Archiwum dnia: 2 grudnia, 2017

Dlaczego w epoce kosmosu nie ma leku na raka?

Siedz臋 w swoim gnie藕dzie i my艣l臋!

Ju偶 min膮艂 rok od diagnozy u Mamy – rak w膮troby i przerzuty, kt贸re si臋 rozsia艂y z pr臋dko艣ci膮 komety.

Boli tam i tu i jeszcze tam i cho膰 medycyna zapewnia pono膰 偶ycie w raku bez b贸lu, to sobie z tym nie zawsze radzi!

Boli i Mama to pokornie znosi ju偶 ponad rok, a my jako rodzina nie jeste艣my w stanie nic wi臋cej zrobi膰 – kompletna bezrado艣膰, skoro lekarze sobie z tym b贸lem nie radz膮!

Bo偶e drogi – jaka Ona jest dzielna w tym b贸lu i jak si臋 potrafi nie skar偶y膰, cho膰 boli jak diabli.

Tak naprawd臋 pierwszy raz towarzysz臋 w odchodzeniu, bo 偶ycie mi tego oszcz臋dzi艂o, ale jakie to jest dumne odchodzenie.

Codziennie jestem u Mamy i widz臋 jak cierpi, ale chyba nigdy wi臋cej nie zobacz臋 jak dzielne to jest odchodzenie.

Mama ma wci膮偶 bardzo bystr膮 psychik臋 i potrafi w tych bole艣ciach rozmawia膰 ze mn膮 nawet o polityce.

Wci膮偶 potrafi logicznie my艣le膰 i orientowa膰 si臋 w otaczaj膮cej J膮 rzeczywisto艣ci, co mnie zadziwia wprost.

Jej cia艂o si臋 powoli poddaje, ale rozum nie 艣pi i wci膮偶 jest taki ludzki, taki normalny, taki rzeczowy.

Nie mog臋 si臋 temu nadziwi膰聽 i ubolewam, 偶e powoli odchodzi膰 b臋dzie moja Matka, kt贸ra psychicznie nie potrafi po偶egna膰 si臋 z 偶yciem, kiedy cia艂o kompletnie si臋 podda艂o.

Mama nie zgodzi艂a si臋 na chemi臋 ze wzgl臋du na wiek i jakby przeczuwa艂a, 偶e ta chemia J膮 szybko zabije i zdaje si臋, 偶e mia艂a racj臋.

Dany Jej by艂 rok czasu 偶ycia w b贸lu, ale nie bez 艣wiadomo艣ci. Doskonale si臋 orientuje w tym, co rak wyrabia w Jej organizmie, a mimo to wci膮偶 si臋 nie poddaje i jest tak dzielna w tej swojej chorobie.

Miliony ludzi na 艣wiecie choruje na t膮 straszn膮 chorob臋, a medycyna wci膮偶 jest bezradna.

Podaj膮 ludziom chemi臋, kt贸ra jednym pomo偶e, a drugich zabija i nie chce mi si臋 wierzy膰, 偶e na to dziadostwo nie ma wci膮偶 lekarstwa.

Ludzko艣膰 polecia艂a w kosmos. W kosmos s膮 wysy艂ane rakiety, sputniki, 艂aziki, a tak偶e wynaleziono Internet, dzi臋ki kt贸remu ludzie w sekund臋 mog膮 si臋 po艂膮czy膰 z innymi lud藕mi w ka偶dym zak膮tku 艣wiata, a leku na raka nie ma!

Mo偶e to jest taka zmowa milczenia, bo za tym id膮 wielkie pieni膮dze, czyli lobby – tego zwyk艂y cz艂owiek nie wie.

Owiane to jest wielk膮, medyczn膮 tajemnic膮 i by膰 mo偶e nigdy nie dowiemy si臋, czy wynaleziono lekarstwo, aby uzdrawia膰 beznadziejnie dot膮d chorych?

Takie towarzyszenie w odchodzeniu jest bardzo wyczerpuj膮ce i sama wiem po sobie, 偶e w tym czasie jestem wiecznie zdenerwowana, zatroskana i pe艂na strachu oraz niepokoju.

Wiem jedno, 偶e bycie przy chorym obni偶a automatycznie imunologi臋 i taki potencjalny opiekun te偶 mo偶e zachorowa膰, gdy偶 organizm jest obci膮偶ony i w pewnym momencie b臋dzie w stanie odm贸wi膰 pos艂usze艅stwa.

W kampanii krzyczeli o darmowych lekach dla Seniora! Moja Mama nie ma nic darmo i 偶adnej opieki od Pa艅stwa te偶 nie ma!

Za wszystko trzeba zap艂aci膰, bo za leki i za materac p/odle偶ynowy oraz za po偶yczone, specjalistyczne 艂贸偶ko.

Nawet na pampersy nie ma zni偶ki!

Chory mo偶e liczy膰 tylko na rodzin臋, bo je艣li przyjdzie piel臋gniarka, to tylko aby da膰 zastrzyk, lub pod艂膮czy膰 kropl贸wk臋!

Takie s膮 realia w Polsce, 偶e nawet za odchodzeniem id膮 wielkie, emeryckie pieni膮dze i kogo to obchodzi, 偶e Mama p艂aci艂a podatki od 14 roku 偶ycia, bo tak posz艂a do pracy w fabrycznej 艁odzi!

W tym roku nie mam si艂 szykowa膰 艣wi膮t i nic mnie nie cieszy – jestem na ci膮g艂ym czuwaniu!

https://www.youtube.com/watch?v=KNWyYmwiJ70