Umieramy samotni!

 

Znalezione obrazy dla zapytania umieranie

Umieramy w samotności niestety!

Dyżurowałam dzisiaj i kolejne dni będę u mojej chorej Mamy.

Jest leżąca od wielu miesięcy i tak patrzę za każdym razem, czy jeszcze oddycha i tak patrzę jak samotnie odchodzi, chociaż ma rodzinę, bo gdyby nie ona – to nie wiem!

Już o tym raz pisałam, że chorym śmiertelnie człowiekiem nikt się nie interesuje i gówno, to kogo obchodzi w tym kraju!

Stary, schorowany człowiek nikogo nie obchodzi i nawet sąsiadki, z którymi Mama mieszkała w jedym bloku 40 lat, omijają temat – boją się umierania, choć same stoją już nad grobem z racji zaawansowanego wieku.

Sąsiadki owe mają jeszcze to szczęście, że mogą wciąż samodzielnie spacerować, choć powolutku, a moja Mama już została tego przywileju pozbawiona.

Dziś spotkałam jedną z sąsiadek i tylko mi się odkłoniła, a jeszcze niedawno obiecała, że Mamę odwiedzi i to się nie stało i nie dokonało.

Dziś nawet nie spytała mnie jak jest z Mamą, bo wiedziała, że nie dotrzymała obietnicy.

Lekarz rodzinny, do którego przynależała Mama wiele lat bez potrzeby wypisania recepty, też nie zadzwoni nawet, czy w czymś może pomóc! Cisza i kompletny brak zainteresowania dawną pacjentką.

Mama uczeszczała od kościoła, ale i nawet sam ksiądz nie wie ilu ludziom jest potrzebny i osoby chore chętnie by z księdzem porozmawiały, co dałoby trochę ulgi w cierpieniu.

Głupia jestem chyba, że oczekuję od innych ludzi odrobinę empatii i wsparcia, a ksiądz owszem pojawi się, ale tylko na pogrzebie, za co łaska – akurat!

Od miesięcy nie wpadła do Mamy pielęgniarka środowiskowa, chociaż zobaczyć jak jest zaopiekowany chory, czy zmierzyć choremu ciśnienie i też dodać mu otuchy!

Zwykli ludzie się boją odchodzenia, bo nie wiedzą jak się zachować, a ci coś znaczący nie zrobią nic, jeśli nie ma z tego kasy!

Może ja za dużo wymagam i tłumaczę sobie, że tak wygląda odchodzenie, bo w samotności i za dużo wymagam od systemu, ale boli mnie to jak diabli.

Moja Mama, kiedy była zdrowa interesowała się polityką i często o tym rozmawiałyśmy.

Teraz mało do Niej dociera i może i dobrze, bo by ze mną płakała nad Polską!

Ludzie nie wytrzymują tego, jak niszczony jest nasz kraj i z braku innego wyrażenia swoich emocji – piszą!

Mieszkańcy Wrocławia protestują przeciwko Międlarowi, który na pl. Solnym promuje swoje „dzieło”.. Coś na wzór „Mein Kampf” Hitlera. Oglądam transmisję i łzy mi lecą. Leci „Rota”, słyszę „Ojczyznę wolną racz nam wrócić Panie”, „Polska dla Polaków” i te hasełka, pełnie nienawiści, z elementami wręcz neonazistowskimi. Nie wierzę… wciąż nie wierzę, do czego PiS doprowadziło Polskę przez niecałe trzy lata.

Kiedy słyszę, że taki Ziobro, Duda i inni „eksperci” od prawa, ustawić chcą po kątach profesorów, największe autorytety w tej dziedzinie, ręce mi opadają.
Kiedy widzę te hordy mięśniaków, całych w symbolach polskości, plujących nienawiścią, oddających cześć katom narodu polskiego, zbiera mi się na wymioty.
Kiedy żona prezydenta Poznania, pani Jaśkowiak, zostaje ukarana za słowa „jestem wk…na”. Kiedy dwie dziewczyny zostają uznane winnymi, za straszne przestępstwo czyli trzymanie transparentu z napisem jak wyżej, by zamanifestować swoją solidarność z panią Jaśkowiak. Kiedy skazuje się ludzi za napis „Konstytucja”, wołanie „Lech Wałęsa”, udział w proteście przeciwko chorym poczynaniom władzy, to zastanawiam się, gdzie ja żyję.

Gdzie nie spojrzę tam tylko zgliszcza. Edukacja, kultura, polityka zagraniczna, gospodarka, wojsko, policja… coraz mroczniej, brunatniej, ciemno…

I tylko te pełne zadowolenia i buty twarze polityków PiS. I ten prezydent, który przynosi hańbę stanowisku głowy państwa. To wmawianie Polakom, że jest cudownie, a będzie jeszcze lepiej. Budowanie swojej władzy na kłamstwie, matactwach i manipulacji.

To już nie jest kraj, w którym chce się żyć. Brak stabilizacji, poczucia bezpieczeństwa, narastająca anarchia i chaos. To jest właśnie ten największy „sukces” PiS-u. To jedyne, co udało im się osiągnąć.

