Archiwum dnia: 14 marca, 2018

Spotkanie po 20 latach!

Dzisiaj pr臋dzej Diab艂a bym si臋 spodziewa艂a w moim domu – ni偶:

Ale od pocz膮tku zaczn臋.

W swoim 偶yciu mia艂am jedyn膮 kole偶ank臋, z kt贸r膮 rozumia艂y艣my si臋 bez s艂贸w.

Nie pami臋tam jak si臋 pozna艂y艣my, ale chyba przez naszych m臋偶贸w i ta znajomo艣膰 by艂a dla mnie bardzo cenna.

Kiedy mia艂am 偶yciowe k艂opoty – bardzo mocne, to mog艂am zawsze si臋 Jej w r臋kaw wyp艂aka膰 i jako jedyna na tym 艣wiecie mnie wspiera艂a.

Sama nie mia艂a lekko i mo偶e dlatego tak bardzo si臋 rozumia艂y艣my, bo wsp贸lne do艣wiadczenia 偶yciowe sprawi艂y, 偶e jedna drug膮 podtrzymywa艂a na duchu.

Do艣膰 cz臋sto spotyka艂y艣my si臋 na kawie i to, o czym rozmawia艂y艣my nigdy nie wyp艂yn臋艂o do os贸b trzecich, a to by艂o dla mnie i dla niej bardzo wa偶ne.

Pewnego, wiosennego dnia Jej M膮偶 mia艂 wypadek samochodowy i zgin膮艂 na miejscu.

Po przebytej 偶a艂obie Ona pojecha艂a na zaproszenie rodziny – do Ameryki.

Z pocz膮tku pobytu tam, pisa艂a do mnie i o tym jakie聽 spotka艂o J膮 szcz臋艣cie.

Pozna艂a przystojniaka – Polaka i si臋 pobrali, a nasz kontakt os艂ab艂, bo ka偶da z nas mia艂a zap臋dzone 偶ycie.

Oboje mieli wielkie marzenie, 偶e na starsze lata wr贸c膮 do Polski i tak w Ojczy藕nie si臋 razem zestarzej膮.

Niestety, ale po powrocie do Polski Jej M膮偶 ci臋偶ko zachorowa艂 i w wieku zaledwie 56 J膮 zostawi艂.

Ona jest silna i wiem, 偶e sobie z 偶a艂ob膮 poradzi, ale jest Jej bardzo ci臋偶ko.

Kiedy dzi艣 przysz艂am od chorej Mamy – kto艣 zadzwoni艂 na domofon i spyta艂 mnie, czy pami臋tam „W”.

Dlatego pisz臋, 偶e pr臋dzej bym si臋 spodziewa艂a Diab艂a, ani偶eli po 20 latach moj膮 „W”.

Wpad艂y艣my聽 sobie w ramiona, a ja taka zdziwiona, 偶e o mnie – skromnej osobie – nie zapomnia艂a.

Rozmawia艂y艣my ponad dwie godziny tak – jakby nie min臋艂o tych 20 lat, a mog艂yby艣my wspomina膰 i przez ca艂膮 dob臋.

Swoj膮 wizyt膮 odmieni艂a moj膮 codzienno艣膰 – do艣膰 rutynow膮 i moje drzwi s膮 zawsze dla Niej otwarte.

Mie膰 tak膮 osob臋 w swoim 偶yciorysie, to wielka warto艣膰!

Opowiada艂a o swoim drugim M臋偶u z tak膮 mi艂o艣ci膮, 偶e to Jej dedykuj臋 ten wiersz poni偶ej, bo kocha艂a Go nad 偶ycie i da艂 Jej mn贸stwo szcz臋艣cia!

B臋d膮c w Polsce zauwa偶y艂a ogrodzone osiedla i to, 偶e ludzie przestali si臋 ze sob膮 spotyka膰. Odgrodzili si臋 od siebie, kiedy tam mieszkaj膮c mia艂a szcz臋艣cie, bo niezale偶nie od koloru sk贸ry i wyznania s膮siedzi troszczyli si臋 o innych.

Mam takie skromne pytanie czy mieli艣cie kiedy艣 tak serdeczn膮 osob臋, kt贸ra o Was pami臋ta艂a i mia艂a Was w sercu po tak d艂ugiej roz艂膮ce?

Na zdj臋ciu to, Ona ze swoj膮 mi艂o艣ci膮!

 

 

Zdj臋cie u偶ytkownika El偶bieta Maria Saga.

 

Zdj臋cie u偶ytkownika El偶bieta Maria Saga.