Archiwum dnia: 22 marca, 2019

Czarno na bia艂ym!

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: tekst

Ten wpis b臋dzie brutalny i wiem, 偶e si臋 powtarzam, ale dziury w sercu szmat膮 nie zapchasz.

Tak, mam w sercu wielk膮 dziur臋, kt贸rej nijak od dw贸ch prawie miesi臋cy nic nie jest w stanie uleczy膰.

Licz臋 sobie 62 lata, ale jestem zdrowa na umy艣le i to, co pisz臋 jest zgodne z prawd膮.

Nie boj臋 si臋 tego, 偶e czyta mnie najbli偶sza rodzina, ciekawa ka偶dego wpisu i nie boj臋 si臋 pot臋pienia, bo pisz臋 sam膮 prawd臋 i o tym jak ja si臋 czuj臋.

Czuj臋 si臋 fatalnie, bo po 艣mierci mojej Mamy dowiedzia艂am si臋 jak ma艂o by艂am dla niej wa偶na, tak jakbym nie istnia艂a, cho膰 ma艂a dwie c贸rki.

Czuj臋 si臋 jakbym wypad艂a sroce z pod ogona i kompletnie nie nale偶a艂a do rodziny – odsuni臋ta i zlekcewa偶ona.

Mia艂a艣 Mamo dwie c贸rki, ale ka偶da inna i one nie mia艂y nigdy dobrych ze sob膮 kontakt贸w, bo聽 o to nigdy nie zadba艂a艣, a po swojej 艣mierci por贸偶ni艂a艣 je tak, 偶e tego ju偶 nigdy nie da si臋 naprawi膰!

Wydziedzczy艂a艣 mnie dokumentnie i nigdy nie chcia艂a艣 tego sporostowa膰, cho膰 by艂am przy Tobie przez ostatnie dwa lata na ka偶de wezwanie i te偶 si臋 Tob膮 opiekowa艂am.

Sprawi艂a艣 z premedytacj膮, 偶e budz膮 si臋 z 偶alem o poranku, a w ci膮gu dnia miel臋 temat i analizuj臋, a wi臋c i k艂ad臋 si臋 spa膰 z pytaniem – dlaczego?

Tu nie chodzi o pieni膮dze, ale o fakt, 偶e mog艂a艣 to naprawi膰 w ci膮gu choroby, ale tego nie zrobi艂a艣 i to boli jeszcze bardziej.

Ja nigdy si臋 z tym nie pogodz臋 i cho膰 stara ju偶 jestem, to zawsze chcia艂am by膰 Twoim dzieckiem, a Ty mnie potraktowa艂a艣 tak jakby mnie wcale nie by艂o.

Dlaczego ja nie zauwa偶y艂am przez tyle lat, 偶e nie by艂am Ci bliska i na samym pocz膮tku choroby usiad艂am do komputera i napisa艂am list do Ciebie, kt贸ry wr臋czy艂am Ci na samym pocz膮tku choroby w szpitalu.

Powiedzia艂a艣, 偶e przeczytasz go po wyj艣cu ze szpitala do domu i nigdy nie wr贸ci艂a艣 do tego listu, a ja mia艂am nadziej臋, 偶e sobie o nim pogadamy i powspominamy! – Tekst listu poni偶ej!

Zawsze Ciebie kocha艂am i podziwia艂am, a Ty nie potrafi艂a艣 si臋 do listu odnie艣膰 i zosta艂am z r臋k膮 w nocniku.

Nie lubi艂a艣 u mnie sp臋dza膰 艣wi膮t, bo zaraz gna艂a艣 do drugiej c贸rki i tam sobie siedzieli艣cie do p贸藕nych godzin, z alkoholem w tle, a i przez 40 lat nie zrobi艂a艣 ani razu obiadu w swoim domu, by zbli偶y膰 do siebie dwie c贸rki.

Mamo podlewali Ci ten alkohol, bo wiedzieli, co robi膮, a robili聽 to dla kasy!

P艂aci艂a艣 za remonty, bo oni wiedzieli, 偶e po Twojej 艣mierci mieszkanie zyska na warto艣ci – sprytne!

Taka sptrytna taktyka d艂ugoterminowa.

Gdybym wiedzia艂a jak mnie za艂atwi艂a艣, to bym tego listu nigdy nie napisa艂a, bo i po co?

Mia艂am ogromne problemy osobiste – nie wspar艂a艣.

Mia艂am pr贸by samob贸jcze – nie wspar艂a艣, bo lepiej by艂o milcze膰 i si臋 nie wtr膮ca膰.

M贸wi艂a艣 rozwied藕 si臋, ale nie proponowa艂a艣 swojego dachu dla mnie i moich dzieci!

Wol臋 Ciebie Mamo pami臋ta膰 jak w tym li艣cie, ale zdaje si臋, 偶e bardzo si臋 pomyli艂am.

Odesz艂a艣 i nagle m贸j telefon zamilk艂 i nikt ju偶 o mnie nie pami臋ta.

Nikt nie powie, 偶e przyjd藕 na kaw臋 – porozmawiamy.

Czuj臋 si臋 jak zbity pies, jak kto艣 ma艂o wa偶ny, a tak by艂am potrzebna przez dwa lata, kiedy ta Twoja druga c贸rka odpoczywa艂a na wczasach, kiedy聽 Ty zmaga艂a艣 si臋 z ci臋偶k膮 chorob膮 i by艂am przy Tobie.

Umiera艂a艣 bardzo d艂ugo i s膮dz臋, 偶e cierpia艂a艣 maj膮c 艣wiadomo艣膰, 偶e tak bardzo mnie skrzywdzi艂a艣!