Zapłacicie za to wszystko…

Reklamy

29 uwag do wpisu “Umieramy samotni!

  1. Elu, za dużo wymagasz. Sąsiadka nie przyjdzie i nie będzie siedzieć przy łóżku twojej mamy. To nie jest jej obowiązkiem. Z zaineresowania miałaby przyjść? Zaineresowania, kiedy mama twoja umrze? Tego chcesz? To są tylko sąsiedzi, jak jest dobrze to dzień dobry powiedzą, jak jest źle przemkną gdzieś niezauważali. Sąsiedzi to są obce nam osoby i nie powinniśmy od nich niczego oczekiwać. Zainteresowania lekarza rodzinnego potrzebujesz? On ma pacjentów do leczenia rokujących poprawę zdrowia. Ela zejdź na ziemię!! Piekęgniarka środowiskowa też, nie jest zainteresowana, przecież mama ma opiekę rodziny, jej pomoc jest zbędna. Kółko się zamyka. Jak świat światem, ludzie umierali w gronie rodziny a jednak samotnie, bo odchodzą sami bez żadnego towarzystwa. Przykre.
    Trzymaj się i nie stresuj. Czym mniej oczekujesz, więcej otrzymujesz. (podobno).
    Mój Tatuś chorował i wiem jaką walkę trzeba stoczyć o zwykłą kroplówkę, matrace, pampersy….niby to się należy na receptę lub bezpłatnie, a jednak trzeba „wyżebrać”.
    Bądź silna.

    Polubienie

    1. Krysiu ja nie oczekuję, ale mnie to dziwi. Choć maleńki bukiet kawiatów dla chorej. Minuta zaintersowania. Kiedyś w dawnych czasach chorego żegnały całe wioski, ale co ja bredzę! Musze zejść na ziemę

      Polubienie

      1. Ale…o czym ma zdrowy rozmawiać z chorym? Jak leżałam chora to intetesowało mnie tylko moje ciało i ból, nic po za tym. Pieprzenie o słońcu i ptaszkach tylko wkurzało. Zdrowego nie interesuje choroba zanim sam nie zachoruje.

        Polubienie

      2. Krysiu nie masz racji, bo intelientny rozmówca opowie o swiom życiu, że uprawa działkę i też go boli ale idzie dalej. Potrzyma za rękę, weprze, ale ja chyba bredzę!

        Polubienie

      3. Masz rację, że nie mam racji. Kiedy jechałam do Tatusia myślałam…co można powiedzieć jeśli i tak nie usłyszy. Oglądałam widoki za oknem … weszłam do szpitalnego pokoju krótko przed północą. Kazałam rodzinie wyjść i …. Tatuś czy Ty wiesz? Jak pięknie kwitną łąki? Na żółto, wszędzie żółto bo kaczeńce teraz kwitną. W oddali widziałam bociana na długich nogach i czerwonym dziobem. Co chwilę schylał głowę i zanurzał w tych żółtych kaczeńcach swój dziób…..

        Polubienie

  2. Jakie kwiaty? Te emerytki nie jednokrotnie na masło nie mają. Polne kwiaty rosną daleko za miastem i trzeba być młodym aby się po nie udać. Wiele osób nie wie jak się zachować w obliczu śmietelnej choroby i śmierci, więc to unikanie.

    Polubienie

      1. Gdzie się nie ruszysz to finanse. Ciasto, kwiatki a nawet czas kosztuje. Spójrz…nawet starsi się gdzieś spieszą a ty chcesz aby zatrzymali się na chwilę przy twojej mamie.
        Ela, to są tylko marzenia. Aby to marzenie ci się spełniło, bo zdaję sprawę jak ci ciężko.

        Polubienie

  3. Elu, nie zgłosiliście mamy do hospicjum domowego? To wszystko o czym piszesz, kiedy jest terminalna faza choroby, podlega temu hospicjum i wszystko masz na telefon. To nie jest już w sferze zainteresowania służb dających nadzieję na wyleczenie.
    Odnośnie znieczulicy – jest i była, ale nasza znieczulica w porównaniu z innymi stronami świata, to pieszczota.

    Polubienie

  4. Trudny temat, moja mam umierała na raka płuc, na szczęście dla niej samej ominęło Ją wiele najgorszych rzeczy, np. przerzuty do mózgu. Staraliśmy się by nie odczuwała samotności w umieraniu, ale przyszedł taki moment gdy nie chciała już odwiedzin, wszystko Ją denerwowało, tylko najbliższe osoby mogły przyjść…
    To trudny czas i każdy go przeżywa na swój sposób.

    Polubienie

  5. Może to wynika z tego, że coraz mniej empatii w ludziach, nawet w takich jak lekarz, czy pielęgniarka, w których powinno być jej więcej niż w przeciętnych ludziach… Ważne że Twoja mama ma Ciebie i na pewno docenia to w tych ostatnich chwilach… Trzymajcie się…

    Polubienie

      1. Jeszcze pamiętam nasze doświadczenia zdobyte podczas opiekowania się teściami i moimi rodzicami. Z jednej strony współczujemy, a z drugiej podziwiamy i życzymy dużo sił i cierpliwośći

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s