Archiwum dnia: 13 marca, 2019

Kiedy matka nie kocha

Znalezione obrazy dla zapytania odrzucene

 

Zawsze by艂am niekochanym dzieckiem swoich rodzic贸w i do dzi艣 odczuwam to niekochanie mnie, cho膰 licz臋 sobie po 60-tce.

Ojciec bi艂 mnie jak mokre 偶yto, szydzi艂, wyzywa艂, poni偶a艂 kiedy by艂am wra偶liw膮 nastolatk膮, w kt贸rej powinno powstawa膰 poczucie warto艣ci i wkraczanie w doros艂o艣膰.

By艂am brunetk膮, a wi臋c dojrzewa艂am tak, 偶e pojawi艂 mi si臋 pod nosem ma艂y w膮skik, kt贸rego tak bardzo si臋 wstydzi艂am, a on to wy艣miewa艂 i 艣mia艂 si臋 z mojego dojrzewania.

Zawsze m贸wi艂, 偶e nic dobrego ze mnie nie b臋dzie i do niczego w 偶yciu nie dojd臋, a kiedy si臋 broni艂am, to 艂apa艂, co pod r臋k膮 i wali艂 mnie tym po g艂owie. Cierpia艂am w samotno艣ci, bo matka te偶 by艂a wystraszona i st艂amszona.

Kiedy jej broni艂am, to dostawa艂am jeszcze wi臋cej raz贸w i takie traktowanie odbi艂o si臋 na moim, ca艂ym 偶yciu i te obrazy wracaj膮 bardzo cz臋sto!

Moja matka odesz艂a ponad miesi膮c temu i zda艂am sobie spraw臋 z tego, jak mnie nie lubi艂a, cho膰 z pewno艣ci膮 na sw贸j spos贸b kocha艂a.

Zrobi艂a co艣 takiego, 偶e na razie o tym pisa膰 nie chc臋, ale poczu艂am jak za grobu da艂a mi plaskacza, 偶e od miesi膮ca chodz臋 prawie po 艣cianach, bo taki mi numer wywin臋艂a.

Nagle zrozumia艂am, 偶e ja dla swoich rodzic贸w by艂am bardzo ma艂o wa偶na, a matka udawa艂a przed obcymi, 偶e mne kocha, a w rzeczywisto艣ci tylko tolerowa艂a i wykonywa艂a przy mnie zabiegi, aby tylko je wykona膰 i by膰 poprawn膮 wobec ludzkich j臋zyk贸w.

Owszem, bo wiele razy mi pomog艂a w 偶yciu, ale bardziej z obowi膮zku, ani偶eli z mi艂o艣ci, bo co by ludzie powiedzieli.

Podczas dwuletniej choroby, kiedy mia艂a na pocz膮tku jeszcze jasny umys艂, ani razu mi nie powiedzia艂a, 偶e mnie kocha i przeprasza za krzywd臋 jak膮 mi zrobi艂a i nie pr贸bowa艂a nawet tego naprawi膰!

By艂am przy niej przez ten czas i czeka艂am na naprawienie b艂臋du, ale si臋 nie doczeka艂am i zosta艂am wyrzucona na aut, bez s艂owa przepraszam i niestety b臋d臋 musa艂a z tym 偶y膰, cho膰聽 wiem, 偶e b臋dzie to wraca艂o i dr膮偶y艂o, bo ka偶de odrzucenie boli do ko艅ca naszego istnienia.

Mamo tak bardzo mnie skrzywdzia艣, 偶e jestem na etapie takim, 偶e moja noga nie postanie przy Twoim grobie!

Tego si臋 nie robi w艂asnemu dziecku, kt贸re kocha艂o Ciebie ca艂ym sob膮 i wiem, 偶e o zmar艂ych 藕le sie nie m贸wi, ale s膮 granice odrzucenia!

Moja matka mnie chyba nie lubi 鈥

鈥 Ona mnie chyba nie lubi 鈥 鈥 powiedzia艂a do 艣lubnego przy okazji ostatniej wizyty w rodzinnym domu. 鈥 Jak mo偶e Cie nie lubi膰? Przecie偶 to Twoja matka, ona Ci臋 kocha! 鈥 odpowiedzia艂, widz膮c smutek na jej twarzy. 鈥 Kocha膰 kocha, nie w膮tpi臋, ale to nie oznacza, 偶e lubi 鈥. Tego wieczora co艣 w niej p臋k艂o, nie 偶e bez powodu. Chyba jak zawsze za du偶o spodziewa艂a si臋 po tej wizycie. My艣la艂a, 偶e usi膮dzie z matk膮 przy gor膮cej herbacie i jej si臋 po ludzku wygada 鈥 jaki艣 ci臋偶ki czas mia艂a ostatnio, tak potrzebowa艂a kogo艣 bliskiego 鈥 kobiety (鈥瀝ozm贸w鈥 z facetami 鈥 kr贸tkich i rzeczowych, mia艂a a偶 zanadto), ale dosta艂a kosza 鈥 Nie pierwszy raz zreszt膮.

