Archiwum dnia: 26 wrze艣nia, 2018

Nie wierz nigdy m臋偶czy藕nie – dobr膮 rad臋 ci dam!

Znalezione obrazy dla zapytania seniorzy zakochani

W ma艂ym miasteczku pojawi艂a si臋 nowa para, cho膰 ju偶 niem艂oda.

Spaceruj膮聽 sobie razem, trzymaj膮c si臋 za r臋ce i ludzie m贸wi膮, 偶e dobrze, i偶 si臋 spotkali, bo oboje s膮 po 偶yciowych przej艣ciach i na stare lata nale偶y im si臋 odrobina szcz臋艣cia.

Ona zazwyczaj trzyma go pod pach膮 i wida膰, 偶e聽 jest ogromnie zakochana, a i u niego wida膰 b艂ysk w oku.

Robi膮 razem zakupy i mo偶na wnioskowa膰, 偶e razem ze sob膮 zamieszkali i chc膮 jeszcze zazna膰 na staro艣膰 odrobin臋 mi艂o艣ci i ludzie im kibicuj膮 oczywi艣cie, gdy偶 w ma艂ych miasteczka ukry膰 si臋 nic nie da!

Ona wysz艂a za m膮偶 bardzo m艂odo, bo zakocha艂a si臋 w m臋偶czy藕nie sporo od siebie starszym i to jej imponowa艂o.

Z tego zwi膮zku urodzi艂o si臋 dwoje dzieci i wychowanie spad艂o tylko na ni膮, bo m臋偶a mia艂a pracowitego, ale i trunkowego.

Pi艂, cho膰 nie zaniedbywa艂 pracy i maj膮c w艂asny interes m贸g艂 pi膰, bo nikt go nie kontrolowa艂.

Ona nie pracowa艂a, bo wiod艂o im si臋 znakomicie i zajmowa艂a si臋 przewa偶nie domem i dzie膰mi.

Kiedy dzieci podros艂y, to ich ojciec zmar艂 w ko艅cu z tego przepica, a interes wzi膮艂 w swoje r臋ce doros艂y syn, a ona prowadzi艂a domow膮 ksi臋gowo艣膰 i tak by艂o przez par臋 lat.

Teraz o nim:

On o偶eni艂 si臋 bardzo wcze艣nie z pi臋kn膮 kobiet膮 i zamieszkali w niewielkim domu z ogrodem.

呕ona urodzi艂a mu czterech syn贸w, bardzo udanych i wszystkie te ci膮偶e nie odebra艂y jej urody, tak jakby by艂a stworzona do rodzenia, bo zachowa艂a urod臋 i pi臋kn膮 figur臋.

Wysz艂a za przystojnego m臋偶czyn臋 i wiedzia艂a, 偶e kobietom si臋 jej m膮偶 podoba, ale by艂a o niego spokojna, gdy偶 pracowa艂 na rodzin臋 i co niedziel臋聽 szli z dzie膰mi do ko艣cio艂a.

Jej m膮偶 cz臋sto upomina艂 swoich koleg贸w zdradzaj膮cych swoje 偶ony, argumentuj膮c, 偶e mo偶na 偶y膰 z jedn膮 kobiet膮 i mo偶na by膰 szcz臋艣liwym.

W wolnych chwilach oboje zajmowali si臋 ogrodem, a to by艂o bardzo dobre dla ich dzieci, bo mia艂y zawsze 艣wie偶e warzywa i owoce, a wi臋c ma艂偶e艅stwo idealne.

Ich synowie byli wszyscy niesamowicie utalentowani i 艣wietnie si臋 uczyli, co cieszy艂o rodzic贸w.

Jeden z syn贸w kszta艂ci艂 si臋 muzycznie, drugi w kierunku komputer贸w, trzeci by艂 艣wietnym polonist膮, a czwarty kszta艂ci艂 si臋 w kierunku re偶yserii.

Pewnego dnia kto艣 jej powiedzia艂, 偶e jej ukochany m膮偶 j膮 zdradza.

Mia艂 ku temu okazj臋, bo jako kierowca znalaz艂 sobie cycat膮 blondyn臋 w innym mie艣cie i si臋 w niej kompletnie zatraci艂, my艣l膮c oczywi艣cie, 偶e to si臋 nigdy nie wyda.

Wyda艂o si臋 i jego 偶ona zrobi艂a rachunek w aktach notarialnych i wywali艂a go z domu na zbity pysk, bo to silna kobieta by艂a.

Nie p艂aka艂a, a szybko si臋 pozbiera艂a i wzi臋艂a sprawy w swoje r臋ce i facet zosta艂 z r臋k膮 w nocniku, a i blondynie si臋 szybko znudzi艂 i zosta艂 kompletnie sam.

Latami pomieszkiwa艂 u swojego ojca, kt贸ry mieszka艂 w ciasnej kawalerce, a prac臋 podj膮艂 na tirach i je偶dzi艂 po ca艂ej Europie – opuszczony i samotny.

Poderwa艂 wi臋c wdow臋, kt贸ra przyj臋艂a go pod w艂asny dach i mo偶na by mniema膰, 偶e ci dwoje odnale藕li swoje szcz臋艣cie na staro艣膰, ale tak nie jest do ko艅ca.

Wdowa pewnie nie wie, co jej ukochany opowiada swoim kolegom, a opowiada w szczeg贸艂ach, 偶e wdowa dawno nie mia艂a faceta i jest spragniona i si臋 nie藕le bzyka!

Taki z niego jest dra艅, kt贸ry nic nie zrozumia艂 ze swojej, 偶yciowej pora偶ki!