Archiwa miesi臋czne: Listopad 2018

Wsp贸lny obiad i wspomnienia!

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: dom, chmura, niebo, ro脜聸lina i na zewn脛聟trz

Zupe艂nie bez 偶adnej okazji pojecha艂am z M臋偶em do innej miejscowo艣ci na obiad.

Miejscowo艣膰 oddalona od naszej o jakie艣 20 kilometr贸w, a w niej ulubiony, ze smacznym jedzeniem „Big Bar”, w kt贸rym jedz膮 najcz臋艣ciej kierowcy tir贸w, ale nie tylko.

Jedzenie jest i艣cie domowe i dlatego lubimy kuchni臋 tego baru.

Obs艂uga bardzo mi艂a i do tego nie czeka si臋 na dania zbyt d艂ugo, a zam贸wili艣my sobie zup臋 grzybow膮, a do tego placek cyga艅ski z warzywami.

Na stole sta艂a 艣wieczka i M膮偶 poprosi艂 kelnerk臋, aby dla nas j膮 zapali艂a, a obserwowa艂y nas dwie seniorki, kt贸re przyjecha艂y na ciasto i kaw臋 i obdarzy艂y nas przyjaznym u艣miechem, a mnie by艂o strasznie mi艂o.

Tak sobie my艣l臋, 偶e takie wyjazdy, tylko we dwoje s膮 sprawdzianem dla nas, czy potrafimy wci膮偶 ze sob膮 rozmawia膰 b臋d膮c 43 lata po 艣lubie.

Inaczej si臋 zachowujemy we wsp贸lnym zamieszkaniu, gdzie jest mas臋 bie偶膮cych spraw do obgadania, a inaczej jest, kiedy jeste艣my na neutralnym gruncie i okaza艂o si臋 kolejny raz, 偶e jest dobrze i wci膮偶 mamy wsp贸lne tematy do pogaw臋dek.

Czekaj膮c na nasze zam贸wione dania zacz臋li艣my wspomina膰 nasze dzieci艅stwo i jak one nas ukszta艂towa艂o?

To by艂y lata 60-te, 70-te, kiedy to dorastali艣my w Polsce siermi臋偶nej, ponurej, szarej, a nasi rodzice robili wszystko, aby艣my wyszli na ludzi.

M膮偶 wspomina艂 swoj膮 Mam臋, kt贸ra latem przynosi艂a mu na pla偶臋 kanapki ze smalcem i posolony 艣wie偶y og贸rek oraz zsiad艂e mleko.

Ja wspomina艂am swoje drzewo z innej pla偶y, pod kt贸rym czyta艂am ksi膮偶ki, ale los tak chcia艂, 偶e spotkali艣my si臋, kiedy m贸j M膮偶 z rodzicami przeprowadzi艂 si臋 do tej samej, blokowej klatki i tak si臋 to wszystko potoczy艂o, 偶e wci膮偶 jeste艣my razem.

To by艂y czasy, kiedy dzieci by艂y podw贸rkowe z kluczem na szyi i 偶aden psycholog nie podpowiada艂 naszym rodzicom jak maj膮 wychowywa膰 swoje dzieci, a by艂o to tak jak w tek艣cie wklejonym z sieci – poni偶ej i tak偶e jak wygl膮da艂a Polska, kiedy my dzieci – wchodzili艣my w doros艂o艣膰 i mieli艣my ju偶 swoje dzieci:

Zdj臋cia pobrane z sieci ze strony facebookowej, kt贸re zatrzyma艂y w kadrze moje 偶ycie w Polsce, kiedy Wa艂臋sa wyrywa艂 kraj spod buta Rosji.

By艂o smutno, ale byli艣my m艂odzi i pokonali艣my transformacj臋, o kt贸rej 贸wcze艣ni, m艂odzi nie maj膮 zielonego poj臋cia, ile nas kosztowa艂o, aby prze偶y膰:

