W Polsce nikt nie chce rozmawiać o eutanazji!

Znalezione obrazy dla zapytania miłość film

Było sobie starsze małżeństwo.

Nazwijmy ją i jego, a więc On niech będzie Stanisław, a Ona Anna.

Łączyła ich przez całe życie pasja do muzyki klasycznej i wręcz godzinami mogli ze sobą rozmawiać o muzyce właśnie.

Ich rozrywką na starsze lata było chodzenie na wszystkie koncerty jakie odbywały się w ich mieście.

To była dla nich uczta, a po każdym koncercie wracali autobusem do swojego domu, pełnego książek, obrazów, starych bibelotów i pamiątek i oczywiście.

W salonie stał okazały fortepian, przy którym Anna często zasiadała, a dom ich rozbrzmiewał muzyką.

Stanisław siedział wtedy z herbatą w fotelu, zapatrzony i zasłuchany podziwiał jej grę.

Pewnego poranka usiedli w kuchni do wspólnego śniadania.

Anna ugotowała mężowi jajka na miękko, ale zapomniała podać soli.

Kiedy Stanisław podniósł się po przyprawę, wracając do stołu, zauważył, że z Anną dzieje się coś bardzo dziwnego.

Mówił do niej, pytał co jej jest, a Anna siedziała z nieruchomym wzrokiem, wpatrzona w jeden punkt.

Stanisław bardzo się wystraszył i zaczął Annie robić zimny okład.

O dziwo, Anna przemówiła i zaczęła się zupełnie normalnie zachowywać, nie pamiętałąc jednak nic, co się wydarzyło.

Czujny Stanisław zawołał lekarza, który Annę skierował na badania do szpitala.

Okazało się, że Anna musi być poddana operacji, w celu usunięcia skrzepu z żyły szyjnej.

Niestety, ale operacja się nie udała i po niej pozostał Annie paraliż, co wiązało się z wózkiem.

Niewładne nogi i prawa ręka, skazały ją na całkowitą pomoc ze strony Stanisława.

Kochający jak nikt, starał się, aby Anna w miarę normalnie funkcjonowała.

Opiekował się nią z całych sił, kąpał, mył włosy, czytał, gładził jej ręce, karmił i rehabilitował.

Wzbraniał się przed pomocą pielęgniarki, gdyż Anna, to był tylko jego, ukochany skarb.

Pewnego dnia Anna miała drugi atak i straciła zdolność mówienia i rozpoznawania.

Stanisław i Anna mieli jedną córkę, która mając swoje poważne kłopoty małżeńskie, wpadała do rodziców jak po ogień, współczując swojemu Ojcu.

Między wierszami sugerowała, aby oddać matkę do domu starców, ale Stanisław nie chciał o tym słyszeć.

Sam chciał opiekować się żoną, mimo, że coraz gorzej sobie z tym radził.

Zdecydował się wreszcie przyjąć pielęgniarkę, ale widząc jaka z niej szorstka i nieludzka kobieta w obchodzeniu się z jego żoną, wypędził ją na trzy wiatry.

Z Anną było już tylko gorzej i nie miała już żadnej szansy na powrót do zdrowia.

Leżała w łóżku jak roślina, robiąc pod siebie. Stanisław jednak wciąż się nią opiekował, choć kontakt z żoną już był żaden.

Sam zaczynał podupadać na zdrowiu i było mu coraz ciężej, patrząc, jak jego ukochana żona jest warzywem.

Pewnego dnia, goląc się, usłyszał jęki z pokoju żony.

Poszedł do niej i spytał, czy ma jej coś opowiedzieć ze swojego życia.

Opowiedział jej historię, której przez całe ich wspólne życie  nie zdążył opowiedzieć, a kiedy skończył, wziął poduszkę i zakrył twarz żony tak szczelnie, że za chwilę Anna skonała.

Następnie poszedł do kwiaciarni i kupił kwiaty.

Przebrał żonę w najpiękniejszą suknię, obsypał ją kwiatami, a potem zamknął w pokoju, oklejając drzwi szczelnie taśmą, aby nikt jej nie przeszkadzał już.

Tym razem opowiedziałam film z zakończeniem pt. „Miłość”.

Nie wiem jaki czort kazał mi oglądać ten film.

Nie wiem, co mnie podkusiło być przez dwie, bite godziny w domu Stanisława i Anny, podglądać ich małżeńską miłość i ogromną tragedię.

A może dlatego, że się ponownie utwierdziłam, że starość się Panu Bogu nie udała, a także, że starość, to gówniana sprawa.  

Gdybym kiedyś ja stała się taką bezbronną istotą, dla której nie ma już żadnego ratunku, to nie chcę za wszelką cenę, trzymania mnie na siłę przy życiu.

Może taka poduszka i odwaga kogoś bliskiego, to jest całkiem dobre rozwiązanie, skoro nikt w naszym kraju nie chce ze starymi ludźmi rozmawiać o eutanazji!

Smutny temat i adekwatnie zdjęca jesienne mojego autorstwa!

