Na pomieszanie dobrego i złego!

Tak się moje życie plecie, że mam w nim smutki i radości, a więc na pomieszanie dobrego i złego!

Złem jest choroba mojej Mamy, która od diagnozy już 10 miesięcy jest unieruchomiona w łóżku i wymaga całodobowej opieki.

Złem jest, że Mama mojego Męża trafiła do szpitala z podejrzeniem zawału serca i miała dzisiaj zabieg wszczepienia stentu i leży w szpitalu w Szczecinie.

Dobrze, że Mąż w porę zareagował, bo nie chciała iść do szpitala, mimo bólu w klatce piersowej!

Tym sposobem Mama mojego męża ma szansę jeszcze na parę lat życia, bo zabieg się udał i z dnia na dzień powinna czuć się coraz lepiej.

Nasze Mamy, to już strasze panie po 80 – tce i przyszedł ten czas, że chorują.

Powiedziałam do Męża, że zaraz przyjdzie czas na nasze chorowanie i my jesteśmy już w kolejce następni, którymi będą musiały zająć się nasze Dzieci i oby to nie nadeszło zbyt szybko!

Dziś dzieciaki w całej Polsce poszły do szkoły, bo oto mamy wrzesień i zaczyna się nowy rok szkolny 2018/19 i tak szybko minął czas od Ich urodzenia, bo do szkoły poszły moje Wnuki i tu się zakręciła w babcinym oku łza wzruszenia.

I to jest dobra wiadomośc, bo był czas mojej totalnej rozsypki, kiedy wydawało mi się, że nie dożyję tego momentu, kiedy Wnuczęta przekroczą pierwszy raz progi szkoły. Dożyłam, a teraz zadaję sobie pytanie, czy dożyję ich matury i potem ich ślubów – czas pokaże, czy dożyję 80 lat!

Automatycznie włączają się wspomienia, bo każdy z nas kiedyś zaczynał naukę w szkołach i wydaje mi się, że bardzo się różniliśmy od współczesnych dzieci, które idąc do szkoły przeważnie potrafią już pisać i czytać.

Ja jako dziecko nie chodziłam do przedszkola i pisać oraz czytać nauczyłam się dopiero w szkole i pierwsze literki i cyfry pisaliśmy ołówkiem, aby wyrobić sobie charakter pisma.

Teraz dzieci rodzą się z umiejętnością obsługi tableta i smartfona i to robi się plagą, bo zamiast spędzać czas z rówieśnikami, to ślęczą nad tymi zabawkami i często są od nich uzależnione, a psychologowie biją na alarm!

Pamiętam, że kiedy przyszło mi iść do szkoły, to byłam bardzo zestresowana, a moje Wnuki poszły śmiało i odważnie, bo chodziły do przedszkola i nie straszne im są inne dzieci i nauka, bo już dużo potrafią!

Niechaj Im się wiedzie i niech nie zaznają żadnych porażek, a nauka okazała się samą przyjemnością i tego Im babcia i dziadek życzą.

Póki Mama mojego Męża jest w szpitalu, przyszło nam karmić Jej koty, które tęsknią za swoją panią, ale mam nadzieję, że szybko wróci do zdrowia i do swoich podopiecznych.

Wszystkie dwa koty zostały wydarte złym ludziom i jeden z nich nazywa się „Bidula”, którą trzeba  było ratować!

Życie jest nieprzewidywalne i każdy dzień niesie nam swoją historię, z którą trzeba się zmierzyć – póki zdrowie pozwala i tak to się kręci na pomieszanie dobrego i złego!

Obraz może zawierać: 6 osób, ludzie stoją

Obraz może zawierać: 1 osoba, na zewnątrz

9 myśli na temat “Na pomieszanie dobrego i złego!

  1. Pomiędzy moim domem, a szkołą była dzika łąka z małym strumykiem. Tam często się bawiłem, więc znałem wszystkie zakamarki. Gdy rodzice po raz pierwszy „siłą zaprowadzili mnie do szkoły” wykorzystałem okazję i podczas ustawiania klas na boisku uciekłem przez znaną mi dziurę w płocie. To były moje pierwsze wagary. Szkoły nie znosiłem, przeszło mi dopiero na studiach, ale to już inna bajka.

    Polubienie

  2. To tak się różnimy od współczesnych dzieci, bo one takich dziur nie znają, bo ich na podwórkach nie ma. Ja też zlazłam z drzewa i poszłam do szkoły! Znerwicowana, bo nie wiedziałam, co mnie czeka!

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s