Archiwum dnia: 3 lutego, 2019

Kiedy c贸rka nie kocha swojej matki! Opowiadanie!

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: 1 osoba, tekst

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Pani Celina liczy sobie obecnie dobrze po 60-tce i zacz臋艂a podupada膰 na zdrowiu, b臋d膮c na emeryturze.

Nie s膮 to jeszcze bardzo niepokoj膮ce schorzenia, ale troch臋 daj膮 si臋 ju偶 we znaki pani Celinie.

Urodzi艂a dwie c贸rki, kt贸re stara艂a si臋 wychowywa膰 najlepiej jak tylko umia艂a i podpowiada艂a jej intuicja.

Pracowa艂a przez ca艂e 偶ycie, a tak偶e jej m膮偶, aby tylko dzieciom niczego nie brakowa艂o, cho膰 bywa艂o r贸偶nie, ale dzieci wiedzia艂y, 偶e rodzice bardzo si臋 staraj膮.

Kiedy c贸rki by艂y ma艂e, to pani Celina odstawia艂a je do przedszkola i je odbiera艂a, a po pracy stara艂a si臋 ogarn膮膰 dom,a wi臋c pra艂a, gotowa艂a, sprz膮ta艂a.

Dzieci ros艂y zdrowo i wszyscy zazdro艣cili pani Celinie tak u艂o偶onych i grzecznych dzieci, bo faktycznie nie mia艂a z nimi 偶adnych k艂opot贸w wychowawczych.

By艂y to grzeczne dziewczynki, kt贸re dobrze si臋 uczy艂y i przynosi艂y do domu tylko dobre oceny z czego pani Celina by艂a dumna.

呕ycie pani Celiny nie by艂o kolorowe, bo w pewnym momencie dowiedzia艂a si臋, 偶e jej m膮偶 j膮 zdradza i ma na boku dziecko.

Pani Celina si臋 w贸wczas za艂ama艂a i chorowa艂a wiele lat na depresj臋, co skutecznie odbilo si臋 na jej zdrowiu i jest skazana do ko艅ca swojego 偶ycia na leki p/depresyjne.

Cho膰 m臋偶owi wybaczy艂a, to po tych lekach nabra艂a kilka kilogram贸w za du偶o, co odbi艂o si臋 na jej wygl膮dze.

Przyszed艂 czas, 偶e dzieci odesz艂y z domu i za艂o偶y艂y swoje rodziny, porodzi艂y dzieci i tu w pewnym momencie co艣 si臋 mi臋dzy matk膮, a jedn膮 z c贸rek popsulo.

Us艂ysza艂a z ust swojego dziecka, 偶e ta brzydzi si臋 staro艣ci膮 i pani Celina wiedzia艂a, 偶e to si臋 tyczy jej, bo ju偶 nie by艂a smuk艂膮, m艂od膮 matk膮, a kobiet膮 z baga偶em 偶yciowym i w膮tpliw膮 urod膮, gdy偶 leki te偶 zmieni艂y jej rysy twarzy, sylwetk臋, a tak偶e to, 偶e spowolnia艂a i sta艂a si臋 troch臋 niezdarna.

Us艂ysza艂a od c贸rki – a co ty taka g艂ucha jeste艣!

Zacz臋艂a obserwowa膰 swoje dziecko i nagle poczu艂a, 偶e jest w jej towarzystwie okropnie skr臋powana i nerwowa, bo c贸rka j膮 prze艣wietla na wskro艣.

C贸rka nie obdarza swojej matki u艣miechem i dobrym s艂owem, a wpada od czasu do czasu i wytyka matce jakie艣 niedor贸bki w domu i聽 ka偶dy py艂ek kurzu, czy te偶 niedomyty zlew, albo umywalk臋.

Przesta艂a聽 si臋 zwraca膰 do matki s艂owem „mamo”, a wali jej na „ty” wynio艣le i z lekcewa偶eniem, a pani Celina dr臋twieje na ka偶d膮 jej wizyt臋, bo wie, 偶e niczego dobrego od niej nie us艂yszy i cieszy si臋, kiedy c贸rka opuszcza jej dom.

Na szcz臋艣cie druga c贸rka pani Celiny, je艣li j膮 odwiedza, to zawsze znajdzie dla niej czas i mog膮 ze sob膮 rozmawia膰 godzinami i teraz jest taka sytuacja, 偶e je艣li pani Celina mocno zachoruje i stanie si臋 bezbronn膮 staruszk膮, to b臋dzie si臋 ba艂a opieki ze strony c贸rki jej nie kochaj膮cej, bo nie chcia艂aby by膰 dla niej balastem, aby do ko艅ca z obrzydzeniem si臋 ni膮 opiekowa艂a!