Ja, moi bracia i reszta naszej ulicy sp臋dzali艣my dzieci艅stwo na obrze偶ach ma艂ego miasteczka鈥攚艂a艣ciwie na wsi. Byli艣my wychowywani w spos贸b, kt贸ry psychologom 艣ni si臋 zazwyczaj w koszmarach zawodowych, czyli patologiczny. Na szcz臋艣cie, nasi starzy nie wiedzieli, 偶e s膮 patologicznymi rodzicami. My nie wiedzieli艣my, 偶e jeste艣my patologicznymi dzie膰mi. W tej s艂odkiej niewiedzy przysz艂o nam sp臋dzi膰 nasz wiek dzieci臋cy. Wspominany z nostalgi膮 nasze szalone lata 80.:
  • Wszyscy nale偶eli艣my do bandy osiedlowej i mogli艣my bawi膰 si臋 na licznych w naszej okolicy budowach. Gdy w stop臋 wbi艂 si臋 gw贸藕d藕, matka go wyci膮gn臋艂a i odka偶a艂a ran臋 fioletem. Nast臋pnego dnia znowu szli艣my si臋 bawi膰 na budow臋. Matka nie dr偶a艂a ze strachu, 偶e si臋 pozabijamy. Wiedzia艂a, 偶e pasek uczy zasad BHZ (Bezpiecze艅stwo i聽Higiena Zabawy).
  • Nie chodzili艣my do przedszkola. Rodzice nie martwili si臋, 偶e b臋dziemy op贸藕nieni w rozwoju. Uznawali, 偶e wystarczy je艣li zaczniemy si臋 uczy膰 od zer贸wki.
  • 聽Nikt nie lata艂 za nami z czapk膮, szalikiem i nie sprawdza艂 czy si臋 spocili艣my.
  • Z chorobami sezonowymi walczy艂a babcia. Do walki z gryp膮 s艂u偶y艂 czosnek, herbata ze spirytusem i pierzyna. Dzi臋ki temu nigdy nie stwierdzano u nas zapalenia p艂uc czy anginy. Zreszt膮 lekarz u nas nie bywa艂, zatem nie mia艂 szans nic stwierdzi膰. Stwierdza艂a zawsze babcia. Dodam, 偶e nikt nie wsadzi艂 babci do wariatkowa za raczenie dzieci spirytusem.
  • Do lasu szli艣my, gdy mieli艣my na to ochot臋. Jedli艣my jagody, na kt贸re wcze艣niej nasika艂y lisy i sarny. Mama nie ba艂a si臋 ze zje nas wilk, zarazimy si臋 w艣cieklizn膮 albo zginiemy. Skoro za艣 tam doszli艣my, to i wr贸cimy. Oczywi艣cie na czas. Powr贸t po bajce by艂 nagradzany paskiem.
  • Gdy s膮siad z艂apa艂 nas na kradzie偶y jab艂ek, sam wymierza艂 nam kar臋. S膮siad nie obra偶a艂 si臋 o skradzione jab艂ka, a ojciec o zast膮pienie go w obowi膮zkach wychowawczych. Ojciec z s膮siadem wypijali wieczorem piwo鈥攋ak zwykle.
  • Nikt nie pomaga艂 nam odrabia膰 lekcji, gdy ju偶 znale藕li艣my si臋 w podstaw贸wce. Rodzice stwierdzali, 偶e skoro sko艅czyli ju偶 szko艂臋, to nie musz膮 do niej wraca膰.
  • Latem je藕dzili艣my rowerami nad rzek臋, nie pilnowali nas doro艣li. Nikt nie uton膮艂. Ka偶dy potrafi艂 p艂ywa膰 i nikt nie potrzebowa艂 specjalnych lekcji aby si臋 tej sztuki nauczy膰.
  • Zim膮 ojciec urz膮dza艂 nam kulig starym fiatem, zawsze przyspiesza艂 na zakr臋tach. Czasami sanki zahaczy艂y o drzewo lub p艂ot. Wtedy spadali艣my. Nikt nie p艂aka艂, chocia偶 wszyscy si臋 troch臋 bali艣my. Doro艣li nie wiedzieli do czego s艂u偶膮 kaski i ochraniacze.
  • Siniaki i zadrapania by艂y normalnym zjawiskiem. Szkolny pedagog nie wysy艂a艂 nas z tego powodu do psychologa rodzinnego.
  • Nikt nas nie poinformowa艂 jak wybra膰 numer na policj臋 (wtedy MO), 偶eby zakablowa膰 rodzic贸w. Oczywi艣cie, ch臋tnie skorzystaliby艣my z tej wiedzy. Niestety, pasek by艂 wtedy聽 pomoc膮 dydaktyczn膮, a policja zajmowa艂a si臋 sprawami doros艂ych.
  • Swoje sprawy za艂atwiali艣my regularn膮 bijatyk膮 w lasku. Rodzice trzymali si臋 od tego z daleka. Nikt, z tego powodu, nie trafia艂 do poprawczaka.
  • W sobot臋 wieczorem zostawali艣my sami w domu, rodzice szli do kina. Nie potrzebowano opiekunki. Po ca艂ym dniu sp臋dzonym na dworze i tak szli艣my grzecznie spa膰.
  • Pies 艂azi艂 z nami鈥攂ez smyczy i kaga艅ca. Sra艂 gdzie chcia艂, nikt nie zwraca艂 nam uwagi.
  • Raz uwi膮zali艣my psa na 鈥瀞znurku od presy鈥 i poszli艣my z nim na spacer, udaj膮c szanowne pa艅stwo z pudelkiem. Ojciec powi膮za艂 nas na sznurkach i te偶 wyprowadzi艂 na spacer. Zwr贸cili艣my wolno艣膰 psu, na zawsze.
  • Mogli艣my dotyka膰 innych zwierz膮t. Nikt nie wiedzia艂, co to s膮 choroby odzwierz臋ce.
  • Sikali艣my na dworze. Zim膮 trzeba by艂o sika膰 ty艂em do wiatru, 偶eby si臋 nie osika膰 lub 鈥瀟am鈥 nie zazi臋bi膰. Ka偶dy dzieciak to wiedzia艂. Oczywi艣cie nikt nie my艂, po tej czynno艣ci, r膮k.
  • Stara s膮siadka, kt贸r膮 nazywali艣my wied藕m膮, goni艂a nas z lask膮. Ci膮gle chodzi艂a na nas skar偶y膰. Rodzice nadal kazali si臋 jej k艂ania膰, m贸wi膰聽dzie艅 dobry聽i nosi膰 za ni膮 zakupy.
  • 聽Wszystkim starym wied藕mom musieli艣my m贸wi膰聽dzie艅 dobry. A ka偶dy doros艂y mia艂 prawo na nas to聽dzie艅 dobry聽wymusi膰.
  • Dziadek pozwala艂 nam zaci膮gn膮膰 si臋 swoj膮 fajk膮. Potem si臋 g艂o艣no 艣mia艂, gdy powykrzywia艂y si臋 nam g臋by. Trzymali艣my si臋 z daleka od fajki dziadka.
  • Skakali艣my z balkonu na odleg艂o艣膰. 艁omot spu艣ci艂 nam s膮siad. Ojciec postawi艂 mu piwo.
  • Do szko艂y chodzili艣my p贸艂torej kilometra piechot膮. Ojciec twierdzi艂, 偶e mieszkamy zbyt blisko szko艂y, on chodzi艂 pi臋膰 kilometr贸w.
  • Nikt nas nie odprowadza艂. Ka偶dy wiedzia艂, 偶e nale偶y i艣膰 lew膮 stron膮 ulicy i nie wpa艣膰 pod samoch贸d, bo b臋dzie 艂omot.
  • Wsp贸艂czuli艣my koledze z naprzeciwka, on codziennie musia艂 chodzi膰 na lekcje pianina. Mia艂 pi臋膰 lat. Rodzice byli oburzeni maltretowaniem dziecka w tym wieku. My r贸wnie偶.
  • Czasami mogli艣my je藕dzi膰 w baga偶niku starego fiata, zw艂aszcza gdy byli艣my zbyt umorusani, by siedzie膰 wewn膮trz.
  • Gotowali艣my sobie obiady z deszcz贸wki, piasku, trawy i sarnich bobk贸w. Czasami pr贸bowali艣my to je艣膰.
  • 呕arli艣my placek dro偶d偶owy babci do nieprzytomno艣ci. Nikt nam nie liczy艂 kalorii.
  • 呕uli艣my wszyscy jedn膮 gum臋, na zmian臋, przez tydzie艅. Nikt si臋 nie brzydzi艂.
  • Jedli艣my niemyte owoce prosto z drzewa i pili艣my wod臋 ze strugi. Nikt nie umar艂.
  • Nikt nam nie m贸wi艂, 偶e jeste艣my 艣licznymi anio艂kami. Doro艣li wiedzieli, 偶e dla nas, to wstyd.
  • Musieli艣my ca艂owa膰 w policzek star膮 ciotk臋 na powitanie鈥攂ez beczenia i wycierania ust r臋kawem.
  • Nikt si臋 nie bawi艂 z babci膮, opiekunk膮 lub mam膮. Od zabawy mieli艣my siebie nawzajem.
  • Nikt nas nie chroni艂 przed z艂ym 艣wiatem. Id膮c si臋 bawi膰, musieli艣my sobie dawa膰 rad臋 sami.
  • Mieli艣my tylko kilka zasad do zapami臋tania. Wszyscy takie same. Poza nimi, wolno艣膰 by艂a nasz膮 w艂asno艣ci膮.
  • Wychowywali nas s膮siedzi, stare wied藕my, przypadkowi przechodnie i koledzy ze starszej klasy. Rodzice ch臋tnie przyjmowali pomoc przypadkowych wychowawc贸w.
Wszyscy prze偶yli艣my, nikt 聽nie trafi艂 do wi臋zienia. Nie wszyscy sko艅czyli studia, ale ka偶dy z nas zdoby艂 zaw贸d. Niekt贸rzy pozak艂adali rodziny i wychowuj膮 swoje dzieci wed艂ug zalece艅 psycholog贸w. Nie odwa偶yli si臋 zosta膰 patologicznymi rodzicami. Dzi艣 jeste艣my o wiele bardziej ucywilizowani.
My, dzieci z naszego podw贸rka, kochamy rodzic贸w za to, 偶e wtedy jeszcze nie wiedzieli, jak nale偶y nas dobrze wychowa膰. To dzi臋ki nim sp臋dzili艣my dzieci艅stwo bez ADHD, bakterii, psycholog贸w, znudzonych opiekunek, 偶艂obk贸w, zamkni臋tych plac贸w zabaw i lekcji baletu.
A nam si臋 wydawa艂o, 偶e wszystkiego nam zabraniaj膮!
Obraz mo脜录e zawiera脛聡: 1 osoba, w budynku

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: 1 osoba, stoi, jedzenie i w budynku

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: co najmniej jedna osoba, ludzie siedz脛聟 i w budynku

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: 2 osoby, na zewn脛聟trz

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: 3 osoby, na zewn脛聟trz

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: 1 osoba, na zewn脛聟trz

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: 3 osoby, u脜聸miechni脛聶ci ludzie, ludzie stoj脛聟, dziecko i w budynku

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: 2 osoby, ludzie stoj脛聟

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: co najmniej jedna osoba

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: 1 osoba, ro脜聸lina i na zewn脛聟trz

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: 2 osoby, na zewn脛聟trz

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: ludzie stoj脛聟

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: 1 osoba, stoi, 脜聸nieg i na zewn脛聟trz

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: 1 osoba, kapelusz, dziecko, na zewn脛聟trz i zbli脜录enie

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: 1 osoba, stoi i na zewn脛聟trz

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: co najmniej jedna osoba, samoch脙鲁d i na zewn脛聟trz

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: co najmniej jedna osoba, dziecko i na zewn脛聟trz

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: 1 osoba, stoi i na zewn脛聟trz

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: 3 osoby, ludzie stoj脛聟 i na zewn脛聟trz

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: 17 os脙鲁b, t脜聜um i na zewn脛聟trz

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: na zewn脛聟trz

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: co najmniej jedna osoba i na zewn脛聟trz

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: 6 os脙鲁b, rower i na zewn脛聟trz

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: co najmniej jedna osoba, ludzie stoj脛聟 i w budynku

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: 3 osoby, w budynku

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: 1 osoba, stoi i w budynku

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: co najmniej jedna osoba i na zewn脛聟trz

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: co najmniej jedna osoba i na zewn脛聟trz

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: 7 os脙鲁b, ludzie stoj脛聟 i w budynku

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: 1 osoba, motocykl i na zewn脛聟trz

Moje gotowanie nie na ekranie!

 

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: jedzenie

My dwoje mieszkaj膮cy teraz sami, bo bez dzieci, dogadzamy sobie kulinarnie, ale to nie znaczy, 偶e si臋 ob偶eramy.

Po prostu jest 艣niadanie, obiad i kolacja i to nam w starszym wieku zupe艂nie wystarcza.

Ogl膮da艂am w tv „Kuchenne Rewolucje” i staram si臋 wprowadzi膰 do naszej kuchni jakie艣 nowo艣ci podpatrzone.

Oboje lubimy ros贸艂, bo ros贸艂 jest bardzo rozgrzewaj膮cym daniem, a tak偶e jest zup膮, kt贸ra leczy!

