Z lampy Alladyna wypuszczono Dżinna!

Zdjęcie użytkownika Marcin Szczygielski.

Żyję w tym kraju już dostatecznie długo i takiego bandytyzmu jak od dwóch lat nie widziałam i nie czytałam

Oto w sobotę zeszłą, pojawiła się okładka „Wysokich Obcasów” – dodatku do „Gazety Wyborczej” promującą aborcję w Polsce.

Okładka przedstawia trzy, młode kobiety, które na koszulce mają napis, że aborcja jest okej i w zasadzie, co trzecia kobieta jej dokonała.

Jestem stara i nic nie powinno mnie dziwić, a jednak jestem wściekła, bo w Polskę poszedł przekaz, że jeśli kobieta zajdzie w niechcianą ciążę, to ta okładką rozgrzeszy ją z dokonanej aborcji, bo jest okej.

Po co mieć wyrzuty sumienia, skoro poważny tytuł mówi, że to nic takiego i nie powinno się wpaść we frustrację, wyrzuty sumienia, bo prawie wszystkie kobiety tak robią i to jest okej.

Ten barbarzyński przekaz pokazuje, że po jaką cholerę potrzebna jest edukacja seksualna w szkołach, kiedy się wpadnie w niechcianą ciążę, to się zrobi aborcję i po kłopocie.

Dokąd to zmierza, skoro lekarze ginekolodzy boją się dokonywać aborcji, a tabletki są na receptę i dokonanie aborcji jest w Polsce coraz trudniejsze, ale okładka mówi, że to jest okej!

W Polsce dopuszczalna jest aborcja w trzech przypadkach, kiedy płód jest wysoce uszkodzony, ciąża pochodzi z gwałtu, albo ciąża zagraża życiu kobiety – koniec i kropka.

Bogate kobiety wiedzą gdzie dokonać aborcji, a te mniej majętne pójdą do babki z szydełkiem, bo okładka im mówi, że aborcja jest okej.

Jestem zniesmaczona średniowieczem jakie w Polsce na nowo powstało, bo nie uczy się młodych dziewczyn i kobiet odpowiedzialności za swoje życie seksualne, a wmawia się im, że aborcja jest okej.

Dokąd zmierzasz Polsko?

Mam wrażenie, że obudziły się w umysłach ludzi w Polsce najgorsze instynkty, bo czytamy głos buntu, a to tylko pojedynczy!

 

To chyba jakaś skaza w genach. Jest w nas Polakach coś takiego, co sprawia, że zawsze posuwamy się o krok za daleko – i to w najróżniejszych kierunkach. Sobotnia okładka Wysokich Obcasów wkracza w strefę absurdu równie zdecydowanie, jak ustawa o IPN, tak jak ona osiągając skutek odwrotny od zamierzonego 😦 — przygnębiony.
I jeszcze jeden przykład, że ten Naród zdziczał, schamiał dokumentnie:
Kto popiera politykę tego rządu – niech się do mnie nie odzywa!
Zdjęcie użytkownika Elżbieta Maria Saga.
Reklamy

12 myśli na temat “Z lampy Alladyna wypuszczono Dżinna!

  1. Kobiety, które z tych, czy innych powodów, nie chcą dziecka, nie będą dobrymi matkami. Czasem sytuacja życiowa im to z góry uniemożliwia. I czy to prawnie będzie dopuszczalne, czy nie, znajdą drogę do kogoś, kto ciążę usunie. Nie chodzi o zakaz aborcji lub nakaz donoszenia ciąży, a o możliwość WYBORU, bo to zazwyczaj dorosłe kobiety i trudno zakładać, że większość jest głupia jak but z lewej nogi.

    Przy okazji chciałabym wspomnieć o czymś takim jak wazektomia. Jeśli tatuś nie jest zainteresowany posiadaniem licznego potomstwa, a jednocześnie nie chce rezygnować z seksu, ma możliwość uchronienia kobiety przed niechcianą ciążą. Ten środek zapobiegawczy jest rzadko u nas stosowany, choć ma o wiele mniej skutków ubocznych, niż antykoncepcja hormonalna.

    Polubienie

    1. Masz kochana rację i tu kłania się edukacja seksualna, aby kobieta i mężczyzna wiedzieli jak się bzykać i jak się zabezpieczać.
      Tej edukacji odmawia się młodym ludziom i nie wiedzą jak się zabezpieczać i jak uniknąć niechcianej ciąży.
      Potrzebna jest szczera i dalekosiężna edukacja, a tego nie ma, bo w szkołach króluje religia.

      Polubienie

  2. Ta okładka pojawiła się właśnie dlatego, że ginekolodzy boją się dokonywać aborcji. Hasło nie bardzo mi się podoba z innego powodu. To tak jakby mówić ludziom „wycięcie wyrostka jest okej”, „usunięcie migdałków jest okej”. Absurd. Są to zabiegi na ludzkim ciele, jeśli można ich uniknąć to się unika i nie ma sensu mówić o okejowatości.

    To hasło wzbudziło histerię z trochę innego powodu. I ten powód się u Ciebie pojawia. Nasza polska wrażliwość zakłada, że wie, co się dzieje w umyśle każdej jednostki. I to jest zawsze to samo. Np. jak się nie może znaleźć chłopa to wewnątrz z pewnością jest się straszliwie zdołowaną i zazdrości się mężatkom, natomiast po aborcji każda kobieta musi mieć wyrzuty sumienia i być nieszczęśliwa. Gdy pojawia się Czubówna i mówi, że aborcja była jedną z lepszych jej życiowych decyzji,niektórym osobom po prostu zawiesza się w tym momencie system. To się w głowie nie mieści, że ktoś usunął kawałek własnego ciała, a potem chodzi sobie zadowolony. Tymczasem ludzie są różni, ja znam Panią, która ma jedną bliznę, mniejszą od moich dwóch, a przeżywa to jak mrówka okres. Światy wewnętrzne są różne. I w tym sensie aborcja jest okej. Bo ona sama nic nie robi. To my swoim mózgom robimy papkę. Jak chcemy mieć doła z okazji poronienia to miejmy. Takie rzeczy się zdarzają i to nasza reakcja czyni większy problem niż samo wydarzenie.