Musz臋 z tym 偶y膰 niestety, ale dziury w sercu nie jestem w stanie niczym zapcha膰.

Nie spodziewa艂am si臋 takiego obrotu sprawy, 偶e po Tobie zostanie mi tylko stara patelnia i to, co kupi艂am dla Ciebie z okazji imienin.

Mam w sobie takie my艣li, 偶e tylko usi膮艣膰 i wy膰 z b贸lu.

Nie wiem kiedy odwiedz臋 Ciebie Mamo na cmentarzu, ale mo偶e by膰 tak, 偶e nigdy!

„Mamo, ja wszystko pami臋tam jak bardzo stara艂a艣 si臋 wychowa膰 nas na porz膮dnych ludzi, ale mo偶e od pocz膮tku opowiem Ci, co pami臋tam:

Babie Do艂y, rok 1959 bodaj偶e, kiedy ja, jako szkrab ucieka艂am Ci z domu nad morze i z艂azi艂am po stromych wydmach, albo znajdywa艂a艣 mnie w lesie na jaki艣 drzewie, bo ju偶 w贸wczas lubi艂am chodzi膰 swoimi drogami ku Twojej udr臋ce. Pami臋tam, 偶e uszyte przez Ciebie porci臋ta, rwa艂am na gwo藕dziach i potem ba艂am si臋 do tego przyzna膰, a tak偶e jak przychodzi艂am zakrwawiona, posiniaczona, a Ty jecha艂a艣 na pogotowie, aby mi te szramy zaszyli. Pami臋tam, gdy opowiada艂a艣 o czasach wojny i jak by艂a艣 g艂odzona jako dziecko, przez swoj膮 macoch臋, a potem jak zacz臋艂a艣 pracowa膰 w wieku 14 lat, jako ma艂a dziewczynka w szwalni i 聽przekrada艂a艣 si臋 聽po ulicach wojennej 艁odzi. Jak Niemcy przychodzili i robili w domu przeszukania, a Radogoszcz poszed艂 z dymem poch艂aniaj膮c pracuj膮cych tam ludzi.

Po przeprowadzce do Ustki, pami臋tam jak gotowa艂a艣 bielizn臋 聽w kotle i strasznie si臋 oparzy艂a艣, a Ojca w domu nie by艂o d艂ugie miesi膮ce i wszystko by艂o na Twojej g艂owie, a ja w艂a艣nie posz艂am do pierwszej klasy, a Ty w wolnych chwilach robi艂a艣 nam zabawki – takie mebelki dla lalek. Pami臋tam, 偶e po po艂o偶eniu nas spa膰, pisa艂a艣 w kuchni wiersze w niebieskim zeszycie, albo d艂ugo rozmawia艂a艣 z Ojcem, kt贸ry przyjecha艂, a by艂 w domu go艣ciem z racji swojej pracy. Pami臋tam, 偶e cz臋sto p艂aka艂a艣 w czasie tych rozm贸w, a do tego opiekowa艂a艣 si臋 bratem Ojca, kt贸ry nie mia艂 si臋 gdzie podzia膰, a potem zwali艂 Ci si臋 na g艂ow臋 brat nast臋pny, bo te偶 nie mia艂 si臋 gdzie podzia膰 i to wszystko na Twoj膮 biedn膮 g艂ow臋.

Potem nast臋pna przeprowadzka i Ojciec ju偶 w domu, ale czasami sobie my艣l臋, 偶e lepiej nam by艂o bez niego. Wieczne awantury i alkohol i tak min臋艂o 17 lat, w kt贸rych walczy艂a艣 jak lwica o nasz dom, pracuj膮c jednocze艣nie. Pami臋tam, jak pomaga艂a艣 mi robi膰 do szko艂y zadania z plastyki i wszystko potrafi艂a艣. Nie by艂 Ci obcy m艂otek, gw贸藕d藕, malowanie, remonty, poniewa偶 nie mog艂a艣 liczy膰 na nikogo, bo jeste艣 przecie偶 jedynaczk膮.聽

Nasta艂 dzie艅, 偶e trzeba by艂o z domu ucieka膰, bo poziom awantur przybra艂 apogeum. Wysz艂y艣my z domu z paroma ciuchami do zupe艂nie mi obcych ludzi. Chcia艂a艣 mnie z siostr膮 uchroni膰 przed psychicznym zn臋caniem si臋, aby艣my wszystkie nie zwariowa艂y. Mieszkanie poza domem przez p贸艂 roku i znowu wszystko by艂o na Twojej g艂owie. Dorasta艂y艣my, uczy艂y艣my si臋 i trzeba by艂o nas ubra膰, zakupi膰 podr臋czniki, zeszyty i sama na to wszystko pracowa艂a艣 i d艂ugo by wymienia膰 i pisa膰 o Twojej dobroci, cierpliwo艣ci i pracowito艣ci, a do tego nigdy si臋 nie za艂ama艂a艣. Zawsze Ci臋 podziwia艂am, zawsze by艂a艣 dla mnie wzorem i wybacz, 偶e kiedy odesz艂am z domu i za艂o偶y艂am swoj膮 rodzin臋, by艂o mnie mniej w Twoim 偶yciu, ale w贸wczas to ja musia艂am zadba膰 o swoj膮 rodzin臋 i wychowa膰 swoje dzieci na porz膮dnych ludzi. Zadanie wykona艂am i teraz Mamo jestem my艣lami bli偶ej Ciebie, bo mam teraz na to czas. Dzi臋kuj臋 Ci Mamo za wszystko i k艂aniam Ci si臋 w wielkiej atencji”.