Magda Gessler pokaza艂a, 偶e do roso艂u mo偶na doda膰 co艣 innego, co podkr臋ci smak roso艂u i tak te偶 dzisiaj zrobi艂am:

  • do garnka wla艂am 4 litry wody i doda艂am ziele angielskie, li艣cie laurowe i 艂y偶k臋 jarzynki, oraz ziarna pieprzu czarnego,
  • umy艂am szponder wo艂owy i dwie szyjki z indyka i to doda艂am do zimnej wody,
  • obrane warzywa jak por, seler, korze艅 pietruszki i dwie marchewki, oraz kawa艂ek kapusty karbowanej w艂o偶y艂am te偶 do garnka,
  • opali艂am du偶膮 cebul臋 nad gazem i te偶 doda艂am do garnka,
  • a jako nowo艣膰 doda艂am p臋czek kopru zielonego zwi膮zanego nitk膮 i tadam – dwa pomidory pokrojone na 膰wiartki.

M贸j ros贸艂 gotuje si臋 nawet 7 godzin na malutkim gazie, aby tylko pyrkota艂, a nie gotowa艂 si臋.

W贸wczas wychodzi klarowny, czysty i z tymi pomidorami i koprem聽 bardzo smaczny.

Jednak aby nie by艂o tak s艂odko i 艂adnie, to martwi臋 si臋 o nasz膮 Ziemi臋, bo ludzko艣膰 ma ma艂o czasu, aby co艣 zrobi膰 dla Ziemi, aby nasze dzieci i wnuki mog艂y na niej spokojnie i zdrowo 偶y膰!

To jest ostatni dzwonek, aby ludzko艣膰 si臋 ogarn臋艂a, bo 偶ycie na Ziemi stanie si臋 koszmarem.

I czytam:

Nasze dzieci i wnuki czeka koszmar w 2050 roku.

Prognozy ekspert贸w dotycz膮ce jako艣ci 偶ycia na ziemi w nast臋pnych dziesi臋cioleciach s膮 i艣cie apokaliptyczne.

Kar艂owato艣膰, przeludnienie i pandemie to sam czubek g贸ry lodowej. To w艂a艣nie 2050 ma by膰 apogeum kataklizm贸w, b臋d膮cych konsekwencj膮 niepohamowanej eksploatacji przyrody i zmian demograficznych.

W du偶ej mierze sami sobie b臋dziemy winni tragedii, jakie na nas spadn膮.

\Przewidywane przez ekspert贸w przeludnienie聽przyspieszy rozprzestrzenianie si臋 chor贸b zaka藕nych. Szczeg贸lnie w miastach, gdzie b臋dzie nas聽oko艂o 6,3 mld.

Przy takim zag臋szczeniu ludno艣ci bakterie b臋d膮 mia艂y cieplarniane warunki do mno偶enia si臋.

Co wi臋cej, wiele ich szczep贸w b臋dzie odpornych na antybiotyki, kt贸re masowo dodajemy do zwierz臋cej paszy i preparat贸w do opryskiwania upraw.

Ci z nas, kt贸rzy prze偶yj膮 pandemie, b臋d膮 wci膮偶 zagro偶eni przez stan powietrza.

Z powodu jego zanieczyszczenia, jak wskazuj膮 badania OECD, umiera膰 b臋dzie nawet 6 mln ludzi rocznie.

Zwi臋kszona ilo艣膰 ozonu w powietrzu to wyrok 艣mierci na astmatyk贸w i chorych na rozedm臋 p艂uc.

Dwa wymienione we wst臋pie czynniki 鈥 demografia i eksploatacja ziemi 鈥 prowadzi膰 b臋d膮 r贸wnie偶 do deficyt贸w w po偶ywieniu i wodzie.

Do 2050 roku z akwen贸w znikn膮膰 mog膮 ryby a samej wody zacznie brakowa膰.

Zat臋sknimy za wieloma pokarmami. Przy obecnym trendzie, w kt贸rym co roku produkujemy o 2% mniej po偶ywienia, mo偶emy szykowa膰 si臋 na聽globalny g艂贸d.

A w jego konsekwencji 鈥 na kar艂owacenie.

Je偶eli my艣licie, 偶e przez nast臋pne 33 lata koncerny farmaceutyczne wynajd膮 panaceum chroni膮ce nas przez cz臋艣ci膮聽epidemii 鈥 jeste艣cie w b艂臋dzie.

Wed艂ug raportu International Journal of Climatology, do 2050, na skutek ubo偶enia flory, zabraknie surowc贸w do produkcji wielu lek贸w.

Wi臋cej informacji: https://pikio.pl/nasze-dzieci-i-wnuki-czeka-koszmar-w-2050-roku/

Polska o艣miornica!

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: 1 osoba, tekst
Polacy 艣rednio interesuj膮 si臋 tym, co dzieje si臋 w Polsce i 艣rednio obserwuj膮 scen臋 polityczn膮, ale sta艂o si臋 co艣 bardzo wa偶nego w zwi膮zku z korupcj膮 w KNF i w sonda偶u wysz艂o, 偶e 80% Polak贸w interesuje si臋 t膮 spraw膮.

Dzi艣 w Faktach po Faktach z uwag膮 s艂ucha艂am wypowiedzi Marka Migalskiego, kt贸rego ceni臋 za obiektywizm i On powiedzia艂, 偶e je艣li Polacy zauwa偶膮, 偶e ich finanse w bankach b臋d膮 zagro偶one, to dopiero Polacy zrozumiej膮, 偶e 偶yj膮 w pa艅stwie korupcyjnym.

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: 6 os脙鲁b, u脜聸miechni脛聶ci ludzie, tekst

Przez 3 lata Polakom nie za bardzo przeszkadza艂o 艂amanie Konstytucji, zmiany w S膮dach, Policji, Wojsku, w Trybunale Konstytucyjnym, bo wci膮偶 mieli Polacy dobrobyt w postaci 500+.

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: 1 osoba, tekst

Dzi艣 o poranku otwieraj膮c media dowiedzia艂am si臋, 偶e CBA zawin臋艂o Marka „Ch” i na swojej stronie facebookowej napisa艂am:

To nie jest kraj dla spokojnych ludzi.
Codziennie nowa afera Polak贸w budzi!

Kiedy Polacy zauwa偶膮, 偶e rz膮d gmera w ich kontach finansowych, to mog膮 w ko艅cu si臋 obudzi膰 i zrobi膮 raban!

Je艣li Marek „Ch” zacznie sypa膰, aby zminimalizowa膰 gro偶膮cy mu wyrok 10 lat wi臋zienia, to b臋dzie koniec rz膮d贸w PiS i Polacy wy艣l膮 ich na Marsa bez opcji powrotu!

Na szcz臋艣cie s膮 jeszcze w naszym kraju ludzie my艣l膮cy, kt贸rzy dostrzegaj膮 te dra艅stwa wyprawiane przez rz膮dz膮cych i jestem dumna z pewnego ma艂偶e艅stwa – ju偶 mocno wiekowego, kt贸re pokaza艂o klas臋, a to znaczy, 偶e nie wszyscy jeszcze zdurnieli w naszym kraju, bo czytamy:

Ps. Post膮pi艂abym dok艂adnie tak samo, bo my z M臋偶em nie mamy prezydenta i nie mamy premiera!

Andrzej Duda chcia艂 odznaczy膰 ma艂偶e艅stwo z d艂ugim sta偶em. „Odm贸wili艣my przyj臋cia medalu”

Daniel 脜職leboda nie chce odznaczenia od prezydenta

Daniel 艢leboda z Wa艂brzycha obchodzi艂 z 偶on膮 50. rocznic臋 艣lubu. Z tej okazji mieli otrzyma膰 pami膮tkowe medale od prezydenta Andrzeja Dudy. 鈥 Odm贸wili艣my. Poczekamy a偶 dojdzie do zmiany w Pa艂acu Prezydenckim 鈥 m贸wi Wirtualnej Polsce Daniel 艢leboda.

Daniel 艢leboda odebra艂 zawiadomienie z Urz臋du stanu Cywilnego w Wa艂brzychu, 偶e z okazji 50. rocznicy 艣lubu ma艂偶e艅stwo mo偶e otrzyma膰 pami膮tkowe medale od prezydenta聽Andrzeja Dudy. 鈥 Dali nam czas do 14 grudnia na odpowied藕, czy przyjdziemy na uroczysto艣膰 wr臋czenia medali. Odpisali艣my, 偶e nie przyjdziemy 鈥 m贸wi Daniel 艢leboda.

M臋偶czyzna t艂umaczy, 偶e nie mo偶e przyj膮膰 odznaczenia od polityka, kt贸ry 艂amie konstytucj臋. – Dla mnie to wielki smutek, 偶e obywatele Polski musz膮 si臋 wstydzi膰 za decyzje prezydenta wybranego w demokratycznych wyborach. Trybuna艂 Konstytucyjny, deforma s膮downictwa, zakusy na S膮d Najwy偶szy 鈥 d艂ugo bym musia艂 wymienia膰 dzia艂ania prezydenta, kt贸re s膮 niezgodne z konstytucj膮 鈥 m贸wi 艢leboda.

