Archiwum dnia: 2 lutego, 2019

Moja Mama odesz艂a!

 

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: 3 osoby, u脜聸miechni脛聶ci ludzie, ludzie siedz脛聟 i w budynku

Przez 85 lat moja Mama nie chorowa艂a powa偶nie nie licz膮c zapalenia wyrostka robaczkowego i d艂ugo po tym, powa偶nej infekcji uk艂adu moczowego.

W m艂odszym wieku mia艂a operacj臋 tarczycy i to chyba wszystko, co zwi膮zane by艂o ze s艂u偶b膮 zdrowia.

Serce jak dzwon!

My艣la艂a, 偶e jest mocna i niezniszczalna, bo w zasadzie taka by艂a, a偶 zjawi艂 si臋 rak -niespodziewanie.

Do ko艅ca, nawet le偶膮c ju偶 w 艂贸偶ku broni艂a si臋 z ca艂ych si艂 przed 艣mierci膮 i wci膮偶 my艣la艂a, 偶e si臋 jej nie da i ona Jej nie pokona, bo przecie偶 tyle razy da艂a rad臋.

B臋d膮c ju偶 w agonii nagle si臋 podnios艂a i z艂apa艂a moj膮 C贸rk臋 za sweter, aby da膰 kolejny raz sprzeciw zbli偶aj膮cej si臋 艣mierci.

Nie chcia艂a odchodzi膰 za 偶adne skarby i tak bardzo si臋 tego ba艂a, 偶e piel臋gniarka widz膮c jej proces odchodzenia powiedzia艂a, 偶e czego艣 takiego nigdy w swojej pracy nie widzia艂a.

Zawsze czu艂am, 偶e Ona odejdzie w jak膮艣 wa偶n膮 dat臋 dla rodziny, albo w jakie艣 wa偶ne 艣wi臋ta w kalendarzu.

By艂a chora i my艣la艂am, 偶e mo偶e odejdzie w Wigili臋, a potem, 偶e mo偶e w Nowy Rok.

Potem, 偶e mo偶e w swoje urodziny, albo w moj膮 rocznic臋 艣lubu, ale nie!

Odesz艂a w urodziny mojej Wnusi, bo tak zawsze pilnowa艂a dat, aby nie zapomnie膰 o nikim i zrobi膰 cho膰 malutki prezent ze swojej niewielkiej emerytury.

Te ostatnie dwa lata Jej choroby up艂yn臋艂y mi dos艂ownie na „pstyk” i nawet nie wiem kiedy dos艂ownie.

Wszystkie dni zla艂y si臋 w jak膮艣 ca艂o艣膰, tak jakby w jeden dzie艅 i nie pami臋ta si臋, co by艂o przedtem i ile razy odgrzewa艂o si臋 dla Niej obiad i ile razy poda艂o pi膰, zmieni艂o si臋 pampersa.

Stan臋艂am tak dzi艣 nad Ni膮, kiedy ju偶 nic nie czu艂a i si臋 zapad艂am w sobie, bo zda艂am sobie spraw臋 z tego, 偶e ju偶 nigdy nie zanios臋 Jej聽 ulubionego roso艂u!

Wiem jedno, bo siebie znam, 偶e b臋d臋 pami臋ta艂a t臋 chwil臋, kiedy sta艂o si臋, 偶e ju偶 nigdy聽 nie porozmawiamy o polityce, kt贸r膮 si臋 interesowa艂a艣 偶ywo i nigdy ju偶 nie zjesz mojej galarety,聽 kt贸r膮 chwali艂a艣.

Zawsze Ciebie kocha艂am, cho膰 obie by艂y艣my oszcz臋dne w wynurzeniach, bo s艂owo kocham prawie nie pada艂o z 偶adnej ze strony.

Przez te dwa lata przeczo艂ga艂a艣 nas wszystkich i wystawi艂a艣 na pr贸b臋 i nas bardzo zm臋czy艂a艣 i do ko艅ca swojego 偶ycia b臋d臋 si臋 zastanawia艂a po co?

Koniec, finito i jako艣 trzeba si臋 pozbiera膰 i jako艣 trzeba 偶y膰 dalej, cho膰 wiem, 偶e nie jeden raz z policzka sp艂ynie 艂za.

呕egnam Ciebie moja ukochana Mamo!

 

 

Mama czeka艂a na wiatr, co rozgoni

Ciemne sk艂臋bione zas艂ony

Stan臋艂a dzisiaj na „RAZ!”

Z Bogiem – twarz膮 w twarz.聽

11.50 / 01.02.2019 [*]

Obraz mo偶e zawiera膰: co najmniej jedna osoba, niebo, drzewo, ro艣lina i na zewn膮trz