Archiwum dnia: 18 listopada, 2017

Ucieczka – jak najdalej od polskiej polityki!

Dzisiaj trafiłam w telewizji „Polsat” na cudowny wywiad z Janem Englertem – naszym, polskim aktorem.

Pan Englert to mistrz w swoim fachu i człowiek niezmiernie wyważony i podchodzący do swojej profesji bardzo poważnie.

Jan Aleksander Englert (ur. 11 maja 1943 w Warszawie) – polski aktor teatralny i filmowyreżyser teatralnyprofesor Akademii Teatralnej im. Aleksandra Zelwerowicza w Warszawie.

Opowiadał o swojej pracy, którą darzy najwyższym szacunkiem i uwielbieniem. Praca dla Pana Jana, to wielkie wyzwanie, aby wciąż się doskonalić aktorsko i nie popaść w zawodową dumę i pychę.

Pan Jan jako mężczyzna zawsze mi się podobał i mimo wieku nie stracił swojego, chłopięcego uroku i te oczy wciąż niebieskie.

Jak mnie ucieszył ten wywad, który coś wniósł w moje życie w przeciwieństwie do tych chłystków – polityków z PiS, których nie mogę już zdzierżyć. Nie mogę słuchać tych wiertunych kłamstw, przeinaczeń i gadki po linii partii.

Odcinam się od rzeczywistej polityki i uciekam w inny, normalny świat. Skoro pisowcy ześwirowali, to nie znaczy, że ja też mam oszaleć, bo kłamstwa nie znoszę. Nikt mi kitu nie wmówi, że 11 listopada na ulicach nie było faszyzmu – ja nie jestem ślepa. Pisowcy udają po linii Kaczyńskiego, że ulice polskich miast 11 listopada były wolne od nacjonalisytcznych transparentów i okrzyków oraz rac. Paszli  wont zakłamane osobiniki, co to dla kasy zrobią i powiedzą wszystko, aby wodzowi się nie narazić!

Czy to normalne  jest, że chcą w Warszawie wyburzyć Pałac Kultury i Nauki, w którym mieszczą się teatry, Sala Kongresowa i ogromny basen, a także uczelnie?

Czy to normalne jest, że zajumali warszawiakom Plac Piłsudskiego?

Czy to normalne jest, że płotami i barierkami odgradzają się od swojego suwerena i zmieniają nazwy ulic na ulice, skwerki, ronda imieniem Lecha Kaczyńskiego?

To jest istna paranoja zmierzająca do:

Rok 2017

– Panie, jak dojechać do Bulwaru Lecha Kaczyńskiego?
– Pojedzie pan ulicą Ofiar Katastrofy Smoleńskiej, skręci w prawo w ulicę Braci Kaczyńskich, potem przez Męczenników 10 Kwietnia, dalej prosto przez Prezydenta Tysiąclecia i skręci pan w lewo, w Bojowników o Prawo i Sprawiedliwość. Potem już prosto do Placu Braci Bliźniaków z pomnikiem Jarosława Boga Żywego, a tuż za nim jest Bulwar Lecha Kaczyńskiego.

Jestem oglądaczką „Ucha prezesa” i coraz mniej mnie to bawi, a coraz częściej przeraża, bo to, co tworzy kabaret Górskiego staje się prawdą i strach żyć w tym kraju!

Jednym słowem – dokąd zmierzasz Polsko?

Nie mówię kto, nie mówię gdzie
Bo spotkać typy takie wszędzie w końcu zdarza się
Z pozoru bez intencji złych
Co wcale nie oznacza, że nie musisz bać się ich
Bo mają cel i mają plan
Poczucie misji plus ambicje grubo ponad stan
I pragną uszczęśliwić cię
I wierzą, że pewnego dnia się uda – chcesz, czy nie

Im chodzi tylko o to jedynie
By świat wyglądał, tak jak powinien
Przecież to oni wiedzą jedynie
Jak świat wygląda, a jak powinien

Potem ich wódz w asyście służb
Wczoraj zabawny taki, dzisiaj ani trochę już
Oświadczy, że w pamięci ma
I nigdy nie zapomni kto był przeciw, a kto za
Nie, że ci wolność odebrać chcą
Na jakiś czas po prostu trochę ograniczą ją
Dla twego dobra, nie z chęci zysku
Więc się nie obraź, no i nie pyskuj!

Im chodzi tylko o to jedynie
By świat wyglądał, tak jak powinien
Przecież to oni wiedzą jedynie
Jak świat wygląda, a jak powinien

Jak powinien! Powinien!