Ma艂偶e艅stwo wyja艣ni艂o urz臋dnikom, 偶e medal mog膮 odebra膰 najwcze艣niej w 2020 r. 鈥 Je艣li zmieni si臋 prezydent to bardzo ch臋tnie przyjmiemy to odznaczenie. Na razie wszystko popsu艂 Andrzej Duda. Jedyna dobra rzecz w tej sytuacji to fakt, 偶e b臋dzie nas to mobilizowa艂o, by razem dotrwa膰 do czasu zmiany w pa艂acu 鈥 m贸wi Daniel 艢leboda. I dodaje: – Rocznic臋 艣lubu mieli艣my jaki艣 czas temu i ju偶 艣wi臋towali艣my. Szkoda, 偶e nie mo偶emy tego zrobi膰 tak偶e w urz臋dzie, ale poczekamy i mo偶e za dwa lata si臋 uda.

Medal za D艂ugoletnie Po偶ycie Ma艂偶e艅skie to polskie cywilne odznaczenie pa艅stwowe przyznawane przez prezydenta osobom, kt贸re prze偶y艂y co najmniej 50 lat w jednym zwi膮zku.

https://wiadomosci.wp.pl/andrzej-duda-chcial-odznaczyc-malzenstwo-z-dlugim-stazem-odmowilismy-przyjecia-medalu-6321454273668737a?fbclid=IwAR3m0qrimdNQbSsa6arw6EDDPsUd1EdCK6qhiaC2OGhY22wPlYssL8E8Fpo

Zawsze trzeba da膰 drug膮 szans臋!

 

Dzisiaj, tj. 26 listopada 2018 roku Ma艂gorzata i Donald Tusk obchodz膮 swoj膮 40 Rocznic臋 Po偶ycia Ma艂偶e艅skiego.

Pisz臋 z du偶ej litery, bo to w dzisiejszych czasach jest ju偶 ma艂o聽 spotykane, 偶e ma艂偶e艅stwa trwaj膮 tak d艂ugo.

40 lat wsp贸lnego 偶ycia, to wymaga od obojga wielkiej mi艂o艣ci, determinacji, pokonywania 偶yciowych trudno艣ci, roz艂膮ki i dlatego podziwiam takie pary, kt贸re mimo wszelkich 偶yciowych zawirowa艅 potrafi艂y by膰 wci膮偶 ze sob膮.

Autork膮 zdj臋cia jest Kasia Tusk – c贸rka Tusk贸w, kt贸ra na Instagramie napisa艂a, 偶e wraz ze swoim m臋偶em przebij膮 t臋 rocznic臋, a Donald Tusk jej odpisa艂, 偶e to wcale nie jest takie 艂atwe!

Oczywi艣cie, 偶e nie jest 艂atwe 偶ycie przy boku polityka, kt贸ry wi臋cej czasu jej po艣wi臋ca, a rol膮 偶ony jest si臋 z tym pogodzi膰 i d藕wiga膰 na swoich, kruchych barkach ca艂膮 rodzin臋, w kt贸rej pojawi艂y聽 si臋 dzieci!

Dlatego oboju 偶ycz臋 wszystkiego najlepszego i jeszcze d艂ugich lat w szcz臋艣ciu i zdrowiu.

Gdzie艣 czyta艂am, 偶e w Ich ma艂偶e艅stwie pojawi艂a si臋 rysa, krzywa, zakr臋t, ale napiszcie mi, w kt贸rym ma艂偶e艅stwie si臋 nie pojawiaj膮 kryzysy?

Najwa偶niejsze jest to, aby przetrwa膰, pokona膰 i by膰 wci膮偶 razem!

By膰 mo偶e, 偶e ta w艂a艣nie para nied艂ugo stanie si臋 Par膮 Prezydenck膮, kt贸ra godniej nas b臋dzie reprezentowa膰, ani偶eli ta z nazwiskiem Duda.

W takich sytuacjach, kiedy czyta si臋 o szcz臋艣ciu w ma艂偶e艅stwie, to automatycznie w艂膮czaj膮 mi si臋 moje wspomnienia.

Obliczy艂am ile lat jeste艣my razem i wysz艂o, 偶e 24 stycznia 2019 roku b臋dziemy obchodzili 43 rocznic臋 naszego ma艂偶e艅stwa.

Bij臋 si臋 w piersi i pami臋tam nasze kryzysy, a by艂o ich sporo i nasze ma艂偶e艅stwo by艂o na kraw臋dzi i obi艂o si臋 o spraw臋 rozwodow膮.

Rodzina radzi艂a rozw贸d, rozw贸d, rozw贸d, ale nie mia艂a pomys艂u na moje 偶ycie z dzie膰mi – samej!

Gdzie bym mia艂a po rozwodzie zamieszka膰? Z czego bym mia艂a 偶y膰, cho膰 pracowa艂am – na to ju偶 nie mieli pomys艂u i musia艂am walczy膰 i musia艂am da膰 kolejn膮 i kolejn膮 szans臋, cho膰 mnie to kosztowa艂o prawie utrat臋 zmys艂贸w!

Wiecie ile jest durnych kobiet, z kt贸rymi m臋偶czy藕ni zdradzaj膮 swoje 偶ony, kt贸re my艣l膮, 偶e ten facet zostawi 偶on臋 i rodzin臋 i zamieszka z ni膮?

Jest tych naiwnych ca艂a rzesza, kt贸re my艣l膮, 偶e s膮 najlepsze, bo on z 偶on膮 nie 艣pi i wcale nie s膮 ze sob膮!

Niestety, ale jak偶e cz臋sto si臋 zawodz膮 i 艣wi臋ta sp臋dzaj膮 same, bo kochanek sp臋dza je z m膮dr膮 偶on膮 i udanymi dzie膰mi!

Poznali艣my si臋 w 1973 roku i chodzili艣my ze sob膮 par臋 lat.

Pobrali艣my si臋 w 1976 roku i tak zostanie ju偶 do naszego ko艅ca, bo oboje zdajemy sobie spraw臋 z tego, 偶e los nas po艂膮czy艂 na zawsze i dopiero teraz zdajemy sobie spraw臋 z tego, 偶e pope艂nione b艂臋dy tylko聽 umocni艂y nasz zwi膮zek.

Wszystko, co wypracowa艂am w moim ma艂偶e艅stwie jest moj膮 zas艂ug膮, bo na rodzin臋 nigdy nie mog艂am liczy膰 i jestem z tego dumna!

 

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: 2 osoby, ludzie stoj脛聟 i w budynku

 

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: 2 osoby

Ponad wszystko polska kuchnia!

 

Znalezione obrazy dla zapytania bitki wo脜聜owe

Ogl膮dam w TV program kulinarny Master Chef i naprawd臋 podziwiam tych m艂odych, utalentowanych kucharzy.

Dzi艣 gotowali w Singapurze potrawy azjatyckie i naprawd臋 dla mnie, to jest czarna magia.

Od zawsze nie lubi艂am krewetek, homar贸w, ma艂偶y, mule i聽 ca艂e 偶ycie to obchodzi艂am szerokim 艂ukiem.

M艂odzi ludzie uczyli si臋 dzi艣 gotowa膰 po azjatycku i podziwiam ich odwag臋, znajomo艣膰 produkt贸w, przypraw dla mnie obcych i 艣wietnie sobie poradzili w 艂膮czeniu smak贸w, a ich dania wysz艂y popisowo.

Jestem tradycjonalistk膮 wi臋c i uwielbiam nasz膮, polsk膮 kuchni臋 i uwa偶am j膮 za najlepsz膮 na 艣wiecie, bo jest urozmaicona i u偶ywamy w niej naszych, polskich warzyw i po polsku je doprawiamy.

Jestem niez艂a w gotowaniu polskich zup i ostatnio wysz艂a mi pyszna pomidorowa ze 艣wie偶ych pomidor贸w z ry偶em, warzywami i 艣mietan膮 na rosole – nawet Te艣ciowa chwali艂a.

Nasta艂y czasy, 偶e kupujemy bardzo niezdrowe produkty i dlatego w dzisiejszych czasach tak wielu ludzi choruje na raka.

Dzi艣 ogl膮da艂am dokument Ewy Ewart m贸wi膮cy o tym, jak wiele zwierz膮t do uboju karmionych jest chemi膮 i naprawd臋 musimy kupowa膰 produkty ze sprawdzonego 藕r贸d艂a, a te pakowane w pojemniki plastikowe odrzuca膰 kategorycznie.

Coraz trudniejszy jest dost臋p do produkt贸w zdrowych, bo prawie we wszystkim jest chemia i dlatego chorujemy.

Chemia jest w warzywach, owocach, ziarnach zb贸偶, produktach mlecznych, w rybach i nie zdajemy sobie sprawy gdzie jeszcze!

Kiedy zobaczy艂am ten filmik nie kupuj臋 kurczak贸w w markecie, bo mnie obrzydzaj膮!

