Archiwum dnia: Listopad 13, 2018

Pany i chamy!

Gdy emocje już opadną
jak po wielkiej bitwie kurz.
Gdy ten marsz zapomnę, jako
jedyny symbol tego – pozdrawiam
Ciebie Panie Donaldzie Tusk!

Polska i 100 lat Jej Niepodległości i oczywiście nie dożyję do obchodów 200 lecia, bo wówczas podejrzewam będzie jeszcze gorzej na Świecie, a co się stać może, tego nikt nie jest w stanie przewidzieć.

Może Polska naprawdę wstanie z kolan, a może pogrąży się w niebycie, a o tym wszystkim będą decydowali ludzie żyjący w 2118 roku.

Jak się losy Polski i Świata potoczą i dokąd to wszystko zmierzy za 100 lat?

Życie na Ziemi formowało się przez miliardy lat, ale w ciągu 100 można je zabić, kiedy ludzkość jest w posiadaniu tak niszczycielskiej broni jak bomby nuklearne i jakiś psychopata może nacisnąć ten sławetny „Czerwony Guzik”.

Wracając do Marszu, to zapamiętam z niego jeno ludzi, którzy z potrzeby serca wyszli na ulicę, aby się cieszyć z Niepodległości i zapamiętam Donalda Tuska, który nie pojechał do Paryża, aby być z innymi, największymi przywódcami, a pozostał w Warszawie!

Panie Donaldzie Tusk – ile razy byłam na Pana zła, kiedy był Pan Premierem i pozwolił na to, aby polityków PO podsłuchiwano podczas prywatnych rozmów, a Pan nie włączył swoich służb, aby tę bandę Kamińskiego i Ziobry wyłapać i ukarać.

Byłam zła, że Pana rząd pozwolił na to, aby Amber Gold panoszył się i okradał Pana Obywateli – byłam zła, że Pana Państwo jest tak, bardzo słabe.

Pomimo tych zarzutów uważam nadal, że jest Pan najbardziej kompetentym politykiem w Polsce i mam nadzieję, że jako Mąż Stanu włączy się Pan w polską politykę, bo tylko w Panu nadzieja.

Przez trzy lata rządów tej hucpy nikt lepszy się nie pojawił!

Został Pan pominięty przez te miernoty polityczne na Obchodach 100-lecia Niepodległości i bardzo trafnie ocenił to ksiądz Stanisław Walczak.

Tekst poniżej:

Obraz może zawierać: 1 osoba, zbliżenie

ks.Stanisław Walczak

PANY I CHAMY
Widziałem Pana Tuska. Przechodził przed rzędem kamiennych twarzy polskich katolików. Kłaniał się uprzejmie. A oni jak posągi, stali i okazywali pogardę.
Miało być pojednanie. Czekałem na słowa przeprosin i prośby o przebaczenie ze strony p. Jarosława Kaczyńskiego i p. Prezydenta – za zniszczenie najpiękniejszej stronicy polskiej historii – Lecha Wałęsy. A oni nawet słowem nie wspomnieli jednego z największych Polaków, który poprowadził naród k wolności.
To nie ideologia ich dzieli. Pojawiła się w Polsce nowa klasa społeczna. Uważa ona, że Polska to oni i pospólstwo, chamstwo.
Jakżeż mógł elektryk, robol, nieuk, parias pomyśleć, że wykształciuchy, doktory, magistry – intelektualni nowobogaccy dopuszczą chama do swego towarzystwa?
Nieraz publicznie ogłaszali się „łaskawymi panami”. I chamstwo powinno im się kłaniać i upadać przed nimi na twarz.
I tak z inteligencji (szpagatowej) przekształcili się zwykłych, nieokrzesanych gburów, którym, z tytułami naukowymi, brak jednego: kultury na co dzień, kindersztuby.
Podział na lepszą i gorszą kategorią Polaków to właśnie ich mentalność: „My. Pany, wy, chamy”; „My prawdziwi katolicy, wy, gromada plebsu”.
Tego leczyć nie można. Jeśli ktoś, jak powiadał wielki Polak, smrodzi wyżej niż ma dziurkę, to jedynie nowe wybory mogą ochronić kraj przed upadkiem. Przepraszam, za prostackie porównanie – autorem, od którego to przejąłem był Kardynał Adam Kozłowiecki SJ, mój nie żyjący już mentor i przyjaciel.
Obraz może zawierać: 1 osoba, stoi, broda i na zewnątrz

Obraz może zawierać: tekst

PiS z chołotą na ulicach Warszawy – skandal, kompromitacja i za to przyjdzie im zapłacić!

Reklamy