Archiwum dnia: 21 czerwca, 2018

Lepiej po藕no, ni偶 wcale!

Podobny obraz

Irena i Janusz poznali si臋 kiedy byli na studiach, maj膮c po 21 lat.

Ich mi艂o艣膰 wybuch艂a mocno i nagle i sami byli ni膮 zdziwieni.

Ju偶 na samym pocz膮tku znajomo艣ci wiedzieli, 偶e chc膮 by膰 razem na ca艂e 偶ycie, gdy偶 nie wyobra偶ali sobie 偶ycia bez siebie.

Pod koniec studi贸w Irena zasz艂a w ci膮偶臋 i oczywi艣cie wzi臋li 艣lub, na kt贸ry zaprosili rodzin臋 i wszystkich swoich znajomych.

Byli przeszcz臋艣liwi, kiedy urodzi艂a im si臋 pierwsza c贸rka, a potem Irena urodzi艂a jeszcze dwie dziewczynki i ca艂kowicie by艂a poch艂oni臋ta ich wychowaniem.

Janusz mia艂 prac臋 w instytucie naukowym i nie zarabia艂 wiele, ale dorabia艂 korepetycjami i jako艣 im si臋 w miar臋 偶y艂o.

Kiedy Irena odchowa艂a z Januszem dzieci, postanowi艂a poszuka膰 pracy, aby postawi膰 bud偶et domowy na przyzwoitym poziomie.

Nie mia艂a do艣wiadczenia zawodowego i na pocz膮tek otrzyma艂a prac臋 w du偶ej firmie i krok po kroku pi臋艂a si臋 po szczeblach kariery, a偶 do stanowiska bardzo odpowiedzialnego i presti偶owego.

Szefostwo j膮 docenilo, bo by艂a zdolna i ambitna i naprawd臋 zarabia艂a du偶e pieni膮dze.

By艂o j膮 sta膰 wzi膮膰 kredyt na budow臋 wi臋kszego domu i z czasem przeprowadzili si臋 z niewielkiego mieszkania do swojego, w艂asnego domu jednorodzinnego.

Robi艂a karier臋 i z czasem jej uczucie do m臋偶a zacz臋艂o wygasa膰.

Nie raz mu wypomnia艂a, 偶e to ona nosi spodnie w tym ma艂偶e艅stwie i to ona utrzymuje ten dom i rodzin臋.

Wypomina艂a Januszowi, 偶e jest ma艂o ambitny i za ma艂o si臋 stara, a jego pensja przynosi ujm臋 i stwierdzi艂a, 偶e jest ma艂o zapobiegwczy i usiad艂 na laurach.

W 艂贸偶ku te偶 im si臋 nie uk艂ada艂o, bo m膮偶 przesta艂 j膮 poci膮ga膰 i nie raz wypomnia艂a mu, 偶e jest nieudacznikiem i ciapciakiem.

Janusz mia艂 艣wietne relacj臋 z c贸rkami, ale te m艂odsze s艂ysz膮c matk臋 nabija艂y si臋 z ojca, 偶e na niczym si臋 nie zna i jest nudny jak flaki z olejem.

Matka s艂ysz膮c takie przytyki do m臋偶a nie strofowa艂a c贸rek, a wszystkie nim poniewiera艂y i 艣mia艂y si臋 z jego uleg艂o艣ci i to wykorzystywa艂y, wo艂aj膮c coraz wi臋cej pieni臋dzy na ubrania i kosmetyki.

Irena nie raz m贸wi艂a do swoich c贸rek, 偶e 偶adna kobieta nie spojrzy nawet na jej m臋偶a, bo kt贸ra by chcia艂a takiego ciamajd臋 i niemot臋, ale sta艂o si臋 co艣 dziwnego.

Iren臋 w pracy podrywa艂 macho, z kt贸rym wyobra偶a艂a siebie w 艂贸偶ku, bo pragn臋艂a tego, czego nie dawa艂 jej w艂asny m膮偶.

Pewnego dnia jedna z c贸rek zauwa偶y艂a swojego ojca na ulicy z inn膮, m艂odsz膮 i 艂adn膮 kobiet膮.

Spyta艂a w贸wczas matk臋, czy jest zazdrosna o ojca, a Irena odpowiedzia艂a, 偶e ojciec nigdy nie znajdzie drugiej kobiety, bo po prostu tego nie potrafi, i kt贸ra by go zechcia艂a.

C贸rka zacz臋艂a grzeba膰 w dokumentach ojca i znalaz艂a rachunki za op艂at臋 drugiego mieszkania w innej dzielicy i wtedy by艂o dla niej jasne, 偶e ojciec ma kochan臋.

C贸rka d艂ugo nie utrzyma艂a w tajemnicy, 偶e wie o tym, i偶 ojciec spotyka si臋 z inn膮 w drugim mieszkaniu i poda艂a matce聽 adres i Irenie zapali艂a si臋 natychmiast czerwona lampka, 偶e mo偶e straci膰 m臋偶a.

Zda艂a sobie spraw臋 z tego, 偶e wci膮偶 go kocha i zrozumia艂a, 偶e bardzo go rani艂a.

Pobieg艂a pod podany adres i wali艂a z impetem w drzwi mieszkania z nadziej膮, 偶e z艂apie m臋偶a na zdradzie.

Janusz jej powiedzia艂, 偶e jedzie na konferencj臋, a ukrywa艂 si臋 w tym mieszkaniu od czasu do czasu, aby odpocz膮膰 od domowego babi艅ca, kt贸re go terorryzowa艂o.

To w tym mieszkaniu mia艂 czas na swoj膮 prac臋 naukow膮, z kt贸rej si臋 艣mia艂y jego kobiety i wtedy Irena zrozumia艂a, 偶e ma najwspanialszego faceta za m臋偶a, kt贸ry jej nie zdradza艂, a ucieka艂 od niej, gdy偶 go w pewnym momencie odsun臋艂a i poni偶y艂a.

Kiedy Irena zrozumia艂a, 偶e post膮pi艂a podle – przysi臋g艂a sobie, 偶e nigdy wi臋cej nie zw膮tpi w m臋偶a, gdy偶 kobieta na ulicy przy jego boku, to by艂a jego studentka, kt贸rej pom贸g wyj艣膰 z depresji.

Wszystkie kobiety Janusza w jednej chwili zrozumia艂y, 偶e maj膮 wspania艂ego m臋偶a i ojca i 偶yli d艂ugo i szcz臋艣liwie.