W sieci jest mas臋 takich filmik贸w, jak traktuje si臋 mi臋so, aby tylko wcisn膮膰 je klientowi i to jest zmora naszych czas贸w.

Ale co艣 je艣膰 musimy i M膮偶 mi kupi艂 cudowny kawa艂ek wo艂owiny, kt贸ra jest do艣膰 droga, ale najbardziej zdrowa dla cz艂owieka!

Postanowi艂am z niej zrobi膰 bitki wo艂owe, takie jak kiedy艣 robi艂a moja Mama.

Przepraszam, 偶e nie zrobi艂am swojego zdj臋cia mojej potrawy, a pobra艂am zdj臋cie ze strony „Doradca smaku”.

A zrobi艂am tak, troch臋 po swojemu:

  • umy艂am mi臋so i pokroi艂am na cienkie plastry i t艂uczkiem je rozbi艂am,
  • zrobi艂am marynat臋 z oleju, czosnku, zio艂owych przypraw, odrobin膮 soli i pieprzu i w tym obtoczy艂am mi臋so zostawiaj膮c je w marynacie na ca艂膮 noc w lod贸wce,
  • na drugi dzie艅 mi臋so by艂o cudownie skrusza艂e i obsma偶y艂am je z obu stron na rozgrzanym oleju, obtoczone w m膮ce.

Do garnka doda艂am ziele angielskie, li艣cie laurowe, 艂y偶k臋 jarzynki i usma偶on膮 na z艂oto cebul臋 i prze艂o偶y艂am usma偶one p艂aty.

Podla艂am gor膮c膮 wod膮 i tak mi si臋 to pichci艂o do艣膰 d艂ugo, bo wo艂owina d艂ugo si臋 pitrasi, ale ten proces mo偶na skr贸ci膰 – dodaj膮c 艂y偶k臋 cukru, albo odrobin臋 alkoholu.

Gotujemy tak d艂ugo – do zredukowania sosu, kt贸ry mo偶emy zag臋艣ci膰 m膮k膮, ale ja tego nie robi臋.

Do takich bitek pasuje wszystko, bo ziemniaki ubite na puree, albo kasza, lub kluski 艣l膮skie, a do tego dowolnej produkcji sur贸wka, a buraczki zasma偶ane to jest co艣!

Niebo w g臋bie dla nas i dlatego kocham polsk膮 kuchni臋!

Wspomn臋 jeszcze o czym艣!

Ot贸偶 Magda Gessler gotowa艂a ros贸艂 w ostatnich „Kuchennych rewolucjach” i tam zauwa偶y艂am, 偶e do roso艂u doda艂a wieche膰 kopru zielonego i dwa pomidory pokrojone na 贸semki i to zamierzam wypr贸bowa膰.

Na koniec proponuj臋 obejrzenie 艣wietnej, do 艂ez 艣wi膮tecznej reklamy, jakby to by艂 wst臋p do zbli偶aj膮cych si臋 艣wi膮t, w kt贸rych kr贸luje nasza, wybitnie, polska kuchnia! 馃檪

„呕yj z ca艂ych si艂 I u艣miechaj si臋 do ludzi” – Panie Tusk!

 

Ogl膮da艂am do艣膰 uwa偶nie rozpraw臋 s膮dow膮, kt贸r膮 wytoczy艂 Lechowi Wa艂臋sie – Jaros艂aw Kaczy艅ski w Gda艅sku i nagle zobaczy艂am do艣膰 odwa偶nego Wa艂臋s臋 i wielce przestraszonego Kaczy艅skiego.

Z tej rozprawy najbardziej zapami臋tam ten wstr臋tny, obrzydzaj膮cy 艂upie偶 na marynarce Kaczy艅skiego, a wystarczy kupi膰 艣wietny szampon „Nizoral” i dwa razy nim umy膰 艂eb!

Nagle Kaczy艅ski musia艂 opu艣ci膰 sw贸j bunkier na 呕oliborzu i siedzib臋 na Nowogrodzkiej, a znalaz艂 si臋 w zupe艂nie, obcym mu 艣wiecie – w艣r贸d innych ludzi, w innym otoczeniu i zobaczy艂am w jego oczach ogromny strach.

Wyj膮tkowo nie by艂 otoczony ochroniarzami i poczu艂 wok贸艂 siebie zagro偶enie i o ile za艣mia艂 si臋 na widok koszulki Wa艂臋sy z napisem „Konstytucja”, to zbuntowa艂 si臋, kiedy dziennikarz zwr贸ci艂 si臋 do niego – panie Jarku i wo艂a艂 Policj臋, aby zareagowa艂a na ten atak na niego, bo:

Ludzie krzycz膮 Jaros艂aw, Jaros艂aw, a on Jaros艂awem by艂 40 lat temu!
Teraz on jest carem!

On i Lech Kaczy艅ski wychowywani byli w specyficzny spos贸b przez matk臋, kt贸ra im wmawia艂a, 偶e s膮 lepszymi dzie膰mi od zgrai dzieciak贸w na 呕oliborzu. Dlatego nie potrafili oni zawiera膰 偶adnych relacji i tak im zosta艂o na zawsze, 偶e nie znosili innych obok siebie i nawet w czasach „Solidarno艣ci” – knuli razem i razem chcieli zbi膰 kapita艂 polityczny, ale Wa艂臋sa im to zepsu艂.

Oboje niczym szczeg贸lnym nie zapisz膮 si臋 na kartach historii, bo Lech – marny, boj膮cy si臋 wszystkiego prezydent, a ten drugi – gorszy, zapisze si臋 jako zwyk艂y pose艂, kt贸ry przez trzy lata rz膮d贸w rozbroi艂 nasz膮 kochan膮 Polsk臋 i poci膮gn膮艂 j膮 w stron臋 艣redniowiecza.

Ojciec Rajmund dw贸ch bli藕niak贸w ostrzega艂, aby jego synowie nigdy nie dorwali si臋 do w艂adzy i mia艂 cholern膮 racj臋.

A tymczasem chyba wr贸ci do polskiej polityki Donald Tusk – m膮偶 stanu, kt贸ry nie boi si臋 ludzi i swobodnie, bez ochrony porusza si臋 po ulicach Europy, bo by艂 wychowany inaczej i wierzy w ludzi!

Ten moralny karze艂 nazwa艂 Polak贸w z艂odziejami, komunistami, gorszym sortem i zdradzieckimi mordami, a Tusk nie obrazi艂 mnie ani razu i dlatego stawiam na Tuska i 偶ycz臋 mu wszystkiego dobrego, bo na to zas艂uguje, gdy偶 jest prawym cz艂owiekiem!

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: tekst

TUSK 鈥濸RZY艁APANY鈥 NA ULICY W BRUKSELI. BRYTYJSKI KORESPONDENT NIE MO呕E WYJ艢膯 Z PODZIWU.

Z polskiej perspektywy to mo偶e by膰 tym bardziej szokuj膮ce. Wielu polityk贸w na znacznie mniej eksponowanych stanowiskach nie rusza si臋 nigdzie bez ochrony. Tymczasem Donald Tusk po raz kolejny udowodni艂, 偶e 偶yje鈥 po prostu zwyczajnie.

Pami臋tacie, jak膮 furor臋 zrobi艂a fotka, jak膮 z szefem Rady Europejskiej strzelili sobie muzycy grupy disco-polo Dbomb?

Znalezione obrazy dla zapytania tusk z zeso脜聜em

 

Polacy przyjechali na koncerty dla Polonii mieszkaj膮cej w Brukseli i ot tak, przypadkiem, spotkali na ulicy Donalda Tuska. Bez 偶adnej ochrony, z siatk膮 z zakupami i zgrzewk膮 wody mineralnej. Zaczepili go i poprosili o wsp贸lne zdj臋cie, a by艂y premier nie odm贸wi艂.

Tym razem Donaldowi Tuskowi na ulicy w Brukseli zdj臋cie pstrykni臋to z ukrycia. Fotk臋 na Twitterze zamie艣ci艂 korespondent Sky News Europe Mark Stone. Jak poinformowa艂, zdj臋cie szefowi Rady Europejskiej zrobi艂 jego kolega. Tuska wida膰, jak stoi w lokalnym supermarkecie z siatk膮 w kolejce po jajka.

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: co najmniej jedna osoba i ludzie stoj脛聟

Jak podkre艣la dziennikarz, jeszcze dzi艣 Donald Tusk ma si臋 spotka膰 z brytyjsk膮 premier Theres膮 May w przeddzie艅 podpisania umowy w sprawie Brexitu.

A teraz spr贸bujcie sobie wyobrazi膰 g艂贸wnego politycznego oponenta, Jaros艂awa Kaczy艅skiego, w podobnej sytuacji. Prezesa PiS ostatni raz na zakupach widziano, gdy w 2011 r. odwiedzi艂 jeden ze sklep贸w w Warszawie, by udowodni膰, 偶e w kraju pod rz膮dami Donalda Tuska szaleje dro偶yzna.

