Człowiek wytwarza zło, jak pszczoła miód. Autor: William Golding

Podczas mojego życia miałam dwie działki warzywno – owocowe.
Pierwszą uprawiałam razem z Teściami, od których dostaliśmy połowę działki
i na tym poletku miałam wszystkie świeże warzywa i owoce, a więc szczypiorek, cebulę, czosnek, rzodkiewkę, sałatę, pietruszkę, pory, selery, dynie, patisony, kabaczki, ogórki,  trochę truskawek i w końcu największe wyzwanie – swoje pomidory!
Potem poszliśmy na swoje i od nowa pani Janowa. Był to teren pełen trawy i chwastów i trzeba było to przystosować pod uprawy. Stanęła nawet altanka i naprawdę lubiłam grzebać w ziemi!
W jedyny, wolny dzień od pracy – czyli w niedzielę jechałam rowerem 3 kilometry, aby popielić na swojej działce, by zasiane rośliny mogły mieć swobodę.
Pamiętam wieczorne podlewanie, kiedy ciśnienie wody było mocniejsze, a zachodzące słońce kryło się za horyzontem i szkliło się w kroplach wody – uwelbiałam ten widok.
Kiedy zbierało się plony, to trafiały one do kuchni i trzeba było to wszystko przetowrzyć, zawekować i pamiętam, że z zebranych ogórków robiłam słoiki z mizerią na zimę! Nie pamiętam przepisu, ale to była przyjemność zjeść zimą mizerię ze śmietaną.
Robiłam własne soki pomidorowe i mroziłam warzywa do zupy i nie musiałam wiele kupować w sklepach,
Wydaje mi się, że tamte wiosny i lata były bardziej słoneczne, co sprzyjało wegetacji roślin i żaden grad i nadmierny deszcz ich nie niszczył – tak jak to się dzieje obecnie.
Nikt nie myślał nawet o podsypywaniu roślin chemią, bo pamiętam, że z Mężem jechaliśmy z przyczepą do zaprzyjaźnionych rolników po nawóz naturalny, aby zasilić naszą ziemię.
A co dzieje się teraz?
Rolnicy sypią nawozy bez opamiętania, a w konsekwencji giną najważniesze owady na tym Świecie – czyli pszczoły.
Ubolewam nad tym, bo jeśli ludzkość się nie opamięta, to zginie z głodu zabijając pszczoły.
Kochani – to już się dzieje i tak wstrząsnął mną wpis Ilony Łebkowskiej, która bije na alarm!
Mam w rodzinie pszczelarzy i jestem z tego dumna!
Przeczytajcie!

Właśnie skończyłam słuchać w samochodzie audiobook „Historia pszczół” aut. Maja Lunde. Powieść dziejąca się w trzech planach czasowych, z których najbardziej dramatyczna jest opowieść z przyszłości, dziejąca się w Chinach. Świat umiera z głodu z powodu wyginięcia pszczół. Nie ma kto zapytać roślin, pszczoły zginęły z powodu stosowania pestycydów i monokultur w rolnictwie. Nie ma więc owoców, warzyw, pastwisk. Nie ma bydła. Ludzie próbują sobie radzić zapylając drzewka owocowe… ręcznie. Armia robotnic tygodniami wędruje po gałęziach drzew nanosząc pracowicie na każdy kwiat gruszy czy jabłoni pyłek…
To nie jest utopia. Pszczoły są niezbędne, byśmy mieli co jeść, a giną coraz częściej.
Polecam lekturę „Historii pszczół” każdemu, komu bliska jest ekologia, ale przede wszystkim tym, którzy kompletnie o niej nie myślą.
A poza tym sadźmy kwiaty przyciągające pszczoły, wysiewajmy kwietnie łąki zamiast trawników z rolki i myślmy, zanim doszczętnie opryskamy chemią nasz świat.
A dzikim pszczołom i innym pożytecznym owadom zawieśmy w zacisznym miejscu „Insekt hotel”, żeby miały gdzie odpocząć po pracy…

Znalezione obrazy dla zapytania insekt hotel

Zdjęcie użytkownika Ilona Łepkowska.
Reklamy

8 myśli w temacie “Człowiek wytwarza zło, jak pszczoła miód. Autor: William Golding

  1. No dobra, a potem ktoś zakłada ule i niejedna mamuśka podnosi alarm, bo ona oczywiście bardzo lubi przyrodę, ale żeby była daleko. Bo jej dziecko chodzi do szkoły, więc pszczółka może je użądlić … (mieszkam na wsi i pszczoła nie użądliła mnie przez całe moje życie, ale widocznie za innymi latają stadami).

    Podobnie jest z wróblami czy gołębiami (nie sadźcie ludzie żywopłotów, bo to tylko lata i sra), kotami (nie miejcie kotów, bo miauczą) i krów (bo kupa śmierdzi). Pal licho, gdy taki mieszczuch przyjeżdża na wieś raz/dwa na rok i kwiczy ze szczęścia „o jak tu pięknie”, ale jak się sprowadzi to zaczyna być problem. Bo psy, koty, pszczoły, wróble … wszystko jest przeciwko niemu. No i te pyłki, straszne pyłki … cała ulica musi kosić trawniki, bo sąsiad jest uczulony na życie.

    Echhh…

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s