Archiwum dnia: 22 listopada, 2017

Jak dwie po艂贸wki jab艂ka!

M贸j dzie艅 od roku wygl膮da tak samo, bo id臋 do swojej chorej Mamy, aby poda膰 Jej obiad i dzi艣 te偶 tak by艂o.

Kiedy wr贸ci艂am do domu, to zabra艂am si臋 za przygotowanie obiadu dla mnie i dla M臋偶a.

Usiad艂am na swoim ma艂ym sto艂eczku i obra艂am kilka ziemniak贸w, kt贸re wstawi艂am na gaz.

W lod贸wce mia艂am usma偶on膮 dzie艅 wcze艣niej ryb臋 i kiszon膮 kapust臋, a wi臋c zrobi艂am聽 z niej sur贸wk臋.

Kiedy si臋 gotowa艂y ziemniaki wszed艂 do domu M膮偶, kt贸ry by艂 w delegacji i wr贸ci艂 o godzinie 13.30.

Ja siedzia艂am w pokoju i ogl膮da艂am wiadomo艣ci, a M膮偶 wszed艂 z marszu do tego pokoju i rzek艂:

– Wiesz – mamy ryb臋 w lod贸wce, a wi臋c j膮 odgrzejemy, a ty obierzesz ziemniaki i zrobisz sur贸wk臋!

Spojrza艂am na Niego zalotnie i ujawni艂am, 偶e w艂a艣nie to wszystko ju偶 zrobi艂am!

Podobna sytuacja zdarzy艂a si臋 wczoraj:

Podczas 艣niadania we dwoje ogl膮dali艣my feralne l膮dowanie samolotu, w kt贸rym podwozie do l膮dowania zawiod艂o i pilot l膮dowa艂 na brzuchu samolotu!

L膮dowanie si臋 szcz臋艣liwie uda艂o, ale ja w pewnym momencie powiedzia艂am, 偶e wszystkie samoloty powinny na sta艂e mie膰 zamontowane malutkie, mocne, awaryjne ko艂a, a M膮偶 zaskoczony rzek艂, 偶e聽 to samo sobie pomy艣la艂em i zacz臋li艣my si臋 z siebie 艣mia膰.

Po 42 latach ma艂偶e艅stwa jeste艣my jak dwie po艂贸wki jab艂ka i tylko 艣mier膰 nas roz艂膮czy!

Ps. Jutro mo偶e nie b臋dzie nowej notki, bo mam mas臋 roboty z drukowaniem – do Prokuratury!聽