Pytany, dlaczego nie wybra艂 ta艅szego sklepu, Kaczy艅ski odpowiedzia艂: 鈥濷czywi艣cie mogliby艣my p贸j艣膰 do Biedronki, ale to jest jednak sklep dla tych najbiedniejszych. My poszli艣my do sklepu, kt贸ry jest na osiedlu i jest wygodny鈥.

 

Refleksyjnie!

Zbli偶aj膮 si臋 艢wi臋ta Bo偶ego Narodzenia i powiem Wam, 偶e coraz bardziej nie lubi臋 tych 艣wi膮t, kt贸re oparte s膮 na wielkich pieni膮dzach, co mnie wnerwia strasznie!

Dogasaj膮 znicze na cmentarzach, a tu zaraz w telewizjach pojawiaj膮 si臋 reklamy 艣wi膮teczne, pr贸buj膮ce mi wm贸wi膰 t臋 fantastyczn膮 magi臋 艣wi膮t, kt贸rej z ka偶dym rokiem nie widz臋, ale za to widz臋 mamon臋 wymuszon膮 od ludzi.

Reklamy krzycz膮 – kup, kup, kup, bo to okazja, a mnie mierzi to nagabywanie, bo chyba w tych 艣wi臋tach powinno chodzi膰 o co艣 zupe艂nie innego – o blisko艣膰, o pojednanie, o zgod臋 i celebrowanie rodzinnych 艣wi膮t.

Reklamy nagabuj膮, aby bra膰 kredyty, bo dzi臋ki kredytowi b臋dziemy w stanie postawi膰 na stole dwana艣cie potraw i to kredyt sprawi, 偶e 艣wi臋ta b臋d膮 udane i wielu si臋 nabiera.

Uwielbiam 艣wi臋ta, ale nie zgadzam si臋 na zastaw si臋, a postaw si臋, bo 艣wi臋ta powinny by膰 przede wszystkim momentem wyciszenia, refleksji nad 偶yciem, a nie wielkim 偶arciem.

Uwielbiam moje miasto ustrojone 艣wi膮tecznie, bo jest w贸wczas ta magia i cisza w mie艣cie refleksyjna.

 

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: noc i w budynku

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: noc i na zewn脛聟trz

Dzieje si臋 teraz tak, 偶e w wielu krajach organizowany jest聽Black Friday – czyli wyprzeda偶 asortymentu i towar贸w!

Ludzie jak byd艂o wpada do sklep贸w i 艂aduje zakupy do w贸zk贸w na si艂臋 – ubija, aby tylko potem pochwali膰 si臋, 偶e si臋 uda艂o!

Kupuj膮 wszystko, czy trzeba, czy nie trzeba, ale taka jest tradycja i nie zauwa偶aj膮 nawet, 偶e dane buty sta艂y na p贸艂ce po 100 z艂otych i nie mia艂y wzi臋cia, ale jest wyprzeda偶 i nikt nie zauwa偶a, 偶e po „obni偶ce” te buty kosztuj膮 o 50 z艂otych wi臋cej!

Ludzie si臋 na to nabieraj膮, gdy偶 s膮 szalenie bezmy艣lnymi maszynami do kupowania za wszelk膮 cen臋.

Ludzie jak szara艅cza rzucaj膮 si臋 na towary produkowane cz臋sto w Tajlandii, albo w Chinach przez ma艂e dzieci, kt贸re za misk臋 ry偶u pracuj膮 po dwana艣cie godzin na dob臋.

Ogl膮da艂am kiedy艣 dokument, w kt贸rym pokazano przez ile r膮k musi przej艣膰 laska wanilii, aby nasze ciasta na 艣wi臋ta pi臋knie pachnia艂y, albo szafran!

Wszyscy pijemy porann膮 kaw臋 i zapominamy o tym ilu ludzi gdzie艣 tam w 艣wiecie dla nas j膮 zbierali, suszyli, pakowali!

Zapominamy swoj膮 histori臋 i histori臋 innych kraj贸w, bo dzi艣 mamy 艢wiatowy Dzie艅 G艂odu i tylko nieliczni mog膮 ju偶 opowiedzie膰 o tym jak mo偶ni tego 艣wiata doprowadzali do wyniszczenia ludno艣ci Ukrainy.

Je艣li nie b臋dziemy edukowa膰 wsp贸艂czesnych dzieci, o tym jakie piek艂o przeszli ich dziadowie, to na 艣wiecie b臋dzie totalna znieczulica.

I po co nam te wszystkie dobra ponad miar臋, kiedy nasi dziadowie umierali z g艂odu?

Kiedy umar艂 Stalin, to p艂aka艂a ca艂a Polska, bo ludzie nie wiedzieli, 偶e zabi艂 g艂odem 5 milion贸w Ukrai艅c贸w i tego historia nie powinna pomija膰!

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: 1 osoba, u脜聸miecha si脛聶, siedzi i w budynku

Witold Szab艂owski – Author

7 godz.

鈥濲ad艂o si臋, cokolwiek si臋 uda艂o znale藕膰. Ple艣艅. Kor臋 drzew. Mi臋so zdech艂ych zwierz膮t. Mia艂am wtedy sze艣膰 lat i pami臋tam, 偶e ca艂y czas, absolutnie ca艂y czas, by艂am g艂odna.
Po wsiach chodzi艂y wtedy, w 1933, specjalne komisje, sprawdza膰, czy kto艣 nie ukrywa jedzenia. Co znale藕li – rekwirowali. Nasz s膮siad by艂 w takiej komisji, zabierali ka偶d膮 ro艣lin臋, kt贸r膮 mo偶na by艂o zje艣膰. Szczaw. Kor臋 brzozy. Nawet 艣wiece zabierali, bo ludzie w desperacji pr贸bowali robi膰 na ich bazie zup臋. Stalin im kaza艂 Ukrain臋 zag艂odzi膰 i oni w tym pomagali; nikt nie patrzy艂, s膮siad czy nie.
Chwil臋 przed Wielkim G艂odem m贸j ojciec poszed艂 pracowa膰 do ko艂chozu. Kto艣 tam zrobi艂 b艂膮d, dali 藕rebakowi za du偶o jedzenia, i zdech艂. Oskar偶yli ojca, 偶e to przez niego i posadzili go na kilka miesi臋cy do wi臋zienia. Za sabota偶.
Jak mia艂 ju偶 wyj艣膰, mama nie chcia艂a, 偶eby wraca艂 taki kawa艂 drogi na bosaka. Sprzeda艂a jedyn膮 krow臋 i pos艂a艂a mu pieni膮dze, 偶eby kupi艂 sobie buty.
Tata buty kupi艂 i ruszy艂 na piechot臋 do domu. I tak si臋 sta艂o, 偶e jak ju偶 prawie by艂 w wiosce, napadli go w lasku Boreckim, tu, niedaleko mojej wsi Rost贸wka, i zabili. Wszystko przez te buty. Chcieli mu je ukra艣膰. Ci z艂odzieje to zreszt膮 te偶 byli nasi s膮siedzi.
I na ten najtrudniejszy rok, 1933, i na t膮 najtrudniejsz膮 zim臋, kiedy tyle ludzi umar艂o z g艂odu, mama zosta艂a sama z sz贸stk膮 dzieci, za to bez krowy.
W ca艂ej wiosce wtedy ludziom dzieci umiera艂y. A jako艣 tak si臋 sta艂o, 偶e naszej mamie nie umar艂o ani jedno. Wszystkim nam si臋 uda艂o prze偶y膰. Nie wiem, czy by艂a we wsi druga taka rodzina.
Ja mia艂am szcz臋艣cie, bo chodzi艂am do przedszkola i tam zawsze raz w ci膮gu dnia dawali do jedzenia tak膮 cienk膮 zup臋. Ale mimo tej zupy by艂am tak spuchni臋ta, 偶e nie mog艂am chodzi膰. Wszystkie dzieci by艂y spuchni臋te. Cieniutkie n贸偶ki, cieniutkie r膮czki, i do tego wielkie brzuchy. M贸wi艂o si臋 wtedy na nas 鈥瀝achityczne dzieci鈥. 呕e takie zabiedzone.
Co chwil臋 kto艣 z dzieci, kt贸re zna艂am i z kt贸rymi si臋 bawi艂am, znika艂. Nie przychodzi艂 ju偶 do przedszkola. Nikt nie pyta艂, co si臋 sta艂o. Nie by艂o sensu pyta膰. To by艂o jasne鈥.

