Wspomnienia wakacyjne!

Zdjęcie użytkownika Elżbieta Maria Saga.

Kiedy byliśmy młodzi, to często wyjeżdżaliśmy na biwaki.

Mieliśmy swoje ukochane miejsca i same przygotowanie wszystkiego, to była nie lada robota.

Zabieraliśmy namioty, materace, łóżka polowe, garnki i naczynia, ale najważniejsza była butla gazowa, bo jeść coś trzeba było.

W tamtych czasach Mąż miał w posiadaniu wojskowy samochód Gaz-69 i do niego pakowaliśmy wszystko, a potem przerzucaliśmy to do łodzi i płyneliśmy kanałami na nasze trzecie jezioro – na naszą ukochaną wyspę.

Panowie zabierali ze sobą wędki, a więc ryb mieliśmy dostatek, a panie pitrasiły z tych ryb pyszne kotlety rybne.

Oczywiście braliśmy ze sobą nasze dzieci, które będąc cały dzień na świeżym powietrzu – padały jak kawki wieczorową porą.

Nie wiem jak to się działo, ale komarów było jakby mniej w tamtych czasach, a także nikt nie został ugodzony kleszczem i nie trzeba było robić żadnych zabiegów medycznych.

Braliśmy zawsze ze sobą szybkowary i robiliśmy w nich dania jednogarkowe, a więc kroiło się kapustę, kalafory, marchew i inne warzywa z dodatkiem mięsa i wychodziło z tego jedno, syte danie.

Gotowanie takie jest zdrowe i szybkie, bo w ciągu pół godziny było gotowe do spożycia.

Moje dzieci do dzisiaj pamiętają jakie to było smaczne.

Dwa dni temu z Mężem wspominaliśmy tamte czasy i postanowiliśmy odtworzyć smak dania z szybkowara – pycha w dalszym ciągu!

Zostało w lodówce trochę świeżych warzyw i postanowiłam, że się nie zmarnują!

Ugotowałam zupę krem, taką w smaku, jaką jadłam we Francji!

  • pół kalafiora.
  • jedna marchew
  • dwie cebule
  • trochę kapusty białej
  • cały seler naciowy
  • jedna pierś z kurczaka
  • dwa korzenie pietruszki
  • jedna czerwona papryka
  • warzywko, pieprz i słoda, sproszkowana papryka

Wszystko podsmażyłam na oleju, a potem podlałam wrzątkiem w ilości 1,5 litra, a kiedy wszystko miękkie było – zmiksowałam na zupę krem.

Do tego koniecznie  pieczywo pokrojone w kostkę, usmażone na suchej patelni i mamy szczęście na talerzu!

Kochani, a jak Wy spędzialiście wakacjne urlopy z rodziną – jestem ciekawa!

Zdjęcie użytkownika Elżbieta Maria Saga.

Reklamy

9 uwag do wpisu “Wspomnienia wakacyjne!

  1. W dzieciństwie wyjeżdżałam z rodzicami nad morze i w góry, a sporą część wakacji spędzałam na wsi u przyszywanych dziadków. To chyba najbardziej lubiłam. Wieś jest miejscem dla mnie :))

    Polubienie

      1. Moi prawdziwi dziadkowie mieszkali niestety w mieście i babcie szybko zmarły, dziadek żył dłużej, ale wieś to całkiem coś innego, więc udało mi się „adoptować” babcię i dziadka ze wsi, którzy cieszyli się z moich wizyt. Fajnie było:)

        Polubienie

  2. Poczynając od dzieciństwa. Tatuś nas często wywoził motorem z koszem na łono natury. Zachowały się ciekawe zdjęcia Później samochodem – a ja ze starszą siostrą dawałyśmy koncert…zielony mosteczek ugina się…. Później doszła do nas młodsza siostra, była młodsza o 5 lat odemnie, więc była przerwa w wyjazdach. W wieku już prawie dorosłym wyjeżdzaliśmy do Augustowa w piątkę ( rodzice + 3 córki). Po wyjściu zamąż, Bułgaria – Warna. Kiedy dzieci podrosły przyczepę campingową się pakowało i gdzie oczy poniosą. To był wspaniały miły czas. Poranna toaleta nad jeziorem jeszcze w chłodnej wodzie. Kopanie dołów ziemi które miały zastąpić lodówkę. Wieczorne ogniska, śpiewy i opowieści o duchach. Jeszcze wtedy nikt nie myślał o kleszczach i komary mniej kąsały. Teraz owady wściekłe i ludzie. Strach chodzić po ulicach a co dopiero myśleć o wyjeździe w nieznane.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s