5 lat mojego blogowania!

Zdjęcie użytkownika Elżbieta Maria Saga.

6 czerwca 2013 roku w godzinach porannych postanowiłam pisać bloga.

Tak, tak to już pięć lat minęło i mówię Wam, że nie wiem kiedy ten czas zleciał.

Na początku nie miałam na bloga pomysłu i pisałam bardzo nieśmiało i oszczędnie, ale z czasem się ośmieliłam i to pisanie wychodziło mi raz lepiej, a raz gorzej, ale nie zniechęcałam się.

Blog założyłam na Onecie i tam była taka przyjemna tradycja, że ciekawe wpisy były publikowane na stronie głównej, na którą sporo razy się załapałam, co automatycznie podnosiło statystykę na blogu.

Było to bardzo miłe, kiedy ludzie wchodzili i komentowali oraz dyskutowali na temat poniesionego tematu.

Pisanie bloga zaczęło mi sprawiać przyjemność, bo mogłam pisać na różne tematy, które w danym dniu przyszły mi do głowy, a także częściej niż teraz – pisałam opowiadania.

Jednak przez pisanie i na tematy polityczne doznałam nie lada przykrości, bo hejterka zrobiła zrzut z mojego wpisu i poleciała z tym do organów ścigania.

Zrobiła mi właściwie reklamę, bo mojego bloga zaczęli czytać miejscowi, kiedy Policja przyszła do mojego domu z nakazem i zarekwirowała mi dwa komputery.

Nic mi nie zrobiono, bo wpis opierał się na cytacie, a nie były to moje osobiste myśli.

Hejterka myślała, że wsadzi mnie za kraty i stanę się więźniem politycznym, ale Policja po 6 tygodniach zwróciła mi mój sprzęt i nic na mnie nie znaleziono!

Ten fakt tylko mnie napędzał i nie przestraszyłam się, bo nic nie miałam na sumieniu i pisałam sobie spokojnie dalej jeszcze bardziej zdeterminowana i nakręcona.

Kto pisał na Onecie ten pamięta jak nas poinformowano, że Onet likwiduje swoją stronę blogową i zostaliśmy z reką w nocniku.

To też mnie nie zniechęciło i zaczęłam myśleć o tym – gdzie znaleźć bezpieczne miejsce do dalszego pisania i aby nie stracić treści pisanych na Onecie.

Udało się pokonać barierę językową i jestem od ponad 7 miesięcy na WordPress i nie żałuję tego, że się uparłam i piszę dalej.

Jak to się mówi, że nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło i to tu – na WP poznałam nowych, wspaniałych ludzi, którzy wchodzą do mnie, a ja do nich i sobie dyskutujemy i komentujemy.

Poznałam wspaniałych ludzi takich jak Stanisław, anzai, gabunię, szarąbajkę, świechnę, Tatula, Czarownicę z bagien, thaftaniuka, zlepek klepek i wielu, wielu innych, pozytywnych i inteligentnych ludzi.

Skąd czerpię tematy?

Z życia czerpię i każdego dnia coś mnie poruszy, zainteresuje, wzruszy i o tym piszę, a dzisiejszy wpis jest nr 2239 popełniony przez 5 dobrych dla mnie lat, w których doznałam od życia więcej dobrego niż złego.

Staram sie być ciekawa dla czytelnika, ale przede wszystkim szczera, bo czytelnik wyczuje każdą nieszczerość i może się zrazić, a mnie zależy na serdecznej atmosferze na blogu, ale nie taką pitu pitu, a konkretną – taką do merytorycznej dyskusji na rożnorodne tematy.

Dopóki zdrowie mi pozwoli, to pisać będę i w tym dniu dziękuję wszystkim, którzy tu zaglądają, a ja bardzo staram się to odwzajemnić!

Kochani jest tyle pięknych piosenek w płytotece polskiej, że nie wiem jaką Wam piosenkę zadedykować, ale zdecydowałam się na Mirosława Bregułę:

 

Znalezione obrazy dla zapytania rocznica 6 lat

Moje miasto kiedy biegłam do fotografa, bo emerytce Dowód Osobisty stał się nieważny, a w telewizji mówili, że za nieważny DO grozi 5 tysięcy kary.

Sprawdźcie ważność swoich  DO!

Zdjęcie użytkownika Elżbieta Maria Saga.