    Edukacja seksualna powinna być. Może na początek zareklamuję jakąś elementarną książkę na swoim blogu. Bo że WDŻ niczego nie uczy, to pewne.

    Polubienie

    1. Na Jowisza, ta Pani to na pewno nie Czubówna … tylko Maria Czubaszek :D. Ktoś z nowej zmiany znalazł już w głosie Czubównej element nabożności, tak potrzebny w dzisiejszych czasach.

      Polubienie

      1. Wcale się nie dziwię. To bardzo prosty mechanizm – stereotypowo mamy przekonanie „oj luli luli 100% ma za karę ból dupy”. Wychodzi jakaś kobieta i mówi „no sorry, ja nie mam”. To burzy pewien porządek. Może gdyby niektóre kobiety wiedziały wcześniej, że to mitologia, poszłyby w jej ślady, a tak czują, że ich heroizm w wychowaniu niechcianych dzieci zamienia się w zwyczajny efekt ignorancji w sprawach elementarnych. I już nie można czuć się bohaterką, bańka prysła.

        Polubienie

  3. Aborcja powinna być legalna, powinna być możliwa. Jednak taki zabieg to nie wyrwanie zęba żeby mówić, że jest okej lub nie jest okej. To straszne spłycanie tematu, które niestety jest wodą na młyn dla wszystkich radykalistów. Panie może i miały dobre intencje, ale strzeliły sprawie w kolano. Aborcja nigdy nie będzie okej!

    Polubienie

  4. Aborcja, bardzo trudny temat Sagulo. Jestem poniekąd rozdarta w tym, bo niby uważam, że nikt nie powinien decydować za kogoś, bo każdy ma swoje sumienie, ale jednak gdzieś mi tam coś podpowiada, że to jest przecież maleńki człowiek, nowe życie, skarb, nawet nie zdajemy sobie sprawy, jak wiele kobiet marzy o tym by poczuć to rozwijające się życie w swoim łonie. Wiem, że różne są sytuacje w życiu, bo gwałt, bo śmiertelnie poważne zagrożenie, bo ciężkie uszkodzenie płodu, a potem rodzi się takie biedactwo, które żyjąc zaledwie kilka dni okropnie cierpi. To są trudne sprawy i ciężkie decyzje, bo w grę wchodzi przecież ludzkie życie. Nie wiem co jest gorsze, czy usunąć niechcianą ciążę, czy potem zabić swoje nowo narodzone dziecko lub wyrzucić gdzieś. Myślę, że zakaz dokonywania aborcji przez lekarza zaowocuje tylko w nielegalnych zabiegach dokonywanych w ciemnych piwnicach, przez byle kogo i byle czym, bo kto będzie miał to zrobić, to i tak zrobi.

    Dla mnie nowe życie jest cudem Bożym i gdy miałam 20 lat zaszłam w nieplanowana ciążę. Moje obciążenie chorobą i lekami jakie przyjmowałam było dużym zagrożeniem dla mnie i dla dziecka. Lekarze krzyczeli na mnie i zbesztali za nieodpowiedzialność, ale moja myśl była jedna, że zrobię wszystko by maluszek urodził się zdrowy, a ja sobie na pewno jakoś poradzę, ani przez moment nie pomyśleliśmy z moim obecnym mężem by usunąć ciążę. Prosiłam Pana Boga i udało się, przez całą ciążę czułam się dobrze, a synek urodził się zdrowy i duży 🙂 Cieszę się, że go mam, bo niedługo potem zachorowałam jeszcze bardziej i już miałam całkowity zakaz zajścia w ciążę. Odpowiednie zabezpieczenia i pewna wiedza pozwoliły nam na odpowiedzialne podejście do zakazu przez lekarzy.

    Problem w tym, że kościół jest przeciwnie nastawiony do antykoncepcji i to niestety przeczy by zapobiegać niechcianym ciążom i chronić poczęte życie. Znam przypadki, ze księża nie chcą dać rozgrzeszenia osobie, która się zabezpiecza. Nie rozumiem co to ma wspólnego z Panem Bogiem, myślę, że on by to zrozumiał, bo wiele ludzi ma różne życiowe problemy i stara się je w odpowiedzialny sposób rozwiązać, a przecież to jest dużo lepsze niż potem skrobanka.
    Środki wczesnoporonne bym jakoś zrozumiała, ale innego typu antykoncepcja? Jestem jak najbardziej za tym, chociaż wierzę bardzo w Pana Boga.

    Polubienie

    1. Gabuniu napisałaś świetny komentarz i dotknęłaś wiele spraw dręczących ludzkość.
      Tylko mądre podejście i ustalone reguły oraz kompromis tę sprawę jest w stanie załatwić.
      To są cięzkie tematy i jeśli nie znajdziemy wyjścia i uregulowania, to bedziemy się tak miotać już zawsze.
      Mam Córki i Wnuczki i chciałabym aby żyły w cywilizowanym świecie, a nie w zaścianku.
      Uważam też, że tego nie da się nigdy rozwiązać.
      Życzę Tobie wiele zdrowia i ciesz się swoim Synkiem. Mieć dzieci to wielki dar.

      Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s