Nigdy nie by艂y ze sob膮 przesadnie blisko. Oczywi艣cie matka swoje rodzicielskie obowi膮zki wype艂nia艂a bez najmniejszych zastrze偶e艅, ale nie by艂o w tym 鈥mmm鈥 chemii? Tak, tak, wiedzia艂a, 偶e mo偶e te偶 najlepsz膮 c贸rk膮 nie by艂a 鈥 nerwowa, krzykliwa, uparta, no c贸偶, mo偶e te偶 nie o takiej c贸rce rodzicielka marzy艂a? Mia艂a jednak wyb贸r, c贸rek wszak mia艂a i ma dwie. Drugiej te偶 daleko do idea艂u, ale ta (mo偶e z racji pierwsze艅stwa pojawienia si臋 na 艣wiecie) bardziej chyba do gustu maminego przypad艂a. Starsza lubi艂a porz膮dek, oszcz臋dna by艂a, ka偶d膮 z艂ot贸wk臋 od艂o偶y艂a, nie to co ONA 鈥 ba艂aganiara, rozrzutna 鈥 co dosta艂a to 鈥瀝ozesra艂a鈥 jak mawiano. Nieraz wypomina艂a matce, to, 偶e czuje si臋 gorsza, jednak albo spotyka艂o si臋 to ze stanowczym zaprzeczeniem i聽 stwierdzeniem, 偶e 鈥瀏艂upoty wygaduje鈥, albo z wielkim 偶alem, 偶e te偶 dziecku w og贸le takie rzeczy do g艂owy przychodz膮. Co jednak pocz膮膰 skoro tak czu艂a? W sumie czuje do dzi艣 鈥 Pami臋ta obecno艣膰 matki jedynie jako kompana na wizytach lekarskich (chorowita wszak by艂a bardzo), czuwaj膮c膮 przy niej w chorobie 鈥 tak, matka jej to bardzo troskliwa kobieta; nie pami臋ta jednak wsp贸lnych zabaw, wsp贸lnego odrabiania lekcji, rozm贸w o 偶yciu czy wsp贸艂偶yciu鈥 Nie upiera si臋, 偶e takich nie by艂o, mo偶e to efekt pami臋ci wybi贸rczej. Wiele rzeczy robi艂a, by zwr贸ci膰 uwag臋 matki. Pochwa艂 za 鈥瀌obre uczynki鈥 doczeka膰 si臋 nie mog艂a, wi臋c przesz艂a na z艂膮 stron臋 mocy. Szybko jednak zauwa偶y艂a, 偶e buntownicz膮 postaw膮 jeszcze wi臋cej traci. Postanowi艂a wi臋c, 偶e stanie si臋 matczyn膮 dum膮 鈥 udzia艂 w konkursach, olimpiadach, ba nawet sukcesy 鈥 nie wywo艂ywa艂y one jednak takiego entuzjazmu jakiego oczekiwa艂a. Wola艂a si臋 matka na niedoci膮gni臋ciach skupia膰. Nie, nie jako艣 przesadnie, po prostu po艣wi臋ca艂a im wi臋cej czasu i uwagi. Nie zrazi艂a si臋 jednak ONA i do dzi艣 jako doros艂a kobieta dzwoni do matki, gdy odniesie jaki艣 sukces. Czeka na fanfary 鈥 Mo偶e si臋 jeszcze kiedy艣 doczeka. By膰 mo偶e dotychczasowe (w jej ocenie) osi膮gni臋cia s膮 zdaniem matki po prostu zwyk艂ym nale偶ycie wykonanym zadaniem鈥?

Opuszcza艂a dom bez przesadnego 偶alu; wizyty ograniczy艂a do 艣wi膮tecznych wyst臋p贸w, z聽 czasem i te okroi艂a do niezb臋dnego minimum, wywo艂ywa艂y w niej bowiem niedosyt, a mo偶e聽 niesmak 鈥 Teraz sama jest matk膮. Jak膮? Chyba nie najlepsz膮, a mo偶e wymagania co do matczynej instytucji ma zbyt wysokie? Dzieci ma co prawda jeszcze ma艂e; dadz膮 jej na pewno wiele okazji, by si臋 wykaza膰. Ona jednak czuje, 偶e powieli wzorce. Chyba ju偶 zaczyna powiela膰鈥 艁apie si臋 na tym, 偶e ka偶de ze swoich dzieci darzy innym uczuciem. Pomi艅my mi艂o艣膰, bo tak jak matka j膮 kocha tak i ona kocha bezwarunkowo swoich potomnych, ale 鈥 lubi inaczej, za co艣 innego. Zauwa偶a, 偶e traktuje ich czasem niesprawiedliwie. Powiecie, 偶e przecie偶 wie jakich relacji z matk膮 pragn臋艂a, wi臋c niech wypiel臋gnuje takie we w艂asnym ogr贸dku. Taki zapewne ma plan, ale wzorowa膰 chcia艂aby mie膰 si臋 na kim 鈥

Czytaj wi臋cej: https://kobietapo30.pl/matka-mnie-chyba-nie-lubi/