Zdjęcie użytkownika Elżbieta Maria Saga.

Zdjęcie użytkownika Elżbieta Maria Saga.

Zdjęcie użytkownika Elżbieta Maria Saga.

Zdjęcie użytkownika Elżbieta Maria Saga.

Reklamy

32 uwagi do wpisu “5 lat mojego blogowania!

  1. 6 lat, to kawałek czasu. Jest czego gratulować i to dzisiaj jest najważniejsze. No i jeszcze jedno. Życzenia. Czego życzyć blogerce?
    Dużo radości z pisania i tego własnie sposobu kontaktowania się ze światem

    Polubienie

  2. Gratulacje 🙂 Ja nie pamiętam za bardzo, kiedy zaczęłam mojego pierwszego bloga, ale z pewnością był to rok 2009 … hm …

    Kiedy słyszę piosenki Universe myślę o jego wokaliście, który bezskutecznie próbował leczyć się z alkoholizmu i zakończył swoje życie zbyt młodo.

    Polubienie

  3. Życzę Ci wielu, wielu lat owocnego blogowania, tysięcy ciekawych tematów i jak najmniej kłopotów z imbecylami. Taka nasza dola, sam już, przez to co piszę miewałem problemy, choć jeszcze policja do domu mi nie wpadła 🙂 Może gdybym napisał co myślę o prezydencie… 🙂 Miłego dnia 🙂

    Polubienie

  4. Zaczęłam pisać bloga 1.03.2010 r. Specjalnie sprawdziłam 🙂 To prawda, czas tak szybko płynie.
    Dziękuję Ci za przypomnienie Mirka Breguły. To nasz synek…
    Życzę Ci zdrowia, bo ono do wszystkiego jest potrzebne, kreatywności i i wytrwałości oraz wielu oddanych czytelników.

    Polubienie

      1. Ojej, nie, oczywiście, że Mirek to nie mój syn. Tak się mówi na Śląsku: „nasz synek” („nasza dzioucha”), czyli chłopak/dziewczyna stąd.
        A potem sobie jeszcze przypomniałam dwa inne wcześniejsze blogi, więc zaczęłam pisać w 2006, pamiętając ich tematykę. I znajomych z tamtych lat 🙂

        Polubienie

      2. Szarabajko a to niespodzianka, bo ja nie znam gwary śląskiej, ale ładnie mówicie. Ciekawe czy pamiętasz gdzie pisałaś swoje blogi i czy do nich jeszcze zaglądasz.

        Polubienie

      3. Blogi (dwa pierwsze) pamiętam, ale nie wiem już gdzie je pisałam. Jeden chyba na Interii. Drugi, bij zabij, nie wiem, ale to akurat mogę sprawdzić, pytając koleżankę z tamtego blogowania. Obydwa zlikwidowałam, usunęłam, znaczy. Trzeci i czwarty zawiesiłam. I pewnie będą tak wisieć, aż je portal usunie, bo jak Onet, wycofa się z działu „blogi”.

        Polubienie

  5. Zawsze z zazdrością konsumuję jubileusze moich sympatycznych znajomych. Niestety ja nie mogę ustalić początków blogowania, bo jako informatyk musiałem to robić zawodowo od samego początku. To było gdzieś na przełomie 1997/1998 r. Blogów wtedy jeszcze nie było tylko takie strony gł. producentów, gdzie opisywało się firmę i odpowiadało na pytania. Nie było też możliwości importowania bloga na kolejny, itd., itp., …
    Życzę więc nieustającej Weny twórczej i potrzebnego Ci zdrówka.

    Polubienie

      1. Przed 2007 r. nie było możliwości importowania bloga na inne platformy, na tym zresztą mi nie zależało. Można było skopiować swoje posty (każdy po kolei!) i albo zapisać je na swoim dysku, albo wrzucić je na nową platformę w postaci tekstu. Chyba niewiele osób z tego skorzystało, ale w internecie nic nie ginie, więc i moje blogi fruwają gdzieś w chmurze, albo nawet w Kosmosie. 😉 😀

        Polubienie

  6. Gratuluję Elu, z przyjemnością czytam Twoje teksty. Piszesz ciekawie, masz talent. Nigdy nie rezygnuj z zamieszczania wpisów, bo masz wielu stałych czytelników i komentatorów, do których również ja należę. Życzę kolejnych sukcesów.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s