bardzo widoczne, a potem tylko jest – kasa!

Czy ja w coś wierzę? – Tak! Wierzę w prawdę i prawdziwe człowieczeństwo i nie udawanie wiary.

Mam w głowie swoje modlitwy, z którymi zwracam się do Boga, a może do przeznaczenia. Chyba do końca swojego życia będę stała w rozkroku i nic na to nie poradzę.

Modlę się w  ciszy i po swojemu o zdrowie swoje i mojej Rodziny. – Modlę się o mądrość w Narodzie i roztropność.

Nikomu nie narzucam swojej modlitwy i nie dywaguję, bo każdy ma prawo do swojej modlitwy.

Nie lubię kiedy ktoś mi narzuca swoje zdanie odnośnie Boga i nie wie, że ja też wyobrażam sobie jak ten Bóg wygląda, ale wciąż go szukam i nie znajduję!

Na świecie jest tyle  nieszczęść, głupoty, konsumpcjonizmu i wielkiej władzy nad uboższymi i Bóg na to pozwala.

Dlaczego pozwala na głód w krajach uboższych i zabijanie ludzi przez fanatyków religijnych. Gdzie był Bóg, kiedy naziści zabili miliony ludzi w obozach zagłady. Gdzie był Bóg, który pozwolił Hitlerowi na rujnowanie porządku świata poprzez wojny?

Dziesiątki pytań, które zostają bez odpowiedzi i nigdy nie będzie na te pytania odpowiedzi.

Szanuję ludzi wierzących, ale tylko takich, którzy swoim życiem pokazują skromność, brak pychy, uczciwość i wierność.

Nie szanuję rządzących przez ostatnie dwa lata, których cechuje hipokryzja i zakłamanie. To oni pompują kasę w Ojca Rydzyka, chciwego na państwowe pieniądze. Taca pełna, to dla niego priorytet, a to jest żałosne, co odpycha mnie od kościoła.

7.10.2017 roku ludzie wyszli z różańcem w obronie granic i ja się pytam, o co w tym kaman!?

Czy to ci się modlili, którzy po powrocie zbili żonę, bo zupa była za słona, a może molestują swoje dzieci?

Dlaczego ludzie modlą się publicznie, kiedy ksiądz Boniecki mi to doskonale objaśnił i jestem mu za to wdzięczna!

Czytamy więc:

 

Ktoś może zapytać, czy nie byłoby bardziej ewangelicznie, gdyby każdy się pomodlił w swojej izdebce? Jezus wszak powiedział: „Nie bądźcie jak obłudnicy. Oni lubią w synagogach i na rogach ulic wystawać i się modlić, żeby się ludziom pokazać. (…) Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca” (Mt 5, 5-6).

Różaniec do Granic”, o którym w numerze pisze Stanisław Zasada, to projekt, którego głównym założeniem jest „otoczenie całej Polski modlitwą różańcową”. Inicjatorzy chcą, by na zakończenie stulecia objawień fatimskich i w 140. rocznicę objawień w…
TYGODNIKPOWSZECHNY.PL