A kiedy odchodzi Matka?

 

Na powyższym zdjęciu jest moja Mama, kiedy miała może – zaledwie 75 lat.

Zdjęcie zrobione na weselu jednej z moich Córek i widać na nim, że dobrze wyglądała i była zawsze uśmiechniętą osobą.

Od życia dostała dobrze w kość, ale nigdy się nie załamała i szła przez życie z ogromną siłą, pokonując wszelkie trudy, jakie nosło życie.

Stary, dobry materiał zahartowany i mocny, który za chwilę odejdzie z tego świata.

Przeżyła II Wojnę Światową i czasy socjalizmu jak wszyscy, nasi starzy Rodzice, których teraz, ten obecny nierząd szykanuje i odbiera im część emerytury, bo urodzili się za wcześnie i jest to hańba dla tego nierządu.

Pracowała całe swoje życie, a do pracy poszła, kiedy miała zaledwie 14 lat, ale nigdy nie narzekała na swój trudny los.

Dziecństwo też miała nie lekkie, gdyż wychowywała Ją sroga macocha, która była trudną osobą i Mama nie raz opowiadała, że macocha dawała jej mocno w kość.

Nie raz na blogu pisałam przez ostatnie dwa lata o swojej Mamie, która już dwa lata żyje od diagnozy – rak i w tej chwili jest fizycznym warzywem, choć jeszcze z bardzo bystrą psychiką, która wszystkich zadzwia.

Jednak jest tak, że wszyscy jesteśmy zmęczeni opieką nad chorą Mamą, bo Ona wymaga tej opieki 24 godziny na dobę.

Wszyscy działamy na adrenalinie, że trzeba być przy Niej, choć nie jest roszczeniowa i nie lamentuje – nie skarży się na swój los i swoją chorobę znosi niesamowicie godnie.

Przechodzę przez różne etapy w związku z chorobą Mamy i mówię do siebie, że jeśli ma taką wolę życia i siły psychiczne, to jestem na każde zawołanie, ale bywa, że opadam z sił, bo nie należę do osób silnych psychicznie.

Dziś poszłam w godzinach porannych zmienić Mamie pampersa i musiałam podnieść Mamę całą sobą, aby zaprowadzić Ją do ubikacji.

Stękała, bo wszystko Ją bolało i nigdy przez dwa lata tak się nie skarżyła, ale choroba jest bezlitosna i drąży!

Nic nie można więcej zrobić, jak tylko wezwać lekarza, aby zwiększył dawkę środków przeciw bólowych.

Rozleciałam się na kawałki, bo kiedy wróciłam do domu, to ległam na kanapie i łzy lały się strumieniami.

Straciłam swoją energię, gdyż dziś namacalnie zobaczyłam, że Mama gaśnie i opuszczają Ją siły witalne!

Jeszcze staram się być silna, ale wiem jedno, że kiedy Mama odejdzie, będą długo składała się do kupy!

Tak naprawdę, to nikt nie wie, co się ze mną dzieje, bo zamknęłam się w sobie i przygotowuję się do żałoby w samotności!

 

Reklamy

13 myśli na temat “A kiedy odchodzi Matka?

  1. To bardzo ciężkie przeżycie,wiem to doskonale.Była najbliższą,najlepszą z matek,ale była też najlepszą przyjaciółką.Zwierzałam jej się ze wszystkiego,a mama miała do mnie bezgraniczne zaufanie,tak zresztą,jak ja do niej.Też chorowała na raka.Po całym ciężkim życiu,ciężkim losie,zdanej na własne siły i walczącej o spokój i ład w rodzinie,właściwie wychowała nas sama.Zaszczepiła w nas miłość rodzinną i obowiązek niesienia pomocy.Każdemu kto tego potrzebował.My,ja i moi bracia czynimy tak samo,dla jej pamięci.Elu,trudne,bardzo ciężkie chwile przed tobą.Współczuję z całego serca i życzę wytrwałości.

    Polubienie

    1. Gosiu byłam dość silna do dzisiejszego dnia, kiedy zobaczyłam, że za chwilę może nastąpić koniec!
      Ja nie wiem jak sobie poradzę w żałobie, bo jak piszę jest psychicznie słaba, a każdy z nas odczuwa inaczej ten czas żałoby! Jest mi cięzko i trudno!

      Polubienie

  2. Elu, wiem co się z Tobą dzieje, wbrew temu co myślisz. Dlatego nie pocieszam, bo to na nic. W takim wypadku można z człowiekiem być, ale najlepiej milczeć.
    Okrucieństwo życia na każdym odciska piętno, tylko w innym czasie. Dlatego nie mogę pojąć, dlaczego starsi, których to życie doświadczyło bardziej, często utrudniają życie młodym. To w ramach przemyśleń z ostatniego wieczoru. Wszyscy moi przyjaciele mają swoje problemy, ale jak patrzę z czym się młodzi zmagają, to nie dowierzam. Starzy tak żyją, jakby byli wieczni i najważniejsi i młodym obcym dokładają wszystkiego złego.
    Patrzymy na umieranie naszych rodziców, ta sama droga jest dla nas, zatem kruchość i ostateczność. Już ta wiedza wystarczy, żeby dawać wsparcie słabszym, ale tak nie jest.

    Polubienie

  3. Czytając ten wpis, miałam przed oczami moją mamę, która podobnie jak Twoja miała bardzo ciężko w życiu. Jest to osoba, która dla mnie ogarnia cały wszechświat. Kiedy jest mi źle, wystarczy, że mnie odwiedzi, rzuci kilkoma tekstami, a ja jestem jak nowa i tak bywało u nas często. Sama jestem mamą dwójki dzieci i dziś wiem, że gdyby nie jej pomoc i wsparcie poddałabym się zwyczajnie. Ostatnio nawet odważyłam się jej to powiedzieć, że chciałabym być taką samą mamą dla moich dzieci, jaką ona jest dla mnie i mojej siostry.

    Nie mówiłam o tym nikomu, ale podobnie jak Ty czasem w samotności wyobrażam sobie, jak by to było, gdyby odeszła z tego świata. Mam takie chwilówki, gdzie przed oczami staje mi obraz jej pogrzebu, a wtedy ryczę do poduszki tak długo, aż się nie ocknę, że jeszcze tutaj jest. Nie wyobrażam sobie tego dnia, nawet nie chcę o tym myśleć. Wiem, że to, co napisałam, nie jest, pocieszające, ale łączę się z Tobą myślami i naprawdę jest mi bardzo przykro, że przechodzisz przez to teraz i przygotowujesz się do tak trudnego dnia.

    Z mojej strony bądź pewna, że modlitwą będę przy Tobie, gdy to się stanie. Mocno Cię ściskam i spędźcie też czas jak najlepiej. Tak jak wtedy, kiedy Ty byłaś dziewczynką, a ona Cię nosiła na rękach.

    Polubienie

    1. Moniko jeśli Mama jest z Tobą, do odpieraj takie przykre myśli. Nie dręcz się. Napiszę tylko tak, że ten dzień przychodzi bardzo szybko, że nagle nasi Rodzice od nas odchodzą. Czas jest nieubłagalny i jeśli Twoja Mama jest przy Tobie, to ciesz się tą chwilą.
      Pozdrawiam serdecznie wrażliwą Monikę!

      Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s