Jutro Dzie艅 Pami臋ci Ofiar Wielkiego G艂odu na Ukrainie. Okr膮g艂a, 85. W 1933 roku Stalin zag艂odzi艂 pi臋膰 milion贸w ludzi, mo偶e wi臋cej. Co siedem sekund na ukrai艅skiej wsi kto艣 umiera艂 z g艂odu.
Roman Kabachiy, wspania艂y ukrai艅ski historyk, zabra艂 mnie do Rost贸wki Wielkiej, wioski, sk膮d pochodz膮 jego mama i dziadkowie. Rozmawiali艣my tam z ostatnimi 偶yj膮cymi 艣wiadkami – cytowane s艂owa to opowie艣膰 91-letniej Hanny Basaraby (na zdj臋ciu). Opr贸cz niej spotkali艣my jeszcze dwie panie, kt贸re pami臋taj膮 ten trudny, 1933 rok. B臋d臋 jeszcze o nich pisa膰.
Chcia艂em tam pojecha膰, bo to jeden z najwa偶niejszych temat贸w XX wieku, a jednocze艣nie bodaj najmniej znane i zbadane ludob贸jstwo. Tymczasem bez Wielkiego G艂odu nie da si臋 zrozumie膰 ani wsp贸艂czesnej Ukrainy, ani stosunk贸w polsko-ukrai艅skich. Powinni艣my o nim jak najwi臋cej wiedzie膰. I pami臋ta膰.

Senior i technologia!

 

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: telefon

Przez dwa dni otrzymywa艂am niechciane sms-y, z kt贸rych si臋 dowiedzia艂am jakim, z艂ym cz艂owiekiem jestem.

Nie mia艂am mo偶liwo艣ci na starym telefonie zablokowa膰 tego numeru, z kt贸rego w sms-ach pop艂yn臋艂o na mnie szambo.

Jest taka piosenka, 偶e, „Rodzina nie cieszy, nie cieszy, gdy jest,
Lecz kiedy jej nima聽 – samotny艣 jak pies.”

U mnie si臋 to nie sprawdza! Nie jestem samotna, bo mam M臋偶a i mam swoje Dzieci!

M膮偶 si臋 zdenerwowa艂 i kupi艂 mi n贸wk臋 telefon, na kt贸rym mog臋 zablokowa膰 ka偶dego, kto mnie n臋ka.

Jestem w do艣膰 dobrej sytuacji, 偶e umiem obs艂ugiwa膰 komputer i dlatego chyba z 艂atwo艣ci膮 poradz臋 sobie z telefonem, kt贸ry ma tyle opcji, 偶e ucz臋 si臋 go ju偶 drugi dzie艅.

Powolutku konfiguruj膮 go do swoich potrzeb i jestem z siebie dumna, 偶e jako Seniorka daj臋 sobie sama rad臋.

W zasadzie telefon mi by艂 potrzebny tylko do dzwonienia i odbierania telefon贸w, ale taka zabawka mi si臋 przyda i jest to sprawdzian dla Seniorki, 偶e ogarniam temat!

Wielu Senior贸w boi si臋 komputer贸w, laptop贸w i nowoczesnej technologii i nie zdaj膮 sobie sprawy z tego, 偶e nie ma czego si臋 ba膰, a technologia nowoczesna jest takim okienkiem na 艣wiat i gimnastykuje m贸zg, a ta gimnastyka w starszym wieku jest bardzo potrzebna.

W starszym wieku, aby gimnastykowa膰 m贸zg trzeba rozwi膮zywa膰 cho膰by krzy偶贸wki, aby oddali膰 straszn膮聽 chorob臋 jak膮 jest –聽Alzheimer.

Chc臋 napisa膰 tak偶e, 偶e w moim mie艣cie odby艂a si臋 I Sesja Rady Miasta po wyborach samorz膮dowych i na Facebooku, na moim fan-page 偶ycz臋 im owocnej pracy i dobrych decyzji dla mojego miasta, cho膰 lekko nie b臋dzie!

 

A po wyborach – czas do pracy!
呕eby si臋 偶y艂o, 偶eby si臋 wiod艂o, 偶eby si臋 chcia艂o i 偶eby si臋 mog艂o!聽

M贸j Burmistrz Miasta ubra艂 si臋 stosownie do sytuacji i nie mia艂 艂upie偶u na marynarce聽 – odwrotnie do cz艂owieka, kt贸ry pojawi艂 si臋 dzi艣 w S膮dzie na sprawie wytoczonej Lechowi Wa艂臋sie i garnitur Kaczy艅skiego wygl膮da tak, jak obecnie wygl膮da Polska pod jego rz膮dami – zasyfiona!

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: 2 osoby, w budynku

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: 1 osoba

 

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: co najmniej jedna osoba

Magiczne s艂owo – „KOCHAM”

 

Taka jest kolej rzeczy, 偶e my Matki rodzimy dzieci i chcemy wychowa膰 je tak, by by艂y dobrymi i warto艣ciowymi lud藕mi, aby艣my by艂y z nich dumne.

I ja urodzi艂am dwoje dzieci i jestem z nich szalenie dumna, cho膰 wiem, 偶e 偶yj膮 one ju偶 w艂asnym 偶yciem, do kt贸rego nie mam prawa si臋 wtr膮ca膰.

Kiedy ja ju偶 jestem na emeryturze, a dzieci maj膮 swoje 偶ycie, swoje domy, swoich wsp贸艂ma艂偶onk贸w i w ko艅cu swoje dzieci, to staram si臋 o nich pami臋ta膰 i kibicuj臋, aby wszystko im si臋 uk艂ada艂o.

Odesz艂y z domu, zamkn臋艂y drzwi po tamtej stronie i pozosta艂a pustka, z kt贸r膮 boryka艂am si臋 3 lata, a偶 w ko艅cu zaakceptowa艂am fakt, 偶e tak to wygl膮da, 偶e dzieci odlatuj膮 z gniazda.

Z pewno艣ci膮 oboje z M臋偶em pope艂nili艣my jakie艣 b艂臋dy, kt贸re nasze Dzieci pami臋taj膮, ale kto ich nie pope艂nia?

Kochamy nasze Dzieci, cho膰 czasami si臋 z nimi spieramy z powodu r贸偶nicy pokole艅, ale staramy si臋 uczy膰 na swoich, pope艂nionych b艂臋dach.

Nie raz przeprasza艂am nasze Dzieci za te niedoci膮gni臋cia, bo kt贸偶 ich nie ma na sumieniu i z tego powodu cz臋sto si臋 gryz臋 i robi臋 rachunek sumienia.

Agnieszka Chyli艅ska – rockowa piosenkarka, bardzo kolorowa i kontrowersyjna udzieli艂a obszernego wywiadu na temat relacji ze swoimi rodzicami i jak one wp艂yn臋艂y na jej dalsze 偶ycie.

Wywiad jest szczery i u艣wiadomi艂 mi jak wp艂ywa relacja ka偶dego dziecka z rodzicami na dalsze 偶ycie i ile czasami nasze dzieci maj膮 w sobie pretensji zapisanych w sercu i w duszy.

Wiem jedno, 偶e nale偶y naszym dzieciom m贸wi膰 cz臋sto jak s膮 dla nas wa偶ne i to, 偶e je kochamy bez wzgl臋du na orientacj臋, dokonania 偶yciowe i kontrowersyjne 偶ycie.

Agnieszka Chyli艅ska jako piosenkarka nie jest z mojej bajki, ale szanuj臋 j膮 jako doros艂膮 kobiet臋, kt贸ra w swoim, burzliwym 偶yciu przesz艂a przez wiele zakr臋t贸w po drodze.

Jednak kiedy powiedzia艂a, 偶e ka偶dego dnia walczy o siebie (podobnie jak ja), to sta艂a mi si臋 bliska i zda艂am sobie spraw臋 z tego, jak wa偶na jest relacja dzieci i rodzic贸w i to, co wynosimy z domu rodzinnego.

Zda艂am sobie spraw臋 z tego, 偶e ja jako matka nie jestem wylewna i mo偶e troch臋 zimna i zbyt ma艂o m贸wi臋 moim Dzieciom, 偶e je kocham do utraty tchu.

Moje Dzieci s膮 najwi臋kszym osi膮gni臋ciem w moim, ju偶 d艂ugim 偶yciu i postaram si臋 okazywa膰 swoje uczucia cz臋艣ciej.

Tak ma艂o bywamy ze sob膮, bo najcz臋艣ciej podczas uroczysto艣ci rodzinnych, ale mamy dost臋p do sieci i tam si臋 spotykam ze swoimi Dzie膰mi, a wi臋c tym sposobem postaram si臋 okazywa膰 Im tych uczu膰 wi臋cej.

Mo偶e pisz臋 bana艂y, ale Agnieszka Chyli艅ska otworzy艂a mnie na relacje ze swoimi Dzie膰mi i u艣wiadomi艂a, aby nie zamyka膰 si臋 w swoich chorobach, czasami samotno艣ci, a by膰 z Nimi i m贸wi膰, pisa膰 jak s膮 dla mnie wa偶ne.