 

Obraz może zawierać: drzewo, roślina, niebo, na zewnątrz i przyroda

Obraz może zawierać: drzewo, niebo, roślina, trawa, na zewnątrz i przyroda

Obraz może zawierać: drzewo, roślina, niebo, trawa, buty, na zewnątrz i przyroda

Obraz może zawierać: drzewo, roślina, niebo, trawa, na zewnątrz i przyroda

20 myśli na temat “W Polsce nikt nie chce rozmawiać o eutanazji!

  1. Trudny temat. To jeden z niewielu, co do którego nie mam wyrobionego zdania. Co innego samobójstwo, a zupełnie co innego „obarczenie” kogoś odebraniem nam życia – z tą świadomością on sam już zawsze będzie żył. No i tak do końca to wcale nie wiemy, co czuła i myślała Anna, będąc „warzywem”? Może wcale nie chciała umierać? Może ceniła sobie wtedy życie bardziej, niż wcześniej? Nigdy się tego nie dowiemy.

    Polubienie

    1. …Obarczenie kogoś odebraniem nam życia…
      A co z obarczeniem nas opieką nad „warzywem”? …Może nie chciała umierać? Może ceniła sobie wtedy życie bardziej… to niech wstanie i przygotuje sobie cos do zjedzenie, niech sama sobie podetrze tyłek, to jest egoistyczne , myśleć tylko o sobie. Nie zdołałabym nikomu przyłożyć poduszki ale, gdybym znalazła się w sytuacji warzywka, chciałabym aby ktoś tą poduszką mnie przykrył. Chciałabym uwolnić wszystkie kochane mnie osoby od, warzywa.

      Polubienie

      1. Wiesz, ja nie pisałam teoretycznie. Przed śmiercią moi rodzice chorowali obłożnie, no i „mieli już swój wiek”. To się tylko tak łatwo mówi: „pozwolić odejść”, ale kiedy przychodzi realnie do decyzji, czy leczyć (mama się przeziębiła), czy czekać aż choroba zrobi swoje, nie umiałam nie ulżyć jej w cierpieniu, skoro mogłam. Powiedziałam kiedyś do syna, gdy byliśmy już bardzo zmęczeni, żeby w takich okolicznościach kiedyś pomógł mi odejść. Nie zapomnę nagany w jego oczach: „mamo, no co ty, jak mógłbym to zrobić ?” i w domyśle ” i jak miałbym potem żyć?”.Zawstydził mnie. Jak mogłam tak egoistycznie go potraktować?

        Polubienie

      2. Ale ja biorę po uwagę „warzywo”, kiedy nie ma nadziei na polepszenie, a chory cierpi widząc krzątających sie wokół niego osób lub „warzywo” całkowicie pozbawione świadomości. Mój Tatuś był „warzywkiem” i nie wiemy do dziś czy był świadomy. Kiedy z nim żegnałam się przed odjazdem, spłynęła łza. Do dziś nie wiem łza smutku czy jedynie płyny fizjologiczne. Na pewno, chciał żyć, ale nie w ten sposób, wolałby umrzeć jak najszybcie. Umarł po 4 miesiącach choroby. Nikt nie myślał o skróceniu Tacie życia przy użyciu poduszki. Jeśli chodzi o moją osobę poduszka a nawet kamień uwiązany u u nogi jest dobrm sposobem. Realistycznie patrząc, dom opieki. Jestem na etapie spisania notarialnego dokumentu na wypadek „warzywa” w mojej osobie.
        Nie ciągnijmy za sobą do grobu ludzi żyjących – to jest moje motto

        Polubienie

  2. Już to pisałam wielokrotnie, tylko ludzie kochani przez innych zasłużą sobie na taką pomoc w czasie, gdy pomoc w samobójstwie jest karana więzieniem. Bo poza tym, cierpienie innych, szczególnie tych, których mamy w d*, nas uszlachetnia, nieprawdaż? 🙂

    Polubienie

  3. Ideą eutanazji jest to, że dana osoba nie chce już żyć i prosi by skrócić jej cierpienia. Jak długo jest to jej świadoma decyzja, to myślę, że można to rozważać. Ale gdy z tą osobą nie ma kontaktu i decyzja całkowicie spada na bliskich, to już jest pole do wielu nadużyć… W tej historii Stanisław jest wybawicielem żony, ale gdyby opowiedzieć ją z innej perspektywy można go uznać za egoistycznego mordercę, który chciał się pozbyć problemu…

    Polubione przez 1 osoba

  4. Może ze zgodą na eutanazję powinno być tak, jak z organami do przeszczepu? Wystarczyłaby spisana wola. Oczywiście pod warunkiem, że w danym kraju jest ona legalna. U nas to raczej nigdy nie nastąpi. Mentalnie również, bo przecież większość jest przekonana, że należy nieść ten krzyż do końca- mam tu na myśli przede wszystkim bliskich, którzy mieliby podjąć decyzję, kiedy chory już sam świadomie nie może. Miłość, odwaga przegrywa z bólem i cierpieniem.

    Polubienie

    1. Oni tylko potrafią gadać o dzieciach z gwałtu, że trzeba rodzić i o innych sprawach dotyczących polskich kobiet i tylko zabraniają wszystkiego. Temat eutanazji w Polsce nie istnieje!

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s