Archiwum dnia: 20 grudnia, 2018

Mo偶e Wigilia przyniesie wybawienie!

Znalezione obrazy dla zapytania rak choroba

Obudzi艂am si臋 dzi艣 ju偶 o 6 rano, ca艂a zdr臋twia艂a i zdenerwowana.

Bosze zaraz przyjdzie czas szykowa膰 艣wi臋ta, a ja troch臋 jestem w lesie – pomy艣la艂am.

Poranna kawa i my艣l臋, co musz臋 zrobi膰 na teraz, ju偶, szybko, bo telefon nosz臋 ze sob膮 po ca艂ym mieszkaniu, aby us艂ysze膰 wezwanie do zmiany pampersa.

Spokojnie – gadam do siebie, 偶e w takiej sytuacji niech szlag trafi te 艣wi臋ta, kiedy Mama le偶y na 艂o偶u 艣mierci i wa偶niejsza jest opieka nad Ni膮, ani偶eli te cholerne kurze i niedor贸bki w domu.

Niech szlag trafi list臋 zakup贸w na kartce dla M臋偶a, aby pom贸g艂 mi zgromadzi膰 potrzebne produkty.

Spinam si臋 i robi臋 list臋 zakup贸w, a potem zmuszam si臋 do zmiany po艣cieli, bo cho膰 nie brudna, to wypada na 艣wi臋ta.

Kiedy mam ju偶 wszystkie zakupy w domu, to wcale si臋 nie uspokajam, bo czekam na telefon i jest!

Trzeba przyj艣膰, bo znowu, a wi臋c zak艂adam byle jakie laczki, zarzucam kurtk臋聽 –聽 lec臋 i o bogowie szcz臋艣cie, 偶e jest blisko.

Okej uda艂o si臋 z pomoc膮 za艂o偶y膰 le偶膮cej pampersa po uprz膮tni臋ciu i na nowo mog臋 my艣le膰, co mam jeszcze do zrobienia.

Na szybko pucuj臋 witrynki, gdzie zgromadzone s膮 jakie艣 kieliszki do wina, miseczki, talerzyki聽 – uf, ale wci膮偶 gapi臋 si臋 na telefon i znowu jest!

Lec臋 na z艂amanie karku, bo nie chc臋, by Mama le偶a艂a w nieczysto艣ciach.

Podnosimy j膮 pewnym sposobem, aby umy膰, co trzeba i pod艂o偶y膰 tego cholernego pampersa.

Nie jest 艂atwo, bo nikt z nas nie jest piel臋gniarzem, ale musimy temu podo艂a膰, a ja si臋 spiesz臋, bo ka偶dy ruch budzi u Mamy ogromy b贸l, a mnie si臋 r臋ce trz臋s膮, aby szybciej u艂o偶y膰 j膮 w normalnej pozycji.

Mama krzyczy, 偶e wszystko J膮 boli, ale nie mo偶emy ju偶 delikatniej, cho膰 si臋 strasznie staramy.

Po zmianie pampersa wr贸ci艂am do domu na drewnianych nogach i z bol膮cym kr臋gos艂upem聽 pad艂am na kanap臋 kompletnie bez si艂, a tu za 15 minut telefon, 偶e znowu!

Lec臋 cho膰 serce wali jak m艂ot. Zmieniamy pampersa, kt贸ry si臋 rozdar艂, a wi臋c na nowo przek艂adamy Mam臋 i pr贸bujemy powt贸rnie, a za 10 minut trzeba by艂o zrobi膰 to jeszcze raz.

Karmi臋 Mam臋 lekk膮 zupk膮 ciesz膮c si臋, 偶e zjad艂a 10 ma艂ych 艂y偶eczek, bo od trzech dni nie chcia艂a nic je艣膰, bo nam odlecia艂a.

I tak nagle s艂ysz臋 – wrzu膰cie mnie do Wis艂y i zacz臋艂a p艂aka膰.

Wyg艂aska艂am, wyca艂owa艂am, ale kurwa, nigdy nie zapomn臋 tych 艂ez w tych bladych oczach, pozbawionych blasku!

My 60 – latkowie maj膮cy swoje schorzenia, w czw贸rk臋 z pomoc膮 m艂odszej osoby, a wi臋c jest nas pi膮tka tego umierania mamy po kokardy, ale walczymy!

Mo偶e Wigilia przyniesie wybawienie!