To moje Dzieci i moja duma!

„Warto mnie kocha膰, mamo”. Chyli艅ska w szczerym wywiadzie opisa艂a, co czuj膮 setki kobiet.

Odk膮d zosta艂 opublikowany, media rozk艂adaj膮 go na czynniki pierwsze. Bole艣nie szczery wywiad, kt贸ry pojawi艂 si臋 na oficjalnym kanale YouTube Agnieszki Chyli艅skiej to wyj膮tkowa publikacja. Nie dlatego, 偶e piosenkarka przeklina, m贸wi膮c o swej relacji z Jezusem, czy z powodu wyznania, 偶e chcia艂a pope艂ni膰 samob贸jstwo, co wy艂apa艂y portale plotkarskie. Chyli艅ska m贸wi o czym艣, co dotyczy ka偶dego z nas i towarzyszy nam do ko艅ca 偶ycia. O relacji z rodzicami.

Agnieszka Chyli艅ska starszemu pokoleniu znana jest z wizerunku buntowniczki, mocnej muzyki z emocjonalnymi tekstami i ci臋tego j臋zyka. M艂odszemu 鈥 z kolorowych fryzur, radiowej muzyki i programu „Mam talent”. W rozmowie, kt贸r膮 nazywa „wywiadem 偶ycia” wyja艣nia, co dzia艂o si臋 za kurtyn膮 metamorfoz.

Wilczy bilet
Przez 25 minut Chyli艅ska porusza mas臋 w膮tk贸w. Z jej ust padaj膮 wyznania, 偶e modli si臋, by przetrwa膰 dzie艅, opisuje, jak trudny by艂 pocz膮tek jej kariery, dowiadujemy si臋, 偶e jeden z m臋偶czyzn zrobi艂 z jej serca tatar. Jednak w tej historii pojawia si臋 w膮tek, kt贸ry 艂膮czy pozosta艂e w sp贸jn膮 ca艂o艣膰.

To szczere i bezpardonowe opisy relacji z rodzicami. To ona zdaje si臋 rzutowa膰 na to, co tu i teraz czuje Chyli艅ska. W jej s艂owach odnale藕膰 mo偶na krajobraz uczu膰 doros艂ej kobiety, za kt贸r膮 ci膮gnie si臋 widmo udowadniania, 偶e zas艂u偶y艂a na mi艂o艣膰.

„Dosta艂am od rodzic贸w wilczy bilet na odchodne. Wedle matki by艂am artystk膮 ze spalonego teatru, a wedle ojca wielkim rozczarowaniem” 鈥 m贸wi w wywiadzie Agnieszka. Ten zaw贸d i brak wsparcia ze strony rodzic贸w zdaje si臋 ubytkiem, kt贸ry nie znika nigdy.

Na pytanie Edwarda Miszczaka, kiedy poczu艂a, 偶e rodzice jednak s膮 z niej dumni, Chyli艅ska odpowiada: „Wiesz, jak to jest w sercu dzieciaka? No i co z tego? (…) Nie jest miar膮 ten moment, w kt贸rym ju偶 osi膮gn膮艂e艣 sukces. Nawet je艣li to jest tw贸j ojciec i twoja matka. (…) Nie mog艂am tego poj膮膰, 偶e obcy ludzie daj膮 mi wsparcie, a oni nie (…) Potrzebowa艂am telefonu od matki i s艂贸w: c贸reczko, dasz rad臋. A nie milczenia”.

Te s艂owa Agnieszki to bolesny dow贸d, 偶e聽niekt贸rych b艂臋d贸w rodzicielskich nie da si臋 odkr臋ci膰. 呕e nie jest sztuk膮 docenia膰 w艂asne dziecko, gdy jest 艂adne, m膮dre i podejmuje rozs膮dne decyzje. Sztuk膮 jest widzie膰 w nim warto艣膰 i wspiera膰 je, kiedy robi rzeczy niezrozumia艂e, a jego osi膮gni臋ciami nie mo偶na pochwali膰 si臋 przed znajomymi.

Te s艂owa Agnieszki to bolesny dow贸d, 偶e聽niekt贸rych b艂臋d贸w rodzicielskich nie da si臋 odkr臋ci膰. 呕e nie jest sztuk膮 docenia膰 w艂asne dziecko, gdy jest 艂adne, m膮dre i podejmuje rozs膮dne decyzje. Sztuk膮 jest widzie膰 w nim warto艣膰 i wspiera膰 je, kiedy robi rzeczy niezrozumia艂e, a jego osi膮gni臋ciami nie mo偶na pochwali膰 si臋 przed znajomymi.

Platyny spadaj膮
„Wszystkie trofea i p艂yty, kt贸re dostaj臋, przynosz臋 mojej mamie. (…) Ca艂y czas udowadniam: warto mnie kocha膰, mamo. Warto mi zaufa膰, mamo. Ale jak tylko co艣 p贸jdzie nie tak, jest to samo: a widzisz, mo偶na by艂o t臋 matur臋 zrobi膰. Wszystkie platyny ze 艣cian spadaj膮, bo ta znowu ma w膮tpliwo艣膰” 鈥 m贸wi Chyli艅ska w wywiadzie.

Platyny w opowie艣ci Agnieszki s膮 metafor膮 偶yciowych osi膮gni臋膰, kt贸re ma ka偶dy z nas i kt贸re wiele z nas, tak jak Chyli艅ska, przynosi na tacy rodzicom, by tylko poczu膰, 偶e s膮 z nas dumni. 呕e w ko艅cu s膮 zadowoleni. Chyli艅ska kilka razy powt贸rzy艂a w rozmowie, 偶e nie potrafi niczego robi膰 dla siebie. 呕e zawsze wydawa艂o jej si臋, 偶e jak uszcz臋艣liwi innych, to inni uszcz臋艣liwi膮 j膮. Na ten schemat „艂apie si臋” wiele kobiet…

„Pani m贸wi o sobie? Mam wra偶enie, 偶e o mnie”
Gros internaut贸w zareagowa艂o na wywiad bardzo emocjonalnie. Zreszt膮 na mnie (a nie jestem fank膮 Chyli艅skiej) i na moich kole偶ankach po fachu, jej s艂owa zrobi艂y wielkie wra偶enie. I to nie dlatego, 偶e wywiad jest znakomicie zmontowany, wyciszone s膮 wszystkie wybuchy 艣miechu, a s艂owa dobrane jak w dobrej literaturze. Artystka swoim wyznaniem trafia w sedno 鈥撀ten b艂膮d pope艂nia wielu rodzic贸w, dlatego tak wiele z nas czuje si臋 dzi艣 tak samo.

„Demony, kt贸re kr膮偶膮 wok贸艂 mojej g艂owy, s膮 okrutne. S膮 skazuj膮ce i os膮dzaj膮ce. S膮 prokuratorami, a ja nie mam w swojej g艂owie adwokata” 鈥 m贸wi Chyli艅ska. Ten stan zna masa kobiet 鈥 kiedy czujemy si臋 niedostatecznie dobre i zamiast si臋 pocieszy膰, automatycznie wymierzamy sobie kar臋.

Internautki pisz膮: „pani m贸wi o sobie? My艣la艂am, 偶e o mnie”, „widz臋, jak bardzo jeste艣my do siebie podobne”, „pe艂na identyfikacja”. Niekt贸re dzi臋kuj膮, bo s膮 mamami c贸rek i ten wywiad okaza艂 si臋 dla nich przestrog膮 i inspiracj膮.

Poza tym Chyli艅ska m贸wi o zwyk艂ych bol膮czkach wielu mam. „Bardzo chcia艂am by膰 normalna, bardzo chcia艂am by膰 w domu. A jeszcze najbardziej smutne jest to, 偶e ja chcia艂am by膰 w tym domu szcz臋艣liwa (…) Nie jestem doskona艂膮 mam膮. Mam po ojcu to, 偶e on by艂 fantastyczny, ale by艂o go bardzo ma艂o w domu. Ja te偶 jestem fantastyczna przez te chwile, kiedy jestem z dzie膰mi. Natomiast g艂贸wnie mnie nie ma”.

G艂o艣ne przyznanie, 偶e 偶ycie rodzinne mo偶e rozczarowywa膰, przynosi ulg臋. Bycie mam膮 mo偶e by膰 trudne, czasem niezno艣ne, a jednocze艣nie bywa dla kobiet najwa偶niejsz膮 rol膮. S艂owa Chyli艅skiej trafiaj膮 w samo sedno: „Musisz pomie艣ci膰: i dziwk臋, i kobiet臋. I mam臋, i dziewczyn臋, kt贸ra je藕dzi Fordem Mustangiem. I jak to pomie艣ci膰, jak to pouk艂ada膰?”

Agnieszko, tego wywiadu matki d艂ugo ci nie zapomn膮. Dzi臋ki!