Archiwum dnia: 6 listopada, 2017

Posz艂a na cmentarz i us艂ysza艂a!

Ju偶 pojawi艂y si臋 rekalmy 艣wi膮teczne – o zgrozo!

Ju偶 galerie ozdobione s膮 艣wi膮tecznymi akcentami, a ludziom wpycha si臋 w listopadzie 艣wi膮teczne 艣wiecide艂ka.

Jeszcze nie dopali艂y si臋 znicze na grobach naszych bliskich, a wyciska si臋 z ludzi nast臋pne pieni膮dze.

Wszystko to ob艂uda i wielka komercja, co we mnie zabija rado艣膰 i ochot臋 do celebrowania zbli偶aj膮cego si臋 Bo偶ego Narodzenia.

Kiedy艣 tego nie by艂o, bo by艂o bardziej przyzwoicie i ludzie na spokojnie szykowali zbli偶aj膮cy si臋 ten czas.

Takie post臋powanie komercyjne wp臋dza ludzi w nerwic臋, bo nie maj膮 czasu na prze偶ywanie swoich zmar艂ych, gdy偶 艣wiadomie nap臋dza聽 si臋 ich w po艣pieszne planowanie porz膮dk贸w w domu i聽 my艣lenie o tym, 偶e za chwil臋 trzeba b臋dzie zasi膮艣膰 do wsp贸lnej Wigilii. Ja sama wpadam w konsernacj臋, 偶e niby jest jeszcze sporo czasu, a reklamy mnie poganiaj膮 i staj臋 si臋 niech臋tna do szykowania 艣wi膮t i si臋 niepotrzebnie nakr臋cam.

Druga sprawa, to my – spo艂ecz艅stwo –聽 tak bardzo sk艂贸cone przez polityczne zawiorwania, 偶e w niejednym domu na tym tle dojdzie do awantury i pysk贸wki.

To wida膰 na portalach spo艂eczno艣ciowych jak bardzo Polacy s膮 podzieleni przez polityk臋 i jak si臋 na tym tle r贸偶ni膮 i w ko艅cu nienawidz膮.

Nie raz czytam tak straszne komentarze i nie s膮 one krytyczne, ale wulgarne i pisane jakby bez serca.

Ludzie lubi膮 obrzuca膰 si臋 inwektywami i nie licz膮 si臋 w sieci z cudzymi uczucami na zasadzie – aby dowali膰, bo to ja mam racj臋!

Takie zachowanie w艣r贸d Polak贸w widzimy tak偶e w 偶yciu realnym, kiedy nawet na cmentarzu Polacy nie potrafi膮 si臋 zachowa膰.

Opisa艂a to by艂a prowadz膮ca „Panoram臋” – Joanna Racewicz, kt贸ra uda艂a si臋 z synem na gr贸b swojego m臋偶a, kt贸ry zgin膮艂 w Smole艅sku:

To co j膮 spotka艂o wo艂a o pomst臋 do nieba – Polacy – tak nie wolno!

– Opowiem Tacie o meczu, dobrze, Mami艣? Poczekasz? – Czekam, Synku. – Wiem, 偶e Tata tam by艂 i widzia艂, jak broni臋, ale chc臋 si臋 tak zwyczajnie pochwali膰. Wytrzymasz w tym t艂umie? – Dla ciebie wszystko, Synku. T艂um. Jak bezmy艣lna, wezbrana fala. Bez uczu膰, emocji i empatii. Staje za plecami, gdy skuleni siedzimy na 艂awce. 鈥濷, to ten od ochrony, m膮偶 tej, no Racewicz dziennikarki. Ty, Wiesiek, patrz, to chyba ona z synem, dawaj aparat鈥- jakbym by艂a g艂ucha, 艣lepa, nieistniej膮ca. 鈥濧 pani to jest pewna, 偶e on tu jest pochowany?鈥- pytaj膮 鈥瀙rawdziwi Polacy. 鈥濱le偶 mo偶na jecha膰 na tym Smolensku鈥- utyskuj膮 ci 鈥瀦m臋czeni鈥. Jedni i drudzy jakby z wykastrowan膮 wyobra藕ni膮. Zamienimy si臋 miejscami? Mo偶e tez przyjdziemy na groby Pa艅stwa Bliskich i tak sobie pokomentujemy, porobi艂y zdj臋cia, poprzepychamy si臋 troch臋? Postawcie lustro przed sob膮. I spytajcie – jak u Gogola – z czego si臋 艣miejecie?…聽#synlepszynizmarzenie#pami臋c#waznerozmowy#gdziewymacieserca#k2#juzdosyc

2 DNI TEMU