Archiwum dnia: 27 czerwca, 2018

Pracowite nasze babki i matki!

Zdj脛聶cie u脜录ytkownika Choszczno i okolice w obiektywie.

Jestem obserwatork膮 i nawet b臋d膮c na 艣wie偶ym powietrzu za przyczyn膮, 偶e mam malutki balkon, to co艣 mi tam zawsze wpadnie w kadr aparatu foto.

Dzi艣 zauwa偶y艂am, 偶e na 艣wie偶ym powietrzu suszy si臋 czyje艣 paranie.

Tak fajnie sobie majta艂o poruszane przez lekki wiaterek i napewno po zdj臋ciu b臋dzie 艣licznie pachnia艂o 艣wie偶o艣ci膮 zefirku i s艂o艅ca.

U nas przy ka偶dym bloku聽 – na trawnikach wkopane s膮 s艂upki, na kt贸rych zawi膮zuje si臋 sznurki i mo偶na wiesza膰 ubrania i po艣ciel.

Niestety, ale to ju偶 jest naprawd臋 rzadki widok, bo prawie ka偶dy z nas ma pralk臋 – automat, kt贸ry tak wiruje, 偶e wieszamy pranie na domowych suszarkach, albo na balkonach.

Pami臋tam czasy, kiedy moja Mama pior膮c lnian膮 po艣ciel najpierw j膮 pra艂a we „Frani”, a potem gotowa艂a w kotle i raz si臋 bardzo mocno oparzy艂a w r臋k臋.

Potem to trzeba by艂o wyp艂uka膰, krochmali膰 i po wysuszeniu oczywi艣cie wyprasowa膰.

Naprawd臋 to by艂a ci臋偶ka robota i sama pami臋tam, 偶e te偶 tak robi艂am w pralni jak膮 mieli lokatorzy bloku w piwnicy.

Pranie wi臋c nieraz trwa艂o bardzo d艂ugo, bo kobiety mia艂y w genach, 偶e przyzwoita po艣ciel, to taka na blach臋, bielusie艅ka i pachn膮ca krochmalem.

Pami臋tam swoj膮 rado艣膰, kiedy kupili艣my pierwszy automat – rosyjsk膮 „Wiatk臋” i kiedy nauczy艂am si臋 j膮 obs艂ugiwa膰, to siedzia艂am przed b臋bnem i gapi艂am si臋 jak to tam si臋 pranie wiruje.

To by艂o ogromne u艂atwienie – tym bardziej, 偶e po艣ciel lnian膮 zast膮pi艂y inne tkaniny jak kora i nie trzeba by艂o tego krochmali膰 i nawet prasowa膰.

Wystarczy艂o porz膮dne z艂o偶enie i to wszystko.

Wsp贸艂czesne kobiety cz臋sto m贸wi膮, 偶e zrobi艂y pranie, a to nie jest prawda, bo automat robi pranie i trzeba tylko je potem rozwiesi膰.

Gdyby spyta艂y si臋 swoich babek i matek jak kiedy艣 to wygl膮da艂o, to by im tylko wsp贸艂czu艂y, gdy偶 kiedy艣 to by艂a ca艂a ceremonia i tamte kobiety mia艂y te偶 dzieci, a jednak to ogarnia艂y.