Archiwum dnia: 1 lipca, 2018

Spisuje Policja Obywateli!

Znalezione obrazy dla zapytania bia脜聜e r脙鲁脜录e

Ju偶 wiadomo, 偶e Polska bezprawiem stanie, bo to, co ten nierz膮d z s膮downctwem zrobi艂, to ju偶 pachnie Trucj膮, a Kaczy艅ski idzie tropem Erdogana!

Jakie s膮 obecne rz膮dy w Turcji mo偶na znale藕膰 w sieci, a s膮 to rz膮dy聽autorytarne i wymuszony jest kult jednostki i tak samo jest u nas, 偶e Kaczy艅skiego boi si臋 ka偶dy z tej szemranej partii i zaczynaj膮 si臋 ba膰 Obywatele.

Dzi艣 pod S膮dem w Warszawie stoj膮 ludzie w obronie s膮d贸w, ale zosta艂a nas艂ana Policja na tych ludzi i spisuj膮 ka偶dego po kolei!

Ju偶 jest ma艂y krok do tego, 偶e zamkn膮 nam wszystkim usta i b臋d膮 masowo aresztowa膰 ka偶dego, kto 艣mie mie膰 w艂asne zdanie na temat polskiej, obecnej polityki.

Niech nikt w Polsce nie czuje si臋 bezpieczny, bo szykuj膮 si臋 czasy bezprawia i ka偶dy z nas mo偶e by膰 s膮dzony przez s臋dziego z nadania politycznego.

To takie smutne, 偶e dali艣my sobie odebra膰 nasze prawa, a rz膮dz膮 nami debile, kt贸rzy poszli w polityk臋 dla kasy!

Tak sobie wymy艣li艂am, 偶e tak przykro rano wsta膰 i nie mie膰 na kogo g艂osowa膰, bo faktycznie nie ma!

Jednak to co odpierdziela Kaczy艅ski, kt贸ry nie potrafi sam zrobi膰 sobie zakup贸w, to jest ewenement na skal臋 艣wiatow膮.

Ludzie nie wytrzymuj膮 i publikuj膮 w sieci swoje niezadowolenie i pos艂uchajcie, co Obywatel m贸wi na miliony dawane Rydzykowi i nie 偶adnemu ojcu, a z艂odziejowi!

 

Drugi g艂os na niezgod臋 tego, co w kraju si臋 dzieje i my艣l臋, 偶e takich g艂os贸w b臋dzie coraz wi臋cej, a m贸j blog, to jest totalna niezgoda na tych nieudacznik贸w i hochsztapler贸w!

Gabriela Lazarek

Tego dnia wstan臋 rano i jak zwykle zaparz臋 kaw臋. Stan臋 w oknie i z u艣miechem spojrz臋 w niebo, nabieraj膮c gl臋boko powietrza.

P贸jd臋 na spacer. Je偶eli to b臋dzie聽wiosna lub lato, to p贸jd臋 na 艂膮k臋. Mo偶e nazrywam kwiat贸w do wazonu. Jesieni膮 p贸jd臋 poszele艣ci膰 troch臋 po li艣ciach i powdycham ich jesienny zapach.
Zim膮 wyjd臋 na trzaskaj膮cy mr贸z i b臋d臋 podziwia膰 bia艂e widoki.
I b臋d臋 si臋 u艣miecha膰 do wszystkich mijanych os贸b.
O 17:00 p贸jd臋 na rynek, serdecznie wy艣ciska膰 obecnych tam codziennie ludzi i b臋d臋 becze膰 na g艂os z ulgi i rado艣ci.
Pu艣cimy „Od臋 do rado艣ci „na ca艂y regulator i b臋dziemy 艣piewa膰 i ta艅czy膰 tam, gdzie teraz stoimy z transparentami, a W艂odek jak co dzie艅, b臋dzie nas cz臋stowa艂 ciasteczkami.
Staszek jak co dzie艅, to wszystko nagra.

Nie ma znaczenia jaka to b臋dzie pora roku, jaki dzie艅 tygodnia. B臋dzie to z pewno艣ci膮 jeden z wa偶niejszych i pi臋kniejszych dni w 偶yciu.

Teraz te偶 budz臋 si臋 rano, robi臋 kaw臋 i patrz臋 w niebo i chodz臋 o 17:00 na rynek.
Te偶 chodz臋 na 艂膮k臋 i staram si臋 u艣miecha膰 do ludzi.

I czekam.
Czekam na ten dzie艅, kiedy uwolnimy si臋 od tej zarazy.
Od tej choroby, kt贸ra zmieni艂a tak wielu ludzi wok贸艂.
Ludzi opanowanych przez strach, k艂amstwa, teorie spiskowe i nienawi艣膰.
Czekam na dzie艅, kiedy ci, kt贸rzy s膮 za to odpowiedzialni, stan膮 si臋 ma艂膮, niegro藕n膮 mysz膮 uciekaj膮c膮 w najgl臋bsz膮 szczelin臋 i wszyscy to zobacz膮.
Zobacz膮, 偶e g艂upiec jest g艂upcem, z艂odziej z艂odziejem, a k艂amca i nienawistnik, k艂amc膮 i nienawistnikiem.

Teraz rz膮dzi ich cie艅 wielki na ca艂膮 艣cian臋 i przys艂ania ludziom prawd臋.
A ludzie albo boj膮 si臋 tego cienia albo patrz膮 na niego jak na boga.
Ten cie艅 przys艂ania prawd臋 o nas samych.
Ja wierz臋, 偶e ludzie z natury s膮 dobrzy.
Nie chc臋 tego zmienia膰.

Wystarczy艂oby, 偶eby wi臋cej ludzi w to uwierzy艂o i spr贸bowa艂o o t臋 dobr膮 cz臋艣膰 ludzkiej natury zawalczy膰.

Czekam na ten dzie艅 i wierz臋, 偶e nadejdzie.
Musi nadej艣膰.